-
Posts
170 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edyta_D_R
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Edyta_D_R']Czesc , musze dodac od siebie pare slow, moze to zabrzmi cynicznie , ale sami ustalalismy , ze na razie z pomoca dla schronu wstrzymac sie trzeba, dziewczyny a robicie zupelnie co innego... Przeciez to co robi kierowniczka to istny szantaz: ledwo co pozbedzie sie szczeniakow, a juz sa nastepne.Teraz jak wyciagniecie znowu kilka, przybeda kolejne...i ktos juz tu pisal kiedys ze to bledne kolo, ale tak jest i wiem , ze serce was boli, ale to sie nie skonczy- szczeniakow przybywa i tyle:angryy: Brak mi slow-bo widze ze sie angazujecie, ciesze sie kazym malym sukcesem, ale powoli watpie w sens tych dzialan..:-([/quote] A te zwierzaki cierpia...przez glupote jakiejs jednej pseudo obronczyni zwierzat -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Mośka']Bardzo mi przykro, ze musze to powiedziec: Arko, nasze nadzieje co do adopcji suki byly złudne :-( Temat suki juz nieaktualny... Spojrzcie na te mordki, kto da im szanse???? Dla bialego misia juz za pozno, ale rodzenstwu mozemy dac jeszcze szanse :placz: Czesc , musze dodac od siebie pare slow, moze to zabrzmi cynicznie , ale sami ustalalismy , ze na razie z pomoca dla schronu wstrzymac sie trzeba, dziewczyny a robicie zupelnie co innego... Przeciez to co robi kierowniczka to istny szantaz: ledwo co pozbedzie sie szczeniakow, a juz sa nastepne.Teraz jak wyciagniecie znowu kilka, przybeda kolejne...i ktos juz tu pisal kiedys ze to bledne kolo, ale tak jest i wiem , ze serce was boli, ale to sie nie skonczy- szczeniakow przybywa i tyle:angryy: Brak mi slow-bo widze ze sie angazujecie, ciesze sie kazym malym sukcesem, ale powoli watpie w sens tych dzialan..:-( -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Edyta_D_R'][CENTER][IMG]http://www.dogiadopcje.republika.pl/bannery/adopcje.gif[/IMG][/CENTER] [/quote] noi nie umiem, ale adres strony to: [url]www.dogiadopcje.republika.pl[/url] -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[CENTER][IMG]http://www.dogiadopcje.republika.pl/bannery/adopcje.gif[/IMG][/CENTER] -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
A ja to już całkiem nie mialam czasu aby zasiasc do internetu.Ale na chwilke dzis udalo sie: więc calej dogomaniackiej druzynie sle zyczenia swiateczne, zeby marzenia sie spelnialy. Pozdrawiam. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Mośka']Wiesci z wczoraj ze schroniska: 1. dzikusek spod domku powoli wychodzi i oswaja sie. 2. 8 szczekanikow ma sie OK (jeszcze)...:roll: 3. sa 2 nowe szczeniaki ok. 5 mcy, przywiezione z Liwa, bezdomne, dzikie, dokarmiane przez starsza babcie Przyszly tez 2 duuze psy: ON i podhalan - zmar starszy pan i corka nie ma z nimi co zrobic. Na razie Jola odeslala je z powrotem, bo sa strasznie silne i podobno by sie pozrywaly, ale...dla dobra psow moznaby poszukac im jakichs domow. Przydaliby sie Wegrowiacy do zrobienia im zdjecia. Szczeniakom zreszta tez. HALO WEGROW, jest tu kto???[/quote] No jestem , jestem. Dorki ale sama mam teraz problem z moim psem, ktory jest powaznie chory- cukrzyca , i nie musze chyba dodawac , ze pomocy dla niej szukamy w warszawie. wczoraj bylysmy na pierwszych badaniuch- bo juz staruszka oslepla i zastanawiamy sie nad operacja. Na szczescie serduszko ma ok. Postaram sie , naprawde zrobic zdjecia , ale dzis i jutro pewnie mi sie nie uda bo dlugo pracuje, w sobote znow w warszawie. dam znak oczywiscie, jesli do soboty nie uida mi sie zrobic zdjec- ale sie postaram ( moze troche urwe sie dzis z pracy). Co mdo szczeniakow tych 8, to niew iem czy to nie sa maluchy od suni , ktora p.J zabierala sama z miasta( bo jedna sunie ciezarna przywozila do schronu jakis czas temu). Wiem tez ze sprawy schronu maja byc poruszone na komisji w Urzedzie Miasta, na \dniach moim zdaniem. Pozdrawiam -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Ania W']Agusia niestety my zawsze mamy problemy z transportem i nie wiem czy moglibyśmy tak na już dać odpowiedź...Załatwienie ostatniego transportu do Węgorwa zajęło prawie miesiąc. A mogłabyś napisac coś więcej jakie to deski? Edyta, a skąd mielibyście wiedzieć ? ;-) A wracając (krótko!) do tematu adopcji to ja nie oczekuję od ciebie zapewnienia indywidualnego testowania wszystkich psiaków u siebie w domu ;-)Ale jakbyś czasami mogła sprawdzić psiaka , chociaż po kontem chodzenia na smyczy. Chociaż to też może być trudne , bo przypomniałam sobie że wyjście jest tak zatkane , że trudno tam przejść z większym psem ( mniejszego można przenieść)[/quote jesli wy wiecie, a nie jestescxie na miejscu Co do sprawdzania - ok, postarm sie -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']Coś słyszałam , że to burmistrz dał pieniadze na studnie...... może niech Marlena wyjasni, bo okaże sie , że jej datek nie poszedł na studnie wcale.Ale tez do końca tego nie rozumiem, ponieważ p.Z.B. sprzedał juz grunt na którym stoi schronisko, to sa wieści z UM. Edyto, co sie tyczy smyczy, to cała walizkę obróżek i smyczy nowych podarowała Osiołek psom w Węgrowie, duża zółta walizka tam to wszystko jest .Czyli można na spacery wyprowadzac bo jest na czym.[/quote] No to swietnie w takim razie...jak widzicie ludzie z wegrowa sa extra poinformowani. ... -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='xxxx52']prawda jest ,ze informacje ze schronisk potrzebne do adopcji sa utrudnione,z powodu mozliwosci czasowych pracownikow schroniska,stresu pieskow.Psy inaczej zachowuja sie w domu a inaczej na lancuchach czy kojcach.Zeby dobrze pieska poznac ,najlepiej zabrac go na pielesze domu tj.czyna rodziny zastepcze.Wtedy mozna obserwowac pod katem przyszlej adopcji.Dotyczy to pieskow promowanych.Mozna dla tak dobrze poznanych pieskow znalezc odpowiednia rodzina.Gwarancje na 100%idealna adopcje nie ma sie nigdy.przyczy oddania psow sa rozne np.losowe,ale szanse na to ,ze jako czlonek rodziny do konca swojego psiego zycia pozostanie z jednym wlascicielem sa b.duze. Zapomnialam nadmienc,o istotnym kryterium adopcji ,tzn,o tej modnej alergii.Dlatego przed adopcja nalezy dowiedziec sie(w przypadku pierwszego psa)czy nie ma w rodzinie obciazenia genetycznego w postaci alergii.Nastepne trudne adopcje dotycza psow zaliczanych do tzw.bojowych.przy tych nieslusznie nazwanych pieskach,ktore maja tylko sile,a poza tym sa to psie anioly. Osoba starajaca sie o takiego pieska musi dostarczyc swiadectwo o niekaralnosci,kontrole sa obowiazkowe,powinien miec czip,czy tatuaz,byc wykastrowany,przejsc test sprawdzajacy czy moze chodzic bez linki,bez kaganca,i te inne testy jak przy innych pieskach sie stosuje,musi byc zarejestrowany u wet. Uwazam ,ze adopcje to sa dla mnie najbardziej odpowiedzialnym zadaniem,najtrudniejszym.Opowiadamy przeciez za zycie i los zwierzcia!ojej przepraszam ,ze sie tak rozpisalam koncze gdyz zasmiecam watek)[/quote] Niestety w sprawie domku zastepczego nie moge pomoc, sama mam dwa psy- rotki, na podworku , ktore na kazdego innego reaguja agresywnie, i dwa koty w domu (mamusie i dwumiesieczna coreczke, wiec to odpada),jedynie to ze jestem na miejscu i czasem moge wygospodarowac troche czasu ( np. w soboty) bo w tygodniu pracuje w sumie do 15 , lub dluzej. Chyba ogolnie marny ze mnie pomocnik. Nie wiem , ale moim zdaniem najlepsza bylaby osoba tam na miejscu, zatrudniona w schronie, ktora by mogla w ten sposob sie nimi zajmowac ( bo jak wiemy p. joli nie mozna jeszcze dodatkowo tym obarczyc, i tak ma duzo pracy). Gdyby byl inny kontakt z kierownikiem schroniska..... Nie wiem czy proby wyprowadzan9ia psow na smyczy moglyby sie powiesc- nie wiadomo jak ze smyczami , czy sa- czy nie ma... Nic nie wiadomo... Ale , macie mojego maila- prosze piszcie , jak bede miala konkretny cel wyznaczony , jaki pies? , co sie dowiedziec? itp., sprobuje pomoc. tylko czy zostane wpuszczona za brame schronu? zobaczymy. pozdrawiam Edyta -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='bea100']Kochane cioteczki, zajrzałam na ANF, mamy tam jeszcze 680 zł na budy dla Węgrowa- darczyńcy mieli na pewno nadzieję wpłacając, że te budy będą przed zimą. Uważam, że trzeba by uruchomić tą wpłatę teraz. Co Wy na to? Można by dopłacić do innych zamawianych bud, albo tych co się robią...te pieniądze na TEN cel nie powinny leżeć i gnić bezproduktywnie na końcie. Jakieś pomysły? Jesli nie na budy to może na kojec porządny by starczyło? Taki z dachem z siatki by odkuć psy z łańcuchów. Ja mogę przesunąć te wpłaty ( za porozumieniem oczywiście) jeśli ten cel byłby np ważniejszy. Tylko- ktoś musiałby się zając tym tam na miejscu. Martwi mnie, że te pieniądze tak leżą i leżą sobie. Bo kasa na cel-woda poczeka do czasu zagospodarowywania docelowego schroniska i to jest jasne. Chyba, że ktoś z darczyńców-w międzyczasie dokona przesunięcia na inny cel.[/quote] Nie wiem co w schronie kombinuja apropos wody ( studni) , ale wiem za to ze marlena z rolmleczu przkazala jadwidze na studnie 200zl, wiec chyba zamierzaja zaczac ja kopac przed zima.Mieli starac sie jeszcze o pieniadze dodatkowena ten cel- nie wiem sama. Wiec mysle , ze po jakims uzgodnieniu np. z p.jola, moze ona ma lepsze informacje , bedzie mozna kase o ktorej mowicie jakos inaczej rozdysponowac. Co do informacjach potrzebnych do adopcji, sprobuje pomoc, ale jak to wyjdzie- nie wiem. Zauwazylam ze ostatnio brakuje mi czasu nawet na sprawy zwiazane z praca, ale postaram sie. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Ania W']Słuchajcie mam prośbę. Ponieważ jak na razie dystrybucja psiaków idzie nam dobrze...No dobra znalazłam kolejny cel w życiu. Wstawię teraz kilka fotek a resztę napiszę na koniec... To sunia , która zwróciła moją uwagę w październiku , ale potem była akcja corgi i trochę o niej zapomniałam. Ona niemal przechodziła przez siatkę jak kogoś zobaczyła...Chyba jest młoda (obejrzałam ząbki na jednym ze zdjęć ;-) )Taka niepozorna...Roboczo ochrzciłam ją Mycha ( nie wiem czy byla juz jakaś Myszka w Węgrowie), bo taka bliżej nieokreślonego koloru i na głowie ma trochę taki wzorek jak myszka Miki na pierwszym i na ostatnim zdkjeciu jest ta suka co sie zawsze lasi. Na srodkowym jest pies. Zwroc uwage ze ta sunia jest z psem mniejszym w boksie , bialym z czarna latka na glowie.Pies jest w pierwszym boksie jak sie wchodzi ( zaraz za barym) a suka w nastepnym . pozdrawiam , i mam nadziej e na wspanialy dom dla niej. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Ania W']Teraz zaczełam się zastanawiać ale jestem na 95 % pewna :cool3: Zdjęcie 2 i 3 były robione tego samego dnia (bankiet). Pierwsze i pozostałe z dwiema sukami były robione o ile się nie mylę 8 października. Ja też jak oglądałam zdjęcia to sobie pomyślałam , że zmienia kolory w zależności od oświetlenia ale ona na pewno była z Rudą Łatą w boksie mnie się obydwie fajne wydały :p W każdym razie w domu jeszcze sprawdzę![/quote] Na moje oko to rzeczywiscie dwa psy , bo powiem szczerze ze ja tez na ta sunie zwrocilam uwage , a obokn w boksie jest drugi prawie identyczny psiak , tyle , ze pies , nie suka. dziewczyny jak to w koncu bedzie z tym schronem weghroweskim , my niby na miejscu ale nic niew wiemy. podejrzewalismy ze , jest to prywatna inicjatywa jadwigi , ale w sumie dopiero teraz czytam co i jak na forum. Poza tym ludzie z wegrowa tez nie chca sie mieszac w sprawy schronu , bo pare razy p. j .a miala takie pomysly , ze ... ale to na dluzsza opowiesc, gdybysmy jescze kiedys mialy sie spotkac. Ale co my mozemy zrobic? dajcie znak, jak cos trzeba. Choc nie zawsze ( codziennie ) przegladam forum. Pozdrawiam , i dziekuje za pomoc przy adopcjach . trzymam kciuki za dalsze. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']Dzieci Malej Mi mają ponoc trzy miesiące, ok. miesąca temu byly szczepione p\wirusówkom , nie dostalam żadnego zaświadczenia ani książczki, za to spisano mnie z dowodu osobistego i wręczono 3 umowy adopcyjne które mają wypelnić nowe domki.Obawiam sie, że będę miala klopoty gdy odpukac maluszkom sie nie uda...... Migotkę dostalam już chorą byla osowiala, ponoc dostala ampycyline czy jakos tak, wet miejscowy ja badal, nie miala temperatury, nie miala wymiotow i nie miala biegunki tyle sie dowiedzialam. Jeśli jeśli trzeba podać Mgielce surowice podam adres ja dzis nie moge dojechać do Wawy. Nuka nie miala w samochodzie styczności z MM poniewaz siedziala z tylu na wycieraczce a maluszki z przodu w pudle, ani razu Nuka ich nie dotknęla. Mona byla w bagażniku i tez sie nie stykala.[/quote] Witam , przepraszam , ze sie noe odzywalam ale mialam okroooooooopneeeeeeee zamieszanie w szkole, wracalam codziennie po 21, i szczerze , ale nie chcialo mi sie juz nic robic. Co do stycznosci i zarazenia parvo , nie jestem pewna ale czy to troche nie jest tak jak z grypa u ludzi? Moim zdaniem wirus jest caly czas obecny w schroniosku ( przeciez tam nie ma zadnych warunkow do jakiejkolwiek higieny), i dlatego te psy choruja. Uklad odpornosciowy i tak dlugo walczyl z tym paskudztwem az w koncu nie dal rady. Zgadzam sie takze z tym , ze zaden szczeniak nie powinien tam ani na chwile "goscic" , bo bedzie z nim tak jak z tymi , ktore zabraliscie. Niestety z tego co sie oreintuje po przejrzeniu postow, na to bedziemy musieli jescze poczekac:shake: -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']Haniu moge bladym świtem w sobote podjechać, tylko przypomnij mi szczegóły na pw.[/quote] eniu jak myslisz o ktorej bedziesz w sobote w wegrowie. przyjechalabym do schronu.Dzis niestety obowiazki sluzbowe nie pozwolily mi zajrzec , ale juz zakupilam troche ryzu wiec zawioze jutro. Takze kurtke dla p.joli. Rozmiaru pani Joli nie znam , ale tak na oko ma 164 wzrostu. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
ah a, mam nadzieje ze spotkamy sie za tydzien w poniedzialek w schronisku, w zwiazku z rozmowa z burmistrzem. Pozdrawiam -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Olga132']moska pisała z tego co mamietam, że dzis miały budy jechać do Węgrowa - mam nadzieję, że pojechały jeśli chodzi o ten transport to ja juz nie wiem co mam powiedzieć...co z nimi rozmawiam to oni mówią- tak w tym tygodniu będzie transport..... nie wiem czy nie musimy zamówic sami jakiegos samochodu, bo inaczej wszystko nam zmarnieje... a terma tez leży na deszczu?[/quote] Musze tutaj obronic firme z wegrowa od transportu . Oni sami czekaja kiedy beda miec transport do warszawy i wtedy beda mogli zabrac te rzeczy. sami sie juz denerwuja ze to tak dlugo trwa. Rozumiem pilna potrzebe , bo warunki kiepskie na dworzu , mam nadzieje ze uda sie to zalatwic jak najszybciej. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
wlasnie, z relacji p. jadzi , to przyjechali i owszem z paletami( Rzeczywiscie jest ich sporo przy wejsciu do schronu) ale wypakowali je i pojechali. W sumie te budy naprawde sa ciezkie, a rak do pomocy nie ma . Panowie z interwencji na pewno by sie przydali , moze to tylko zwykle nieporozumienie, miejmy nadzieje. Probujemy zmontowac ekipe do pomocy i pojechac w tygodniu. zdjecia tych podwojnych bud na pewno zrobie , nie martw sie , ale czekam jak one beda juz w srodku. Reasumujac: Palety przyjechaly, ale budy nie wniesione. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
aha , do schronu znow podrzucono szczeniaki 2. Luzem , bez zadnego pudelka zostawiono je przed budynkiem przy schroinisku. Nie da sie ich zlapac bo cwaniaki male jak widza czlowieka wchodza pod ten domek , ktory jest na ceglach - ale to informacja z przed dwoch godzin , moze cos juz sie zmienilo. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Bylam dzis w schronie, kontaktowalam sie z ania w wiec ona wie mniej wiecej co i jak. Budy jeszcze sa nie wniesione , ale mysle ze juz w tym tygodniu na pewno to sie uda. Jutro cos wiecej bede wiedziec bo zbieramy ekipe do pomocy w ich przenoszeniu.Mam nadzieje ze w tygodniu bedzie troche cieplej , bo dzis bedac godzine i czekajac na kierowniczke zmarzlam niemiklosiernie- nie zazdroszcze p. joli oj nie , ona w sumie nie ma nikogo do pomocy, wiec co tu sie dziwic , ze wszystko tak slamazarnie trwa. zdjecie bud zrobie zatem jak juz w nich beda nowi lokatorzy. Trzymajcie sie cieplo. Postarm sie jescze dzis zajrzec! -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
nie zawsze bede mogla pomoc, ale w koncu jestem na miejscu wiec moze cos z tego bedzie. postaram sie . a teraz musze juz leciec. wyslalam kontakt do ani w. wiec czekam na maila. P.s wytlumacz o ktora bude dokladnie chodzi. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Dziekuje za mile przyjecie na forum . Sprobujemy cos zalatwic z tymi zdjeciami , byc moze dzis lub jutro . -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Witam , jestem ta dziewczyna z wegrowskiej szkoły- nauczyciel, która kręciła film o schronie. Niestety nie zawsze mam bezpośredni dostęp do netu ale w końcu udało się jakos zalogować. Wczoraj razem z druga wspólorganizatorka , Tomkiem, oraz przy uprzejmości ludzi z rolmlecza przewieżlismy , te dary które udalo sie uzbierac w naszej szkole. Glownie karme. Na dzien wczorajszy nie widzialam aby budy byly zasloniete kawalkami chodnika od wiatru ( ale byc moze nie zwrociulam uwagi). Co do przetransportowania bud z zewnatrz ( tych nowych od stolarza z wegrowa) to rzeczywiscie p. jadzia poinformowala nas , ze burmistrz mial dzis wyslac ekipe z interwencji do pomocy. Gdyby bylo cos waznego z waszej strony , a ja jestem na miejscu, chetnie deklaruje swoja pomoc!Pozdrawiam Edyta