Jump to content
Dogomania

Edyta_D_R

Members
  • Posts

    170
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Edyta_D_R

  1. To i ja sie dolaczam. Sto lat Eniu:):new-bday: :tort: :BIG:
  2. Dziekuje ewita za nowe allegro, a jutro , bo dzis juz nie zdazylam cos przesle na maila- w kopncu "zmusialam" mojego meza do roboty, i ......
  3. bafii, czy to na pewno jest dobry tytul watku? pies umiera w strasznych warunkach? Jest u Twojej cioci, i chyba jednak dostaje jesc, pic, bo przeciez dawno by juz nie zyl. ja tez nie jestem zwolenniczka trzymania psa na lancuchu, ale dopoki nie ma porzadnego kojca chyba Twoja ciocia nie ma innego wyjscia- co by bylo gdyby pies uciekl i jednak kogos pogryzl, albo wpadlby pod samochod??? Popros moze ciocie i rodzicow, zeby sprobowali wybetonowac mu kojec w srodku, tak , zeby nie mogl sie podkopywac, porozmawiaj z ciocia i wytlumacz jej ze pies potrzebuje kontaktu z czlowiekiem, bo jesli tego nie bedzie to naprawde zdziczeje calkiem. I jednoczesnie nie przestawaj mu szukac domu , jezeli ciocia tak go nie chce. Nie moze go przeciez wyrzucic gdzies , zeb znowu sie blakal. Przypomnij rodzicom tez ze i oni sa za psa odpowiedzialni , bo przeciez przygarneliscie go na jakis czas do siebie, moze spokojna rozmowa z doroslymi cos pomoze- nie mozesz byc taka na nie , bo nic nie wskurasz. Chociaz sproboj. Pozdrawiam:)
  4. [quote name='Edyta_D_R']wiec jescze raz probuje[/quote] i niebieski juz dziala uff
  5. [quote name='Edyta_D_R']noi nie umiem wstawic banerka sary z linkiem do allegro zrobionym przez kolejna psiare z wegrowa:([/quote] wiec jescze raz probuje
  6. [quote name='Edyta_D_R']mojej Sary jeszcze nie- caly czas u mnie:) Poprosilam Ewite o przedluzenie allegro.[/quote] noi nie umiem wstawic banerka sary z linkiem do allegro zrobionym przez kolejna psiare z wegrowa:(
  7. [quote name='Mośka']Czy w ostatni weekend byly jakies adopcje :roll: ?[/quote] mojej Sary jeszcze nie- caly czas u mnie:) Poprosilam Ewite o przedluzenie allegro.
  8. [quote name='carmen888']Edyto wybacz niewiedzę, ale na jakim mailu?[/quote] przeslalam wiesci o sarze do osob z watku , ktorych mam maile. Ale ogolnie najwazniejsze wzmianki daje tu na watku.
  9. Super super i jeszcze raz super- czekamy na zdjecia. Kubusiu samych szczesliwych dni w nowym domku- szybko nauczycz sie jezyka:)
  10. [quote name='tossaa']powiem tak aby bylo jasne !!!! dziewczyny jak bedzie ktos godny aby ja mu powiezyc to przkaze Amelke - i nie o kase tu chodzi- bez takich sugestii- a o odpowiedzialna osobe ,która da CZAS Amelce jeszcze raz CZAS , którego ja nie mam za dużo , CZAS I ODPOWIEDZILNOść - nie dam Amelki komus kto tylko sie pojawi - dam komus kto ma czas i bedzie umiał zaopiekować się nią - !!! Tossa ja Cie naprawde rozumiem i mysle ze reszta sztuk z dogo tez, dla takiego psiaka naprawde trzeba miec czas, a u was taaaaaaaaaaaka gromada. Trzymam kciuki , zastanow sie nad propozycja zmiany nazwy watku. wtedy moze ktos sie odewzwie. I wcale nie zapominam o Amelci, to bratnia dusza z moja chora sunia. Pozdrawiam
  11. a ja to juz calkiem opuscialm sie w wiesciach kazikowych , bo do mnie przyblakaly sie wisci sarowe:) Ale mam nadzieje ze wszystko wmiare ok z kaziem, I z Toba Alu:)
  12. Sara zostala dzis zaszczepiona przeciw wirusowkom, szczepienie na wscieklzne za 2 tygodnie. Byla bardzo dzielna, pomimo niesprzyjajacego zapachu gabinetu weta, na zastrzyk zareagowala bardzo lagodnie. Jutro sprobuje przeslac nowe zdjecia, mysle ze ania w, lub enia pomoga mi je wstawic na dogo. Rreszta wisci na mailu.
  13. [quote name='enia']Edytko czy są jakieś telefony z allegro? Podobno jest dwóch obserwatorów :roll:[/quote] Nikt na razie do mnie nie dzwonil , ani nie pisal, szkoda, ale co nagle to po diable, wiec czekam z cierpliwoscia, Marzena sory za brak kontaktu , w sobote bylam prawie caly dzien u amy , i nie wzielam telefonu , nie m,oglam do ciebie zadzwonic,
  14. Witam, wczoraj nie mialam wogole dostepu do netu, nie bylo u nas pradu- jakiejs fazy nie znam sie na tym, Dziekuje wszystkim za pomoc, wizyta u weta na szczepienia przelozona na poniedzialek lub wtorek- bo wet stwierdzil ze dzis to jednak za wczesnie, sunia jest przesmieszna, i karna, wie co znaczy - nie wolno, chociaz niestety dalej goni za kotami, cala noc przesypia na poslaniu u nas pod drzwiami, wydaje mi sie ze nawet na siku nie oddala sie sama, aha nawet dobrze chodzi na smyczy:), Ewita z Enia zrobily super aukcje na allegro , to link: [URL]http://www.allegro.pl/item224719975__sara_mloda_puchata_sunia_porzucona_na_lakach_.html[/URL] Emir na razie sie nie martw, dopoki sytaucja jest u nas pod kontrola, to sunia bedzie tutaj, chyba ze jakis domek wczesniej sie znajdzie. Trzymajcie sie
  15. Mysle, ze mozna zaczac jej szukac domku, pomimo moich szczerych checi, jej pozostanie u nas jest pod wielkim znakiem zapytania. Zachlystnelam sie wczoraj ta wiadomoscia, ale biorac po uwage caloksztalt, wiem , ze gdyby udalo sie znalezc dom , bylo by dla niej najlpiej.zbieram sie do miasta, aha w ogloszeniu bedzie mozna zaznaczyc ze poies jest odrobaczony, odpchlony , i dojda jeszcze te szczepienia. Zal mi serce sciska..., na mailu przesylam dziesiejsze zdjecia Sary.
  16. [quote name='Mośka']Edyta, ja bym w Twoim przypadku nie martwiła się akurat o koty: pazury mają, to sunie nauczą porządku na swoim terytorium ;) Boje się jednak panicznie o rotki. Jaka to płeć? jak suni nie zaakceptują to jest duze ryzyko, ze kiedys na siebie niestety wpadna (dziura w ogrodzniu czy inne zdarzenia losowe)- a wtedy nie skonczy sie na podrapanym nosie :shake: No coż - trzeba poczekac....[/quote] Nasze rtki to malzenstwo- pies i suka, i to walsnie jest najgorsze , bo i zazdrosc moze sie pojawic, moze jednak powoili rozgladajmy sie za jakims domkiem , nie wiem sama, dzis byly cyrki , pogon za kotem , troche tez mi kotow zal , bo chodza wystaraszone, nie wiem sama co mam robic i myslec. BOja sie o nia , o koty, tylko o rotki nie , bo one sobie poraza w kazdej sytaucji, chyba. No widzisz , zmysl, taki wlasnie mam zwierzyniec, spory , bo i dzialke mam spora, ale nawet najlepsze warunki nie wystarcza gdy sie zwierzyna nie dogada, to na pewno troche za szybko na takie wnioski , ale musze byc stalym obserwatorem , co i jak. Na razie pozdrawiam
  17. musze jeszcze przeprosic za cale zamieszanie jakie tu wprowadzam , kontaktowala sie ze mna juz ewita , na razie podziekowalam jej za pomoc, wszyscy sie angazujecie, ale to ze ja bym cos chciala nie wiem czy dla zwierzakow jest wystarczajace.
  18. noi nadeszly pierwsze watpliwosci, napiasalam w mailu, a tu w skrocie moje przemyslenia bez emocji: 1. Dzis Sara zostala odrobaczona i odpchlona, jutro ja zaszczepie. 2. Tak jak rozmawialam z Moska, moja sytuacja domowa jest taka ze mam dwa psy- rotki( na podworzu w kojcu), dwa koty -domowe, z psami i kotami jest taki cyrk, ze psy sa zamkniete jak koty lataja po dworzu, koty zamkniete jak psy lataja po dworzu( i jak lataja golebie) 3. Sara jest odgrodzona od psow siatka, jest z drugiej strony podworka, ale nie wiem jak to bedzie w nocy czy nie bedzie sie przemieszczac, lub co, narazie siedzi u nas na schodach( nie chce isc w przygotowane dla niej miejsce, choc tam jest karmiona) 4. Dzis niestety puscila sie w pogon za jednym z kotow, drugi byl cwanszy i dal jej "po pysku" po kociemu. 5. W dalszym ciagu boje sie o konflikty w tym calym zwierzyncu.Teraz najbardziej sa naroazone koty : z dwoch stron, i Sara ze strony psow. 6. Jesli wszystko bedzuie sie ukaladalo pomyslnie sunia zostanie u nas, jesli jednak( odpukac ) nie, bede potrzebowala jednak pomocy. 7. Juz jutro bede tez probowala skombinowac bude, moze zrobimy jakis prowizoryczny na razie kojec, 8. Suka jest ciekwaska, troche boi sie np. rybek w oczku- oszczekala je, boi sie jak ktos szurnie noga, jest w nowym miejscu, wiec wcale jej sie nie dziwie. To na tyle dzisiejszego wieczoru, zobaczymy co ranek pokaze, ale naprawde sie martwie jak to bedzie wygladac. Dodam jeszcze ze w domu mam papuge, ktora na szcescie koty akceptuja( byla jescze przed nimi) Na dzis pozdrawiam. Dobranoc.
  19. dziewczyny, i chlopaki nie uwierzycie, ale sunia ma dom, i wcale nie musiala go daleko szukac, zostaje .......u mnie, o matko nie moge uwierzyc, szczegoly wyslalam w mailu, mozecie przeslac dalej do kogo nie mialam namiaru, ale jestem w szoku, jest juz odgrodzona od psow, wogole z calkiem inneh strony domu , tam jej daje jesc i wcale sie z tamtad nie rusza, ma zakupiona smycz, i wogole ,. o matko , bardzo sie ciesze , dziekuje za pomoc, i zapraszam na ogledziny sunki , jak bedziecie w poblizu wegrowa, P>S. z wolominem bylo zwiazne cale moje dziecinstwo- wakacje u babci, i z tej perspektywy w spominam to miasto bardzo mile, ale chyba moje opowiesci co tam moze jej sie stac , podzilalaly , na moja rodzine( wszystko zasluga tesciowej), ktora cala sprawe zalatwila, i powoiedziala ze pies zostaje i juz( zawiadiomila meza tak: ladne imie dla psa :Sara?, no ladne , aha no to fajnie) Dziekuje jescze raz wszytskim zaangazowanym , bo naprawde nie wiedzialm ze taki moze byc final tej calej sprawy, ale ojej, wczoraj wcale na to sie nie zanosilo) reszta szczegolow w mailu)
  20. [quote name='Mośka']No niezle, zakreciła sie cioteczka 2 dni i dalej zmyka ;) Słuchajcie, trzeba pomoc Edycie! Znalazla sunie-szczeniaka wałęsającą sie po polach ze sznurkiem na szyi. Podobna do Emirowej Cziki. Edyta, udało Ci się skontaktować z Folen? Sunia nie jest obecnie bezpieczna. Dom lub tymczas potrzebny na już![/quote] Folen tym razem naprawde nie moze pomoc, nie da rady.
  21. zdjecia przeslalam na te maile, ktore mialam , slaba jakosc , bo z komorki , ale i tak widac ze sunia ladna( nie umiemm wstawiac na dogo) kupilam juz tabletki ns odrobaceznie, przeciw pchlom, znalazlam tez chlopaka ktory chcial psa ze schroniska, suki nie bo cieczka i tak dalej , ale powiedzialam ze w razie czego gdyby sie zgodzil to gwarantuje sterylizacje,, ma dzis lub jutro podjachac do mnie i zobaczyc psa. Moze sie uda- jescze podjade do pani joli , i zapytam jej awaryjnie czy nie wezmie psa na tymczas , dzis lub jutro, pies na razie jakims cudem wlazl do nas na podworko, rotkki mam zamkniete w kojcu, wiec jakos przez te dwa dni jeszczee sunie przetrzymam, a pozniej zobaczymy- ale dalej prosze o pomysly. Pozdrawiam Edyta
  22. hej , prosze zajrzyjcie na swoje skrzynki mailowe, wyslalam maila do kogo mialam adres, moze cos poradzicie. pozdrawiam.
  23. tak mi przykro irysku z powodu berki-niech biega spokojnie za tm, jak bedziesz juz mogla to prosze napisz mi czy lekarz ustalil ze to byla wina operacji, a teraz trzytmaj sie cieplo.
  24. jak Amelcia znosi upaly? co wogole u Was slychac?
×
×
  • Create New...