-
Posts
170 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edyta_D_R
-
[quote name='allcia']no i jeszcze ewentualnie taka nasza mala bron przeciwko Boratowi-w razie potrzeby... Hodowla zwierząt Obowiązki właścicieli zwierząt Higiena zwierząt Rejestracja zwierząt i roślin chronionych Prawa zwierząt Rasy psów agresywnych Kot Leonarda da Vinci Ciekawostki Linki Postępowanie a agresywnymi psami RASY PSÓW UZNANYCH ZA AGRESYWNE, PSY RATOWNICZE Rasy psów uznanych za agresywne Rejestracja psów myśliwskich Rasy psów ratowniczych w Straży Pożarnej Psy dla Policji - komunikat Medialny rejestr ataków psów Postępowanie z agresywnymi psamiRASY PSÓW UZNANYCH ZA AGRESYWNE Pojęcie rasy psa uznawanego za agresywną wprowadza art. 10 ustawy o ochronie zwierząt. Przepis ten nakłada na hodowcę psa takiej rasy wymóg uzyskania zezwolenia na hodowlę od właściwego urzędu gminy. Aktem prawnym określającym rasy psów uznanych za agresywne jest Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 28 kwietnia 2003 r. w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne. Wymienia się tu 11 ras psów. Ustawa o ochronie zwierząt - tekst jednolity - t.j. Dz. U. z 2003 r. Nr. 106, poz. 1002.Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 28 kwietnia 2003 r. w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne - (Dz. U. Nr 77, poz. 687). http://huby.seo.pl/11_zwierzaki/img/psy/amerykanski%20pit%20bul%20terrier.jpg amerykański pit bull terrier pies z Majorki buldog amerykański dog argentyński pies kanaryjski tosa inu rottweiler akbash dog anatolian karabash moskiewski stróżujący owczarek kaukaski W 2005 r. Sejm uchwalił zakaz spuszczania (wszystkich) psów ze smyczy bez kagańca w miejscach publicznych i nakaz posiadania zezwolenia od psychologa na posiadanie psów i mieszańców ras uznanych za agresywne (w lipcu 2005 r. ustawa nie była jeszcze podpisana przez Prezydenta). Według uchwalonych przepisów na posiadanie psa jednej z jedenastu ras lub psa "w typie" tej rasy trzeba będzie mieć zezwolenie od psychologa wydawane w trybie podobnym jak pozwolenie na broń. Trzeba będzie się też ubezpieczyć od ewentualnych szkód wyrządzonych przez psa i przejść z nim szkolenie w szkole tresury. Niepodporządkowanie grozi więzieniem lub grzywną oraz utratą psa. no i chyba w zwiazku z powyzszymi nie ma o czym mowic...interwencja policyjna jak najbardziej i mozemy do Borata- albo prosba albo grozba... sprobujemy po dobroci i jak pan od rowerka -my wychodzimy z DOBRA WOLA>.... no coz ciekawe czy Borat o tym wie...z taka swiadomoscia - chyba nie przypisywal by sobie wlasnosci 5letniej do Kaukaza hmmm, tak zupelnie z innej beczki , to przeciez wiesz ze borat stwierdzil , ze pies taboret- to ostatni taki pies w Polscce i tylko on ma takiego, wiec pewnie nie zalicza go do zadnej z tych ras , tak wiec i kazika moze nie zaliczac.;) A tak na p[owaznie czekamy na wiesci z wierzbna po twyym tel.
-
No to ja moze w koncu sie odezwe po imprezie rodzinnej , HMMMMMMMMM, na pewno s[rawy nie mozna pozostawic od tak sobie: Po pieerwsze: trzeba dac czas facetowi do namyslu- mysle ze okolo tydzien 2. Jesli sie nie odezwie to zawiaomic go , ze nadal szukamy Kazia, i nastraszyc go dodatkowo nie wiem tekstem o Policji , czy tak jak Umka mowila o urzedzie gminy, czy cos 3. Na pewno jeszcze raz pojechac, jakby nic sie nie udalo od tych ludzi wyciagnac 4. I ostania mysl przyszla i do glowy , jesli gos chce zatrzymac tego psa , to upewnic sie czy mu tam na peno dobrze bedzie , najwyrzej sciemic ze to nie ten ktorego szukamy , w koncu temu BORATOWI:loveu: nie do konca zle patrzylo z oczu... 5. mysle ze jak to na wsi ludzie cos wiedza , ale dziwne ze nie wszyscy , bo czesci co sie pytalysmy to nikt psa nie widzial , czesc widzial i to czesto , wogoel naprawde pomeiszane sprawa- czeski film po prostu ale coz, 6. dzieki Ala za spotkanie , pomimo , ze nie udalo sie zalatwic sprawy , to w sumie mysle ze wyprawa byla jaks odskocznia, i akurat , jestesmy pewne ze Kazik , ma "jakis" dom , wiem w sumei na pewno przezyje, nie mysle zeby ci ludzie go przegnali , raczej beda chcieli wyciagnac kase . Tak , ze ranek minal sympatycznie i absolutnie nie zaluje ze wstalam tak wczesnie , chociaz rano bylam gotowa zabic za ta pobudke. Czekamy Ala na wiesci. W tyg , nie mam bardzo czasu , ale mysle ze moze uda sie cos wygospodarowac gdyby ktos sie odezwal. Pozdrawiam. bedzie dobrze.:multi:
-
i Ja tez zagladam i Amelko hop do gory , sloneczko , moze Tobie sie uda odzyskac wzrok. Dziewczyny apelujmy do wszytstkich, moze uda sie uzbierac fundusze na operacje. I wogole na karme i insuline. bo to naprawde pozadny wydatek- nie wiedza Ci co sei nie zetkneli z chorym psem. Amelko ja i moja sunia jestesmy z Toba!!!Trzymaj sie!!! A ludzi dobrego serca prosze - po prostu pomozcie!!!!:sad:
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Paulinaaa']Rozmawiałam przez telefon z p.Jolą ze schroniska..Jak wiecie ona juz tam nie pracuje. Powiedziala mi pewnie to co wy doskonale znacie..Brakuje jedzenia, rąk do pracy i hm..ogolnie kierowniczka. Dowiedzialam sie kiedy moge tam kogos znalesc i jutro pojde tam o 12.. Myśle, jak znalesc pieniądze na karmę... Moglabym zoragnizowac cos u mnie w szkole...porozwieszac w wegrowie jakies ulotki.nie wiem...ale potrzebna jest zgoda i chęc ze strony schronu... Moze Wy macie jakies pomysły? Macie doświadczenie w tego typu akcjach..ja jak narazie moge zaoferowac tylko moją pomoc.. Ale cos wymysle..MUSZE[/quote] Paulino , zajrzyj do swojej skrzynki na dogo, napisalam ci troche na temat twojego pomyslu pomocy. -
oj Umka, teraz to juz naprawde nie moge zawiesc:evil_lol: A tak wogole ktoras z dziewczyn pisala do mnie sms wlasnei ztym zapytaniem , ale mysle ze tu juz jest odpowiedz.Czekamy na razie na wiesci, czy ktos i gdzie go widzial. umka jest wygadana , wiec jesli nawet nic nie dowiemy sie do niedzieli, to mysle ze ju ona ludzi wypyta, ze hoho. Prawda Umeczko?;)
-
Jesli tylko bedziecie miec fundusze na operacje , oczywiscie ze ma sens, choc jesli pies ma juz swoje lata, to rzeczywiscie nie jest to latwa decyzja, niestety u mnie koszt operacji byl za duzy, tym bardziej wlasnie ze moja sunia ma juz prawie 15 lat.Ale badnie zawszemozna zrobic , weci w klinice dr garncarza to naprawde fachowcy , informuuja o wszytskim, zdaja sobie sprawe ze to nie sa koszty latwe do pokrycia dla kazdego. Takze , co moge poradzic , na spokojnie sie zastanowcie- i oczywiscie zrobcie dokladne badania okulistyczne , bo moze sa jakies wieksze szans ena uratowanie wzroku- co do wyjecia soczewek , pies ma inaczej niz u ludzi , i niestety nie da sie nic wstawic juz do jego oczu, ale to wszytsko na pewno powiedza w klinice. Jeszcze raz trzymam kciuki, goraco.;)
-
Ciesze sie wiec z wami i z Amelka, widocznie nie doczytalam , myslalam ze to tymczas- trzymam kciuki coby szybko wracala do zdrowia, a w takim towarzystiwe( wasze pozostale psiaki) mysle ze bedzie miec wielka chec zycia i ze wszytsko sie ulozy.Niestety u mojej suni zacma byla juz bardzo zaawansowana, ale wiem tez ze niewidomy pies moze sobie poradzic w zyciu calkiem niezle.
-
Ja również polecam dr Garncarza, niestety nie moge pomoc finansowo, moj pies tez ma cukrzyce, w tej chwili nie widzi takze juz na oczka- stad wiem , ze koszt operacji oczu ( ktora nie jest powiedziane , ze skonczy sie powodzeniem , ajesli tak to pies bedzie widzial z odleglosci metra) to ok 1800zl.Byc moze dr . Garncarz, zrobi jakis wyjatek , bo wiem ze chetnie pomaga w leczeniu bezdomnych zwierzat- takze jesli operacja - to byc moze opusci cene. Koszt insiliny i karmy dla psa tez nie jest maly- konieczna jest trafna daignoza cukrzycowa- aby ustalic optymalna dawke insuliny dla ps a- bo jak za duza to pies jest senny- wogole nieodpowiednie dawkowanie moze doprowadzic do spiaczki cukrzycowej- i smierci. Moj piesek- ma juz 14 lat- chorobe wykrylismy w lipcu, we wrzesniu juz nie widzial, na szczescie teraz przyzwyczail sie , i radzi sobie dosc niezle- pomimo tego ze nie widzi, ale pieskowi ktory nie widzi( mam na mysli Amelke) jak wiecie trudno znalezc dom. tzrymam kciuki.Mocno.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Edyta_D_R']Moim zdaniem najlepsza sa godziny pomiedzy 13-15, wtedy jest szansa ze kogos sie zastanie, bo szykuja jedzenie.;)[/quote] Aha , co do wieczora- to wtedy tyam juz nikogo nie ma , wiec mozesz sobie paulino odpuscic.p[sy dostaja jesc i schron jest zamykany i tyle, a czy z samego rana sa tam ludzie to nie wiem -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Paulinaaa']Byłam ok 16. A wieczorem nikt nie przyjdezdza zeby jeszcze zobaczyc i jakos oporządzic? To moze jeszcze bym sie teraz przeszla..Albo jutro pojde.[/quote] Moim zdaniem najlepsza sa godziny pomiedzy 13-15, wtedy jest szansa ze kogos sie zastanie, bo szykuja jedzenie.;) -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
radosnych , ciepłych i pełnych miłości świat -
[quote name='nika135']To się w głowie nie mieści :([/quote] bardzo mi przykro, wiem ze suni nic zycia nie wroci , ale mam nadzieje ze winni zostana ukarani za swoja bezmyslnosc- Takim ludziom powinni zabrac uprawnienia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To naprawde straszne:-(
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='marie']Zmysl! W necie raczej nie znajdziesz. Tu na watku gdzies byl przytaczany tekst decyzji, ale to jest 400 stron. Decyzja byla ~ pozna jesienia. Moze ktoras z dziewczyn ma ten plik zapisany.[/quote] Aniu dobra robota, niestety my w naszej szkole nie mamy szans na zbieranie funduszy- jedynie jedzenie. brawo.:Dog_run: -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Olga132']Evita -ale mi ciśnienie podniosłaś!!! Normalnie aż mi sie ręce trzęsą. DZiewczyny - my nie możemy tego tak zostawić. Przygotuję pismo - które będziemy musiały wysłać do burmistrza - może uda namówic sie kilka organizacji pro społecznych aby także wysłały takie pismo z zapytaniem co dzieje się z psami z Węgrowa po opuszczeniu przez ne tego miasta. Nie może być tak, że burmistrza to nic nie obchodzi!!! Na razie mam totalny chaos w głowie....ale MUSIMY coś zrobić !!!![/quote] Witam , ostatnie weisci z wegrowa: psow w schronie jest aktualnie 69 w tym 3 szczeniaki( takie po 8 miesiecy pewnie gdzies)np. te dwa co sie od poczatku baly wyjsc z budy , caly czas tam siedza nawet dzis nie dalo sie ich wogole ujrzec tak sie skulily w kaciku.Duzy bary ( ten przy "jadlodalni" poszedl do adopcji , wzial go pan z wegrowa i jescze jakas mala sunie. Psy nie sa wywozone do schroniska w postrowii mazowieckiej- czemu? nie wiem , zapewne plan sie nie powiodl bo przeciez wszystkie schrony sa przepelnione, p. jola nie pracuje, zostala tylko jedna pani , ktora wczesniej byla juz do pomocy i jakis facet, ale sa tylko do maja.dzis akurat psy mialy czysto, miski pomyte, wtygodniu dostaja jedzenie gotowane , w niedziele sucha karme. kierowniczka kupuje jedzenie i przedstawia rachunki urzedowi miasta , aoni przelewem splacaja.dziewczyny macie moj adres mailowy to dajcie znak , bo ja waszych adrseow nie mam , komputer siadl i wszytko poszlo. pozdrawiam -
Pianka , Monia i Rafik - wszystkie trafiły do nowych rodzin :-)
Edyta_D_R replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania W'][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/6471/dogomona3lc9.jpg[/IMG] [IMG]http://img131.imageshack.us/img131/6663/1jestemmonaeu1.jpg[/IMG] Proszę jakie zmiany - to już nastolatka. I jak zjaśniała na mordce ![/quote] Ciesze sie ze pieski znalazly domy! -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='evita.']Cioteczki- Byłam ciekawa jak przedstawia się teraz problem bezdomnych psów w Węgrowie i zadzwoniłam wczoraj do węgrowskiego Urzędu Miasta. Wygląda na to, że Węgrów, który do tej pory jakoś nie umiał poradzić sobie z bezdomnymi psami nagle doznał „olśnienia” i „dał radę”. Kiedyś, bodajże w Kurierze Mazowieckim mówiono, że psy będę odwożone do Ostrowii Maz. itp. Chciałam się zapytać czy rzeczywiście tak się dzieje. Otóż okazało się, że Węgrów postanowił „nie bawić się” w żadne zawieranie umów z konkretnymi schroniskami itp., tylko załatwić „psi problem” w białych rękawiczkach. Otóż Urząd Miasta w Węgrowie podpisał umowę z firmą z Mińska, przy pomocy której będzie rozwiązywał teraz problem psiej bezdomności. Firma ta- to firma hycla, który zajmuje się wyłapywaniem psów też w Mińsku i innych miejscowościach. Owa firma proponuje kompleksowe usługi- czyli gmina zawiera z nią umowę- hycel wyłapuje psy i sam odwozi je do schronów, z którymi współpracuje. Gminę to nawet nie obchodzi jakie to są schrony i gdzie te wyłapane psy jadą. Urzędniczka w UM zakrywała się niewiedzą, odsyłała do naczelnika i twierdziła że zna tylko firmę, która się tym zajmuje, a nie wie gdzie psy wożą bo ich to nie obchodzi. Także pan ze Straży Miejskiej był bardzo zadowolony z działalności hycla, który wczoraj już rozpoczął odłów. Strażnik mówił, że hycel przyjechał, sam złapał psy, zapakował itp. i sam do schroniska wywiózł. Też zasłaniał się niewiedzą i róznież nie chciał powiedzieć do jakiego schronu. W końcu stwierdził że tak naprawdę to ich już nie interesuje. Powiedział tylko coś o jakiś dwóch schronach, i że „jeden to koło Warszawy podobno, a drugi gdzieś dalej”. Odesłał do UM a urzędniczka do naczelnika, czyli jak zwykle „zaklęty krąg”. Z naczelnikiem rozmawiałam dzisiaj. Również nie chciał powiedzieć do jakiego schronu psy jeżdżą. Zasłaniał się tylko tym, że wie z jaką firma ma podpisaną umowę i co się dzieje dalej go już nie interesuje. Powołałam się na reportaż w TVP3, w którym jakiś czas temu mówiono coś o schronie w Ostrowii Maz. Naczelnik zaprzeczył, że z żadną Ostrowią umowa nie została zawarta i że psy tam na pewno nie trafiają i trafiać nie będą. W końcu udało mi się dowiedzieć, że hycel wozi psy do Wołomina. Sam tak twierdzi. Podobno te wyłapane wczoraj już tam trafiły. Niestety schron w Wołominie ma fatalną opinię, co zresztą potwierdza raport Psiego Anioła i p. Wypycha http://www.psianiol.org.pl/boz/mz/wolomin/index.htm Parę „ciekawostek” o Wołominie znalazłam też tutaj: http://www.viva.org.pl/index.php?id=153 Dziwne jest to. że ten schron ma jakąś „niesłychaną” pojemność i „elastyczność”. Mimo iż ma podobno tylko 20 miejsc- przyjmuje masę psów. Okazało się, że psy z Mińska , które do niedawna były wożone do Krzyczek, jeżdżą teraz też do Wołomina (notabene wyłapuje i wozi je tam ten sam hycel, którego firma podpisała niedawno umowę z Węgrowem). Co ciekawe do tego malutkiego schronu w Wołominie trafiają też psy aż z Ełku. I też wozi je ten sam hycel (jego firma) http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061116/REG30/61115015&nocache=1 To tylko kilka przykładów, a dokładnie przecież nie wiemy ile psów i skąd tam naprawdę trafia. To mi się delikatnie mówiąc nie mieści w głowie- jak tak malutki schron mieści aż tyle psów. Mogę sobie tylko wyobrażać jaka jest tam „rotacja” i co dzieje się z „nadwyżką”. Zresztą właśnie chyba z związku z tymi „nieścisłościami” i niemożliwością doliczenia się wielu psów Psi Anioł zawiadomił prokuraturę już chyba w 2006 roku. Podobno do chwili obecnej nic tam się nie zmieniło i interes „weterynarza”, który prowadzi ten schron kwitnie nadal. Czyli wiemy już na pewno, że teraz psy z Węgrowa jeżdżą do Wołomina. Obawiam się też, że część z nich trafia do Krzyczek. Wprawdzie nikt nie chciał tego potwierdzić, ale wiem że „miński” hycel od dłuższego już czasu woził i do Krzyczek i do Wołomina. Tylko teraz po całej aferze z Krzyczkami itp nikt nie chce się przyznać, że dalej psy jeżdżą do Krzyczek. Nie wiem tego na pewno, ale obawiam się, że część węgrowskich psów może tam teraz trafiać. Podreślam jednak, że są to już tylko moje domysły i przypuszczenia. Aha jeśli chodzi o psy, które przebywają obecnie w węgrowskim schronisku - naczelnik powiedział, że nie „zostały objęte tą umową z firmą z Mińska” tylko zostało zawarte porozumienie z kierowniczką schroniska i gmina „nie wtrąca się” teraz w to co dzieje się w schronisku i co stanie się z psami po całkowitej jego likwidacji. To takie mam niestety niezbyt wesołe wieści. Sorry, że nie są one optymistyczne, ale niestety rzeczywistość jest okrutna … :shake: P.S. Czy ktoś może wie bliżej jak wygląda teraz sytuacja w schronie w Wołominie ? P.S. 2. Sorry za chaos mojej wypowiedzi, ale pisałam wszystko „na świeżo”. Witam , choc sie nie odzywalam to jednak co raz sledzilam co tu sie dzieje, i az sie przestraszylam tym wylapywaniem , bo nic tu n amiejscu o tym nie bylo slychac. Przeczytalam to wczoraj , i dzis specjalnie rozgladalam sie czy jest tych psow mniej na ulicach-nie wiem ile ten hycel psow wylapal, ale z mojej obserwacji- niewiele- po jeszcze jest ich sporo w dalszym ciagu.Mysle , tez ze co do pisma do burmistrza to trzeba napisac po prostu o udostepnienie info gzdie psy dalej beda przebywac, bez uzasadniania tego prawnie , po prostu ze wzgledu na to ze nie obcy jest wam dziewczyny ich los, i chcecie pomoc w dalszych adopcjach. Znacie te psy jak nikt. Mysle ze uzyskacie potrzebne informacje , czy tez oficjalnie potwierdzicie te o schronisku w wolominie, wiec na zas nie ma sie co denerwowac. Po prostu zwyczajnie poproscie. A jesli juz to nie da zadnego rezulatu to w ostatecznosci droga prawna. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Edyta_D_R']Dziewczyny, ciesze sie zw was poznalam , ale tak jak ju7z tlumaczylam kiedys , ja chyba nie jestem tak zagozala obronczynia zwierzat i tyle... Nie jestem tez od odeniania ludzi czy dobrze zajmuja sie psem czy zle... Czasami mozna w ten sposob zaszkpodzic( ktoras z was opowiadala kiedys na koncercie historie psa, ktorego dokarmiali ludzie a jakies schronisko na silke chcialo go zabrac. Nie potrafie ratowac zwierzat za wszelka cene, i nie potrafie tak moxcno angazowac sie jak wy , jesli to zrozumiecie, i moje zdanie , ze np na cos sie nie zgadzam ja osobiscie( a wy przeciez mozecie miec inne zdanie),to mysle ze jeszcze poszajkujemy. wiecxej tresci w poczcie....[/quote] tak wiec zycze powodzenia , wytlumaczylam na pw eni i w mailu do mozki, a na forum i tak bede obecna- w piatek spotykamy sie z szajka wegrowska , moze tez cos wymyslimy, ale w takie numery juz sie nie pisze. Edyta -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']Edyta a Ty dokąd???? nie ma mowy zostajesz w naszej szajce.:lol:[/quote] Dziewczyny, ciesze sie zw was poznalam , ale tak jak ju7z tlumaczylam kiedys , ja chyba nie jestem tak zagozala obronczynia zwierzat i tyle... Nie jestem tez od odeniania ludzi czy dobrze zajmuja sie psem czy zle... Czasami mozna w ten sposob zaszkpodzic( ktoras z was opowiadala kiedys na koncercie historie psa, ktorego dokarmiali ludzie a jakies schronisko na silke chcialo go zabrac. Nie potrafie ratowac zwierzat za wszelka cene, i nie potrafie tak moxcno angazowac sie jak wy , jesli to zrozumiecie, i moje zdanie , ze np na cos sie nie zgadzam ja osobiscie( a wy przeciez mozecie miec inne zdanie),to mysle ze jeszcze poszajkujemy. wiecxej tresci w poczcie.... -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Folen']Ja również życzę wszystkich pomyślnego Nowego Roku, dla psiaków wiele serc do kochania.. Tak, obym tylko przez cały rok takich akcji nie miała, bo podobno jaki ostatni dzień starego roku taki cały nowy.. <evil_lol>[/quote] Rozumiem , ze poradzilyscie sobie jakos bez mojej pomocy, ciesze sie , ale ja na razie rezygnuje w angazowanie sie w sprawy schronu , po prostu mam jakies dziwne odczucia- wiec w nowym roku racezj nie bede sie udzielala( choc i tak moze zbyt malo zrobilam...) Mysle jednak , ze obrazaniem sie jesli ktos ma inne zdaniie nic sie nie wskora , ale co tam. Pozdrawiam. edyta -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Mośka']W koncu rozsuplalam zagadke. Schronisko w ostatnim czasie zostalo zaopatrzone w ponad 100kg karmy. Darczynca byl nieznany. Okazuje sie, ze mamy sprzymierzencow: http://e-beagle.pl/forum/viewtopic.php?t=1054&postdays=0&postorder=asc&start=270&sid=83920137b3da31740d5043e3b1923205 Tyle ze wiecie co to oznacza???? Zarejestruje sie na tamtym forum i zaprosze na nasz watek. OK? dziewczyny ale gdyby z mojej strony na miejscu bylo cos potzreba - pomoge. Aha , gdybyscie chcialy tez spotkac sie tu na miejscu sluze domkiem do obgadania spraw. Pozdrawiam -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
Edyta_D_R replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='ARKA']Trzeba robic ogolnopolska kampanie medialna-przeciwko temu obozowi smierci! I o wszystkich przypadkach informowac UM Wegrow aby nie slyszec-'a my nic nie wiemy'. Wysylajcie e-mail do: UM, powiatowego i kopia do wojewodzkiego.:mad:[/quote] Mysle ,ze sprawe nalezaloby jeszcze raz przemyslec , i nic nie robic na lapu capu, , jezeli fundacja emir podjela juz srodki prawne to tzreba czekac na ich roztrzygniecie. Misto tez podjelo decyzje , jak wiemy o likwidacji- to tylko kwestia czasu moim zdaniem.Wiem , ze wspanialle byloby wyciagnac te male stworzonka , ale naprawde , zdajmy sobie sprawe ze jak zabierzemy 4 szczeniaki przybeda kolejne cztery- albo i wiecej. Dziewcxzyny wiem ze szkoda psow, mi tez szkoda , naprawde, moze robie mniej niz wy, za to respekt dla was, ale zastanowmy sie - moze tzreba skierowac pomoc gdzie indziej, a do pani kierownik , jesli dalej sledzi ten watek- Niech sie pani opanuje, do diabla!!!!!!