Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Nie sadze, by ktos takie statystyki robil. Zreszta co porownywac ilosc psow w UK do Polski. I w UK rozne cuda sie dzialy, jednak finansami udalo sie dotrzec do ludzi...
  2. karjo2

    Anglia

    No to trzymamy lapy za negocjacje!
  3. Dagula, a przeczytalas co pisalam. Akurat i w UK usypiane sa slepe mioty i psy zbyt dlugo oczekujace w schronie, wiec niestety i ta metoda jest stosowana. Mozna sie z tym niezgadzac, ale co w zamian? Zwlaszcza przy takiej ilosci psow w kraju.. Zreszta to, ze schronisko jest czyste, boksy schludne, to nie oznacza braku problemow z przepelnieniem, brakiem finansow, ludzi... Pare minut wizyty, to za malo by oceniac...
  4. Niestety tak, ale zeby nie ruszyla karuzela od nowa, musi to byc powiazane z regulacjami prawnymi, odpowiedzialnoscia finansowa za posiadane psy i powolywanie nowych miotow. Inaczej jest to bez sensu :shake:.
  5. Rut, naprawde watki Ci sie nie pomerdaly, nudne juz sa te wtracenia, az taka masz potrzebe lansu na Dogo :diabloti:? A propozycje wysokosci kar juz sie pojawiaja: http://img229.imageshack.us/img229/893/pismo4cc.jpg
  6. No i do takich rozwiazan bedzie dochodzilo coraz czesciej, dopoki nie ureguluje sie znakowania psow z przypisaniem do czlowieka. A kara w przyzwoitej wysokosci..
  7. Saite, wyzsza kara za "ucieczke" niz za oddanie do schronu? Zreszta, znow docieranie szczegolow, mysle ze wiele rozwiazan wyszloby w trakcie pracy nad projektem.
  8. Nie, po prostu normalny, zdrowy labek. Wymaga wysilku, rozladowania i fizycznego i psychicznego. Przejrzyj watki, bo taki temat pojawia sie kilka razy tygodniowo ;).
  9. Saite, ciagle sie upieram, ze dopracowanie szczegolow takiego pomyslu zajeloby troche czasu. Znow oznakowanie i rejestacja, obowiazek wyrejestrowania po zgonie psa przez weta. PS. Dagula, pies w angielskim schronie przebywa tylko okreslony czas, potem jest usypiany jako nieadoptowalny. Pewnym rozwiazaniem sa domy tymczasowe i schrony prowadzone przez kluby ras.
  10. Rut, naprawde tak Ci zalezy na rozbiciu dyskusji, czy czytac ze zrozumieniem nie potrafisz? Polaczyc dzialke z mandatow od Kowalskiego za niedopilnowanie psa/suki ze schroniskiem (premia dla pracownikow) odlawiajacym takie "urocze" towarzystwo, pies oznakowany = kara dla wlasciciela/zysk dla miasta (schronu), pies nieoznakowany = neutralizacja za kase z podatkow/ mandatow itp. Fajna dyskusja, ciekawe rzeczy, moze jednak udaloby sie cos sensownego napisac, przedyskutowac z prawnikami tutejszymi coby bubel nie poszedl,puscic po forach i listach dyskusyjnych, pchnac jako inicjatywe spoleczna i mogloby to przejsc. Zysk dla miast zawsze mile widziany, wplywy do skarbu panstwa tez, wiec moze moze... PS. Moge powiedziec, jak to w UK rozwiazali, instytucja "Dog wardens", koszmarne kary za niedopilnowanie psa, oznakowanie jako norma, popularnosc ubezpieczen.
  11. Juliuszka, decyduje poziom p/cial, okreslaja to laby w Pulawach i w Niemczech, robiace badania dla psow jadacych do UK, Skandynawii i Irlandii.
  12. Bonsai, zjesz mnie :eviltong:. Akurat kiepskie pytania zadajesz, w koncu ktos tej suki nie upilnowal... Poza tym psa idacego za suka mozna odlowic, sprawdzic chip, skasowac wlasciciela + odszkodowanie dla wlasciciela suki (alimenty :evil_lol:). Wszystko jest do zrobienia i ludzie pieknie ucza sie pilnowac zwierzatka i ich nie biora, skoro nie maja mozliwosci opieki..Dlaczego zwolennicy kastracji wszystkiego co niehodowlane tak sie boja rozwiazan finansowych, tansze, latwiejsze do przeprowadzenia? PS. Ustalilismy juz, ze ze schronu, do adopcji ida jalowe psy.
  13. Drobiazgi, a jak futrzak ?
  14. Rut, przeczytaj moze chociaz pare ostatnich stron, jesli juz nie caly watek. Troche lepsze rozeznanie w temacie dyskusji bedziesz miala. Bo znow robi sie bezsensowne bicie piany, a szkoda :shake:.
  15. Alez moze wreszcie wszyscy uczestnicy dogadaliby sie w jednym zakresie, wszyscy popieraja neutralizacje psow w schronach, bezdomnych, adoptowanych - to juz bylby ogormny krok naprzod. Rut, poprosze, moze ciut uprzejmiej, bez argumentow w stylu "zamkniecie geby", chyba ze poziom dyskusji Cie przerasta. Agata, to nie tak, ze moj pies jest dla mnie wazniejsz, raczej w sferze odpowiedzialnosci. Stac mnie na diagnostyke coroczna, dopilnowuje, by nie kryl, ale zabieg moze skonczyc sie jego zejsciem, wiec decyzja jest oczywista. Poza tym przy bazie danych, dzie numer chipa = konkretny pies=rownie konkretny czlowiek, zmiana weta niewiele zmieni ;). PS. Saint jednoczesnie pisalismy :).
  16. Wiesz, widze w tym przypadku wieksze pole do korupcji, jesli bylby taki nakaz a wlasciciel by nie uwazal tego za dobre dla psa, pewny ze jest w stanie upilnowac psa. I udowodnij wetowi, ze "na lewo" wystawil papier o stanie zdrowia psa, nie pozwalajacym na taki zabieg. I to samo beda mowili ludzie majacy chocby cien ryzyka zabiegu na psie, majacy psy z powiklaniami pozabiegowymi. Sama pierwsza bym o to wystapila, chocby dlatego, ze wole zachowac koniecznosc narkozy na wypadek faktycznego zachorowania, niz mglistego ryzyka. Wlasnie wracamy do tematu nie eskalowania nieporozumien miedzy wlascicielami psow, wspolpracy. Moze by jednak zacza od ciecia psow bezdomych, schronowych + lobbowanie finansowe, z obowiazkiem neutralizacji psow "domnych" poczekac na efekty zmiany prawa?
  17. [quote name='Saite']Chciałabym w to lobbowanie uwierzyć tak mocno jak Ty. Piszesz pięknie o rozwiązywaniu problemu w poprzednim bodaj poście. Bardzo mi się to podoba, tylko, że jest to fizycznie nie do przeprowadzenia w punkcie, w którym jesteśmy. Wciąż tu czytam o kontrolach, o karach, o całej tej złożonej strukturze, bo niewątpliwie taka ona jest. A ja się pytam, kto ma kontrolować, z jakich środków? Skąd wziąć tych wiarygodnych i kompetentnych do tego ludzi, jak ich kontrolować czy dobrze wypełniają swoje obowiązki, czy korupcja się nie szerzy, co zrobić z odwołaniami do sądów od nałożonych kar, które przy obecnym stanie rzeczy musiałyby się sypać non-stop, a luki w prawie będą zawsze. Nad takim systemem nie da się utrzymać kontroli, choć jest on piękny w założeniu, a chroni tych, co dla dobra ogółu jednemu przepisowi nie chcieliby się podporządkować.[/quote} Multicytat nie dziala, to na przykladzie tej wypowiedzi, mysle, ze ludzi myslacych jest na tyle duza, ze jesli tylko uda sie uzgodnic stanowiska bez eskalacji nieporozumien (np. te nieszczesne przymusowe kastrowanie), to sila przebicia jest bardzo duza. A i parlamentarzystow/urzednikow da sie przekonac wyliczeniem roznicy pomiedzy dochodami z opodatkowania psow, mnozenia ich, kar za nieoznakowane itp..., zysk jest oczywisty - plus obnizenie wydatkow na schron, skoro byloby tam np. 25 psow zamiast 1000... Kontrola oznakowania zwierzat, sciagalnosc podatkow w zakresie kompetencji urzedu miejskiego, rozbudowanie kompetencji strazy dla zwierzat? Zainteresowanie tematem lobby firm ubezpieczeniowych, przy kosztach leczenia, oc, jak interesujace byloby wykupienie polisy na futro, dla nich przygotwany rynek, tylko dopracowac oferte ;). Wpisy do bazy danych o oznakowanych psach/ sterylizowanych badz nie, w zakresie kompetencji wetow ( i tak robia wpisy o chipach). W przypadku niesterylizowanych suk, wizyty kontrolne u wetow 2 razy w roku - nietrudno stwierdzic wtedy szczennosc :)... W przypadku korupcji bardzo mi sie podobaja niektore zachodnie rozwiazania, wet miejski i sluzby miejskie maja dodatkowy fundusz emerytalny, po udowodnieniu korupcji, dozywotni zakaz wykonywania zawodu i przepadek 3 filaru emerytury. Wtedy raczej nikt na takie drobiazgi nie pojdzie, by stracic dobry dochod roczny.. No i mozliwosc sledzenia losow zwierzecia od urodzenia do zgonu. Itd, wiele do dopracowania, w koncu ad hoc nie napisze nikt programu naprawy sytuacji.
  18. Agata, tu nie chodzi o chcenie, w koncu psiarzy jest dosc liczna grupa, moze na przemyslanym lobbowniu sie wreszcie zacznie :p I wtedy, jak milo, taka dyskusja o przy,usie haratania bedzie zbedna. I mentalnosc ludzka szybko sie zmienia w zaleznosci od argumentow finansowych :diabloti:.
  19. Uhh, zrobie znow OT :evil_lol:. Odwrocmy "kota ogonem", kladac nacisk na obowiazkowe oznakowanie psow, oblozenie dosc wysokim podatkiem rozmnazania psow niehodowlanych i zakupu psa nieoznakowanego, omandatowanie zachowan nieodpowiedzialnych wlascicieli (typu pies skoczyl i podarl ubranie, zezarl zakupy, o pogryzieniu nawet nie wspominam), ze wzgledu na ilosc psow opodatkowanie posiadania. Rownie karalny handel zwierzetami poza miejscem hodowli, lacznie z odebraniem zwierzat, wprowadzenie zakazow posiadania zwierzat w tym samym gospodarstwie domowym, gdy jedmu z domownikow zostalo udowodnione znecanie sie nad zwierzetami itp....pomyslow moze byc sporo, w koncu psiarze to kreatywni ludzie i prawnicy tez sie zdarzaja :). Za to lobbujemy zwolnienie od podatku psow neutralizowanych, przygarnietych ze schronu, tworzenie psich parkow, edukacje. Ide o zaklad, ze kwestia nadmiaru psow "bo wypada miec" rozwiaze sie sama w ciagu kilku lat. Wiekszosc z dyskutantow nie bierze pod uwage takich kompleksowych rozwiazan, niestety wiaza sie one w poczatkowym okresie z licznym usypianiem zwierzat, ale to mamy w spadku po latach niemyslenia czesci ludzi ... Poza tym kwestia, jak to pies niekastrowany cierpi, to co dopiero maja powiedziec hodowlane, kryjace i majace obok suki z cieczka... Dlaczego czesto przy ciazach urojonych skutkuje zmniejszenie porcji jedzenia, wiecej zajec i ruchu, mniej pieszczot? Dlaczego podobnych pomyslow nie stosowac w stosunku do psow? Czlowiek, jak zapracowany, zmeczony, jakos mu igraszki nie w glowie - choc rozumujac, robi to glownie dla przyjemnosci. :evil_lol: I ciagle sie upieram, neutralizacja psow schronowych, wyadoptowywanych z DT, usypianie slepych miotow, dopoki przynajmniej sytuacja nie bedzie na tyle opanowana, ze po psy z bidula bedzie kolejka, wczesniej i z czlowiekiem i z psem bedzie pracowal szkoleniowiec, a pies w domu nie bedzie zabawka, czy rzecza do zaimponowania sasiadowi.
  20. A jeszcze raz zerknelam w opis rasy, psiak osiagajacy 6-7 kg, zrownowazony, nie histeryczny. W zestawieniu z dzieckiem o wiekszej wadze ( takie raczkujace maluchy i ponad 10 kg waza), ktore nie potrafi kontrolowac sily ruchow i potrafi bolesnie uderzyc czy wyrwac wlosy doroslemu, to o ile bolesniejsze bedzie to dla malego psa? Poza tym, jesli ktos ma ochote na silowe zabawy z psem, to raczej powinien decydowac sie na duze, postawne psy, zblizone waga i sila,a nie wybierac psy do towarzystwa... Daje to troche do myslenia...przynajmniej psiarzom z dziecmi, swiadomym, co taki maly czlowiek potrafi ;).
  21. Cyt. " Hemoliza, jak sama nazwa wskazuje jest rozpadem hemoglobiny (główny składnik erytrocytów czyli czerwonych krwinek), składającej się w uproszczeniu z białka (globina) i barwnika (hem). Może być wynikiem zakażenia bakteryjnego lub rozpadu samoczynnego wywołanego nieprawidłową budową erytrocytów. Anizocytoza oznacza termin dużego zróżnicowania krwinek (bardzo różnią się wielkością i budową), co nie jest prawidłowe." Moze tez wynikac z niewlasciwego pobrania krwi, transportowania. Z reguly proponowane jest powtorzenie badania.
  22. Eee, wiesz jak fajnie wedzona makrelke czy lososia sie dzieli :evil_lol:....
  23. Ewentualnie moze tez pomoc wyciecie futra na lapkach, miedzy poduszkami, smarowanie wazelina/tluszczem przed spacerem. I przyda sie oplukac lapy po spacerze, za duzo soli i chemii zima laduje na ulicach, zwlaszcza gdy snieg sie pojawi.
  24. Izolek, jak chlopak zostanie ojcem, to tez bedzie na kilkumiesieczne dziecko krzyczal, cos strasznie pobudliwy czlowiek. Szczenior jest u Was pewnie od niedawna, a juz brakuje cierpliwosci? Psiak moze sie czegos bac, szuka oparcia w Was, a dostaje zlosc i krzyk :roll:. W tym wieku sie uczy psa czystosci, zalatwiania na dworzu, wiec spacerki co 2-3 godziny to norma, z noca wlacznie,moze mlody daje znac nad ranem, ze chce wyjsc? A odglosy w nocy, to normalne, przejezdzajace auta, tramwaje, chrapanie ososby obok, gadanie przez sen tez budza? To zywe stworzenie, wiec sni, szczeka, piszczy, warczy. Jak chlopak nie rozumie, przywal mu w nocy, bo za glosno sie wierci, moze dopiero taka "subtelna" aluzje zrozumie :evil_lol:? I tak na koniec, dlaczego pies, skad pomysl na futrzaka w domu, jak planujecie dalej z nim pracowac, bo bedzie coraz "weselej", zacznie podrastac, zmieniac zeby, zachowywac sie jak niesforny nastolatek, potrzebne tez bedzie coraz wiecej ruchu..
  25. Akurat wedliny sa do niczego na dluzsza mete, za slone, zbyt przyprawione jak na psi zoladek.
×
×
  • Create New...