Jump to content
Dogomania

Figa Bez Maku

Members
  • Posts

    3249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa Bez Maku

  1. [quote name='loozerka']a mowiąc szczerze, nie mam pojecia Agnie, skad pojawiły sie sugestie o powinowactwie naszej Fig bez maku z slepowronem, ale sam temat pticy mnie tak zajął, ze w to nie wnikalam :D[/QUOTE] Oj baby.... bo to była moja aluzja ,że wzrok u mnie kiepski:cool3: A herb to ładny mamy .....gryf
  2. mnie też parę razy przy różnych wątkach ich sprawa rzuciła się w oczy... tak naprawdę to nie wiem co o tym myśleć bo łatwo kogoś skrzywdzić ale zastanawiający jest brak reakcji... no w każdym razie ja usiłowałabym się jakoś bronić... No i jak przejrzałam listę użytkowników to nie ma ich nicka.... A przejrzałam wątek Figi i faktycznie Fiśka już prawie miała jechać do nich jak odezwała się Agnie
  3. A moi panowie rewelacyjni, uczciwi, solidni i nie pazerni...
  4. Ja wiem tylko tyle ,że nie najlepiej czuł się wczoraj rano , a dziś rano ( bo przeważnie codziennie spotykamy się w parku) go nie było....:-( No może to jakaś inna dolegliwość albo po prostu coś tam wypadło p. Dorocie.........No bo jeśli to znów .... nie chcę wymieniać to chyba przelecę się po obróżkę jako dodatkowe zbezpieczenie:angryy: :mad: :shake:
  5. No Fizia mieści się w granicach.....ale nie wiem jak taka obróżka smakowałaby jej kolegom?
  6. Ja zagaję tak na początek może tytuł powinien zmienić wątek? na: "piękna i mądra Sara o dobry domek sie stara?" lub jakoś podobnie skoro jest teraz miss schroniskowej sfory?
  7. Ale przeciw kleszczykom warto dać jakiś specyfik żeby Lunke zabezpieczyć a nie potem długo leczyć bo kleszczory szaleją babeszjozę wstrętną sieją
  8. [quote name='Puchatek']Nic nie znalazłem ale w tych jej kudłach to szans nie ma żeby znaleźć takie małe g..no, chyba że wylezie na wierzch albo się opije i urośnie ale wtedy to już jest zwykle za późno. Na zadzie czy na szyi to żebym nie wiem jak kopał to skóry nie widać.[/QUOTE] Skoro ty się nie dokopiesz to i kleszcz ma utrudnione zadanie.... na szczęscie(?) kleszcze najczęściej atakują te bardziej łyse miejsca..
  9. Jedyna nadzieja dla mnie ,że warszawskie kleszcze są w słabej kondycji ( spaliny, brak zieleni).....:diabloti:
  10. [quote name='Puchatek']Właśnie wróciliśmy z Warszawy gdzie chodziliśmy po ulicach i co najwyżej po trawnikach. W pociągu tuż przed GM Bunia zaczęła się drapać. Zainteresowałem się co ona tak się drapie i na sierści na brzuchu dostrzegłem małego towarzysza jazdy, którego niezwłocznie roztarłem na podłodze na miazgę (nie ukrywam że z satysfakcją pomieszaną ze strachem czy nie miał kolegów). Pytanie czy złapaliśmy go dopiero teraz i nie zdążył się zakleszczyć, czy był dłużej ale nie zakleszczył się jednak ze względu na FIPReksa. Nie podoba mi się że Bunia po przyjściu zamiast rzucić się do wody (parę godzin nie piła) to położyła się spać. Może się zmęczyła tymi podróżowymi emocjami. Zaraz pójdziemy na balkon dokładnie się przeczesać.[/QUOTE] niekoniecznie musiała złapać kleszcza w wawie ( choć akurat i na trawniczkach się zdarzają)... pocieszajace może byc to ,że może był to kleszcz który ratował sie ( bedąc w stanie agonalnym) ucieczką przed fipreksem.....
  11. [COLOR="Red"][/COLOR]A co myślicie dodatkowo o obróżce?ppchelno-pkleszczowej rzecz jasna?
  12. Niech się loozerka szykuje:mad: bo zaraz Gangs odreaguje tę smętność nieprzewidzianą:multi: i zacznie szaleć od rana. Na razie się rozkręcić musi:eviltong: a potem żadna siła go nie zmusi:mad: by szedł grzeczniutko na smyczy:shake: prędzej się rozskowyczy:eviltong: obiadek też winien być solidniejszy bo piesek jakby głodniejszy...:razz:
  13. Ojejku...Ewo..mogę tylko jęknąć ze współczuciem.. Nie dość ,że ten remont nieszczęsny to Chocunia ma problemy zdrowotne... nie wiadomo gdzie ręce wsadzić.. My na szczęście już prawie dobiegamy końca z naszym remontem ...ale dopiero łazienki.. a ja po odreagowaniu bałaganu myślę o kuchni... no tu to dopiero będzie się działo:angryy:
  14. Wszystko się zgadza z wyjątkiem tego ,żę :nie mam takiego długiego nosa, mam więcej włosów na głowie, nie jestem niestety tak smukła:placz: No i latać NA RAZIE nie umiem:-(
  15. Witaj Ewuniu.. dobry miałaś chyba pomysł z tą ewakuacją:multi: To jednak ogromny stres.... Ja podałam Fiśce Frontline, ale jak pisałam na wątku Gangstera to kleszcze sie zrejonizowały. W niektórych regionach Polski uodporniły sie na najczęściej podawany preparat, który " mniej modny" w innych regionach Polski jest tam jeszcze skuteczny:crazyeye:
  16. My będziemy w sobotę i w niedzielę pewnie ok. 13. z Figą ,łagodną i żywiołową , przyjacielską dla ludzi i psów , ok 10 mies. mieszanką
  17. Loozerko... cieszę się ,że Ganges ma się już lepiej.. Te lekarstwa może też mają takie działanie uboczne ,że działają ciut usypiajaco? No i zwierzęta dobrze wiedzą ,że SEN to najlepsze lekarstwo. Tak sobie jeszcze pomyślałam ,że ostatnio Gangs miał chyba osłabioną odporność ( ta papranina na łapce) co pewnie też trochę" pomogło" . Może preparat antykleszczowy w związku z tym okazał się za słaby? A Fiście p. doktor darmowo nakropliła w mniej więcej jedno rozległe miejsce na karku i wtarła preparat w skórę rozgarniając futerko.Był to frontline. Ponieważ zaniepokoiły mnie te kleszczory:angryy: :mad: to przed drzwiami do mieszkania przeczesuję fiśkę pod włos szczotą. Wczoraj też leżąc z nosem w jej futerku ( ślepowron jestem) przeczesywałam je pod włosem. No... żadnego nie znalazłąm ale:-(
  18. Jeśli jest zatem szansa abyś przechowała się z Cocunią przez jakiś czas u rodziny to może warto się nad tym zastanowić?
  19. Ewuniu... wspólczuję .. wiesz mam takie skojarzenie z ludźmi... u osób cierpiących na astmę wszelkie zdenerwowanie powoduje ataki duszności:-(
  20. Niestety owoce się nie spotkają bo ja do grodziszcza nie jadę :-( .. no chyba ,że Agnie do wawy podjedzie:diabloti: ...machnąwszy ręką na urodzinki Ninki.... Ha ! to Ninka jest rybka jak ja:lol: Przekaż jej ode mnie uścisk rekina:diabloti:
  21. Seaside MNIE o to pyta? o ja nieszczęsna kobita:placz: to ta automatyczna cenzura robi w wierszyku dziurę:mad: co złego jest w słowie machać? ja już zaczynam się wahać czy zacząć pisać pa ruski? lub w pięknym języku francuskim...
  22. Od wdzięcznego psiaka masz Peter buziaka:calus: Lunka ogonkiem wyma****e i Joli K. też dziękuje:loveu:
  23. Ale niestety dziś nie było na spacerku Kredensa. Wczoraj rano nie bardzo chętnie się bawił, po 2 dniach niewidzenia się z Figą. Niby chciał ale kładł się na ziemi, stawał itp....Zaniepokoiło to nawet pańcię kredensową ... no i masz... oj żeby to znów nie ...:placz: A Fiśka odkryła melinę pijacką i zagląda tam codziennie.:angryy: :mad: W rozłożystych krzaczorach uwiły sobie gniazdko niebieskie ptaszki... kocyk, buteleczka, papierki, dyskretnie, nie na widoku......
  24. Wet raczej zabronił...." no wieeeee pani leeeepieeeej nieeeee":diabloti: i to z uwagi na Fizię, przy krótkości jej futerka jest to jednak potraktowanie wilgocią. Na wgryzaczy nie działą.. podobno jest to tak skomponowane ,że pies musiałby się dosłownie nażreć żeby mu zaszkodziło. Jak widzicie dbam o kumpli Fiśki:lol:
×
×
  • Create New...