-
Posts
1763 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by JoSi
-
UWAGA W okolicach Miechowa znaleziono porzuconą, 2-3 lata bokserkę. Błąkała się kilka tygodni, ludzie, którzy zaopiekowali się zabiedzoną suczką nie mogą jej zatrzymać. Pomocy, czeka ją schron !!! tel. znalazców: +48 502 566 413
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/146/44d46e485088c201med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/146/4fb3dfd007dd9f47med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/142/4146ae38c950ae8emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/145/7f459d8b5f0c2b17med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/141/ac54b23b0bd41f20med.jpg[/IMG][/URL] Frotka po fryzjerze. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/145/13130ab0a5968fdemed.jpg[/IMG][/URL] Nowy kieł Barbi -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/145/8ea3e46be339f52cmed.jpg[/IMG][/URL] Maurycy kicha i nos zakleja się identycznie jak Barbisi. Jutro wet. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/141/7cf0323c007c735amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/145/c452a44383bf5f54med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/145/924eb13ccf5d03fbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/144/6cc9416dac1b8d22med.jpg[/IMG][/URL] -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/141/a28c503f5b530482med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/144/6727279edcb6188emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/141/4c119cc74cbfb2f9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/141/5e52a0529327cd5fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/145/c75ba354aca85f1fmed.jpg[/IMG][/URL] Barbisia pierwszy raz od zabiegu zrobiła koo na spacerze a nie w domu. Jest już trochę mniej smutna. Siusia za często w domu. -
[quote name='DIF']A myślisz, że Pinia nie miała "zachwianej" psychiki? Pamiętasz ... zaoferowałam DT a ile czasu trzeba było, żeby ją złapać?? I co..Złapana.. zwrócona z adopcji z powodu agresji, gryzienia dzieci itd. A teraz to pies-marzenie, ale... DLA MOJEJ RODZINY!![/QUOTE] Aniu pamiętaj, [B]nie dla całej.[/B] Ronia drugi raz może nie przeżyć takiego potraktowania. Pinia jest taka jak mój Fafik, który 2.5 roku po schronie przegryzł gardło bokserowi. Na szczęście nie śmiertelnie. Chodzi zawsze w kagańcu, na klatce schodowej go nie miał bo i psów nie było. Totalna głupota sąsiadki, nie chciało jej się czekać chociaż wiedziała, że wracam z psami, wiedziała, że Fafik jest nieobliczalny ale wypuściła dziewczynkę z psem-gościem i uciekła do mieszkania gdy zaczęła się afera. Pinia może mieć trwale zachwianą psychikę i w każdej chwili może to wyjść, Fafik ma na zawsze, chociaż już nie rzuca się na małe suki.
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Kontrola Barbi dopiero za dwa, trzy tygodnie. Pierwszy raz od zabiegu trochę podbiegała na spacerze, do dawnego zachowania jeszcze daleko. Psy dalej nie są zainteresowane, to nie jest normalne gdy suczka ma cieczkę. Z noska dalej silny, zasychający wyciek, na szczęście nie jest ropny. Wet powiedział o możliwości zniszczenia śluzówki, której nie należy ruszać i tylko przetykać nozdrza. Barbisia w domu nie ucieka przed spacerami, na których chodzi powoli. Nie wiem, czy kolejna narkoza jej nie osłabiła tak bardzo. Poproszę o EKG przy kontroli, może powinna dostawać lekarstwa nasercowe. -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
To nie technika zawiodła tylko życie. Nie wchodzę na Dogo od śmierci Malwinki. Nie mogę dojść do siebie, robię co mogę, żeby przestało boleć, skupiam się na zamianie mieszkania, w tym stale ją widzę i słyszę, nie potrafię schować jej miski i szelek. Przez nasze przewinęły się trzy rodziny chętne na kupno mojego, które muszę sprzedać, żeby kupić na parterze takie jakie chcę. Ostateczne, z niego już tylko wyjdę nogami do przodu. Gdy nadciągają zwiedzający zostawiam ich z pośrednikiem ewakuując się z czterema psami, Frotkę zamykam w małym pokoju. Nie wiem jak się zachowuje wobec obcych beze mnie, przypuszczam, że może dziabnąć. 16-tego idziemy z Frotką do fryzjera, 19-tego jedziemy do chirurga i na konsultację rehabilitanta. Odżywające nerwy tylnych łapek źle działają. Cały czas, przy dotyku poduszek, są nie kontrolowane, gwałtowne wyprosty, gdy zgina się jedna, reaguje druga wyprostem. Rdzeń nie został przerwany ale silnie zgniecony i niestety dosyć wysoko, na szczęście nie wyżej. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Czy darczyńcy zgadzają się na wysłanie pieniędzy psom w Orzechowcach? Jeśli tak, to podajcie mi na PW adres z nr konta. To dopiero po 19-tym czerwca gdy będę na wizycie w Arce z Frotką na badaniach i zapłaceniu zaległości. Jeszcze nie wiem jak będę w stanie dojechać do Arki, dzisiaj bym nie mogła. Barbisia dalej jest słaba lub z powodu cieczki jakaś nieswoja, chodzenia tylko na smyczy, przerażenia po długim zabiegu. Nie chcę jej dalszych operacji, ktore nie ratują życia a mogą je skrócić. -
Nie jest lepiej. Pustka. Wszędzie pustka, w łóżku w nocy gdzie zawsze spała, na podłodze przy krześle, gdy siedzę przy komputerze, na spacerach z Tusią. Wczoraj przyszła Magda z W-awy, dogomaniaczka z Dogo, przynajmniej trochę oderwałam się od myślenia o suni, którą zabiłam. Nie dam operować Barbisi, niech żyje długo tak jak jest, już dosyć tej traumy dla niej. Jeszcze muszę jechać do Arki zapłacić za śmierć Malwinki. Odłożyli na później. Teraz było by to trudne, tak jak wszystko. Muszę się skupiać na reszcie przyjaciół, którzy mnie potrzebują i dodają siły. Co to za pociecha, że lekarz dyżurny ratował do końca? Nie powinno być końca, jeszcze nie.
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Beciu, wczoraj jeszcze nie było, może później doszło, np. po 12-tej. Dziękuję Ci bardzo. Barbisi przeszła biegunka po jedzeniu. Dalej jest słaba i jak zwykle wszystko wybacza. Już się przestała bać, psy dalej w ogóle się nią nie interesują nawet z bliska. To jest wyjątkowo kochana sunia. -
Zostawiłam Malwinkę w Arce. Wet powiedział o tak dużym rozrzucie guzków, że chyba skóry zabraknie. O operacji zadecyduje po wygoleniu brzuszka i dokładnym obejżeniu. Jeśli nie zadzwonią wcześniej, mam sama to zrobić po 14-tej. Gdy operacja dojdzie do skutku, suczka zostanie prawdopodobnie do jutra w klinice. Nie mam zdrowia i ochoty komentować, zastygam w oczekiwaniu.
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Barbi dostała rozwolnienia na czczo więc niewielkiego. Szkoda, że na ściereczki a nie podłogę. Mam jej dać ryż z mięsem kurzym i marchewką. Właśnie się ogrzewa wyjęte z lodówki. Była na spacerze, pierwszy raz siusiała na schodach później jeszcze kilka razy. Bardzo się mnie boi, w ogóle jest skołowana. Oczywiście wygłaszczę ją za wszystkie czasy, w porywach już to robię. Wróciłam z Arki po zostawieniu Malwinki. W domu Sodoma i Gomora, chyba zaproszę MPO na czwarte piętro. Nie mam czasu wyrzucać śmieci. Życie jest brutalne. -
Jutro jedziemy z Malwinką do Arki. Będą utrudnienia w ruchu więc muszę wyjść dużo wcześniej i chyba lepszy będzie tramwaj. Sunia zje absolutnie każde świństwo, ostatni dzisiejszy posiłek składał się z antybiotyku i vetmedinu okraszonych odrobiną kaszki jęczmiennej. Lekarstw było więcej. Widziałam spaniela mającego identyczne kolory sierści jak Malwinka. Boję się o nią okropnie, trzymajcie !!! Dzisiaj bałam się o zabieg Barbisi, wczoraj o Franeczkę, która nagle nie zjadła kolacji ale nadrabiała przez cały dzisiejszy dzień.
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Tym razem Barbisia jest słabsza. Najpierw, już w mieszkaniu, poszła do miski z wodą i długo piła. Po chwili zastałam ją leżącą z zamkniętymi oczami opartą pyszczkiem o miskę. Wrażenie było takie, że sprawdzałam czy żyje. Ona tylko głęboko spała. Nie chciała wyjść na ostatni spacer i oczywiście została w mieszkaniu. Zabieg kosztował 210 zł zamiast 1000. [B]Agata Z-F...............................................57.12 zł Małgorzata O..........................................400 zł[/B] Bardzo dziękuję, może przyda się na następne zabiegi o których jeszcze nic nie wiem. Teraz musi być przerwa najmniej sześciotygodniowa. Jak ja tą sunię zamęczam !!! -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Udało się... Jedziemy po Barbi. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='halcia']Pamiętajcie o fakturkach dla stowarzyszenia"Nadzieja",bo to chyba aktualne?[/QUOTE] W tej chwili nie aktualne. Zabieg będzie kosztował mniej, same leki, na które znajdzie się pokrycie od Was. Mam telefonować ok. 15-tej do kliniki wet. i dowiedzieć się, czy można odebrać Barbi. Jeśli listwy mleczne da się usunąć, wtedy zgłoszę się do Fundacji. Chyba rozsądnie, prawda? Czekamy, przygotowuję ostatnie przed jutrem jedzenie dla Malwinki i oczywiście reszta psów też musi dostać razem. Zawiozła nas Ola, odbierze brat. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję Beciu. Dalej nie wiem jaka będzie ostateczna opłata za zabieg Barbi. Barbisia kicha na spacerach, przez chwilę wisi jej glut z nosa, nie zlizuje tylko wyciera nos w trawę. Nie chce zrobić koo... na smyczy, mam nadzieję na zbieranie w mieszkaniu, gdzieś musi. Ryfka zaczęła sprzątać z podłogi nieliczne kropelki wyciekające dalej skąpo. Jesteśmy umówione z Olą na jutrzejszy wyjazd do Arki o godz. 11.30. Za chwilę wychodzę z Franeczką na kroplówkę, jeszcze tylko ryż i kasza jęczmienna skończą gotowanie. Zbierają się chmury burzowe. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Pani Agnieszko, bardzo dziękuję, to bardzo dużo. Ucieszył mnie mniejszy wyciek z noska Barbisi to zaczęło się na antypodach. Mało jak poprzednio i tak samo nie sprząta po sobie. Chodzi biedna na smyczy, zwraca uwagę na psy nastawiając uszka a kawalerów jeszcze nie obchodzi. Trudno sie dziwić, co chwilę leje deszcz. -
Malwinka jest w DS, Barbi w DT tylko z powodu możliwości zwrotów od Fundacji. Najpierw trzeba przedstawić fakturę uzyskaną po zabiegu i skierowaną do konkretnej Fundacji. Tyle się dowiedziałam, kto wie coś jeszcze? Odliczanie dla Malwinki zaczęte osłonowym antybiotykiem. Pierwszy dzień minął, jeszcze dwa. Myślcie ciepło o obu suczkach, trzymajcie kciuki zostawiając mnie przeżycia, których nie uniknę. Poranny występ Malwinki nie był śmieszny, raczej bardzo smutny. Ech rodacy...