-
Posts
1763 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by JoSi
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/102/880c57efd2f9ab0e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/102/0254a136bd61e12d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/106/73c6a8edd7a2ebe3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/102/2d94ff9eb1dc32b9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/106/ee00c56151b28afb.jpg[/IMG][/URL] Zagadka: co ten kot robi? -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/102/0c8fc37029cef953.jpg[/IMG][/URL] Filip z Frotką [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/102/1b9eb8504b56a401med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/102/660d06fbd9798527med.jpg[/IMG][/URL] Frotka z Hackerem -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/102/24fc4f6bd1d0227emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/106/aaa08dbacb40210amed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/106/8fbb13548d2188a2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/106/7bd31ac2beb60e9bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/106/b6ac32a22a96d546med.jpg[/IMG][/URL] -
Pojechałam tramwajem do Arki po antybiotyk dla Malwinki w asyście Frotki. Po czterech prawie godzinach byłyśmy w domu, odpoczynek na papierosa i wyjście z TZtem razem ze wszystkimi psami chodzącymi na czterech łapach. Przyjechała synowa z synami i ONką Luną, w domu zrobiło się już 7-dem psów, zrobił się obiad jakimś cudem i tak do wieczora trwało. Na ostatni spacer wyszliśmy razem, bez TZta który uciekł. Luna i Ryfka chodziły bez smyczy, ja z Malwinką i Tusią na smyczach, synowa prowadziła Barbi, młodszy syn Fafika, starszy (2m) z poduszką pod pachą. Ludzie stawali z dziwnym wyrazem twarzy, chyba malowniczy był to widok. Malwinka nie bała się ONki, truchtała spokojnie i całkiem prędko, Barbisia naszczekała na Lunę w domu.
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Wybrałam się do Arki na drugi koniec Karakowa z Frotką. Wchodzi się do tramwaju na pętli, pusto było i łatwo wygodnie umieścić sunię w torbie na kolanach, wózek pod nogami. Przez pół drogi jakaś para w średnim wieku, anglojęzyczna, nie odrywała oczu od suni zachowującej się wzorowo. Tylko raz szczeknęła gdy wszedł inny pies z panem, raz bardzo przestraszyła dźwiękiem syreny R-ki tuż obok. Pod kliniką wet. zostawiłam ją przywiązaną w bezpiecznym miejscu ale zastałam obok wózka, siedzącą na chodniku. Jedna pani powiedziała: -jak ten pies panią kocha! -Z wzajemnością - pomyślałam. Cztery godziny przejść i jazdy w obie strony nie były stracone. Nie da się robić zdjęć Frotce gdy tak wędrujemy we dwie, ręce mam zajęte nie mówiąc już o głowie, uwagę skupioną tylko na psie asystującym. Właściwie kto tu jest asystujący? Chyba jednak ja. -
Futerko Malwinki jest teraz jedwabiste i błyszczące. Kąpiel znosiła ze stoickim spokojem, bez wyrywania i wydawania dźwięków. Kolor ma teraz jasno-rudy, główka zupełnie jasna. Nie wyobrażam sobie jak to będzie gdy całkiem odrośnie. Jeden wielki futrzak, puchata kulka łatwa do rozczesania, na grzbiecie podkręcone te włosy, na łapkach gęste loczki. Analizy nie wykazują uszkodzenia poszczególnych narządów ale mam jechać po receptę na antybiotyk, czegoś jest trochę za dużo, mocz za bardzo rozcieńczony i trzeba zobaczyć, czy to nie jest wpływ kiepskich zębów. Po skończeniu antybiotyku nastąpią dalsze badania celem sprawdzenia czy nastąpiła względna poprawa a przy okazji jak się sprawuje serduszko.
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Wczoraj Barbisia była na kolejnej kontroli u dr Gawora, znowu bezpłatnej, równocześnie z Malwinką zapisaną do kardiologa. Zapytałam w końcu, czy te kontrole są dalej za darmo w ramach zabiegu a wet odpowiedział że nie, lubi Barbi, widzi jak zmienia się jej zachowanie i trzeba się liczyć z dalszymi, już płatnymi zabiegami. Porobił jej zdjęcia pyska aparatem fot., pewnie jest to ciekawy i rzadki dla specjalisty przypadek. Następna wizyta 15-tego maja po oczyszczeniu nosa rano. Chce zobaczyć ile wydzieliny zbierze się do popołudnia. Przy takim popapraniu kości, głównie ich braku, może tak być już stale i nie jest to groźne. Barbi dalej szaleje na spacerach bez smyczy, biega w szalonym tempie jak szczeniak, tarza w trawie z wyraźną radością. Najgorsze jest łapanie w pysk wszystkiego, co nadaje sie do jedzenia a jak założyć kaganiec na taki pyszczek lub trzymać uszczęśliwionego wolnością psa stale na smyczy. Teraz spacery zrobiły się podwójne. Najpierw Tusia z Malwinką - krótki spacer, później Ryfka, Barbi i Fafik - dłuższy. Frotka na wózku jeden, bardzo długi spacer, przeważnie 2 do 3 godz., z zakupami i co tam trzeba załatwić w okolicy. Wszystko się skraca gdy leje deszcz ale częstotliwość zostaje. -
Malwinka waży 5.85 kg (poprzednio 6.5 kg) i nie jest to wynik jakiegoś drastycznego odchudzania tylko działanie leku nasercowego. Pani kardiolog stwierdziła lepsze oddychanie, mniejsze szmery serca, ogólnie poprawę. Była to ostatnia chwila przed zalaniem płuc wodą, gdyby Neczka nie ogłosiła jej na dogo to życie Malwinki prędko by zgasło - tak powiedziała specjalistka. Sunia raczej nie ma 15-tu lat, może mieć nawet 12-ście i dobre rokowania na przyszłość.. Wet miała porównanie z Tusią i stwierdziła bardziej zaawansowany wiek Tusi niż Malwinki. Dzisiaj telefonicznie dowiem się jakie wyszły analizy i co dalej będzie robione. Wczoraj Malwinka sama chciała wejść do samochodu, w krórym urwała się rura wydechowa tuż pod blokiem gdy już wracaliśmy. Sunia ma być wykąpana, łuszczy jej się skóra. Picie własnego moczu może być związane z brakiem stałego dostępu do wody w przeszłości. Teraz ma dwie miski do dyspozycji, codziennie zmienianej, przegotowanej wody i powinna się odzwyczaić. Już nie chrapie podczas snu, nie szczeka stale prosząc o jedzenie, prędko nauczyła się zasad obowiązujących w naszym stadzie. Dużo lepiej chodzi na spacerach, nie męczy się tak szybko. Jest uroczą, spokojną, bezproblemową sunią. Równocześnie wiozłam Barbi do dr Gawora na kontrolę.
-
Na zdjęciach jak szczeniaczek, gorzej w realu gdy chodzi trochę krzywo i niemrawo, szybko się męczy to staruszka z niej wychodzi. Czy Malwinka była kąpana? Pachnie całkiem ładnie więc nie chcę jej zadręczać. Wyczesuję duzo podszerstka, lubi czesanie z każdej strony. Mocz dzisiaj pobrany strzykawką z podłogi po uzgodnieniu z wetem, który zaopatrzył mnie w pojemnik i wspomnianą strzykawkę. Wylizywała własne siuśki z podłogi, muszę spytać co to oznacza. Doskonale zdaję sobie sprawę z braków tego domu dla takiej staruszki, powinna być singlem stale głaskanym. W przypadku Malwinki liczy się każdy dzień leczenia. Czytałam wątek Orzeszka. Tak się podobał i siedział w schronie długo, Malwinka nie ma czasu na marnowanie nawet jednego dnia. Jej serce jest bardzo przerośnięte, wymagające leczenia, co będzie po analizach krwi i moczu, okaże się niedługo. Jestem nastawiona na niespodzianki, niekoniecznie optymistyczne. Traktuję Malwinkę jak bardzo kruchą istotkę.
-
Malwinka chodzi jak labki machając cały czas ogonkiem. Jutro jedziemy z bratem na badania krwi i moczu Malwinki oraz kontrolę Barbi. Mocz uzyskam z... podłogi, mała rano nie wytrzymuje przed wyjściem, po przyjściu ze spaceru też się zdarza. Za często i za dużo więc badania są konieczne. Ten mały pluszak jest zwariowaną aktorką. Robi wszystko co zasługuje na zakaz, wie o tym doskonale i po usłyszeniu zarzutu otrząsa się połową ciała razem z głową, tylko brakuje podniesienia przednich łap do góry. Chwilę po tej akcji kontynuuje poprzednie zachowanie. Nauczyła się protestować na te zakazy wydając z siebie bardzo głośny dźwięk, coś między piskiem a warczeniem, stawiający wszystkich na równe nogi. Silke, pozdrawiam.
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Barbisia staje się psem obronnym szczekając na obcego (syna) w domu. Nie naśladuje przy tym innych piesków. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/99/a8ff81d94df478a4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/99/50a936eb9f111134med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/99/3a1eae92a907b647med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/99/6fa337b19c1217f2med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/99/0d3ea61681a93a73.jpg[/IMG][/URL] -
Dinka (kiedyś Małpka) z lękiem separacyjnym ma wspaniały dom w Krakowie.
JoSi replied to hop!'s topic in Już w nowym domu
Może po Świętach nastąpi przełom, czego życzę Małpce z całego serca. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
[COLOR="Red"][SIZE="5"][COLOR="Red"][SIZE="5"][/SIZE][/COLOR]Życzymy Wszystkim dużo spokoju, dużo optymizmu mimo wszystko, dużo radości z mniejszych i większych sukcesów w ratowaniu zwierząt. Liżą: Barbi, Frotka, Malwinka, Tusia, Ryfka i Fafik Mruczą życzenia: Maurycy, Hacker, Filip i Franeczka Przytupuje Gryzelda[/SIZE][/COLOR] -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
JoSi replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
[SIZE="5"]Życzymy Wszystkim dużo spokoju, dużo optymizmu mimo wszystko, dużo radości z mniejszych i większych sukcesów w ratowaniu zwierząt. Liżą: Frotka, Malwinka, Barbi, Tusia, Ryfka i Fafik Mruczą życzenia: Maurycy, Hacker, Filip i Franeczka Przytupuje Gryzelda[/SIZE] -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
JoSi replied to mru's topic in Już w nowym domu
Przy kontroli Tusi dr Gawor powiedział o korekcie 3-4 mm dziąsła Barbi. Wygląda na to, że się poprawia i może w końcu przetoka zarośnie całkiem. Znów biega głośno i bardzo prędko. Chwilami Barbisia podbiega na spacerze, siada koło nóg i prosi o głaskanie merdając ogonkiem z uśmiechem na pyszczku i w oczach. W domu momentami ładuje się na kolana. -
Nosek to zupełnie stara sprawa, musiał być kiedyś mocno rozerwany. Malwinka-Gremlinka zachowuje się jakby tu zawsze mieszkała. Podskakuje z radości i jest takim NORMALNYM, przyjaznym pieskiem, pokazuje czego chce a nawet zaczęła być zazdrosna o inne. Po 2.5 latach z psycholem Fafikiem i paru miesiącach z przerażoną Barbisia jestem zaskoczona taką swobodą zagubionej suczki. Dzisiaj było dosyć ciepło i mała miała trudności z oddychaniem, bardzo ziajała. W środę zapytam weta co robić w upały, wiatrak chyba niewiele pomoże.
-
JUGOL - od zawsze w schronsiku a ma już 10 lat ... ma dom u kochanej AniB
JoSi replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
Aniu, bardzo Wam dziękuję za przywiezienie Malwinki-Gremlinki.