Jump to content
Dogomania

JoSi

Members
  • Posts

    1763
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by JoSi

  1. Malwinka-ruinka ma zwapnienia między niektórymi kręgami. Było robione EKG i RTG (bez narkozy), na którym widać to za duże serce i brak cieni czyli przerzutów. EKG zgodne z patologicznym sercem, bijącym za szybko. Wszystko razem 40 zł :crazyeye: Chyba zaczynają traktować mnie ostrożnie. Jedno co jest bez zmian, to jej zabawny wygląd i zachowanie. Bardzo słodki pluszaczek.
  2. Nareszcie ... Beata, dziękuję za napisanie o Malwince. Trochę uzupelnię. Malwinka jest leczona na serce natychmiast, ten duży przerost grozi wodą, której jeszcze nie ma. W środę lek. wet. sprawdzi jak i czy działa vetmedin i pobierze krew na badania. Musiała mieć kiedyś złamanie w obrębie kręgów krzyżowych, jest stary zrost, bardzo mocno przecięty nosek, na którym widać bliznę i jedną dziurkę niezupełnie okrągłą. Charakter inny niż w poprzednich opisach. Otworzyła się na to "gniazdo szerszeni", zrobiła wesolutka, nie przesypia całych dni, zawsze jest gdzieś blisko mnie. Biedaczka jest głodna bo karmiona mniejszymi porcjami a nauczona żebrania. Siedzi w kuchni i szczeka lekko ochrypłym basikiem, szczeka, żeby zdjąć ją z łóżka, wita gdy przychodzę z zewnątrz. Od powrotu z Arki zmieniły się spacery. Siusia pod żywopłotem blisko domu, przechodzi jakieś 50m pod śmietnik, robi koo pod bzem i chce wracać. Może sobie wykombinowała, że wyjazd z domu nie zawsze znaczy podróż w nieznane i wybrała to znane. Z resztą piesków stosunki się normują, nawet Barbi liznęła ją po spacerze z Tusią. Wielkie serce uciska tchawicę, więc jest prosta a nie pod kątem jak normalnie być powinno, to nie jest przyczyną chrapania ale prawdopodobnie ząbki w ruinie zanieczyszczają nosek.
  3. Marzyłam o zobaczeniu uśmiechu Barbisi i widuję parę razy dziennie. To jest naprawdę wesoła suczka. Pięknie się dzisiaj witała po naszym powrocie z długiego spaceru z Czortem Weneckim, czyli Frotką, a uśmiech miała od ucha do ucha. Nawet Malwinka się przywitała.
  4. Sabino, to co robię jest samą przyjemnością i sił dodaje, więc czuję się o niebo lepiej niż przed przybyciem Frotki. A to mała diablica jest na spacerach. W przychoni lek. zrobili podjazd dla wózków inwalidzkich, ludzkiego na nim nie widziałam ale psiowy widuję gdy składam papierek o recepty i na drugi dzień odbieram receptę. Frotka zapycha po tym podjeździe jak szalona. Nauczyła się pokonywać wyższe przeszkody bez szybkiego najazdu, grożącego rozpadnięciem się wózka. Zwalnia i podciąga na przednich łapach, nawet pomagać nie muszę.
  5. Nie mogę przeżałować losu Dido. Tak nie powinno być.
  6. Wątpię, to może takie rozpaczliwe było. Malwinka macha nieśmiało ogonkiem, na spacerach podbiega i wygląda, jakby szukała swojego człowieka. Bardzo lubi wychodzić. Koty dla niej nie istnieją, Frotki, ktora na nią powarkuje, trochę się obawia, jamniczka Ryfka jak zwykle jest tolerancyjna, Barbisia raz warknęła na początku i nie było powtórki, Fafik nie zwraca uwagi, Tusia z kolei trochę bała się Malwinki ale już jej przeszło przez wspólne spacery, Gryzelda (królik) przestała tupać na jej widok. Zawiozą nas do Arki dziewczyny z Krakowa. Kochane są, będę mogła wyjść na spacer z Fafikiem, Ryfką i Barbisią spokojnie a nie na wariata, dużo wcześniej. Za chwilę zakupy z psem towarzyszącym czyli Frotką
  7. Właśnie spokojnie oliwą możesz smarować zaczerwienione miejsca. Oliwa jest najlepszym ochraniaczem przed gryzącym działaniem moczu i otarciami. Frotka też nie lubi dźwięku rozpinanej pieluchy, ale po drapaniu po gardle i uspokajaniu daje sobie rozpinać. Niestety ma silne, niekontrolowane wyprosty łapek przy dotykaniu poduszek co wykorzystuję przy gimnastyce stawiając opór dłonią. Frotce sterydy zaszkodziły, miała wysoki ASPAT i ALAT, teraz już wraca do normy po odstawieniu sterydu i po lekach. Jelita też ma leniwe, wyklucza to suchy pokarm a do gotowanego muszę dodawać wodę bo miała mocz zastoinowy.
  8. Ładne rymy można do tej anielicy dopasować, np. topielica. U nas jest dużo kandydatek na takie określenie i biją mnie na głowę. Jak długo Malwinka przebywała w schronisku? Ona ma zdecydowaną nadwagę, jest taka tłuściutka. Wygląda jak pluszak i przypomina mi Tusię na początku pobytu u mnie przez smutek w oczach, ale chociaż ma futerko a Tusia była łysa. Dostąpiłam zaszczytu polizania trzy razy w nos.
  9. Smarujcie Lolusia oliwą z oliwek. Frotka miała zaczerwienienia po pampersach przez pierwsze miesiące, teraz jej cialko się przyzwyczaiło, nic nie podcinam w pieluszkach. Frotka waży 6 kg, używam Huggies 4, bardziej pojemne, chociaż 3 też dobre, najtańsze w Macro, obecnie mają z tyłu gumki i lepiej się trzymają. Po każdej kąpieli intymne miejsca też oliwa z oliwek. U Frotki już zbędna. Frotkę mogę "przewijać" tylko leżącą na udach. Nie wyrywa się, ale podkład wtedy jest konieczny i trzeba poczekać trochę po odklejeniu pampersa (z nim między łapkami) bo siusia, często w trakcie robi koo.
  10. [quote name='silke']JoSi, to przynajmniej do Arki myślę, że się uda. Napiszę pw najpóźniej dziś koło 22. Bardzo dziękuję.
  11. [quote name='silke']JoSi, gdzie mieszkasz i na którą jedziesz do Arki? Może mogłabym Was podwieźć. Malwinka jest przesłonką babcią :loveu:. Było by wspaniale gdybyś mogła. To osiedle Widok, mam być w Arce o 16.30 (Tusia) i 17.30 - Malwinka, czyli za jednym zamachem obie. Chociaż w jedną stronę, ten tramwaj (13-tka) wlecze się okropnie Tel. 012-638-00-83
  12. Przyszła mamuśka, zamknęłam Ryfkę ujadającą razem z Malwinką w osobnym pokoju i całe szczekanie było na jamniczkę. Tym sposobem Malwinka nie została ujawniona, dobrze że ma niski głos. Mama przyniosła bratki bo jej zostały. Tylko o sadzeniu kwiatków marzyłam w tym bałaganie!. Trudno, posadzę. Jeszcze domowy pajączek robi mnustwo pajęczyn w kuchni, na szczęście stół zasłania i nie popsuję jego dzieła bo już się martwiłam, że umrze z głodu.
  13. [quote name='halcia']Przynajmniej kondycja i radosne oczka sa pociecha.....[/QUOTE] Tylko dłubanie w nosku niewielką a już myślałam, że się skończy. Wczoraj po południu Barbisia tak dokazywała na spacerze, że zakrętu nie złapała i przejechała na tyłeczku kawałek. Zupelnie jej to nie zraziło i dalej biegała.
  14. Malwinka spała na łóżku ze mną i Tusią gdzie wniosłam ją sama. Była bardzo zmęczona wszystkim co się działo, zasnęła natychmiast, przewracała się na plecy i na boki trochę pochrapując czasami. Obejrzałam dokładniej jej brzuszek, guzki listw mlecznych są liczne, na jednej 5, dosyć duże, rozchodzą się na boki w kilka mniejszych ale nie wiem, czy jest to to samo pochodzenie co listwowe. Suczka jest silniejsza od Tusi i lepiej chodzi. Podzielone spacery odbywają się bezboleśnie. Najpierw Fafik, Barbi i Ryfka, później Tusia z Malwinką, która dzisiaj chciała wejść sama po schodach. Pozwoliłam na pierwsze piętro i wzięłam pod pachę, już nie będę eksperymentować dalej. Malwinka szczeka dosyć niskim jak na taką postać głosem i tylko wtedy, gdy zostaje zamknięta osobno, czyli raptem dwa razy. Jutro czeka nas wyjazd do Arki, z Tusią do kontroli a Malwinka do kardiologa i na pobranie krwi. Ciekawe, co powie na jazdę tramwajem. Koo tylko na spacerze, si parę razy w domu. Za często siusia i dosyć dużo pije.
  15. Wyczesałam Malwinkę, zeszły ostatnie kołtunki zza uszu. Przy okazji wymacałam guzki na obu listwach mlecznych. Jej dziecięcy wyraz pyszczka bierze się z opadających w dół kącików oczu. Tylne łapki, zwłaszcza prawa, są lekko sztywne w stawach biodrowych, chodzi kołysząc na boki samym tyłem. Chrapliwy oddech tylko przy oddychaniu nosem, gdy ziaje nie chrapie. Zęby ma chyba w ruinie o czym świadczy zapach z pyszczka i wydzielina z oczu. Malwinka jest urocza. Chwilo trwaj. Ile lat ma stareńka jamniczka? Mnie się zrobiła Mafia Geriatryczna.
  16. Oczywiście odpowiem na pytania na ile potrafię. W domu jest od dzisiaj kolejna psinka - Malwinka z Orzechowców. Staruszka z niej zaawansowana. Najpierw było zamieszanie, teraz cisza. Frotka jak zwykle zaskakuje. Chodzi teraz na dłuższe spacery, załatwiam z nią zakupy, taki pies towarzyszący. Energia ją rozpiera, szczekaniem budzi wszystkie psy w okolicy i dobiegają odpowiedzi z bloku. Zalicza wschodzące trawniczki, wertepy i osiągalne na długiej lince miejsca. Nie mogę dotrzymać kroku Strusiowi Pędziwiatrowi więc w pewnym momencie, gdy wisiałam na końcu rozciągniętej do końca linki powiedziałam na glos raczej do siebie: - oj Frotka,nie przesadzaj bo zostaniesz sama. Frotka zrobiła obrót i w tym samym tempie znalazła się przy moich nogach, patrząc w oczy z nastawionymi uszkami. Przeprosiłam za głupi żart jednak Frotka już wracała spokojniej, przystawała wąchając słupy i krzaczki.
  17. Główka trzęsie się od czasu do czasu. Nie mam złudzeń, to opieka paliatywna nad Malwinką i Tusią, która parę dni temu znów miała coś w rodzaju niedotlenienia, na szczęście nie zakończone utratą przytomności. Ania i Jej rodzina są wspaniali, przyjechali w komplecie, byli krótko bo następny piesek czekał na odwiezienie w samochodzie. zostawili 50 zł od siebie. Synka Jasia fascynowała malutka Tusia. Cała trójka dzieci jest przemiła jak i rodzice. Barbisia nie chciala biegać wesoło, była trochę skołowana tłumem na spacerze, Tusia źle się czuje więc wydawała się przestraszona. Zrobiło się spokojnie, Malwinka zwiedziła dom, teraz śpi pochrapując chwilami.
  18. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/98/292e623990eaf2c7med.jpg[/IMG][/URL] Idziemy razem do domu.
  19. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/98/450f3b6ddc9ac84bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/94/940398d84e81e010med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/94/a5f5f46bd272b706med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/98/4af2419aa2197489med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/94/c6225947cfb4d548med.jpg[/IMG][/URL] Stale z noskiem nie jest dobrze.
  20. Z polepszeniem zdrowia końca nie widać, Z noska dalej cieknie. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/98/8947bf29cfa12cfdmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/94/4bf34e19c07a451bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/98/51067933368bed15med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/98/9529329f3beac67dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/94/82836bc960ed1013med.jpg[/IMG][/URL]
  21. Majuska, dziękuję za 50 zł. Malwinka jest już u mnie. Chwilami główka jej się trzęsie, to chyba wiek. Dostała troszkę jedzenia i rzuciła się na Fafika z zębami, będę musiała ją karmić osobno. Tylne nóżki ma w iksy. Ogólnie bezstresowa babulinka. Zdjęcia robione na cito, oczywiście w kuchni. Malwinka przy ścieżce zdrowia, wydeptanych panelach koło zlewozmywaka. Przy miskach. Nie jest chuda za to głodna.
  22. Mam kocią smyczkę z szeleczkami za dużymi na Tusię, może sama smyczka się przyda, jest bardziej niebieska niż turkusowa, w kolorowe indiańskie wzory. Teraz przyznam się jak to było, zaznaczam, nie jestem przesądna i nie wierzę w sny. Parę dni przed przypadkowym otworzeniem wątku o Malwince miałam smutny sen, w którym znalazłam pod własnym blokiem małą, wyniszczoną suczkę w samych, jasno - brudnych dredach, zagubioną i smutną, z jej oczu kapały krwawe łzy. Weszłam w wątek Malwinki zupełnie niechcący i zobaczyłam na pierwszym zdjęciu identycznego pieska, jakim w tym śnie się zajęłam. Prawdę mówiąc trochę to było szokujące. Oczywiście dalej nie wierzę w przeznaczenie tylko w przypadek.
  23. Ania z Malwinką i rodziną mają być jutro ok. 8.00-mej rano. Pora doskonała, będę czekała na zewnątrz z resztą stada.
  24. Czyli będzie u mnie jutro czy w niedzielę? Cudownie, już bez samotnych nocy. Czy przyjedzie Ania z TZ-tem? Zobaczycie Barbisie, to znaczy kto przyjedzie ten zobaczy. Jestem w domu gdy nie wychodzę z psami. Proszę o telefon jak zwykle w celu poznania stada poza domem. Dłuższą nieobecność przewiduję od 12-tej do 13.30, spacer z Frotką. Oczywiście mogę wszystko zmienić jak będzie taka konieczność.
×
×
  • Create New...