Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. U nas nie zostanie, dzisiaj dt wrócił z urlopu i zabrali go już do siebie.
  2. Lekarze powiedzą nam coś więcej dopiero dzisiaj po opisie przez radiologa zdjęć rtg i usg. Wczoraj była tylko lekarka dyżurna, nie potrafiła wiele powiedzieć. Oczywiście,że chciałybyśmy zabrać sunię ze szpitala, jak tylko będzie można. Dam znać.
  3. Dziękuję Nadziejce za wpłatę 10zł dla Pirata :) Jeszcze dzisiaj kupię za nie 1 kg karmy.
  4. Wiem,że powinnyśmy znaleźć inną klinikę, nawet jest taka w Lublinie, ta, z którą współpracuje Murka. Przebywa tam obecnie ta sunia-szkielet znaleziona pod sklepem przez Krystynę Pomarańską. Koszty tam są niższe. Jest tylko taki problem, że w Zamościu mamy jeden szpital, lekarze dają nam do zrozumienia,że omijamy ich przychodnię, leczymy zwierzęta gdzie indziej, a do nich przywozimy w ostateczności jak nie ma innego wyjścia. Wczoraj wetka powiedziała,że jeżeli sami nie dadzą rady przeprowadzić operacji, to odeślą nas do lubelskiej kliniki, z którą współpracują. Są tam dobrzy lekarze, ale nie mają szpitala i suczka po zabiegu miałaby wrócić do Zamościa... A tutaj koszty wiemy jakie są. Nie wiemy jak to rozegrać,żeby się nie obrazili, bo w przyszłości w podobnych przypadkach nie pomogą nam... Dzięki za wsparcie.
  5. Najgorsza jest świadomość,że takich przypadków jest niestety wiele, nawet o nich nie wiemy; zwierzęta umierają w cierpieniu i samotności, a wszystko przez butę i bezduszność ludzi. Dziękuję Ci za wsparcie.
  6. Ona być może do każdego tak podchodziła, nie wiem.. Dzięki .
  7. Tym bardziej,że u nas dzisiaj jest bardzo zimno i mokro, nie wiem jak przetrwałaby tę noc w rowie, nie chcę nawet myśleć... Dziękuję, wysyłam nr konta.
  8. Dziękuję, wysłałam nr konta.
  9. Dziękuję za przybycie i podpowiedź. Ta suczka jest już którąś z kolei w typie tej rasy w ciągu kilku ostatnich miesięcy na naszym terenie... Podam na razie swój nr konta. Dzięki.
  10. Obrażenia wskazują na samochód, są liczne otarcia , krwiaki, no te złamania miednicy i biodra. Chociaż wszystko mogło się zdarzyć...
  11. Tak , została w szpitalu. O hoteliku nawet nie ma mowy, złamania są bardzo skomplikowane, leczenie będzie prawdopodobnie długie, a koszt pobytu w szpitalu to 60zł/za dobę. Za dzisiejszą świąteczną wizytę, badania (krew, RTG,USG) i podane leki wyszło 353zł...
  12. Niedziela, święty dzień, katolicki naród tłumnie idzie do kościoła... Kilka godzin temu jechałyśmy z koleżanką do naszych podopiecznych w dt, kiedy na pobocze wiejskiej drogi tuż przed naszym samochodem wyszła z rowu słaniająca się na nogach sunia. Zrezygnowana,bez sił aby zrobić krok,z połamaną łapką wiszącą bezwładnie,wielkie przerażone oczy błagające o pomoc... Pomimo cierpienia pozwoliła nam wziąć się na ręce, umieścić w samochodzie i zawieźć do szpitala. Potulnie znosiła badania, wiedziała ,ze chcemy jej pomóc. Lekarka na podstawie obrażeń stwierdziła, że psina co najmniej kilka dni musiała czołgać się po wsi w ogromnym cierpieniu, zanim dzisiaj trafiła na nas... Brak mi słów, nie potrafię wyrazić tego co czuję w takich przypadkach, kiedyś płakałam z bezsilności nad wszechobecną znieczulicą, klęłam i życzyłam wszystkiego najgorszego tym wszystkim "ludziom", którzy nie reagowali na cierpienie. Teraz kompletna blokada, chyba zwątpiłam w ludzi i ten najgorszy ze światów... I tylko jedno pytanie nie daje mi spokoju: Dlaczego !? Czemu ma służyć cierpienie niewinnych istot? Dlaczego na Ziemi jest tyle zła ?! Sunię czeka poważna operacja,wstępny koszt ok.1000 zł,w obecnej chwili dostała leki przeciwbólowe i kroplówkę,nogi nie da się usztywnić, bo miednica jest zdruzgotana. Jutro będzie opis RTG, dowiemy się, jakie są rokowania. POST ROZLICZENIOWY ZNAJDUJE SIĘ NA 21 STRONIE WĄTKU.
  13. Niedziela,dzień relaksu i odpoczynku...niestety nie dla Wszystkich.. . Kilka godzin temu jechałyśmy z koleżanką do naszych podopiecznych w dt, kiedy na pobocze wiejskiej drogi tuż przed naszym samochodem wyszła z rowu słaniająca się na nogach sunia. Zrezygnowana,bez sił aby zrobić krok,z połamana łapa wiszącą bezwładnie,wielkie przerażone oczy błagające o pomoc... Pomimo cierpienia pozwoliła nam wziąć się na ręce, umieścić w samochodzie i zawieźć do szpitala. Potulnie znosiła badania, wiedziała ,ze chcemy jej pomóc. Brak mi słów, nie potrafię wyrazić tego co czuję w takich przypadkach, kiedyś płakałam z bezsilności nad wszechobecną znieczulicą, klęłam i życzyłam wszystkiego najgorszego tym wszystkim "ludziom", którzy nie reagowali na cierpienie. Teraz kompletna blokada, chyba zwątpiłam w ludzi i ten najgorszy ze światów... I tylko jedno pytanie nie daje mi spokoju: Dlaczego !? Czemu ma służyć cierpienie niewinnych istot? Dlaczego na Ziemi jest tyle zła ?!
  14. On poznał nas już wcześniej, zanim trafił do obecnego dt, kilka dni mieszkał u nas. Jednak widać,że tęskni. Furtka go bardzo interesuje, myślę,że gdyby miał okazję do uczieczki to wykorzystał by ją.
  15. Wczorajszy wieczór i dzisiejszy poranek. Piracikowe rozkoszne krzywe łapki :) Moja Berta jest zachwycona towarzystwem Pirata :)
  16. Może do mnie, ja jestem w stałym kontakcie z domami tymczasowymi, przekażę . Podać Ci na pw adres do wysyłki? Wczoraj wzięłam 8kg "na zeszyt" u wetki, do wtorku powinno wystarczyć.
  17. No, na razie zamierzamy przystopować, aż jakieś psiaki pójdą do domów. Chociaż oczywiście potrzeby są ogromne, ludzie ciągle dzwonią, piszą z informacjami, o porzuconych lub źle traktowanych zwierzętach. Wczoraj dzwoniła kobieta,że ktoś podrzucił jej małą kotkę, kicia ma zmiażdżoną łapkę, operacja miałaby kosztować co najmniej 500zł, kobiety nie stać, pyta, co ma zrobić z kotem... Póki co, szykują się domki dla dwóch szczeniaków w Krakowie. Zobaczymy jak wypadną wizyty p.a..
×
×
  • Create New...