Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Chcę podziękować sharce za wpłatę 30zł na moje zwierzęta :) Mam też informację z Chełmskiej Straży Ochr. Zwierząt, że na ich konto wpłynęło 300zł od Małgorzaty S. - osoby z forum ogrodniczego OAZA :) Danuta1 - proszę przekazać podziękowania :) Murka wystawi fakturę, już z nią rozmawiałam.
  2. No, niestety, wetka mówi o dwóch miesiącach, ale ja miałam w ubiegłym roku taki przypadek,że po miesiącu leczenia udało się pokonać grzyba. Tym razem też mam nadzieję, że Opatrzność będzie mi sprzyjać.
  3. Tyle się ostatnio działo,że nie zdążyłam jeszcze przedstawić mojego nowego tymczasowicza. Ponad tydzień temu, w poprzedni piątek przywiozłam do lecznicy pogryzionego przez lisa młodego kocurka. Zwolniło się miejsce u naszej wetki i kotek miał zostać w szpitaliku, ale niestety przy okazji pogryzienia, lis zaraził go grzybicą. Do szpitala nie przyjęto go, a wypuścić go na pastwę losu też nie mogłam. Siedzi w klatce w garażu, podaję mu leki, przemywam chore miejsca i mam nadzieję,że szybko wyzdrowieje. Kocurek jest młody, kilkumiesięczny i bardzo miły, mam nadzieję,że szybko znajdzie dom.
  4. Nie zastanawiałam się jeszcze nad tym, ale pewnie tak, to jest moje konto.
  5. Czesia czuje się dobrze. W tej chwili lekarze nie wiedzą,czy łapka będzie normalnie funkcjonować, trzeba zaczekać nawet do pół roku.
  6. Przepraszam,że dopiero teraz przychodzę, ale nie wyrabiam się z niczym... Wróciłam właśnie z Royal Vetu, piesio - dostał imię Forest - ma usztywnione i opatrzone przednie łapy. Jest to bardzo spokojny pies, pozwala robić przy sobie wszystko. Operacja odbędzie się nie jutro, lecz we wtorek w Zamościu, podobno nie ma potrzeby wiezienia go do Lublina. Jeżeli chodzi o poszukiwania właściciela, to już w momencie kiedy pies był przewożony do lecznicy koleżanka wrzuciła informację na fb. Jak zatrzymałyśmy się przy psie i ściągałyśmy go z drogi, przyszło kilku okolicznych mieszkańców ( wszystko wydarzyło się w środku gęsto zaludnionej wsi), ale twierdzili jednogłośnie,że nikt go nie zna. Teraz, jak na spokojnie analizujemy sytuację, to jedna z kobiet mogłaby być właścicielką; była najbardziej aktywna, przyniosła jakieś szmaty, którymi chciała owijać połamane łapki, a jak ją powstrzymałyśmy i powiedziałyśmy,że pies musi trafić do lekarza, to zaczęła wykrzykiwać "kto za to zapłaci". Sąsiedzi tej baby też ""nie znają psa". Plakaty wiszą na przystankach i w sklepie, rozmawiałyśmy ze sprzedawczyniami, nikt nic nie wie... I pewnie nie dowiemy się niczego więcej, bo jest zmowa milczenia. Nie wiem, czy w tej sytuacji warto drążyć temat, najważniejsze jest teraz dobro psa.
  7. Mnie też wydaje się,że pies nie wygląda na bezdomnego, ale osoby które były świadkami wypadku twierdzą,że go nie znają..
  8. Mam nadzieję,że leki przeciwbólowe zadziałały i psinka nie cierpi. Jutro rano pojadę do niego, oby tylko dał radę...
  9. Wydaje się to niemożliwe, aby w ciągu kilku dni jedna osoba trafiła na dwa psy potrącone w wypadku. A jednak... Z tą samą koleżanką, z którą w ostatnią niedzielę natknęłyśmy się na Czesię z licznymi, zadawnionymi połamaniami dzisiaj stanęłyśmy w obliczu kolejnego psiego dramatu: w kałuży krwi leżał na drodze krajowej potrącony pies. Musiało się to wydarzyć kilka minut wcześniej, ale po sprawcy potrącenia nie było śladu. Psina trafił do jedynego w Zamościu szpitala, RTG wykazało liczne złamania obu przednich łap, jedna jest zmiażdżona, obrażeń wewnętrznych na dzień dzisiejszy na szczęście nie stwierdzono, ale rokowania i tak są średnie. Jeżeli psina przeżyje, w poniedziałek czeka go operacja. Raczej chyba w klinice w Lublinie. Bądźcie ze mną.
  10. Pies trafił do tej samej lecznicy z powodu braku innych możliwości... Nie wiadomo, czy lekarze podejmą się tej operacji, być może jego też trzeba będzie przewieźć go do Kliniki w Lublinie. O ile przeżyje... Jestem zdruzgotana, piję właśnie drugie piwo, za chwilę chyba padnę, ale wcześniej muszę założyć wątek psinie...
  11. Tak, dzwoniły dwa domy: z Warszawy i Krakowa, ale oba się rozmyśliły . Tak, że na razie Irysek nie jedzie nigdzie... Z Murką wstępnie uzgodniłyśmy,że Foksia i Kropka zostaną zawiezione do domków w poniedziałek. A teraz muszę coś napisać, coś co może spowodować,że nie będziecie chciały wchodzić na moje wątki.... Z tą samą koleżanką, z którą tydzień temu natknęłyśmy się na Czesię, dzisiaj trafiłyśmy na kolejnego psa po wypadku. W tej chwili jest już w szpitalu, RTG wykazało skomplikowane złamania obu przednich łap, jedna jest zmiażdżona. Rokowania są średnie.
  12. Operacja zakończyła się po godz.14. Czesia wybudziła się, na razie wszystko jest OK. Lekarz mówi, że do złamań doszło co najmniej miesiąc temu, połamane kości zdążyły się już zcalić chrząstką... Nie wiadomo jak będzie z czuciem w łapce, ponieważ w trakcie operacji okazało się, że nerw kulszowy był przez tak długi czas uwięziony pomiędzy złamanymi odłamkami kości i uciskany przez nie. Jeżeli nie wystąpią jakieś komplikacje, to w poniedziałek sunię będzie można zabrać do hoteliku. Przepraszam za tak zdawkową informację, ale mam kolejny duży problem: znowu znalazłyśmy z koleżanką potrąconego przez samochód psa... Brzmi to niewiarygodnie, ale tak naprawdę jest! Tym razem jechałyśmy do wsi w gminie Szczebrzeszyn, aby zabrać sunię ze szczeniakiem ( z tego samego gospodarstwa co Foksia i Felek) i zobaczyłyśmy biedaka.... Pies musiał zostać potrącony nie dawno, leżał w kałuży krwi, łapki bezwładne. Aktualnie jest już w szpitalu ( Royal Vet) , RTG wykazało skomplikowane złamania kości przednich łap, jedna jest zmiażdżona. Na szczęście usg nie pokazuje obrażeń wewnętrznych. Operacja w dniu dzisiejszym nie wchodzi w grę, bo pies jest zbyt słaby aby znieść narkozę. Czekamy do poniedziałku, o ile psina przeżyje... Koleżanka mówi, że nie wsiada już ze mną do samochodu...
  13. Wizyta dla Foksi przebiegła pozytywnie, tak, że sunia może jechać do domu :) Wiem, że Iryskowi też szykuje się domek w Warszawie, tylko Dora1020 nie znalazła jeszcze wizytatora. Może ktoś mógłby ? Pieski mogłyby pojechać razem. Do domu jedzie też Kropka, przebywająca w dt pod Zamościem ( sunia, której właściciel wyjechał i zostawił ją w mieszkaniu samą).
  14. Dziękuję za kolejną wpłatę: 1) Ewa R. (Tychy) - 200zł 2) Sowa - 120zł 3) Mysza2 - 30zł 4) Anula - 100zł 5) Poker - 50zł 6) werenn - 50zł 7) MALWA - 100zł 8) Zagrodowy Pies Polski - 50zł 9) Jaguska - 50zł 10) Nesiowata - 20zł 11) Anonimowy Darczyńca - 800zł 12) Anica - 10zł
  15. Czesia jest właśnie w drodze do Lublina, ok.11 będą na miejscu. Oby tylko operacja się udała...
  16. Są kolejne wpłaty, dziękuję bardzo :) 1) Ewa R. (Tychy) - 200zł 2) Sowa - 120zł 3) Mysza2 - 30zł 4) Anula - 100zł 5) Poker - 50zł 6) werenn - 50zł 7) MALWA - 100zł 8) Zagrodowy Pies Polski - 50zł 9) Jaguska - 50zł 10) Nesiowata - 20zł 11) Anonimowy Darczyńca - 800zł
  17. Ja też myślę,że z adopcja nie powinno być problemu, ona jest cudowna.
  18. Dziękuję za odzew :) Wizyta jest już umówiona na dzisiaj na godz.16, koleżanka z FB znalazła kogoś. Trzymajcie kciuki, aby dom okazał się dobry. Oleno84, wstawiam paragon za zakup karmy, dzięki :)
  19. Dziękuję za kolejne wpłaty, które pojawiły się na moim koncie :) Uzupełniam wczorajsze zestawienie: 1) Ewa R. (Tychy) - 200zł 2) Sowa - 120zł 3) Mysza2 - 30zł 4) Anula - 100zł 5) Poker - 50zł 6) werenn - 50zł 7) MALWA - 100zł 8) Zagrodowy Pies Polski - 50zł 9) Jaguska - 50zł
×
×
  • Create New...