Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Dzięki Kasia za rozliczenie. Nie będziemy chyba już mieszać , ale jedna z wpłat we wrześniu - 106zł (76zł z bazarku Nadziejki i 30zł od sharki) była przeznaczona dla Czesi.
  2. Tłuścioch z niego i kawał psa :) Tak przynajmniej na zdjęciu wygląda. I ta groźna mina :)
  3. Tak Murko, rozliczaj Czesię tutaj, na jej wątku.
  4. Dziękuję Nadziejko za wpłatę 12zł dla Pirata :)
  5. Dziękuję bardzo dotta1311 za wpłatę kolejnych 250zł dla Czesi :) :) 420zł + 250zł = 670zł
  6. Może podam od razu konto Murki?
  7. Piracik aktualnie jest na antybiotyku, jeżeli nadziąślak nadal będzie się powiększał, to trzeba będzie podjąć decyzję o zabiegu. Dzisiaj moja suczka-staruszka miała operowane zęby w klinice akademickiej w Lublinie, rozmawiałam przy okazji z panią profesor o Piracie , koszt operacji, to kwota ok.300zł.
  8. Zapraszam:
  9. Wójt odmówił zapłacenia faktury w Royal Vet. Koleżanka pojedzie tm jeszcze jutro, ale pewnie i tak nic z tego nie będzie. Wójt został pouczony i odpowiednio nastawiony do nas przez swojego kolegę Piotra P. , kierownika zamojskiego schroniska, który stwierdził,że znęcamy się nad rannym psem zamiast pozwolić mu odejść, a w dodatku nie mamy na to pieniędzy i żebrzemy u ludzi. Czy w tej sytuacji mogę przeznaczyć te pozostałe z Waszych wpłat 420zł na zapłacenia tej faktury?
  10. Dziękuję Nadziejko :) Byłam dzisiaj u weta, 20zł od Ciebie wpłaciłam na poczet długu w lecznicy, który nie jest zbyt duży na szczęście. Do zapłacenia było ok.80zł, , teraz jest o 20zł mniej :)
  11. Na konto Murki przelałam przed chwilą 106zł, z czego 76zł pochodzi z bazarku Nadziejki dla Czesi, 30zł - wpłata od sharki (na początku września). Dziękuję bardzo :) :)
  12. Na konto Murki przelałam przed chwilą 106zł, z czego 76zł pochodzi z bazarku Nadziejki dla Czesi, 30zł wpłata od sharki (na początku września). Dziękuję bardzo :) :)
  13. Dziękuję Zagrodowy Pies Polski za przetransportowanie Kropki z dt pod Grójcem do Mławy, gdzie czekali na nią pańciostwo :) Trzymajmy kciuki, aby tym razem nie było zwrotu z adopcji. Państwo wydają się być rozsądnymi ludźmi.
  14. Dzwoniła pani od Foksi, sunia już załapała o co chodzi ze spacerami i że właśnie wtedy należy się załatwiać. Wszystko jest na dobrej drodze, pani jest nastawiona optymistycznie, nie bierze pod uwagę żadnego zwrotu. Szczerze mówiąc, serce mi zamarło, jak zobaczyłam w telefonie,że to ona dzwoni, spodziewając się złych wiadomości.
  15. U chłopaka wszystko dobrze, łapki się goją i chyba będę musiała zmienić tytuł wątku... Bo Forest ma dom!!!! Pani Magda, która go go wzięła pod swoje skrzydła po wyjściu ze szpitala, znalazła mu domek :) Kobieta prowadzi edu-farmę, zatrudnia ludzi, m.in. pana który zakochał się w Foreście z wzajemnością :) Pani Magda ma wszystko pod kontrolą. Forest pozdrawia.
  16. Dziękuję Nadziejce za bazarek dla Czesi :) Na moim koncie pojawiła się kwota 75,25zł :) Przeleję je na konto Murki.
  17. Pirat był wczoraj u weta, w pyszczku wyrósł mu nadziąślak, zaczyna się pojawiać martwica :( Guz jest nieoperacyjny.
  18. Czy na konto Chełmskiej Straży Ochr. Zwierząt wpłynęła kwota 1200zł czy łącznie z wpłatami do Murki? Ostatnio potwierdzono mi wpłatę 300zł od Małgorzaty S. . Czy jakieś wpłaty powinny jeszcze tam być? Proszę o info na priv, w poniedziałek napiszę do prezeski .
  19. Dzięki Murko za zdjęcia Felka :) Kobietki, bardzo potrzebuję pomocy fachowca dla pani, która adoptowała Foksię. Podpowiedzcie mi coś, ona cały czas załatwia się w domu, boję się,że kobieta zrezygnuje z niej, chociaż na razie nie bierze tego pod uwagę. Foksia mieszka w Grójcu.
  20. Forest/Laky ( takie dostał imię na FB) pozdrawia z dt :) Wreszcie może normalnie stanąć na łapki, bez sztywnych opatrunków . Koślawe te biedne łapeczki, wygolone, ale najważniejsze ,że w miarę sprawne. W oczekiwaniu na wizytę kontrolną: Wreszcie jedziemy do domu:
  21. Foksia pozdrawia z Grójca. Pani mówi, że sunia jest wesoła i przesympatyczna, ale niestety załatwia swoje potrzeby fizjologiczne w domu... Nawet po kilku godzinach biegania po dworze. Znalazła sobie jedno miejsce na środku pokoju i uznała je za swoją toaletę. Kobieta nie jest jeszcze załamana, twierdzi, że da radę, ale znając podobne przypadki obawiam się,że różnie może się to skończyć. Pani chętnie skorzystałaby z pomocy osoby doświadczonej, fachowca. Może ktoś coś podpowiedzieć?
×
×
  • Create New...