Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Zapraszam na bazarek z różnymi rzeczami: książki, naczynia i inne drobiazgi do domu, biżuteria, ubrania dla dzieci, wyprzedaż kurtek damskich: https://www.dogomania.com/forum/topic/353125-bazarek-książki-naczynia-i-inne-przedmioty-biżuteriaubrania-dziecięce-wyprzedaż-kurtek-damskich-do-dn-7-marca-2021-godz20/page/2/?tab=comments#comment-17720931
  2. Na jednym zdjęciu ma kozią bródkę, ale co z tego skoro to podobno samiec Dlatego zadzwoniłam i poprosiłam o możliwość ponownego sprawdzenia płci, ale kobieta twierdzi, że nie może być pomyłki. Nie znam tam nikogo, kto mógłby pojechać na miejsce.
  3. Nie do końca, bo jest jakby ciemniejszy i te uszy inaczej ma ułożone. Ale pies przecież może się zmieniać, tym bardziej, jak znalazł się w tak niekomfortowej sytuacji. Nawet uszy mogą opaść :(
  4. Dodzwoniłam się do schroniska, pani poinformowała mnie, że nie może być pomyłki, jeżeli w opisie jest samiec, to tak jest... A już miałam nadzieję.
  5. Na fb otrzymałam informację, że w Wojtyszkach przebywają dwa psy podobne do Zorki. Nie mogę się tam dodzwonić, cały czas próbuję, a tymczasem wstawiam ich zdjęcia: Suczka przywieziona 14 lutego, jest na kwarantannie. Pies, od dłuższego czasu w schronisku, z opisu charakter bardzo podobny do Zorki, z wyglądu też - nawet ogon taki sam. Oprócz ułożenia uszu. Tylko ta płeć. Chcę się dodzwonić i poprosić o sprawdzenie, o ile to będzie tam możliwe... A tutaj Zorka:
  6. O, dzięki za pamięć :) Mam kilka kotów do adopcji: dwa dwupaki i jednego singla - Figaro. Może jego ogłoś, bo jest to dość specyficzny kocur, tzn. ma swój charakterek. Do dzieci nie nadaje się, bo zdarza mu się drapnąć, jeżeli w nie odpowiednim momencie chce się go, np. pogłaskać. Jest dość ładnie umaszczony, chociaż na zdjęciach tego nie widać : ma biało - grafitowe futerko. Błąkał się ponad miesiąc na jednym z osiedli w Zamościu, przychodził pod szkołę i dreptał za ludźmi, aż któregoś dnia trafił na moją koleżankę i znalazł się u niej w dt. Został wykastrowany, testy nie wykazały chorób wirusowych. Jest tylko problem z transportem: kocurek wyjątkowo źle znosi zamknięcie w klatce, skacze, tłucze się razem z tą klatką, rozpacza. Dlatego ogłaszam go na pobliskie miasta, żeby ewentualna podróż do domu trwała niezbyt długo. Jeżeli możesz, to ogłoś go na Lublin lub Rzeszów. Wstawiam tekst mojego ogłoszenia, ale Ty oczywiście zmień go i napisz po swojemu. A, jeszcze jedno: on bardzo tęskni za wychodzeniem na zewnątrz i nie miałby nic przeciwko temu, aby trafić do domu wychodzącego. Oczywiście bezpiecznego, pod nadzorem człowieka. Przyjazny, ok. dwuletni Figaro poleca się do adopcji. Kocurek zaznał ulicznej poniewierki, gdyż pozbyto się go przed świętami i kilka tygodni spędził w osiedlowym śmietniku. Obecnie jest już bezpieczny w domu tymczasowym, został wykastrowany i czeka na swój nowy dom, który nigdy już go nie skrzywdzi. Figaro w domu zachowuje czystość, ładnie korzysta z kuwety. Jest spokojnym kocurem, widać, że czasy młodzieńczych szaleństw ma już za sobą. Może być kocim jedynakiem, nie przeszkadza mu jednak, tak kocie jak i psie towarzystwo. Najlepiej odnajdzie się w domu bez bardzo małych dzieci i dużych psów, gdyż ma swoje zdanie i np. sam decyduje, że nadszedł czas na przytulanie lub wskoczenie na kolana :) Mimo, że ma swój koci ,,charakterek", to potrafi okazać wdzięczność łaszeniem się i mruczeniem za to co ma -ciepło, pełną miseczkę i przyjemny dotyk ręki człowieka. Wykonane testy wykluczyły choroby wirusowe. Do tymczasowy czeka na telefony w sprawie adopcji Figara, na jego miejsce czekają inne koty potrzebujące pomocy.
  7. Gdzie znajdę ten wpis na FB? Może Toudiego podesłałabym, chociaż on chyba średnio przyjazny do innych psów, raczej obojętny.
  8. Na FB zrobiłam ogłoszenie, że szukam dt w Krakowie. Na wątku też napisać ? Nie wiele osób tutaj wchodzi.
  9. Zaczęła się jakaś zła passa: Maciek - ten białaczkowy kocurek, który przyszedł do nas jesienią ( po pomoc chyba), nie żyje :( Do białaczki dołączył FIP, we wszystkich jamach ciała zebrał się płyn, szpik nie wytwarzał czerwonych krwinek,Maciek miał trudności z oddychaniem, schudł jeszcze bardziej. Dwa tygodnie temu wyniki nie były złe, a dzisiaj okazało się, że nerki martwiczeją, na wątrobie są jakieś torbiele i ten FIP... Spij Maciusiu Na dodatek Pysia wraca z adopcji :( Nie może zaaklimatyzować się w nowym domu, pojechała do Krakowa 17 stycznia, akceptuje tylko jedną osobę z rodziny, na pozostałe zdarza jej się prychać, a nawet ugryźć. W dodatku wczoraj okazało się, że jest przeziębiona, być może stres spowodowany podróżą z Zamościa do Krakowa spowodował nawrót kociego kataru.
  10. Dzwoniłam tam na wszelki wypadek, ale okazuje się, że nie ma u nich takiej suczki. I nie było. Napisałam do autorki ogłoszenia na OLX.
  11. Dziękuję Tyśko :) Tosia w niedzielę jedzie do Krakowa, wczoraj zadzwoniła pani, tym razem z mojego ogłoszenia. Czy to jest wyróżnione? Mam jeszcze kilka kotów do adopcji, z tym, że tylko jednego na razie można ogłosić, pozostałe w trakcie leczenia. Jeżeli nie wykorzystasz tego ogłoszenia, to mogłabym podesłać zdjęcia z opisem białego Leona.
  12. Miała pani koty, decyzja była przemyślana, ale bywa różnie, nie da się przewidzieć zachowania ludzi. W przypadku każdej adopcji mam takie obawy. Bardzo dziękuję za ogłoszenia i mam pytanie do Tyśki : czy jest możliwość, aby na miejsce Czarnuszków ogłosić burą kotkę Tosię? Ma ogłoszenie na Kraków z takim tekstem: Spokojna i miła kotka Tosia szuka domu. Kicia ma ok. 3 lat, jest zdrowa, testy wykluczyły choroby wirusowe; została też wysterylizowana i zaszczepiona przeciwko chorobom wirusowym. Lubi być w centrum zainteresowania człowieka, dlatego nie miałaby nic przeciwko temu, aby trafić do domu bez innych kotów, aczkolwiek ich towarzystwo nie przeszkadza jej. Tosia uwielbia być głaskana, miziana, przytulana, lgnie do ludzi. W domu zachowuje czystość, korzysta z kuwety.
  13. Dla nich bardzo dobrze, tylko nie wiem jak dla pani :) Na razie jest spokój, są grzeczne, bo nie zaaklimatyzowały się jeszcze, ale wiem, co potrafią :)
  14. Właśnie dzisiaj zawieźliśmy je :) Były przerażone nowym miejscem. Na razie nie mam jeszcze wiadomości z DS.
×
×
  • Create New...