Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Nie pisałam tutaj, żeby nie zapeszyć, ale Inka od środy jest w swoim nowym domku pod Lublinem :) Powinno być dobrze. Ma starszego kolegę - teriera rosyjskiego. Te 50% zniżki na promocję można wykorzystać dla Toudiego, w sprawie szczeniaków telefony urywają się.
  2. OK, dziękuję :) :) Dzięki wielkie za przeprowadzenie tej wizyty :) To mamy chyba jasność w temacie: Midi ma dom, czeka ją jeszcze tylko sterylizacja, ale pani powiedziała, że zaczeka tyle ile trzeba.
  3. Cieszę się :) W związku z bardzo dużym zainteresowaniem szczeniakami doszłyśmy z Murką do wniosku, że nie ma co gimnastykować się z organizowaniem wizyty i ewentualnego transportu Krzysia do Nysy. Zgłosił się fajny dom z Krakowa dla dwóch braci: Puchatka i Krzysia, w związku z czym teraz szukam wizytatora w Krakowie, dzielnica Kurdwanów. Im szybciej tym lepiej, bo pieski właściwie mogłyby by już jechać do domku. Dużym plusem jest to, że państwo sami przyjadą po pieski. Tyśko, Ty znasz wiele osób, z FB też, może podpowiesz kogoś?
  4. Państwo z Nysy zdecydowali się na Krzysia, natomiast na Kubusia czeka dom w okolicy Grodziska Maz. Szukam osób do przeprowadzenia wizyt pa, jak zwykle proszę o pomoc w tej kwestii :)
  5. Zajrzałam do ogłoszenia i widzę, że w tytule jest Maxi zamiast Mini, chyba że pod tym linkiem otwiera się poprzednia treść, zerkniesz? Jeżeli chodzi o transport, to nic nie wiem, dzwonił natomiast fajny dom z Nysy dla szczeniaka. Gdyby coś z tego wyszło, to trzeba będzie organizować transport ale dopiero za ok. 1,5 tygodnia.
  6. Super Tyśko! Mini ma 4 lata, waży 4,5kg, jest już wysterylizowana. Sprawdź jeszcze pierwsze zdanie, czy tak ma być (Mini - maksymalnie urocza).
  7. W sprawie wizyty w Białymstoku napisałam do WiosnA. Wczoraj odbyła się wizyta dla Mini. Państwo są w bardziej zaawansowanym wieku, niż się wcześniej wydawało i w dodatku schorowani. Pomimo, że są bardzo ciepłymi i wrażliwymi ludźmi nie podołają opiece nad stosunkowo młodą jeszcze suczką. Pani może zapewnić jedynie spacerki wokół bloku, usytuowanego zresztą tuż obok torów, a Mini potrafi zareagować paniką na widok pociągu i wyrwać się kobiecie. Tak że nadal szukamy domu dla Mini. Dzwoniłam do kilku osób, czekających "w kolejce" do adopcji suni, ale wycofały się. Tyśko, bardzo proszę o ogłoszenie Mini na Lublin.
  8. Mam już wizytatorki do przeprowadzenie wizyt dla Mini ( okolice Nałęczowa, wizyta dzisiaj), Midi (Warszawa, agat21), Puchatka i Tygryska (Lublin, w ciągu najbliższych dni). Szukam natomiast wizytatorki w Białymstoku dla Osiołka. Ktoś coś podpowie?
  9. Agat21 przeprowadzi tę wizytę na Ursynowie :) Ewa Marta ma ciężko chorą suczkę, tym razem nie jest w stanie pomóc.
  10. Agat21 nie pytałam, bo ona chyba nie mieszka na Ursynowie. Na fb też nie, wolałabym kogoś zaufanego a nie przypadkowego.
  11. Ja znowu w sprawie wizyty pa dla Midi piszę. Nadal szukam kogoś z Ursynowa, Ewa Marta nie jest w stanie tym razem pomóc, ma umierającą sunię :( Bardzo jej współczuję :(
  12. Zapraszam na bazarek : https://www.dogomania.com/forum/topic/353335-bazarek-ciuszki-damskie-i-dziecięce-buty-i-inne-rzeczy-na-dług-w-hoteliku-do-dn26042021-godz20/
  13. A propos domków: jest już umówiona wizyta pa dla Mini pod Lublinem, Midi ma też już dom w Warszawie, który zaczeka ile trzeba, wizytę będę organizować. W sprawie adopcji biało-czarnego szczeniaczka Murka przekazała mi tel., jeszcze nie dzwoniłam.
  14. Zapraszam na bazarek: https://www.dogomania.com/forum/topic/353335-bazarek-ciuszki-buty-i-inne-rzeczy-na-dług-w-hoteliku-do-dn26042021-godz20/
  15. Ja też się bardzo cieszę :) Gdyby tak jeszcze Ince się poszczęściło ! Tak, odpada, dobrze, że o tym napisałaś :) Bez dzieci, chociaż myślę, że gdyby poczuła się bezpiecznie, to nic by się nie działo, ale nie ma co ryzykować. Inka zachowuje się podobnie jak Mała: na widok kota lub np. jeża nakręca się bardzo i szczeka jak szalona. Właśnie mamy niezłą jazdę, bo u nas w ogródku mieszkają jeże, które właśnie budzą się ze snu, no i Ineczka ciągle je tropi i obszczekuje, jak nieopatrznie nie zabiorę jej do domu (co zresztą nie jest takie łatwe). Tak, że na pewno w przyszłym domu nie może być kotów. Jeżeli chodzi o psy, to pierwszy kontakt Inki z suczką-staruszką mojej mamy Figą nie wróżył nic dobrego: warczenie, wyrywanie się do ataku, ale na szczęście Figa zachowała zimną krew i Inka wyciszyła się. Teraz spotykają się i jest wszystko w porządku. Inka miała też kontakt z innym psem, młodym labradorem: była wielka radość i szalone zabawy :).
  16. Ja bardzo chcę podziękować Baltimoore za szybką i sprawną akcję :) Przyjechała po kotkę ponad 150 km, my z TZ dowieźliśmy ją 100 km i w ten sposób kotka Marysia pojechała do domku :) Dzięki wielkie !
×
×
  • Create New...