-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
Inka wreszcie na właściwym miejscu :) Sunia jest bardzo inteligentna i bystra, w domu zachowuje czystość (do tej pory nie zdarzyła się jej żadna wpadka ); na smyczy chodzi już ładnie. No i rozkręca się - od wczoraj moje koty mają przechlapane: śledzi każdy ich krok i pilnuje porządku w domu, skończyło się łażenie i sikanie po szafkach kuchennych, bo po prostu wolą nie wchodzić do kuchni :) Sunia jest wesoła i lgnie do ludzi, a właściwie tylko do kobiet , od mężczyzn ucieka z podkulonym ogonkiem :( W poniedziałek została zabezpieczona przeciwko pchłom i kleszczom, wczoraj odrobaczona, za tydzień będzie szczepiona. Jeżeli chodzi o sterylkę, to nasza wetka sugeruje, żeby jeszcze trochę z tym zaczekać, bo sunia nie ma jeszcze wykształconych zewnętrznych narządów rodnych, cycuszki też jeszcze wklęśnięte.
-
Dzisiaj rano sunia przyjechała do mnie i tutaj zaczeka na miejsce u Murki. Ciężko było, ale TZ zgodził się wziąć ją na kilka dni. Mała jest wystraszona, boi się nagłych ruchów, podniesionego głosu :( Jest inteligentna, szybko się uczy, nie wiedziała oczywiście co to smycz, ale już załapała w miarę o co chodzi. Nawet siku i kupę zrobiła na dworze. Nie byłam z nią u weta, zaaplikowałam jej na razie flevox. Dałam jej na imię Inka ( oczywiście można zmienić).
-
Oj, przeżyły, przeżyły :( Dzięki wielkie Poker :) Nie wychodzi mi z głowy ta sunia... To, że jest w ciąży, to raczej pewne. Tak mi się wydaje, skoro te dwie już urodziły, to dlaczego ona miałaby być oszczędzona :( Chyba, że nie miała jeszcze cieczki, co też jest możliwe. Dobrze, że jest szansa na miejsce u Murki, może zdążymy. A może wcześniej coś się zwolni?
-
Do zabrania została jeszcze ta szczeniorka. Kasia i osoba, która dowiedziała się o tych psach i pojechały tam razem, mówią, że sunia tak bardzo chciała wejść do samochodu razem z pozostałymi, aż serce się kraje. Akcja miała miejsce wczoraj, we wtorek, a ja w nocy nie mogłam spać myśląc o biedulce :( Chciałybyśmy i ją zabrać, ale na razie nie ma miejsca. No i finanse. A w takich warunkach psy żyły: To jest ta mała bezdzietna, gryziona przez wszystkie, Karolinka - tak ją nazwał menel: Uciekała przed gryzieniem na jakieś stare meble: Budka mamy z dwoma maluchami:
-
Wreszcie dzwonił ktoś w sprawie adopcji Toudiego ! Wczoraj kobieta z Krakowa rozmawiała z Murką, dzisiaj ja zadzwoniłam. Wszystko byłoby ok, dom wolnostojący, ludzie stateczni, spokojni, tylko, że mają malutkie wnuczki, starsza ma 2 lata. Pani mówi, że dzieci lgną do zwierząt, a my wiemy, że Toudie potrafi być arogancki i nie wiadomo, jak zareagowałby na dzieci. No i jest tam już jeden pies, bardzo spokojny, tak ,że jest szansa, że psiaki dogadały by się. I jeszcze jedna sprawa, w ogłoszeniu jest napisane, że Toudie waży 18kg, a tymczasem kawał z niego psa - waży 28kg. Tyśko, jeżeli możesz, to zmień tę wagę w ogłoszeniu.
-
Kocie rodzeństwo: koteczka Miłka i kocurek Maniuś szukają domu. Mają ok.8 miesięcy, są odrobaczone, wysterylizowane oraz zaszczepione. Kotki są zadbane, mają mięciutkie, błyszczące futerka. Lubią głaskanie i wylegiwanie się w fotelu. W stosunku do obcych osób początkowo są nieufne i nieśmiałe, ale nie wykazują żadnej agresji, wtulają się w siebie i obserwują, co się dzieje wokół. W związku z tym, że są bardzo ze sobą zżyte, szukam dla nich wspólnego domu. Rozstanie przeżyłyby bardzo oboje, ale szczególnie koteczka, która ma w bracie oparcie. Maniuś waży 3,5kg, Miłka - 2,5kg. Kotki korzystają z kuwety.
-
Ogłoszenie dla burych kotek już nieaktualne, wczoraj pojechały do domu w Lublinie :) Tyśko, jeżeli możesz, to może Miłkę i Maniusia dodatkowo ogłosić? Tzn mam na myśli, na miejsce Figaro. Im będzie ciężej znaleźć dom, bo są nieśmiałe :( W nowym miejscu siedzą skulone z położonymi uszami i najchętniej zapadłyby się pod ziemię. A wiadomo, że ludzie wolą miłe kotki bez żadnych lęków.
-
Dziewczyny, jeżeli nie wyróżniłyście jeszcze ogłoszenia Figaro, to bardzo dobrze, gdyż zostaje on na stałe w DT :) I dobrze i nie, bo jest to kolejny kot, który tam zostaje i nie będzie już miejsca dla tymczasów. Jeżeli zostało wyróżnione, to mogę podesłać dwie siostrzyczki-buraski na podmianę. Właściwie to wstawię od razu na wszelki wypadek: Dwie koteczki - Luna i Gabi szukają domu, najlepiej wspólnego, gdyż są ze sobą bardzo zżyte i rozłąkę mogłyby źle znieść. Kotki mają ok.8 miesięcy. Są bardzo miłe, otwarte i przyjacielskie, a na widok człowieka automatycznie włącza im się mruczenie :) :) Ogólnie cały czas są pozytywnie nastawione do wszystkiego, co okazują mruczeniem. Lubią też być noszone na rękach. Jednocześnie, jak wszystkie młode koty, są pełne energii : bawią się i biegają . Kotki są odrobaczone i wysterylizowane. Korzystają z kuwety.