-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ala123
-
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Kurczę, tego nie wiem, nie wnikałam, ale myślę,że będzie można ją przedłużyć. Oni mają doświadczenie w przeprowadzaniu zbiórek, i może wiedzą, że to wystarczy, aby zebrać potrzebną kwotę. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Pomimo ogólnie złej sytuacji, mam jedną dobrą wiadomość: Chełmska Straż Ochr. Zwierząt zorganizowała dla Majkiego zbiórkę na ratujemyzwierzaki.pl :) Tutaj wstawiam link z prośbą o udostępnianie: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/toczen-parwowiroza-chora-tarczyca?fbclid=IwAR28Y1nxSvYQ0BqgB0InqgeahleaEKB8aV5EbThIGhSWH0R5dDgHE1PFtMs Klinika wystawiła kolejną fakturę na kwotę 1458,31zł tylko nie rozmawiałam jeszcze z lekarzem za jaki okres. Mając w perspektywie pomoc organizacji, patrzę optymistyczniej na przyszłość Majkiego, chociaż na razie jest to tylko pomoc w zebraniu funduszy. . -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Dziękuję bardzo :) Biedny - nie dość,że schorowany, to jeszcze nie ma się gdzie podziać :( -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Ja byłam przekonana,że pies może zarażać jeszcze przez trzy tygodnie po wyleczeniu z parwo. Tak resztą mówią lekarze. Wiedziałam,że do domu, w którym był chory pies nie można przez 6 miesięcy brać przede wszystkim szczeniaków, no i dorosłych nieszczepionych też. Myślałam,że dotyczy to tylko miejsca, w którym może jeszcze znajdować się wirus. Dziękuję za wsparcie Majkiego :) Aldrumka - 40zł ( na moje konto) Anula - 100zł ( na konto Chełmskiej Straży Ochr.Zw.) Wpłaty na zbiórce - 609zł Podsumowanie dotychczasowych wpłat ( bez aktualnej zbiórki na ratujemyzwierzaki.pl ), stan na dzień 07.04.2020r.: 609zł I zbiórka 40zł Aldrumka ( na moje konto) 100zł Anula ( na konto CSOZ) 150zł bakusiowa ( na moje konto) 20zł Nesiowata ( na konto CSOZ) 100zł brak danych wpłacającego, elik? ( na konto CSOZ) 100zł brak nicku z Dogomanii , Izabela M.K. Wrocław, Mruczka? ( na konto CSOZ) ----------------------------------------------------------------------------------- 1119zł -619,15zł FV464/02/2020 ---------------- 499,85zł ----------------------------------------- -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Jaaga, wcześniej napisałaś,że "gdyby nie parwo, to nawet do nas mógłby jako hotelikowy przyjechać, bo z toczniem już sobie radziłam, a bardzo mi go żal. Dla wiekszości ludzi sam jego wygląd zniechęca do zabrania. Leki też trzeba dopasowywac w dawkach do objawów". Czy byłaby szansa, aby trafił do Ciebie po przebyciu trzytygodniowej kwarantanny ? Nie chcę, aby wracał do hoteliku, z którego trafił do szpitala. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Straszne rzeczy czytam o tym toczniu... Nie wiem, czy w tej sytuacji Majki ma szansę na dom, chyba,że wydarzy się jakiś cud, bo na to tylko liczę. Myślałam, że jak będą podawane leki sterydowe, to zmiany na skórze wygoją się... Nie ma na to żadnych szans? Azatiopryna to jest steryd? Będę rozmawiać z lekarką, dzwoni do mnie codziennie, zapytam co podają . Wycinek skórny został pobrany i wysłany do Niemiec. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Razem pisałyśmy. Leki powinny zrobić swoje. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Biedny bardzo. Myślę, że po wyjściu ze szpitala nabierze zaufania do ludzi, już nikt nie będzie go kłuć zastrzykami, brzuszek nie będzie boleć, skóra za jakiś czas zacznie wyglądać inaczej. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Być może, to koleżanka organizuje. Ja też się nie dziwię, bo zagrożenie dla innych psów jest. Czasem jednak cuda się zdarzają i takie psy znajdują dt. Nie wiem, czy jakieś narządy są zaatakowane, ale do tej pory nic lekarze nie mówili, wyniki nie są chyba złe. Wstawiłam je na wątku, ale mnie to nic nie mówi. Jeżeli chodzi o wygląd, to teraz jest jeszcze gorzej: strupy zaczynają się łuszczyć, wetka mówi,że wygląda to brzydko. Wczoraj przysłała mi zdjęcia ze szpitala: A hoteliku dla Majki będzie potrzebować za trzy tygodnie jak już nie będzie zarażać. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Pierwsza faktura na kwotę 619zł została już wystawiona czwartego dnia pobytu Majkiego w szpitalu. Załączyłam ją. Po 35zł ma być liczone od soboty lub niedzieli, tak jakby był w hoteliku, nie w szpitalu. Może być na konto. Nie na wszystkich zbiórkach odtrącają prowizję, ale jezeli nawet nie, to trzeba uważać, aby coś tam kliknąć, bo wyskakują jakieś inne opłaty. -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Apel o dt dla Majkiego jest na fb, koleżanka zamieściła już wcześniej, nikt się jednak nie zgłasza. Ludzie nie chcą narażać swoich zwierząt. Z lepszych wiadomości jest taka, że wczoraj wieczorem dzwoniła lekarka opiekująca się Majkim z informacją, że właściciel kliniki zgodził się na kwotę 35zł za dobę + leki. Dwa razy dopytywałam, czy na pewno , bo wcześniej była mowa o 65zł+leki. Mam nadzieję, że to nie jest pomyłka. -
Zapraszam: https://www.dogomania.com/forum/topic/351577-bazarek-z-butami-i-ciuchami-do-090420-dla-mili-i-amigo-na-hotel/
-
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Dziękuję bardzo dziewczyny :) :) :) -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Dziękuję bardzo za przybycie :) :) :) Wasze wsparcie jest mi bardzo potrzebne, bardziej niż mi się wydawało kilka godzin wcześniej: dzwoniła pani doktor z kliniki, która opiekuje się Majkim z informacją,że niestety nie będzie mógł być przeniesiony do hoteliku, bo z powodu koronowirusa umieszczane są tam psy właścicieli będących na kwarantannie i nie ma żadnej wolnej izolatki :( Majki już dzisiaj mógłby opuścić szpital, ale nie ma się gdzie podziać :( Jedyne rozwiązanie, to pozostanie w szpitalu. Wetka ma rozmawiać z właścicielem kliniki w sprawie obniżenia kosztów pobytu. Jeżeli się uda wynegocjować zniżkę jak dla organizacji , to koszt za dobę w najlepszym wypadku wyniesie 65zł + leki, czyli wg mnie wyjdzie ok.100zł. 100złx 21dni=2100zł !!! Sytuacja jest patowa :( Jeżeli chodzi o nr konta, to można wpłacać na zbiórkę lub na konto Stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt, która już nie pierwszy raz mi go użyczyła. Podam je tutaj, oraz na pw osób zainteresowanych: 57 1020 1563 0000 5902 0099 5126 z dopiskiem: Majki z Zamościa -
Majki z lasu - 9kg psiego nieszczęścia z toczniem i parwo
ala123 replied to ala123's topic in Już w nowym domu
-
Majki: kupka rozdygotanego, przerażonego psiego nieszczęścia z bliznami i strupami na wątłym ciałku, spowodowanymi chorobą autoimmunologiczną - toczniem oraz niedoczynnością tarczycy . Jakby tego było mało, z powodu osłabionego systemu odpornościowego tydzień temu zachorował na parwowirozę i obecnie przebywa w Klinice Małych Zwierząt w Lublinie. Z dnia na dzień jest coraz lepiej, psina dochodzi do siebie, ale wyjście z parwo to nie koniec jego kłopotów zdrowotnych. Opanowawszy wirusa, lekarze zabrali się za diagnozowanie pozostałych chorób ( jest kilka rodzajów tocznia) lecz wyniki niektórych badań histopatologicznych będą za ok. 2 tygodnie ( materiał został wysłany do Niemiec). Majki mógłby dzisiaj opuścić klinikę, lecz niestety nie mam gdzie go zabrać. Do hoteliku nie może wrócić, domu tymczasowego, który mógłby zapewnić izolację od innych psów przez kilkanaście najbliższych dni też brak pomimo apelu na FB. Jaka jest historia dotychczasowego, ok. 4 letniego życia Majkiego - nie wiadomo. Na pewno musiał mieć dom, bo ładnie chodzi na smyczy. Wygląda na to,że właściciel pozbył się go, gdy pojawiły się ropne i krwawiące zmiany na skórze. A pozbył się klasycznie: zostawiając w lesie... Pod koniec stycznia dowiedziałam się o małym piesku, żyjącym od kilku miesięcy na terenie opuszczonej już dawno przez ludzi osady w środku lasu ok. 25km od Zamościa. Pojechałyśmy tam z koleżanką i znalazłyśmy tę małą bidę skuloną i trzęsącą się pod schodami chałupy na kawałku szmaty :( Podobno co dwa tygodnie przyjeżdżał tam właściciel posesji i zostawiał mu suchą karmę. Nie zabrał go do domu, bo ma już jednego pieska, a poza tym po co mu pies z chorą skórą, który i tak pewnie "zdechnie" (cyt.) Majki trafił do hoteliku, zaczął dostawać euthyrox na tarczycę, planowana była dalsza diagnostyka i wydawało się,że najgorsze już za nim. Ale okazuje się jak widać, że nie, bo przyplątało się kolejne paskudne choróbsko, pobyt w szpitalu, a dla nas dodatkowe koszty, którym we dwie z koleżanką nie podołamy. Została wprawdzie założona zbiórka na opłacenie szpitala, ale w związku z koronowirusem i ogólną sytuacją na świecie wpłat jest niewiele. A koszty już w tej chwili są ogromne: za trzy dni leczenia szpitalnego (20-23.03) wystawiono fakturę na 619zł ! Badanie histopatologiczne w kierunku tocznia kosztuje 310zł! Pobyt i leczenie od dn.24.03 jeszcze nie wiem ile wyniesie. Poza tym jeżeli nie znajdzie się dt, Majki będzie musiał zostać w przyszpitalnym hoteliku, którego koszt już ze zniżką wynosi 20zł za dobę. Mam też świadomość, że piesek przez całe swoje życie będzie musiał dostawać leki i prawdopodobnie nigdy nie dojdzie do pełni zdrowia, co oznacza,że będzie problem ze znalezieniem mu domu stałego :( Karta informacyjna z pierwszego dnia pobytu w klinice: Wstawiam link do zbiórki i bardzo proszę o pomoc chociażby w udostępnianiu: https://zrzutka.pl/uyftft?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button&fbclid=IwAR0VERpVylomkMRjVuYU_2-WFUnloUeaJ2LTzxKCraqhEf74mdzkSq-renI
-
Wydawało mi się,że co najgorsze już za nim, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy :( Najpierw wyrzucony w lesie - a musiał mieć wcześniej dom, bo okazuje się,że ładnie chodzi na smyczy - prawdopodobnie z powodu zmian skórnych, które są związane z chorobą autoimmunologiczną - toczniem. Nie został on jeszcze wprawdzie do końca zdiagnozowany ze względu na tę nieszczęsną parwowirozę, ale wszystko na to wskazuje,że to toczeń. Po wyjściu z parwo Majkiego czeka kosztowna diagnostyka ( próbki skóry wysyłane są do Niemiec), a potem dożywotnio przyjmowanie leków :( Trudno o optymizm, mając taką perspektywę, nie wyobrażam sobie tego wszystkiego, począwszy od zapewnienia Majkiemu lokum, a skończywszy na finansach...
-
Dobrze,że z Amigo wraca do zdrowia, bo jestem bliska załamania :( Nie dość,że sytuacja w jakiej znaleźliśmy się wszyscy jest już wystarczająco dołująca i przerażająca, to jeszcze mój podopieczny Majki, zabrany pod koniec stycznia z lasu zachorował na parwowirozę. Psina ma osłabioną odporność z powodu choroby tarczycy i prawdopodobnie tocznia i złapał nie wiadomo skąd to paskudztwo. Od piątku jest leczony w klinice w Lublinie, prawdopodobnie wyjdzie z tego, ale koszty będą ogromne. Za trzy dni klinika wystawiła fakturę na ponad 600zł , a Majki ma pozostać tam jeszcze do końca tygodnia. Kolejnym problemem jest znalezienie dla niego dt na okres ok.3 tygodni, najlepiej bez psa, bo może jeszcze zarażać :( Nie wiem, co zrobię z psem za kilka dni, liczę jedynie na cud. Koleżanka założyła zbiórkę, ale nie ma żadnych wpłat :( Na fb jest też apel o dt, tam również cisza :( Bardzo proszę Dogomaniackie Cioteczki i Wujków o pomoc choćby w udostępnianiu zbiórki: https://zrzutka.pl/uyftft?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button&fbclid=IwAR1CJToxHIFrKEiCsFBTJVdP_7DAONIsXzeqp8gTNI7wVRrhZmA-0x8mcEo Gdyby ktoś miał jakiś pomysł odnośnie lokum dla Majkiego po zakończeniu leczenia, to również proszę o podpowiedź.
-
Ależ jestem zakręcona, oczywiście,że na bazarku :)
-
Dziękuję za zaproszenie i poproszę dwie cegiełki oraz nr konta