Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Pewnie warto, tylko sama piszesz,że to kosztuje, a Bartuś nie ma żadnych deklaracji,miał przecież szybciutko znaleźć dom...
  2. No nie wiadomo,co o tym myśleć... Dziewczyna,która go adoptowała w Lublinie być może zauważyła,że pies dziwnie się zachowuje i dlatego oddała go:roll:. W takiej sytuacji szanse Bartusia na dom zmalały,trzeba pewnie szukać mu spokojnego miejsca w dt lub hoteliku. Zobaczymy,jakie leczenie jutro zaproponuje lekarz.
  3. Ciotki,wypociłam wątek ONków,zapraszam i zapraszam do zapraszania innych:lol: : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238723-Kilkumiesięczna-ONkowata-sunia-w-ciąży-i-jej-brat-od-zawsze-bezdomni-pomóżmy?p=20283650#post20283650[/URL]
  4. [quote name='Ingrid44']Czy sa jakies wiesci jak sie czuje Bartus ? Z grubsza wiem,że nie jest najlepiej. Wyniki analizy krwi nie wskazują na chorobę zakaźną,nic tam nie wyszło.Objawy wskazują na chorobę neurologiczną; np.podczas wizyty u weta Bartuś kręcił się w koło,często sztywnieje i opiera się o ścianę,głównie przysypia.Kudlataja wejdzie później i napisze więcej.
  5. [quote name='DONnka'][B]Dżeki dostanie od SKARPETY OWCZARKOWEJ 15 kg wysokoenergetycznej JOSERY[/B]. Prosze o potwierdzenie na watku SKARPETY jak karma dotrze na miejsce :) Życzymy Dżekiemu SMACZNEGO :loveu: [IMG]http://karmawsieci.pl/567-large/josera-high-energy-15kg.jpg[/IMG][/QUOTE] Dziękuję w imieniu Dżekiego:loveu:. Moje gamonie też jedzą joserę,ale taka dla seniorów:lol::lol::lol:
  6. Rozmawiałam przed chwilą z gminą i d... Nic gmina nie zapłaci za dt. suni! Przy okazji pani sekretarz poinformowała mnie,że suka jest w ciąży i co będzie, jak się oszczeni,za szczeniaki też mają zapłacić? Tak podejrzewałam,ale jednak miałam nadzieję...
  7. [quote name='DONnka']Przychodzę ze SKARPETY OWCZARKOWEJ na wezwanie bela51 :) [B]Możemy zamówić karmę dla ONka Dżekiego.[/B] Proszę o adres do wysyłki i numer telefonu kontaktowego dla kuriera. Przyznanie pomocy ONkowatej suni w ciąży przegłosujemy jak trafi w bezpieczne miejsce :)[/QUOTE] Dziękuję bardzo :loveu:. Zaraz ustalę ten adres i napisze na pw. Mam nadzieję,że jutro się wyjaśni,czy gmina da jakieś pieniądze dla suni, która dostała właśnie od cioteczki Livki imię Greta:lol: ( na ten wątek ciotka przyszła: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230874-Osoba-od-30-lat-pomagajaca-zwierzetom-teraz-sama-potrzebuje-pomocy/page21[/url] )
  8. [quote name='ala123']Piękny jest:lol:. Na razie mam na tymczas 50zł od mojej sąsiadki,która też ma ONka i jest przejęta losem naszego Dżekiego. Opłata za miesiąc to 150zł + karma. Tak,że byłabym bardzo wdzięczna za karmę:lol:. Jeżeli chodzi o suczkę ONkowatą,to jutro będę dzwonić do gminy,zechcę ich przekonać,aby zapłacili za sterylizację i chociaż miesiąc pobytu suni w hoteliku u Murki (jeżeli to miejsce będzie).[/QUOTE] Dzwoniłam do gminy wczoraj i dzisiaj, i nadal nic nie wiem:roll:. Najprawdopodobniej nic z tego nie będzie. Najpierw pracownica wysłuchała mnie i powiedziała,że to nie od niej zależy i kazała rozmawiać z szefostwem. Mają uchwałę,w której wynika jasno,że psy mają iść do schroniska i koniec. Sekretarz gminy wysłuchała mnie,przeliczyła ile na tym skorzystają i obiecała rozmawiać z wójtem,po jego powrocie skądś tam. Do tej pory cisza.Raczej nic dobrego nie wróży. W takiej sytuacji nie wiem,co robić? Cioteczki pomóżcie podjąć decyzję,please! Niby sunia młoda i ma duże szanse na szybkie znalezienie domu po sterylizacji,dt czeka, ale co będzie, jak zasiedzi się w hoteliku? Wszystko jak zwykle rozbija się o kasę. Na ONka też jest na razie 50zł :roll:.
  9. [quote name='Nina25']A dla mnie nie ma żadnego psa na tymczas?Lepiej płacić komuś 150zł za opieke plus karma niż dać psa na dt za samą karmę?[/QUOTE] Magda,ten pies jest dziki,od wiosny,kiedy go porzucono jako szczeniaka,nikomu nie dał sie dotknąć ani nawet zbliżyć do siebie; jedynie na kobietę,która go karmiła reagował merdaniem ogona,ale też na odległość. Musiał być odławiany przez fachowca (usypiany),bo nie było możliwości złapania go w inny sposób. Dlatego Dżeki musiał pójść do człowieka,który już miał takie przypadki i potrafił sobie z nimi poradzić. Trzeba ciągle uważać,bo pies próbował wyskakiwać z kojca. On panicznie bał się ludzi. Dlatego tam poszedł, uważam,że w tym przypadku 150zł to nie jest dużo. Wiadomo,że lepiej byłoby bezpłatnie.
  10. [quote name='bela51']Czy potrzebujecie karme dla tego Onka, ktory znalazł tymczas ? Jest przesliczny !:loveu:[/QUOTE] Piękny jest:lol:. Na razie mam na tymczas 50zł od mojej sąsiadki,która też ma ONka i jest przejęta losem naszego Dżekiego. Opłata za miesiąc to 150zł + karma. Tak,że byłabym bardzo wdzięczna za karmę:lol:. Jeżeli chodzi o suczkę ONkowatą,to jutro będę dzwonić do gminy,zechcę ich przekonać,aby zapłacili za sterylizację i chociaż miesiąc pobytu suni w hoteliku u Murki (jeżeli to miejsce będzie).
  11. [quote name='ludka']Uratowalas koteczke, bo bez DT nie miala szans, mimo poswiecenia Dory. :) Oby wiecej takich domkow jak Zuzi, trafila idealnie. Ale dzieki DT mialam czas spokojnie szukac, sprawdzac... A gdzie czeka braciszek Zuzi, bo nic o nim nie slychac?[/QUOTE] Mój wkład w uratowanie był niewielki,zabralam ją owszem,ale ona wtedy już była leczona i wiadomo było,że przeżyje,wcześniej jej stan był prawie beznadziejny. Braciszek Zuzi niestety jeszcze przebywa na tej działce,dzisiaj rozmawiałam z Dorą,kobieta mieszkająca w pobliżu może wreszcie go złapie i zabierze do siebie. Najwyższy czas,bo chłopakowi miesięcy przybywa.
  12. Dobrze,że sunia już bezpieczna.Zaczyna nowe,pewnie dotychczas nie znane życie.
  13. [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/4125/deki19.png[/IMG] [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/1237/deki20.png[/IMG] Psi los II Piękny owczarek niemiecki od kilku miesięcy koczował w jednej z miejscowości powiatu zamojskiego.Wiosną wyrzucono go jako szczeniaka, a przeżył dzięki dobremu sercu pewnej starszej kobiety, która karmiła go przez te wszystkie miesiące. Ludzie jednak zaczęli narzekać,że pies coraz większy,że może ugryźć... Krzyczeli, przeganiali,aby sobie poszedł gdzie indziej. Ale on nie miał gdzie pójść. Krążył wokół miejsca,gdzie mieszkała jedyna przyjazna mu osoba i...stawał się coraz bardziej nieufny i przerażony. Nie miał zamiaru nikogo gryźć,chciał tylko mieć swoje miejsce na Ziemi. Miejsce to zresztą wyznaczył mu parę miesięcy wcześniej bezwzględny człowiek,który z zimną krwią go tutaj porzucił... Psiak w końcu został złapany i przewieziony w bezpieczne miejsce; od kilku dni przebywa czasowo u osoby, która stara się przywrócić mu zaufanie do człowieka. Uczy go,że nie każdy człowiek jest zły i ,że przeznaczeniem każdego psa jest życie u boku człowieka. Szybko robi postępy: pozwala się już pogłaskać,założyć smycz,nieśmiało zaczyna merdać ogonem. Pomimo,że kiedyś został skrzywdzony przez ludzi, nigdy nie próbował ugryźć wyciągniętej do niego, pomocnej ręki człowieka. Na pewno wkrótce całkowicie pokona strach i stanie się normalnym, pełnym życia owczarkiem niemieckim. Szukamy dla niego odpowiedzialnego domu. W obecnym miejscu może pozostać do końca stycznia. Psi los w naszych rękach. Możliwa pomoc w transporcie. Tel.694529231
  14. [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/8782/deki15.png[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/7249/deki18.png[/IMG]
  15. [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/9904/deki7.png[/IMG] [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/8752/deki12.png[/IMG]
  16. [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/3692/deki2.png[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/9579/deki5.png[/IMG]
  17. Dziękuję Handziu :loveu:. Dogo przestało wariować i mogę wreszcie wkleić zdjęcia ONka,prawdopodobnie jej brata,o ktorym pisałam wcześniej: [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9509/deki0.png[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/8875/deki1.png[/IMG]
  18. A tak wygląda w swoim domku w Warszawie: [url]http://img197.imageshack.us/img197/5413/zuziawdomu.png[/url] [IMG] http://img835.imageshack.us/img835/3650/zuziawdomu2.png[/IMG] Choćby dla takich zdjęć warto pomagać.
  19. A teraz może coś z optymistycznym zakończeniem. Przeglądając wątek natknęłam się na zdjęcia sprzed kilku miesięcy chorutkiej,ledwie żywej Zuzi. Tak wyglądała wtedy: [quote name='Becia Lublin']kotki są bardzo chore,trzeba je leczyć i szukają na cito DT [IMG]http://i48.tinypic.com/eff6o8.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2j4q5y1.jpg[/IMG] [/QUOTE] Tuż przed wyjazdem do domu stałego w Warszawie ( dziękujemy Ci Ludko w imieniu Zuzi i wszystkich kotków,którym znalazłaś domki w Warszawie :lol::lol::lol::lol::lol: ) natomiast tak : [IMG]http://img255.imageshack.us/img255/3755/zuzia.jpg[/IMG]
  20. Biedny Mundek,ale ta bezdomna sunia ,której zdjęcia wkleiłam wcześniej też potrzebuje pomocy. Skleciłam jakiś tekst,wysłałam go już do Tygodnika Zamojskiego,wstawiam też tutaj,może ktoś zechce zrobić ogłoszenia: [B]Psi los I . [/B] [B] Młoda owczarkowata suczka,która nigdy nie miała swojego domu. Nigdy nie zaznała przyjaznego dotyku ręki człowieka na swoim grzbiecie; za to, od kiedy pamięta, zawsze była przeganiana i nikomu niepotrzebna, najczęściej głodna. A przecież jest młoda,ładna,łasi się do każdego,kogo spotka na wiejskiej drodze, będącej od kilku miesięcy jej domem.[/B] [B] Kilka miesięcy temu,wiosną została wyrzucona jako szczenię w jednej z miejscowości pow. zamojskiego. Od tamtej pory zdążyła już urosnąć, ale nie znalazł się nikt, kto dałby jej kawałek kąta, własną budę i miskę. Owszem, ten i ów rzuci coś do zjedzenia, a pewna kobieta nawet przejmuje się jej losem, karmi systematycznie i zimą wpuszcza na noc do stodoły. Na stałe nie może jej jednak przygarnąć, bo nie stać jej na utrzymanie trzech dużych psów.[/B] [B]Szukała więc pomocy dla psa w gminie i tam postanowiono o umieszczeniu go w schronisku. [/B] [B] Nie wszyscy wiedzą,że schronisko to nie jest najlepsze miejsce dla zwierząt. Są jednak osoby świadome tego i za wszelką cenę nie chcą dopuścić do zawiezienia tam tej młodej,ufnej suczki,przed którą jeszcze całe psie życie. Życie, które powinna spędzić u boku swojego człowieka, a nie w przepełnionym, zimnym boksie schroniska, zza którego krat patrzą z nadzieją na odmianę swojego losu dziesiątki psich oczu...[/B] [B]„Psi los” zależy od człowieka. Los tej młodej suczki również jest w naszych rękach.[/B] [B]Czy nie znajdzie się nikt,kto jest w stanie go odmienić? Do 18 stycznia suczka czeka na dom,potem czeka ją schronisko.[/B] [B]Możliwa pomoc w ewentualnym transporcie i sterylizacji suczki.[/B] [B]Kontakt: 694529231[/B]
  21. Kudłataja więcej wie odnośnie stanu zdrowia Bartusia,bo wczoraj była razem z Krystyną u weta,pewnie wejdzie tutaj i napisze
  22. Spotkałam dzisiaj w lecznicy Bartusia,Krystyna z Kudłataja przywiozły go do innego weterynarza. Okazuje się,że nie jest z psiakiem dobrze. Jest nadal ospały,lekarz stwierdził bolesne gardło,jakieś zgrubienie czy guza :shake:... Dostał podwójne leki,zastrzyki na kilka dni, potem kontrola:roll:. Krew dzisiaj nie została pobrana,jeżeli stan nie polepszy się,to następnym razem. Krystyna i tak zapłaciła dzisiaj ok.35zł. Trzymajmy kciuki za Bartusia. Podaję link do bazarku ogłoszeniowego,gdzie czeka na niego zapłacony pakiet ogłoszeń,tylko nie wiem, czy w takiej sytuacji go ogłaszać? http://www.dogomania.pl/forum/threads/237166-Bazarek-OGŁOSZENIOWY-dla-DOYA-20-ogłoszeń-za-5-zł!-do-09-01
  23. Tak,jak podejrzewałyśmy...:roll::roll:
  24. [quote name='bela51']Napisałam, wkleiłam zdjecia. Zajrzyjcie na wątek Skarpety. Jesli sunia bedzie złapana na pewno bedzie mozna liczyc na pomoc. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230056-SKARPETA-OWCZARKOWA-Dla-bezdomnych-Cywilów-Szarików-Rexów-i-Alexów?p=20254327#post20254327[/URL][/QUOTE] Dziękuję belu:lol:.
  25. [quote name='Nina25']Mogę jej dać awaryjny dt ale była by w zagrodzie w budzie,chyba lepsze to niż ulica?Tylko potrzebowałabym jedzenia dla niej.[/QUOTE] Dziękuję za chęć pomocy suni,ale musisz dobrze zastanowić się nad swoją propozycją,bo jeżeli okaże się,że nie zgadza się z Twoimi psami,co wtedy z nią zrobimy? Weź też pod uwagę,że prawdopodobnie czeka ją sterylka. W kojcu znowu może dojść do jakiejs infekcji. Wiem ,że lepszy kojec niż ulica,ale dzisiaj rozmawiałam telefonicznie z kobietą,która sunię karmi od początku,czyli od wiosny, kiedy to podrzucono ją jako szczeniaka na tę wieś. Kobieta nie jest zła, ale ma swoje dwa psy,b.ciężko chorego brata w odległej miejscowości,którym opiekuje się praktycznie przez 12 godzin na dobę i niską rencinę,więc nie chce trzeciego psa (nawet gdyby suka została wysterylizowana). Powiedziała,że skoro ktoś zajął się szukaniem dla niej domu,to na razie będzie nadal dawać jej jeść i nie będzie dzwonić do gminy,aby ją odłowili.
×
×
  • Create New...