Jump to content
Dogomania

millarca

Members
  • Posts

    519
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by millarca

  1. [quote name='0bleblak']Hm... nie wiem do czego akurat się odnosisz, ale pachnie mi to ironią jakąś ;) Wymyśliłaś sobie jakąś dziwną zależność- w każdym razie ja niczego takiego nie pisałam; nie czytajcie proszę co którąś tam linijkę :razz: Ktoś chciał się upewnić co do nadzoru, a wreszcie legalności Egzotarium, więc kilka ostatnich wątków, właśnie o tym traktowało. Jeśli więc według Ciebie czynnikiem, od którego zależy dobro schroniska jest UM, to ja pozostawię to bez komentarzy. Przyznam, że trochę nabałaganiłam, wątek egzotarium pominęłam, bo mnie ten temat nie za bardzo kręci. W swojej wypowiedzi o UM nawiązywałam do Twojej wypowiedzi (str. 13, #130): W sprawie kryteriów przetargu i drugiej petycji, już wypowiadałam się wcześniej (str 12, #117): Zresztą tak naprawdę działacze OTOZu wypowiadali się wielokrotnie przeciwko przetargom na rzecz konkursów. Tym nie mniej Waszej petycji nie podpiszę, bo obawiam się, że zostałaby wykorzystana w celu, ktorego nie popieram, czyli pozostania dotychczasowej kierowniczki na stanowisku zarządzającej schroniskiem. Znajomy wet strasznie się oburzył, gdy w reportażu telewizyjnym zapoznał się z proponowaną przez panią kierownik ceną sterylizacji (bodajże 16 gr :lol:). Powiedział, że nawet prąd do oświetlenia stołu kosztuje więcej :lol: Nawiasem mówiąc najprawdopodobniej na przełomie marca/kwietnia będę w Lublinie. Chętnie odwiedziłabym schronisko. Czy byłaby taka możliwość, żebyś mi je pokazała?
  2. Hej Obleblak! Jednym słowem w schronisku jest git, bo wszystko z zewnątrz nadzoruje Urząd Miasta. Jeśli administrowanie schroniskiem przejmie inna organizacja, również będzie git, bo schronisko nadal będzie nadzorował Urząd Miasta. No to po co petycja?
  3. Pytacie jakie mam zastrzeżenia co do działania Lubelskiego schroniska. Otóż: 1. koncerty w schronisku 2. schronisko prowadzi klinika weterynaryjna, która jednocześnie leczy tam zwierzęta - na podstawie własnych doświadczeń wiem, że z jednej strony dobrze jest, gdy jest komu patrzeć weterynarzowi na rece; z drugiej wet. w jakiś sposób kontroluje pracowników i dyrekcje schroniska. Generalnie nie mam zaufania do instytucji, które same sobie sterem, żeglarzem, okrętem 3. wolontariat jest jakoś dziwnie prowadzony :roll:. Niby, że nie przez schronisko, tylko organizację studencką z zewnątrz. Jakoś to mi się nie podoba. 4. współpraca naukowa schroniska z akademią rolniczą, o której nigdzie nie można znaleźć żadnych konkretnych informacji. Mam pewne podejrzenia Suma sumarum: Podobnie jak Wy, chcialabym, żeby schronisko prowadziła organizacja do ktorej mam zaufanie. Tylko, że ufamy różnym organizacjom.
  4. No to chwała Ci Oblebak za uratowanie chomika! Natomiast traktowanie przystąpienia do przetargu OTOZ-u, jako skok na schronisko, już nie rozumiem. Przystąpienie do oficjalnego przetargu to chyba nie przestępstwo??? Przetargi organizuje się dla dobra zwierząt, dzięki nim organizacje, która prowadzi schronisko, można zastąpić inną, być może lepszą. Oczywiście, może się zdarzyć, że nowa organizacja, będzie sobie radzić gorzej, ale wówczas przegra kolejny przetarg. Uważam, że źle by było, gdyby schroniska były dożywotnio przeprowadzane przez jedną i tą samą organizację. Ludzie się z czasem wypalają. Wiem o czym piszę, bo uważam, że osoby które prowadzą schronisko w którym pracowałam, choć swego czasu prowadziły je wzorcowo, teraz nie nadążają za postępem czasu, a to niestety odbija się na zwierzętach. Bardzo bym chciała, żeby jakaś nowa organizacja przystąpiła do przetargu, gdy zostanie ogłoszony. OTOZ uważa, że będzie lepiej prowadził schronisko niż Poliwet, więc przystąpił do przetargu. To żaden skok. Po prostu UM ogłosił przetarg i organizacja do niego przystąpiła. Kto będzie prowadził schronisko rozstrzygnie UM w drodze jawnego postępowania. Z tego, co mi wiadomo, na schronisko w Nowym Dworze nie ogłaszano żadnego przetargu, gdyż niestety, stanowi własność prywatnej firmy, dlatego nie ma tej weryfikacji, jaką przetarg niewątpliwie jest. Inna sprawa, że lepszy od przetargu, w którym decydują pieniądze, jest konkurs - gdzie oprócz czynników finansowych, brałoby się pod uwagę, co dana organizacja może realnie dać zwierzętom. Wy macie prawo apelować, o pozostawienie dotychczasowego prowadzącego, skoro mu ufacie. ale wycieczki osobiste pod kontem OTOZ-u, na dodatek nie poparte żadnymi dowodami, są już nieeleganckie i na dodatek sugerują, że skoro tak łatwo węszycie wszędzie nadużycia finansowe, nie są one Wam obce. OTOZ prowadzi schronisko w Gdyni, gdy ogłoszono przetarg, mieszkańcy masowo podpisywali się pod apelem, aby schronisko pozostało pod pieczą OTOZ-u. Sama się pod tym apelem podpisałam :) Pod Waszym się nie podpiszę, bo nie jesteście dla mnie wiarygodni. Przyznam, że może czepliwa jestem, ale głównie przez te koncerty w schronisku. Uważam, że dowodzi to większej dbałości o reklamę, niż dobro zwierząt. Ja bym w każdym razie swojego psa na koncert nie zabrała ;)
  5. [quote name='Elliannia']A dlaczego mają być nie organizowane? Wg mnie dni otwarte to świetna sprawa na przyciągnięcie potencjalnych rodzin dla zwierzaków, czy zebranie dodatkowych funduszy :roll:[/QUOTE] Eee... bo może hałas płoszy pieski??? Jak najbardziej jestem za organizowaniem dni otwartych. Spotkania z gwiazdami TAK, rozdawanie autografów, loterie fantowe, itp. Ale koncert :crazyeye: Sama pracowałam dwa lata w schronisku i uważam, że jeśli schronisko chce się cieszyć zaufaniem, powinno pozwolić na robienie zdjęć.
  6. Powiedzcie, że czegoś tu nie zrozumiałam i się mylę. Na terenie schroniska dla bezdomnych zwierząt są organizowane KONCERTY?!!! http://prawdziwy-przyjaciel.blogspot.com/
  7. A ten Nowodworski schron, to skąd się w tym wątku wziął? Nie prowadzi go OTOZ. Suma sumarum, ciekawe że na dogo jest sporo wolontariuszy ogłaszających psy z OTOZ-owskich schronisk, a nie ma ogłoszeń z Lubelskiego schroniska. Dla mnie to pewien wyznacznik.
  8. Oczywiście brak konsekwencji nie jest dobry, ale ja bym podeszła do tego spokojniej. Mój spaniel miał poważne problemy z agresją na tle pilnowania przedmiotów, konsekwentnie w stosunku do niego zachowywałam się tylko ja. Rodzinę mam liczną (w sumie 6 osób), każdy traktował go niekonsekwentnie na swój sposób. Mimo tego pies się odpracował. Fakt, słucha tylko mnie, ale resztę rodziny traktuje bardzo przyjaźnie. Spaniele nie są psami, które dążą do konfrontacji. Przeważnie wystarczy, że pies ma jednego przewodnika, któremu ufa, żeby pokojowo ułożył sobie relację z resztą stada.
  9. [quote name='mamadama']Moze jest ktos kto ma ogrod, nie ma psa i zna sie na duzych psiakach, uwazasz ze trzeba zakladac ze tacy ludzie nie istnieja? Moga nawet szukac takiego psiaka. Wroc na poczatek watku. Poza tym dlaczego mialabym sie nie obawiac? Wiesz jak zachowuje sie pies trzymany przez lata na lancuchu ?Chcesz zebym wtargnela do jej klatki? Nie win mnie ze sie obawiam, gdybym byla jakas tam organizacja to spowodowalabym zeby chociaz raz wzieli suczke na smycz i poza klatke. Jesli zrobisz spacerek po ich bazie to poznasz ja tak samo jak ja.[/QUOTE] mamadama widzisz, tacy ludzie być może istnieją, ale... Pracowałam w schronisku, adopcja dużego starego psa trafia się może raz na rok jak dobrze pójdzie. I zawsze jest to pies, który dobrze chodzi na smyczy i jest łagodny. To nie jest kolejka, zgłaszasz psa i ktoś po niego przychodzi. Przejrzyj wątki psów w potrzebie, jest mnóstwo dużych, starych, łagodnych psów, które na swoje domy z ogrodem czekają już kilka lat. W trójmiejskich schroniskach na adopcje czeka kilkaset psów!!! tak orientacyjnie: około 400 - 500 w Gdańsku, między 200 - 300 w Gdyni, w Sopocie 70, a jest jeszcze Dąbrówka, Starogard, Tczew... Aniołów, którzy do domów z ogrodem chcą zabrać starego, brzydkiego, steranego życiem psa jest jakoś dziwnie mało, a Ci, kórzy tacy są, podobnie jak Ty, już mają psy. Cały czas piszesz: pójdźcie, zróbcie, zobaczcie, wyprowadźcie, to jest zadanie dla... Może właśnie wyprowadzanie tego psa na spacery, to zadanie, które los postawił przed Tobą? Piszesz, że nie chcą Cię wpuścić. Dlaczego mieliby wpuścić mnie albo np. Betbet? A może po prostu postępowałaś za mało dyplomatycznie w stosunku do pracowników stanicy? Może to jest do naprawienia? Bo widzisz, jeśli chcesz szukać Wiki domu, musisz najpierw ją poznać. Osoby zrzeczone w organizacjach pomocy zwierzętom mają na głowie wiele psów, które mają znacznie gorsze warunki niż Wiki. Może są w stanie zajrzeć do niej 2x w miesiącu, ale to mało. Ty widujesz ją codziennie. Organizacja w miarę możliwości może pomóc Ci nawiązać poprawne kontakty z opiekunami psa, ale wiele więcej dla Wiki nie może zrobić. Zabranie psa i oddanie do schroniska jest rozwiązaniem znacznie gorszym niż uśpienie. Zastanów się co realnie TY jesteś w stanie zrobić, żeby poprawić jej los.
  10. mamadama, skoro Ty obawiasz się wziąć tego psa w ciemno, choć widujesz go często i martwisz się jego losem, jak możesz oczekiwać, że zrobi to ktoś inny??? Ktoś kto psa nie widział na oczy???
  11. Ej!!! Nie nabijać się z mojego pieseczka :mad::mad::mad:
  12. Osobiście sądzę, że zdecydowana większość spanieli, które zostały uśpione z powodu choroby psychicznej, to po prostu były zdrowe psy, z którymi właściciel sobie nie poradził. Mój niby też miał być szalony, a okazało się, że jest tylko sprytny :evil_lol:
  13. Lemonko/Fioletko, dlaczego edytowałaś posta w którym piszesz, że poszukujesz kotka na miejsce tego, który odszedł? Czy już znalazłaś?
  14. Czy coś wiadomo? Mi ktoś spalił ogłoszenie, które wywiesiłam na przystanku pod Tesco. No to powiesiłam tam 4 nowe.
  15. Właśnie, żeby to nie był amstaff, nie martwiłabym się tak o niego [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/chcesz-wiedziec-co-twoj-sasiad-zrobil-ze-swoim-amstaffem-watek-zbiorczy-astow-107442/index34.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/118/20353c5ddd8a8285.jpg[/IMG][/URL]
  16. Tak i bardzo proszę Was o pomoc!!! Im więcej ogłoszeń, tym więkisza szansa na znalezienie psa!!!! Proszę niech każdy kto może wydrukuje plakat i powiesi.
  17. [LEFT][FONT=Arial][COLOR=#ff0000]To jest treść ogłoszenia, jeśli ktoś chce sam wstawić zdjęcie (jak poniżej, żeby nie było widać, że pies jest ze schroniska) i drukować:[/COLOR][/FONT][/LEFT] [CENTER][FONT=Arial][SIZE=7][COLOR=#ff0000]Uwaga!!![/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=7][COLOR=#ff0000]Skradziono psa[/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] [FONT=Arial][SIZE=5]Ma na imię [/SIZE][/FONT][B][FONT=Arial][SIZE=6]Lepper[/SIZE][/FONT][/B][FONT=Arial][SIZE=5]. Jest staruszkiem (11 lat),[B] mieszaniec amstaffa, brązowy pręgowany z białym krawatem i znaczeniami na palcach, posiwiały pysk i wyłysienia na uszach i pysku.[/B][/SIZE][/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl/"][/URL] [SIZE=5][FONT=Arial]Pomimo imponującego wyglądu Lepper jest łagodny do ludzi i nie atakuje innych psów.[/FONT][/SIZE] [FONT=Arial][SIZE=5][[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images50.fotosik.pl/46/958f412215067b88.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT] [SIZE=5][FONT=Arial]Lepper jest psem po przejściach, wielokrotnie był porzucany, [/FONT][/SIZE] [CENTER][B][FONT=Arial][SIZE=6]wymaga leczenia!!![/SIZE][/FONT][/B][/CENTER] [CENTER][FONT=Arial][SIZE=5]Został ukradziony w Sopocie 29.04.2009r. Ostatnio widziano go uprowadzanego na smyczy przez młodego blondyna, ubranego na czarno. Chłopak brutalnie go szarpał.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=7][COLOR=#ff0000]Na znalazcę czeka nagroda!!![/COLOR][/SIZE][/FONT] [B][FONT=Arial][SIZE=5]Osoby, które widziały Leppera, lub mają informacje mogące pomóc w jego odzyskaniu, proszone są o kontakt, nr tel.:[/SIZE][/FONT][/B][B][FONT=Arial][SIZE=6]0 601 23 05 91[/SIZE][/FONT][/B][/CENTER] [LEFT][B][FONT=Arial]A to skan ogłoszenia do wydruku:[/FONT][/B] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c4927d1c06e56432"][IMG]http://images40.fotosik.pl/111/c4927d1c06e56432m.jpg[/IMG][/URL][/LEFT] Mogę też przesłać na pocztę wersję ogłoszenia w wordzie i pdf. można się też ze mną umówić na podany telefon, dam wydrukowane ogłoszenia. W ogłoszeniach nie może być nigdzie wspomniane, że pies jest ze schroniska. [LEFT]Ja deklaruję 200 zł nagrody. Byłoby mi miło, gdyby ktoś mógł się dołożyć, nawet jakąś drobną kwotą (obawiam się, że 200 zł to może być za mało, a więcej dać nie mogę).[/LEFT] [LEFT]Potrzebuje też dramatycznego banerka. Najlepiej z tym zdjęciem:[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/43a343dfa3cac0ff.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/115/43a343dfa3cac0ffm.jpeg[/IMG][/URL] i jakimś dramatycznym tekstem, żeby przyciągnąc ludzi na wątek (może: spotkał go los gorszy niż schronisko..., czy coś w tym guście):[/LEFT] [LEFT]Proszę, o rozwieszanie ogłoszen wszędzie, gdzie się da!!![/LEFT]
  18. Normalny człowiek na pewno nie. Obawiam się, że Lepper trafił w miejsce znacznie gorsze od schroniska. Wczoraj przyszedł do schroniska podejrzanie wyglądający koleś (pijany albo pod wpływem narkotyków). Chciał zaadoptować Leppera. Koleżanka, która miała dyżur, odmówiła mu. Potem przyprowadzono 2 nowe psy, więc przez chwilę była zajęta przyjmowaniem ich. Gdy wyszła z biura, Lepper zniknął. Potem ktoś widział tego kolesia szarpiącego pręgowanego amstaffa na smyczy. Zwrócił na niego uwagę, bo chłopak (młody blondyn ,ubrany na czarno) zachowywał się w stosunku do psa brutalnie.
  19. To mój ulubieniec, wychodziłam z nim na spacery. Po prostu załamałam się. [SIZE=4][B]Lepper został ukradziony dzisiaj!!![/B][/SIZE] Każda pomoc w znalezieniu go jest potrzebna: ogłoszenia po lecznicach, na ulicach, gdzie się da!!! Boję się pomyśleć, co może go spotkać
  20. [QUOTE]bo zeby kontrola sie odbyla,trzeba otworzyc drzwi. Ile to juz byla proba? 3 razy? [/QUOTE] Przyznam, że nie rozumiem Fioletki. Przecież im szybciej się odbędzie kontrola, tym lepiej. Jeśli ktoś chce współpracować, nawet w przypadku jakiś niedociągnięć organizacje ochrony zwierząt starają się udzielić opiekunowi zwierząt pomocy. Gorzej, gdy ktoś nie wpuszcza i inspektorzy muszą wchodzić pod obstawą policji.
  21. Mnie najbardziej przeraża myśl, że to mogło nie być celowe okrucieństwo, tylko okrutna bezmyślność: nie lubili psa, zapominali go nakarmić. Szli go karmić resztkami, coś odwróciło ich uwagę, stawiali wiadro poza zasięgiem psa i nie myśleli już o tym. Nie widzieli jak w strasznym stanie jest pies, bo nie chcieli tego widzieć. W jakiś sposób mogę się pogodzić z myślą, że tak postępują sadyści-zwyrodnialcy, którym męka psa sprawia przyjemność. Ale że do takiego stanu doprowadzają psa ludzie, którzy uważają się za zupełnie normalnych i normalnie funkcjonują w społeczeństwie... Pomyślcie tylko: spotyka się ich na codzień, czasem od nich zależy Twoje życie. Może to oni odbiorą telefon, gdy wezwiecie karetkę do bliskiej osoby:smhair2:
  22. Strasznie jest pomyśleć, że tak traktowanych psów jest więcej i że nie wszystkie trafiają na ludzi, którzy mają odwagę, by zainterweniować...
×
×
  • Create New...