Jump to content
Dogomania

AnkaG

Members
  • Posts

    10333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnkaG

  1. Jesli chodzi o zjedzenie trutki, to kurcze dokladnie nie pamiętam, ale mojego brata sunia 2 lata temu najprawdopodobniej zjadła. Wówczas na ich osiedlu kilka psów nie przeżyło:-( Na dodatek to było w sylwestra. Pamiętam tylko, że pies w ciągu kilku godzin dosłownie niknął w oczach. Odratowali własnie głównie podawaniem kroplówek. Ale oni trafili do weta z psem w stanie w zasadzie już agonalnym. Wet nie dawał za dużych szans. Stan był taki, że dostała zastrzyk z adrenaliny w serce. I chyba ona nie zwracała, tylko schowała się do budki i tam leżała. Jeśli są wystawiane trutki, to więcej psów by się zatruło. Strasznie przykre, ze piesek chory :-(. A i jak rozmawiałam o tym z moim wetem to mówiła, że po zatruciu, to w ciągu kilku godzin jest taka reakcja, a przy chorobach wirusowych typu parwowiroza, to się rozwija w ciągu kilku dni.
  2. cytuję: "wet powiedziała że zastrzyk ktory dostał uratował mu zycie." [COLOR=blue]Uratowałaś życie FOCUSOWI[/COLOR] :Dog_run: Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Zaglądałam do twojego wątku, czy już coś napisałaś. Smutne wieści ale będziemy trzymać:kciuki:. Często po podaniu leków pies bardzo szybko dochodzi do siebie. I nic dziwnego, że ma anemię, po tym co przeszedł. Ale dzięki twojemu dobremu sercu i opiece wszystko będzie dobrze. Musi być dobrze. Pozdrawiam i życzę zdrówka
  3. Bidulek. Ja też trzymam kciuki za zdrowie pieska.
  4. Do mnie też trafiła (6 lat temu) sznaucerka miniaturka, która wówczas miała 5,5 m-ca. Oprócz niej mam jeszcze dwie sznaucerki mini (11 i 7 lat). Sunia zanim trafiła do mnie przebywała 2 m-ce u starszej kobiety, która ją oddała bo stwierdziła, że nie może się nią zajmować. To było małe strasznie przestraszone psiątko. Jej przerażony wzrok mnie rozkładał. Jak się podniosło głos a nie daj boże wzięło kapcia w rękę (czasami straszę te moje cholerki bo rozpuszczone jak dziadowski bicz), to cała się kuliła w sobie. I na dodatek załatwiała się w domu. Przypuszczam, że durna baba zamiast ją wyprowadzać często na dwór (w końcu to był szczeniak), to biła ją za załatwianie sie w domu. Najpierw ćwiczylismy - sioo i koopa na dworze. Dużo głaskania i rozmawiania. I po jakimś czasie psinka zaczęła sie zachowywać jak pozostałe. Ale ten jej lęk w oczach to czasami jeszcze dzisiaj widzę. A może jestem przewrazliwiona? Nie mart się wszystko się ułoży. Jak napisało wiele osób przede mną - trzeba czasu. Pies podobno zapomina po jakimś czasie złe rzeczy (jeśli mu się przytrafiły ??). Życzę wszystkiego dobrego na nowej drodze bycia razem :lol: PS Jeśli wszystko będzie dobrze ze zdrówkiem i już psiak się przyzwyczai, będzie zdrowy itp. to warto dla poprawy szaty dodawać środki dostępne w sklepach zoologicznych. Oczywiscie nie ciągle ale zrobić mu kurację. Ponieważ ja swoje 3 razy w roku strzygę - to robię taką kurację po ostrzyżeniu, żeby włos ładniejszy odrósł. No i czekamy na zdjęcia !!
  5. Ale Lunka wyszkolona :lol: Moje jak mówię daj łape to patrzą w sufit. Ale jak mam wołowinkę surową i wiedzą, że to dla nich to bez proszenia wszytkie od razu robią siad i łapę w górę :razz: Esti czuje sie ok.
  6. Moje sznaucerki też na ogród teraz niechętnie wychodzą. Jak pada to wyjdą na taras i zwrot na pięcie z powrotem. No i spać pod kocykiem bo zimno. A wy przy brzydkiej pogodzie lubicie spacerować? Też pewnie wolicie na kanapce przed telewizorkiem. :lol:
  7. Misiolka bolał brzuszek. Biedulek. A koopka to sie każdemu zdarzyć może. :evil_lol: Ale za kotka :mad:
  8. Ale Gajuś ma "cudowny" charaktetek. Uwielbiam takie cholerki. :lol:
  9. Rankę mam dezynfekować nadmanganianem potasu. No i dostaje antybiotyk.
  10. Estce zdjęłam dzisiaj opatrunek. Ranka spora, ma z 5 cm długosci i trochę krwawi. :-( Ale czuje się ok , apetycik ma i dostaje od dzisiaj antybiotyk. Synek dzisiaj jest w Zielonej Górze na mistrzostwach tańca (tańczy nowoczesny). Zdobył w kategorii disco: solo 2 miejsce i z duetem z koleżanką też 2. A myślał, że nic nie przywiezie. :lol:
  11. Ja też tu zaglądam często tylko nie zawsze mam czas napisać. Drapanko dla Senki
  12. Nooo moja ulubienica Gajeczka napsociła:mad:
  13. Synuś to jużz mi wiele razy mówił o kupnie cyfrówki, ale jakoś tak schodzi na plan dalszy :cool3: .
  14. No ciekawe jak by łabądek uszczypnął Lunke w doopalka.:evil_lol: Estka czuje się dobrze:lol:
  15. Zosiu Misiek jest czarny :crazyeye: Może ci psa podmienili :diabloti:
  16. O fuuu. A w koopce piórka całe czy strawione?:evil_lol:
  17. Estka w lutym kończy 11 lat. Starsza pani już z niej się robi. Zauważyłam, ze ma już słabszy wzrok - czasami jak jest dość ciemno to boi się wskoczyć do samochodu. Tupie w miejscu i patrzy na mnie. Zaraz jedziemy do weta.
  18. Ech moja Estusia się starzeje. Wczoraj w nocy chciała wskoczyć po ciemku na łóżko i był taki rumor :roll: Chyba nie wcelowała, zaryła nosem w kanapę i spadła. A Kajcia jest po cieczce i jest smętna. Chyba myśli, że jest w ciąży głupol. Twoja Lunka to przypomina mi Estkę jak była młoda. Ile lat ma Lunka?
  19. Misiek to na takie małe rozwrzeszczane baby pewnie nie zwraca uwagi.:diabloti:
  20. Moja siostra miała ogara polskiego. Też od kilku lat już za TM. Aguś był cudownym psiurem. To był pies znajda. Przyszedł za siostrzenicą z kościoła jak mieszkali jeszcze na Ursynowie w W-wie. Szukali właściciela przez dwa tygodnie. Nikt sie nie zgłosił, więc został u nich. Przeżył u nich 10 lat. I miał kolegę - Cyganka kundelka - też znajdę. Cyganek odszedł pół roku przed Agusiem. Czasami o nich myślę jak im tam jest za TM. Czy dalej razem biegają? Ago to był naprawdę piekny ogar. Nie miał tatuażu więc nie wiadomo skąd pochodził.
  21. Zagłosowaliście na schronisko w Uciechowie? Zajmie wam to 5 minut a oni maja szansę na kasę. Póki co prowadzą :lol: .
×
×
  • Create New...