Jump to content
Dogomania

AnkaG

Members
  • Posts

    10333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnkaG

  1. To ja też cos napiszę. :lol: Mam trzy sznaucerki miniatury czarno-srebrne - suczki. Raz miałam szczeniaki - jedna sunia została u mnie. Z własnego doswiadczenia mogę powiedziec, że z większego szczeniaka bedzie większy pies. Jesli jest po amerykańcach to weź mniejszego. Obecnie jest tendencja u miniatur do przerastania. I pamiętaj, ze miniaturom (szczeniakom) nie podaje sie witamin, a wyłacznie wapno, ze wzgledu na to przerastanie. Wapno podawaj az piesek zmieni zęby. Moja koleżzanka jest kierownikiem sekcji sznaucera w Szczecinie i to ona mi udzielałaą różnych porad. A kryłam własnie jej pieskiem.
  2. No przecież to nie jej wina, że nie umyta doopka. :mad: A psina musi miec wygodnie.
  3. A ja się cieszę, że Gajeczka jest u Czarodziejki. :multi: Bo Gajeczka to moja ulubienica na dogo. Ma taki cudowny charakterek. :evil_lol:
  4. Och ten Gajuś. Gnatek większy od niej, ale za to ile radochy. :lol:
  5. W poniedziałek wpłace 30 zł.
  6. Z ciebie to naprawdę czarodziejka. PS Ale gdzie zdjęcia Gajusi :placz: :placz: :placz:
  7. Roxana gdzie mieszkasz? Okolica?
  8. ja też poczekam na zdjęcia.
  9. Jestem ze Szczecina mogę jakoś pomóc?
  10. Spędził z Wami najpiękniejszy rok swojego życia. (*)
  11. Nero - jesteś jeszcze chyba młodym człowiekiem. Ja mam prawie 40 lat i trzy suńki sznaucery miniaturowe. Człowiek dorasta całe życie ale tak naprawdę dopiero jak traci najbliższych to zastanawia sie nad życiem. :oops: Trzymaj się cieplutko.
  12. Ja to mam takich wetów, że mi telefonicznie porad udzielają. :lol: A jak potrzebowałam tabletki antybaby dla schroniska w Uciechowie to zamówiła moja kochana wetka Baśka i po cenie zakupu odstąpiła. :lol: A dwa dni temu zadzwoniłam do niej w sprawie pieska znajomej. Miała dwie suńki i ostanio jedna odeszła za TM i druga od tego dnia nic nie je i załatwia sie w domu. Kazała wetka kupic persen i podawac niuni bo lekarstwa na tęsknotę nie ma. A inny wet to kazałby przyjechac i skasował za poradę.
  13. To nie tylko moje psy jakieś dziwne bo się koopach nie tarzają ale i ja bo nie cierpię sprzatac. Może na północy to jakieś inne gatunki mieszkają ?
  14. A ja raz widziałam sznaucerka, którego ogolili całego bo mial jakąś chorobe skóry. Nie miał ani brewek ani brody. :crazyeye:
  15. Fajowo, że wpadniesz przeca masz po drodze:evil_lol: Ale brewek nie dam sprzątnąc :mad: Sprzątnij jeszcze brodkę Lunce i bedziesz miała ratlerka. :errrr: :errrr: :errrr:
  16. Na takich sprawach to się zupełnie nie kumam :shake: O naszych nasza wetka jak powiedziałam, ze nie choruja to powiedziała.: No co mają chorowac, regularnie szczepione, dobrze odżywione i wybiegane. A twój bidul .....
  17. Cóż my z TZ to jesteśmy małżeństwem już tylko na papierze. Ze względu na obowiązki domowe nastąpił ich podział. Łożko służy tylko do spania. Oczywiscie wspólnego z suńkami. Ze wzgledu na to , ze TZ baardzo kocha suńki to dba o nie. A wy się dziwicie, ze ja świntuszę. :placz: A znacie powiedzenie, " że z żoną to obowiązek a samemu to przyjemnośc" ?
  18. Ja też bym coś na aniołka zrobiła i nie tylko rękami. :eviltong: Moja wplata na Sabcię doszła. Skarpeta: Saba Rembertów. Link podałam. :lol:
  19. Masz rację pies to przyjaciel na całe życie. :multi: Co do tego klepania to chyba nic złego się nie dzieje skoro to nie są bolesne klapsy. Może po kilku dniach wystarczy, że dotkniesz jego grzbietu i już się uspokoi. :lol: Wy dopiero się tak naprawdę poznajecie i on nie zawsze wie jakie są twoje oczekiwania. Bedzie dobrze. :lol:
  20. Czarodziejko coś ty robiła z tym wetem. :crazyeye: A przystojny chociaż?
  21. Tak dla wyjaśnienia dodam, że Gaja to taka mała sunia - kundelka, Misiek to tez niewielki psiak, a Reks i Saba to ON-ki na tymczsie, które leczy Czarodziejka.
  22. Wstawię wam kawałek prozy Czarodziejki: "Dziś nabyłam mnóstwo gnatów - miały być dla wszystkich na cały tydzień po trochu na podwieczorek. :roll: Okazało się jednak, że niefajnie waniały i musiałam się ich w mig pozbyć:roll: I teraz pytanie zasadnicze: Kto żarł najprędzej największe kawały i rzucał się klatą na oślep po największe kości (jak mój łokieć)? Kto w majestacie swej beczkowatości rycząc jak lew targał w otchłań nocy ogromną świńską gicz dłuższą niż on sam, taranując po drodze wszystko co oddycha? Odpowiedź nasuwa się sama:mad: :evil_lol: Najgrzeczniej swoje porcje odebrały Miś i Sabcia - pełna kulturka - delikatnie, bez proletariackich przepychanek. Nie to, co Gaja i Rex :mad: Może oglądacie filmy przyrodnicze? Jak wąż połyka antylopę np? Kiedy obładowana torbami z gnacizną wyległam przed dom dokonać trudnego podziału, wszędzie wisiała mi Gajka :mad: Kiedy kawał skóry ze słoniną nieopatrznie opuścił torbę, nie zdążył nawet dolecieć do miejsca docelowego, bo z prędkością światła (Rex ciapa :evil_lol: ) zaczął znikać w wąskim pyszczku Gai. Wchłonęła go jak wąż - nie gryząc :crazyeye: , a był długi i szeroki jak dłoń, poza tym twardy :crazyeye:"
  23. Zdjęcia można wstawić, pooglądamy a później się wykasuje. :eviltong:
  24. Super, że bedą fotki. Na pewno dużo osób na nie czeka !!! :lol:
×
×
  • Create New...