Jump to content
Dogomania

AnkaG

Members
  • Posts

    10333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AnkaG

  1. Aniu ja tez nie chciałabym psa agresywnego bo pewnie bym sobie nie poradziła. Ale nie wyobrażam sobie oddać psa po roku jak zbędnego klamota i nawet nie interesować się losem psa.... nie dziwię się Wasi, ze żółć jej się przelewa.
  2. A nas bardzo cieszy, że Sisi z Karimem bardzo się polubili :) Nawet psie kosteczki to gryzą sobie leżąc pół metra od siebie.
  3. No Karimka też tak sru oddali po kilku tygodniach ... a to taki dobry psiak... nawet jak miał biegunkę to nie zrobił w domu tylko tuptał a o tej agresji to już nie wspomnę.... on nawet nie warknął ani razu do nas....
  4. Wiadomo, że takie akcje są przykre.... jak zadzwoniłam do Pani Sylwii powiedzieć co Karimkowi dolega, że już doszliśmy od czego ma biegunki to przyznała się, że jak zobaczyła, że dzwonię (wysyłalismy maile z fotkami) to pomyślała, że dzwonię bo chcę go zwrócić....
  5. Watacha nie wiem ile sama krew. Za badanie krwi i koo (pasożyty i bakterie) zapłaciłam 350 zł. Na wyniku z krwi jest nazwa laboratorium - IDEXX Laboratories Warszawa tel 228534001.
  6. Zdrówka dla Gajeczki :)
  7. My też szczęśliwi bo to mega sympatyczny i inteligentny psiak :) I bardzo się z Sisiulą polubili :)
  8. Ha ha takich szczegółowych badań krwi to ja sobie nie robiłam. 47 pozycji :) nawet cholesterol, szpik, samej wątroby 9 wskaźników, magnez, potas, sód, wapno i wiele innych. Poprosiłam wetów o maila z wynikami. Są po angielsku - TZ część tłumaczył. Margi - no rozpieszczamy bo kochamy te nasze psiaki :)
  9. A pozwolę sobie jeszcze napisać o Karimku. :) Tak w kwestii "fajnych" adopcji. Karim wrócił z adopcji po kilku tygodniach z łatką "psa rzucającego się na ludzi" i "że robił w domu i ciągle musieli prać dywany". A Karim to mega łagodne psiątko, kurcze on nawet nie próbuje warczeć a co dopiero gryźć. Faktycznie miał problemy z brzuszkiem (wymioty i nawracające biegunki). Do tego wychudzony. Zrobiliśmy badania - wyszły lambdie. Jest już po leczeniu i wsio przeszło.
  10. Nasza parka - Sisi z lewej adoptowana prawie 3 lata temu (zlikwidowana pseudo) i Karim z prawej. Sceniacków fajowych nie będzie bo wysterylizowane psiaczki :)
  11. Fajnie, że u Funi ok :) My 3 grudnia adoptowaliśmy sznaucerka Karimka :)
  12. Ano gaduła Karimek :) Jak się wraca i się cieszy to łapie kapcia w ząbki i biega merdając ogonkiem. Chyba go uczyli, że nie wolno skakać przy powitaniu. Leki chyba tfu tfu pomogły bo skończyły się biegunki i wymioty.
  13. Oby wyniki były ok, trzyamy kciuki :) Karimek ma lambdie - leczymy i zobaczymy...
  14. Tia teraz mam zestaw głośnomówiący w samochodzie... :) a Sisi to był taki cichutki pieseczek :)
  15. No żeby nie było, że Karim to ideał haha. Japę drze w samochodzie (codziennie na łąki mają wyjazd by pobiegać - jazda 5 km, TZ teraz jest w domu). Sisi która była cichutka drze japę razem z nim na psy. Zwiewają razem za dzikami. No tak fajnie poganiać dziczki....
  16. Ech no nie fajnie jak gryzoń Rutek :( Karim nic nie rusza, Sisi tez nie. Ale Karim to mały złodziej - w sobote wskoczył na krzesło na stół i zżarł pączka. A ja chodziłam i patrzyłam czy nie haftuje...no ale nic. :) Dzisiaj było słonko i ganiali się z Sisi po ogrodzie.Sisi bardzo polubiła Karimka :)
  17. Witamy w nowym roku :) A my się pochwalimy - 6 tygodni temu adoptowaliśmy sznaucerka - kolegę dla Sisi. Ma ok 5 lat i na imię Karim. Teraz mamy dwa sznaucerki - Sisi ze zlikwidowanej pseudo i Karimka :) Obydwoje są wysterylizowani (no piszę to bo może ktoś pomyśli, że sobie pseudo założymy) :)
  18. Mamy już część wyników - wyszły lambdie. Mamy lek - od dzisiaj 7 dni dajemy. Karim z Sisi bardzo sie polubili - dzisiaj było słonko i ganiali sie po ogrodzie. :)
×
×
  • Create New...