-
Posts
10333 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AnkaG
-
Dzisiaj mija pół roku jak Karim do nas przybył i 3 lata i 3 miesiące jak Sisi :) Obydwoje jakoś tak wyszło 3-go. Kupiłam po 20 latach wożenia psów do fryzjera maszynkę i popatrzcie co mi wyszło :)
-
Funia szczęściara :)
-
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
AnkaG replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Pamiętamy... -
Pewnie Wasia się nie spodziewała że on gryzoń, łobuziak mały. Sisi chodzi w obroży feromonowej i jest lepiej - jest bardziej wyluzowana.
-
Ha ha niezły ten Rulcio :) Oznaczył zabawki, ze jego :) Nasz Karimek tarza się we wszystkim co się da...
-
Poczytaliśmy :) Ano na starość włącza się bzik na punkcie jedzenia...
-
Ja też się melduję :P
-
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
AnkaG replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Kate a jak stan psi u Ciebie - jest Teddy, Nusia i Choco? I już? Czy coś się zmieniło? U nas jest fajnie - Sisi z Karimem żyją w pełnej zgodzie. W lesie jest śmiesznie - Sisi biega sobie gdzie chce a Karim biega za nią. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
AnkaG replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Kate nie pomogę w temacie ale pozdrawiamy :) -
Faktycznie partacze, przecież widzieli że jedno jest... masakra Aniu na kolanach TZ jest Karimek :) a z boku Sisi :) Dzisiaj TZ widział zająca - no normalnie braciszek Karimka - te uchole haha. Sisi za radą Wasi ma obrożę uspokajającą feromonową. Troszkę jest lepiej ale z nią masakra. Ma jakąś nadwrażliwość na dźwięki - ona się boi nawet głosów niektórych ptaków.
-
No my cały czas zaglądamy :) Fajne takie spotkanko :) Ja nie jestem na FB ale obejrzałam wsie fotki :) My byliśmy teraz z TZ w Turcji na urlopie - i tam dokarmialiśmy psiaki co przychodziły głodne ... U nas minęło 5 miesięcy jak Karim jest u nas. Fajny psiaczek z niego, koffamy go mocno. :) I 3 lata minęło jak Sisi jest u nas :) Bardzo się polubiły te nasze łobuziaki :)
-
Super, że Lolek ma domek :) I zdrówka dla psiaczków. U nas złapały jakąś wirusówkę i na dwa końce było, nie bardzo chciały jeść. Najpierw Sisi, później Karim. Ale miały dobre humorki i w sumie źle sie mocno nie czuły. Więc ja twarda do wetów nie pojechałam i samo przeszło po dwóch dniach. Weci to zaraz antybiotyki ładują a ja nie chcę pakować tony leków. Wiadomo jakby się utrzymywało choróbsko to bym pojechała.
-
Ewuniu no mają panny tak cudne wspomnienia z Twojego domu. Nic dziwnego, że tak się cieszyły ze spotkania. :) A Bubu poznała Ciebie? Ech my też wspominamy... nasze sunie na zawsze zostaną w naszych sercach... Karimek z Sisi cudnie się zaprzyjaźnili :) Nie ma żadnych warkotów, prób dominacji itp. Bardzo się cieszymy, że taki fajny okazał się Karim. Ma ok 5 lat. Sisi jakiś czas po śmierci Keysi zaczęła w depresję wpadać. Leżała tylko na posłaniu, nie chciała jeśc itd. Myśleliśmy, że chora jest. W piątek 01 grudnia zabraliśmy ją do wetów. Przebadali, zrobiliśmy morfologie i biochemie i nic. No i stwierdzili, ze drugiego psa jej potrzeba, bo to problem natury psychicznej. To nam dało "kopa" do adopcji. Bo po śmierci Keysi tak trudno było nam się pozbierać... Ech ale było szaleństwo. Zobaczyliśmy na fb w sobotę fotki Karima. Wiszenie na telefonach, prośba do malawaszki by poręczyła za nas, bo dom nie sprawdzony przecież. W niedzielę o 4.30 wyjazd bo spać z wrażenia nie mogliśmy haha. W Karimku urzekły mnie mądre oczka i faktycznie to niesamowicie inteligentny pisiundel. Pewnie, ma jakieś minusiki bo np jest goownozjad. Lata po lesie a my za nim bo zje wsio... stąd pewnie te lambdie złapał. I nic do jedzenia na wierzchu nie można zostawić, myk na krzesełko, myk na stół i chap chap. Ale jest fajnym, łagodnym psiakiem. Ale do psów też potrafi szurnąć, zwłaszcza jak Sisi szura.:). Pozdrawiamy :)
-
Kate to chyba jak u ludzi - połowa to geny a połowa wychowanie i doświadczenie. Wasiu i jak Arya? Zrobiliśmy kontrolne badanie koo i nie ma już lambdii Karim. :)