-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
oni sami rejestrują, bo wtedy mają zwrot kasy. jeśli Ty zarejestrujesz, to oni nie dostają zwrotu, przynajmniej tak mi powiedział ten, który Etnę czipował ;)
-
[quote name='Unbelievable']z tym przytulaniem to uważajcie żeby się z tego ciąża urojona nie zrobiła....[/QUOTE] ciąża to chyba nie jest w trakcie cieczki, nie? ;) a z tego, co czytałam, to właśnie tak suki się zachowują okazując gotowość do zapłodnienia. [quote name='omry']Cieczki to zuo :angryy: Tekili się skończyła ledwo, to Doksi się zaczęła! Raaaany, a Iwan jak w jakimś transie :roll: Dobrze, że Tori po sterylce i mam spokój.[/QUOTE] biedny Iwan :cool3: [quote name='Aleksandra95']Ja bardzo bałam się swojej decyzji, ale teraz wiem, że to była najlepsza decyzji jaką podjęłam. :loveu: święty spokój ! :)[/QUOTE] no tak, święty spokój to ogromna zaleta sterylki :) ale boję się konsekwencji. latał dziś za nami sporo mniejszy od Etny piesek, raczej by do niej nie dostał ;) w każdym razie pan z typu tych, co stoją w nieskończoność pod blokiem. stał i rozmawiał, a pies za nami po całym trawniku. co mnie zdziwiło, Etna zachowywała się raczej, jakby chciała się z nim bawić, a nie kopulować :evil_lol: ale nie o tym chciałam, to co zobaczyłam, zasmuciło mnie strasznie. kiedy się odwracałam do tego psa, on odskakiwał jak oparzony, widać było, że się boi. niestety dobrze przeczułam, co to znaczy :shake: kiedy facet podszedł po psa, bo zauważył, że ten nie ma zamiaru wrócić, pies położył się brzuchem do góry, totalna panika... :shake: chyba nie trzeba wielkiej filozofii by domyślić się, skąd taka reakcja...
-
my też za friko czipowałyśmy, Etna nawet nie zauważyła, że ktoś jej coś wstrzyknął, może nas oszukali?:cool3:
-
[quote name='kalyna']u mnie jak Sonia miała dni płodne to z kojca nie wypuszczałam jej :( I nadmiar energii jaki miała przerażała mnie. i każdy ma praktycznie dość cieczek ;)[/QUOTE] wcale się nie dziwię, że nie wypuszczałaś. tym bardziej, że masz też psa. ale nadal nie podjęłam decyzji o sterylizacji... tzn, czy zrobić to, czy nie
-
[quote name='rashelek']jak krew nie leci to nie końcówka, tylko najgorsze - płodne dni, suka się będzie sama do psów pchała i piszczała. pewnie jeszcze koło 1,5-2 tygodni wam zostało? co do ścian, to nie mam pojęcia jak to zmyć[/QUOTE] [quote name='Agnes']Dokladnie tak, teraz bedzie miala Etna gorace dni i musisz bardzo uwazac. Ja latalam do weta, zeby miec pewnosc, ze juz moge suke spuscic. Czekalam chyba 2 tyg, bo nie bylo pewnosci czy to juz koniec. Ladnie cieczka trwala 1,5 miesiaca i mialam jej serdecznie dosc ;)[/QUOTE] no tak, wiem że teraz te dni płodne, tylko myślałam, że trwają krócej. cieszę się, że w mojej nowej okolicy jacyś tacy w miarę ogarnięci psiarze, tzn niewiele samopas biegających psów, a jak już, to w kagańcach, przynajmniej nie boję się takiego odsunąć. bez kagańca i napalony, to się nie zgadnie kiedy ugryzie. niestety Etna robi się nieznośna. nie wiem, czy przez to, że dni płodne, czy przez to, że jest niewybiegana, ale szaleje w mieszkaniu. i strasznie dużo się przytula ;) no i coraz trudniej mi ją odciągnąć, gdy zobaczy psa... dziś przywaliła łbem w słupek, taka była zahipnotyzowana, a ja chciałam ją odciągnąć :shake: boję się pójść gdzieś dalej, bo różne psy mogą być
-
[quote name='Fides79']a bardzo pobrudzona ta ściana? jak nie to proponuje udac sie do jakiegos tesco czy tez innego reala lub rossmanna i zakupic tzw "magiczne gąbki" i nimi zmyc plame :)[/QUOTE] o, spróbuję tego, dzięki! no trochę ubrudzona, Etna jakoś tak dziwnie śpi z tyłkiem do góry i plamy się pod nią robiły :evil_lol:
-
tylko że wtedy musielibyśmy malować cały pokój... farba jest już wyblaknięta, więc pomalowanie jednej ściany będzie się odznaczać:roll: nawet sufit nie jest biały, tylko taki jak ściany-żółty :roll:
-
hej ho, mam pożyczony aparat, to wrzucam dwie foty ;) jak znajdę więcej chęci to dam więcej [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/189/poduchy2.jpg/"][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/961/poduchy2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/847/poduchy.jpg/"][IMG]http://img847.imageshack.us/img847/5041/poduchy.jpg[/IMG][/URL] cieczka nadal trwa, choć krew już nie leci, to chyba oznacza końcówkę, prawda? kto wie jak zmyć krew ze ścian?:roll:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Ech... mam problem nie będę ukrywać. Ja jak wiecie jestem uziemiona na dobre, termin operacji mam na 22.10, a potem przez co najmniej 10 tyg. nie będę mogła obciążać nogi. Jarim zajmuje się tymczasowo moja mama, ale ona za bardzo nie może tego robić z kilku względów. Jest po operacji wycięcia węzła chłonnego pod pachą (czerniak) i nie powinna przeciążać ręki. Do tego zupełnie nie radzi sobie z Jarim na spacerach, wczoraj tak ją pociągnął do psa, że się przewróciła.... Nie muszę wam pisać, że 1,5 roczny samiec dobermana to nie jest odpowiedni pies dla kogoś kto nie ma o psach pojęcia. Ja ze względów oczywistych nie mogę z nim pracować. Nie mam nikogo z rodziny kto mógłby go wziąć na jakiś czas do siebie i teraz mam prośbę, czy może wy kogoś znacie, sami moglibyście mi jakoś pomóc? Nie znam żadnych hoteli, z kasą też przez moją chorobę jest raczej krucho [IMG]http://stylingart.nazwa.pl/doberman/images/smiles/icon_curve.gif[/IMG] Szczerze to jest załamaną tą sytuacją, tu chodzi o opiekę przez jakiś miesiąc, dwa dopóki nie stanę na nogi. Myślałam też nad zatrudnieniem petsittera np. z tej strony [URL]http://petsitter.pl/d/znajdz_opiekuna[/URL] ale sama nie wiem, nigdy nie korzystałam z tego rodzaju usług, no i koszty oczywiscie... Może znacie kogos z Warszawy kto by chciał sobie dorobić jako DT albo wyprowadzacz?[/QUOTE] ja chętnie powyprowadzam :cool3: tylko czy sobie z nim poradzę? niby Etna też ciągnie, ale nie ukrywajmy, nie jest z pewnością tak silna jak Jari. do siebie nie wezmę, bo jest nam teraz tak ciasno, że aż mi pies przeszkadza jak gdzieś stanie :roll: -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
motyleqq replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
co się tyczy mnie, to rozliczenie bazarku ruszyło na nowo i w przyszłym tygodniu sprawa powinna być klarowna. nikogo nie chciałam oszukać, pieniędzy nie wzięłam dla siebie, poszły na przeznaczony cel. jeśli chodzi o to, co mam niezapłacone, to po otrzymaniu nr konta pójdzie przelew. natomiast chciałam jeszcze napisać, że również nie otrzymałam wpłaty od Polari, ale nie wiedziałam, że to taka poważna sprawa. ten bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211841-rozliczamy-na-Szafranka-do-15.08[/URL] na kwotę 46zł z tym że na innym bazarku wpłaciła bez problemu od razu -
co do cieczki, to moja radość z braku podbiegających psów już się skończyła ;) ostatnio podbiegł do nas spory pies, nawet obroży nie miał, oczywiście właził na Etnę, a właściciel stał za autem i nic nie widział. na szczęście po chwili się zreflektował że mu pies zwiał, podszedł, zabrał i przeprosił. innym razem jeden mały piesek do nas podbiegł, pech chciał że przebiegł przez ulicę nie patrząc na samochody... :shake: nic mu się nie stało, zawołałam do właścicieli że moja ma cieczkę i że raczej sam to ich piesek nie zawróci
-
[quote name='Aleksandra95']tralalala :loveu::loveu::loveu::loveu: może jednak ? :diabloti: [URL]http://znajdki.pl/2011/adopcje/szczeniaki/trzy-szczeniaki-ze-wsi/attachment/nero-onek-338-3/[/URL] [URL]http://znajdki.pl/2011/adopcje/szczeniaki/trzy-szczeniaki-ze-wsi/attachment/gusia-004/[/URL][/QUOTE] oo na tych fotach widać, że jednak różni się od Etny, bo ma klapnięte uszy! ;) i chyba ma bardziej puszystą sierść, moja tylko na szyi i karku ma takie kudłate :) w jakim ona jest wieku? i na dodatek nazywa się Gusia, całe życie w rodzinie tak do mnie mówią... :lol: powiem Ci, że tak naprawdę, to by się tu u nas drugi pies nie zmieścił... po przeprowadzce mamy taki mini pokoik tylko, jak się Etna gdzieś na podłodze położy, to się przejść nie da :roll: na szczęście zwykle śpi na łóżku :cool3:
-
[quote name='dOgLoV']To by było super :multi: miec w domu takiego małego fajnego słodziaka :loveu::loveu::loveu::loveu: musze pogadać o tym z moim Tż-tem :lol: Wystawa w Poznaniu jest chyba w ostatni weekend października o ile dobrze pamietam , jakoś tydzien po psiej wystawie na którą tez mieliśmy jechać ale zgapiliśmy sie i było juz za pozno na zgłoszenie psa :angryy:[/QUOTE] też mam słabość do małych kotów, dla mnie mogłyby nie rosnąć :D i bardzo chciałabym albo jakiegoś przygarnąć, albo sprawić sobie bengalskiego, ale póki co nie jestem w stanie przekonać chłopa... dlatego Tobie życzę powodzenia :D [quote name='gops']o w końcu wyczekiwana cieczka :) lepiej jej nie puszczaj ze smyczy do samego końca żeby nie było niespodzianki , cieszę się że nas to już nie dotyczy :eviltong:[/QUOTE] powiem Ci, że nie miałabym odwagi jej puścić nie tylko dlatego, że jakiś pies by ją dopadł:diabloti: ale jestem przekonana, że by mi po prostu gdzieś uciekła. zawsze była pierwsza do kontaktu z innymi psami, ale teraz przechodzi samą siebie- zapomina, że jestem po drugim końcu smyczy, ciągnie i skamle :evil_lol: ale ogólnie dobrze to znosimy, jeszcze nic do nas nie podbiegło nawet, może dlatego, że pod blokiem niewiele osób puszcza psy-z każdej strony jest ulica, a poza osiedlem też chodzimy w mieście, bo to najlepiej ją męczy poza bieganiem
-
[quote name='AgataP']właśnie miałam się pytać jak tam sprawy kobiece u Etny :) w końcu macie, u mnie nadal oczekiwanie, ruda wciąż często posikuje, ale cieczki nie ma, czekamy...[/QUOTE] znam to oczekiwanie, ja tak czekałam ze 2 miesiące :D ale to po prostu się stało i gdyby nie awaria z dogo, to bym się przeraziła, bo pochwa Etny zmieniła się w wielki, różowy korek... tego nie da się nie zauważyć ;) [quote name='dOgLoV']Dzieki wielkie za odpowiedz :lol: To super że w taki sposób są oceniane bo chcieli byśmy zobaczyć wszystkie rasy a mamy zamiar jechać tylko w jeden dzień , chcemy kupić jeszcze jednego kociaka i chcemy rozejrzeć się w wyglądzie ras może jakaś rasa urzeknie nas bardziej niż MC a przy okazji można porozmawiac z hodowcami bo bardziej zależy nam na adopcji niz na kupnie malego kociaka , nie znamy sie na oswajaniu kotów i chyba nie dali bysmy rady nauczyć maluszka załatwiania się do kuwety a taki półroczny kociak na pewno już to potrafi :loveu: Wybieramy sie w tym miesiącu do Poznania ale jeszcze dokładnie nie wiem którego dnia czy w sobote czy w niedziele :lol:[/QUOTE] powiem Ci, że uczenie załatwiania się do kuwety to kwestia dwóch dni, niezależnie od wieku kociaka :) koty są bardzo czystymi stworzeniami i szybko uczą się higieny :) nawet nie wiedziałam, że w Poznaniu będzie, chyba moi rodzice coś przegapili, wiem że jadą do Białegostoku jakoś niedługo ;)
-
[quote name='dOgLoV']Witamy :) Mam do Ciebie takie nietypowe pytanie :lol: mamy zamiar przejechać się na kocią wystawę , jest ona dwu dniowa i teraz zastanawiamy się czy na kocich wystawach jest podobnie jak u psów że w każdy dzień są przedstawiane inne rasy ?? czy w oby dwa dni są te same rasy ale oceniane w innych kategoriach ?? a jeżeli dni podzielone są na rasy to jest może gdzieś spis ras wystawianych w dane dni ??;)[/QUOTE] to jest trochę inaczej niż na psich :) każdy dzień jest tak jakby oddzielną wystawą, czyli np sobota to XX a niedziela to XXI wystawa :) w oba dni są te same, czyli wszystkie rasy. oceniane są w tych samych kategoriach, tylko przez innych sędziów, tj skład jest ten sam, ale jednego dnia ocenia Cię pan X, a drugiego pan Y :) a gdzie się wybierasz? trochę mnie nie było. generalnie nadal nie mam aparatu, a z nowości- ETNA DOSTAŁA CIECZKI ;) jest jakby z niej spuścił całą parę, prawie zero pobudzenia, ciągle się przytula, ożywia się tylko jak widzi psy, tj piszczy do nich niemiłosiernie ;) nie spuszczam jej ze smyczy prawie tydzień, mimo tego nie roznosi mi chałupy, po prostu oaza spokoju. gorzej, że krew jest wszędzie. majtki niewiele zmieniają, bo jak poleży w jednym miejscu, to muszą jej się przesunąć i robi się pod nią plama ;) ogólnie ciągle się myje i tylko to nas ratuje przed zalaniem. czy ktoś wie, jak zmyć krew ze ściany? :D
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
współczuję Ci bardzo. właśnie, dobrze, że jest komu się zająć psami... gdyby mi się coś takiego przytrafiło, to byłaby baardzo kiepska sytuacja, bo mój chłop pracuje po 12h... nawet nie chcę o tym myśleć ;) życzę powrotu do zdrowia! -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] Ja też w sumie nie robię nic w zasadzie ze sportów (nawet nie bardzo mogę przez kolano), żre, a ważę ciągle za mało ;)[/QUOTE] no widzisz, albo Ty masz to po swoim psie, albo Twój pies po Tobie... ;) -
a niech to, dziewczyny, gdyby nie mój oporny chłop, wzięłabym tą 'siostrę'! gdzie jest jej wątek?
-
a ja już wiem, skąd się to wzięło ;) [QUOTE] Ze względu na predyspozycje do skrętu kiszek powinien jadać regularnie.[/QUOTE] [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Du%C5%BCy_szwajcarski_pies_pasterski"]http://pl.wikipedia.org/wiki/Du%C5%BCy_szwajcarski_pies_pasterski[/URL]
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='ladySwallow']No właśnie dlatego mówie, że jestem na etapie szczeniaka, wiec nie pamiętam, ile je dorosły pies ;) Mój je obecnie 7,5% masy ciała (tutaj są chyba dwa systemy dawkowania, ten mówiący o 7,5% i ten o 10%). 10% na pewno by nie przeżarł, a 7,5% na razie wydaje się być ok - szczególnie, że dostaje jeszcze smaczki przy ćwiczeniu, wiec je w rzeczywistości nieco więcej.[/QUOTE] rozumiem :) ja zauważyłam też 2, ale trochę inne, czyli bodajże do 5 miesiąca te 10%, a potem 5%. ja daję właśnie 5, no ale Etna ma już 10 miesięcy :)
-
[quote name='ladySwallow']O, no właśnie - ja jeszcze na etapie szczeniaczka z ADHD, więc dokładnie nie wiedziałam :evil_lol:[/QUOTE] ale szczeniaki jedzą 10% masy swojego ciała, a Martens to nawet mówiła, że do oporu, ile chcą
-
[quote name='irumina']Witam! Mąz jest przeciw ze względu na konieczność regularnego jedzenia, ale myślę, że przesadza. [/QUOTE] że co? :niedowia: a to inne psy nie potrzebują regularnie jeść?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
łe ja tylko raz zmiksowałam wszystko razem, było to obrzydliwe i dla mnie i dla psa, w ogóle nie tknęła. ona woli owoce i warzywa w całości...
-
super, jest przesłodka oczywiście, wymiziaj ode mnie :D
-
uh, Marchewkowy się nie odzywa, to pewnie znak, że zajmuje się szczeniorkiem i nie ma czasu:cool3: