-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
a ja mimo że jestem osobą wierzącą to również uważam, że pisanie o czipowaniu w kontekście Biblii, Apokalipsy i szatana było śmieszne ;)
-
[quote name='ladySwallow']O matko droga, płuca mnie dziś pokonały - nie byłam w stanie ich pokroić i musiałam zatrudnić TŻta :roll:[/QUOTE] w sensie, psychicznie nie byłaś w stanie? ja od kiedy musiałam dla jaszczurek odkrajać głowy larwom much jestem niewzruszona:evil_lol:
-
[quote name='AgataP']jak czytam te wszystkie rzeczy o Etnie, to mam wrażenie, jakbys pisała o mojej Lexie ;) teraz mam w domu to samo co Ty, zreszta sa chyba w podobnym wieku ( 10,5 miesiąca), wciąż wypatruję sygnałów cieczki, też częściej sika, ostatnio nawet pokazała zęby swojej psiej kumpeli :razz: i też jest trochę okres buntu, chociaż z przywoływaniem ostatnio są postepy :multi: no i niestety te gwałty znówsię nasiliły, a przez kilka miesięcy był spokój...[/QUOTE] no, sugerując się określoną datą narodzin Etny, to ona ma 10 miesięcy od 3 dni ;) także wygląda na to, że jesteśmy w tym samym miejscu :D [quote name='evel']Na mnie słowo "dominacja" w kontaktach ludzko psich działa jak płachta na byka, pewnie dlatego, że za dużo się już nasłuchałam idiotów, którzy uważali, że jedzenie przed psem albo wyścigi kto pierwszy wyjdzie przez drzwi mają naprawdę znaczenie w codziennych relacjach :roll: Jak dla mnie młody, dojrzewający pies, który dokazuje, nie próbuje zapanować nad światem, a jedynie sprawdza, czy wytyczone przez przewodnika granice nadal obowiązują. To naturalne i większość psów przez to przechodzi. Ba, moja suka ostatnio też próbowała, czy aby na pewno nie podziała na mnie warczenie? Jak wyleciała z hukiem z łóżka, dostała zjebę i zakaz wstępu do odwołania, potem musztrę (kilkanaście różnych komend po sobie i nie ma, że nie zrobię, bo jestem taka biedna) i pozwolenie wejścia dopiero na mój wyraźny sygnał, to jej przeszło jak ręką odjął :diabloti: Jednak nadal nie wiązałabym tego z dominacją a jedynie z próbą badania granic ;) Ostatnio był u nas dość stresujący czas, mniej pracowałam z psem i myślę, że suka po prostu sprawdzała, czy może bym jednak nie pozwoliła jej robić tego, na co ona ma akurat ochotę ;)[/QUOTE] no i to jest właśnie to. tylko ja mam strasznie miękkie serce i naprawdę po każdej takiej akcji mam wyrzuty sumienia:shake:
-
[quote name='drachena']No nie wiem czy Border Collie by się nadał... Skoro Pani boi się, że nie da rady to raczej Border odpada, bo tu o 'nie danie rady' dosyć łatwo, według mnie ;) To są cudowne psy, ale potrzebujące dużej wiedzy u właściciela.[/QUOTE] ale to było do mnie, ja nie napisałam, że się boję :cool3:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='chrupcia']a ja czekam na wiadomości i trzymam :kciuki:[/QUOTE] ja tak samo!
-
[quote name='Agnes']Musisz teraz bardzo uwazac z nia, bo ona kazdy blad wykorzysta przeciwko Tobie. Przynajmniej u mnie tak bylo;) Wiek 9-10 mcy to byl koszmar. Poszlam wtedy z nia do szkoly i to mnie jakos ratowalo. No moja metoda byla dosc brutalna ale skuteczna ;)[/QUOTE] oj tak, im bardziej inteligenty pies, tym gorzej, wszystko potrafi obrócić przeciwko właścicielowi. choćby takie głupie ciągnięcie na smyczy, jak wychodzimy we dwoje, tzn ja i mój facet, to ona świruje i normalnie się dusi, tak ciągnie. wczoraj się wkurzyłam, usadziłam ją, kazałam warować i co? przeszło! przypomniało się psu, jak się chodzi :roll: dlatego właśnie doszłam do wniosku, że koniec pobłażania i myśli w stylu 'ona biła bita, to teraz muszę na nią uważać', to do niczego dobrego nie prowadzi... oczywiście nie mam zamiaru bić psa. rzecz w tym, że zauważyłam, że ona nie potrzebuje ciągłego głaskania, ale konkretów [quote name='gops']wiele osób ma problemy z psami w wieku dorastania, dasz radę , po to masz dogomanie żeby w razie czego zapytać, prosić o pomoc. na pewno będzie ok . a kopulowanie na was zawsze szybko i ostro przerywaj , to za którymś razem przestanie w ogóle. ;)[/QUOTE] mam nadzieję, że będzie ok :) to w zasadzie mój pierwszy pies, może łatwiej byłoby gdybym wzięła dorosłego, ale wyszło jak wyszło :) dzięki dziewczyny w każdym razie :)
-
[quote name='Agnes']Hej:diabloti: no i tu sama sobie wg mnie odpowiedzialas;) moja tez probowala na mnie wlazic, dwa razy jej sie udalo a ja dwa razy a przewalilam na plecy efekt? juz nie probuje;) czy to proba dominacja czy rozladowanie energii moze sie skonczyc kiepsko jesli pies pojdzie dalej i zaczna sie cyrki, a Ty za pozno sie ockniesz. Lepiej teraz zareagowac. Nie wolno jej tak robic i juz obojetnie jakie jest tego podloze. Zeby uprzedzic evel:evil_lol: nie lubie gadania o dominacji ale jesli jest podejrzenie, ze to wlasnie stanowi problem to czemu nie uzywac tego okreslenia w takiej sytuacji? Suka jest mloda, w okresie dorastania, buntu. Moja w tym wieku na wiele probowala sobie pozwolic.[/QUOTE] oczywiście, wcale nie mam zamiaru jej na to pozwalać, zawsze jej przerywam. może zbyt delikatnie... :razz: nie lubię tego okresu dojrzewania... piesek był zdaje się grzeczny, a teraz diabeł wychodzi. mam wrażenie, że całą pracę muszę powtarzać od nowa:roll:
-
[quote name='gops'] skoro kopuluję na słabszych psach to odminuję według mnie. ;) to się często zdarza, jak są grupki psiarzy to często widać takie zachowanie , mocny charterem pies sobie na to nie pozwoli , Etna dorasta trzeba jej wybaczyć :evil_lol: moja robi na odwrót słabymi nie zawraca sobie głowy bo nie stanowią zagrożenia, ale te silne próbuję kopulować i zdominować .[/QUOTE] no tak, ale co innego relacje psio-psie a ludzko-psie. no widzisz, bo Twoja to ostra suka :diabloti: a Etna jest trochę tchórzem, jak pies jest od niej większy, to robi się potulna jak baranek, niektórych wręcz się boi, pokazuje brzuch. jak jakiś pies warczy, groźnie szczeka, to ona się boi, popiskuje i wtula w moje nogi 'pańcia ratuj on mnie zje' :cool3: ale tak naprawdę przerażona była tylko raz, kiedy pies-bydlak moich dziadków chciał się przywitać, czy coś innego może chciał... w każdym razie wystartowało w jej stronę 50kg rottkopodobnego psa, posikała się pod siebie... niestety ten pies jest kiepsko zsocjalizowany, nie widział jej sygnałów. jak był młodszy, to nawet go wyprowadzałam, teraz pewnie nie dałabym już sobie rady ;) w sumie wtedy nic nie wiedziałam o psach, jak widziałam że jakiś idzie, to zasłaniałam 'mojemu' oczy i uciekałam:evil_lol:
-
[quote name='evel']No co jak co, ale od Ciebie się nie spodziewałam pierdół o dominacji :cool3: To po prostu sposób na rozładowanie emocji...[/QUOTE] bardzo irytujący sposób:evil_lol: to znaczy, może to i zabawne, ale przecież nie mogę jej na to pozwalać
-
[quote name='gops']przyszłam i ja :lol: piękna ta Twoja malina! bardzo mi się podoba jej umaszczenie. co do kopulowania nóg może być to dominacja ;) poczytaj na dogo o takich zachowaniach .[/QUOTE] dzięki :) jeśli chodzi o kopulowanie Etny to wyraźnie jest to oznaka silnego pobudzenia i próby rozładowania go, bo robi to właśnie wtedy, kiedy się nakręca. wcześniej też tak było, ale zdarzało się bardzo rzadko, bo jakoś lepiej panowałam nad jej energią, a teraz ciągle jest naładowana:roll: ale na psy też włazi, niezbyt często, tylko na te wyraźnie uległe i słabsze psychicznie od niej
-
[quote name='Migori']Przyszłam przywiedziona Twoimi postami o aporcikach (pisałaś o tym na wątku Jariego). Moja - ponoć pies z rasy aportującej - ma w nosie oddawanie aportów, bo Pańci chyba nie chciało się tego dobrze zrobić. Lenistwo :)[/QUOTE] eh to lenistwo... znam to ;) [quote name='kalyna']no bo to widać po Etnie, że to faktycznie ulepszona wersja maliny :)[/QUOTE] mam wątpliwości ostatnio:cool3: codziennie robi coś, za co mam ochotę ją udusić, np dziś tak mnie pociągnęła na schodach, że później miałam obolałą rękę, innym razem prawie z tych schodów spadłam :razz: ona zawsze biega po schodach, ale wcześniej tak rzadko korzystałyśmy, że to olewałam, a teraz nie ma windy i... pewnie niedługo skończę połamana :evil_lol: jest jakaś niezrównoważona, ciągle pobudzona, kopuluje nasze nogi nagminnie... to chyba ten okres dojrzewania, mentalnie jak 14 latka :cool3: ale postanowiłam ostro się za nią wziąć, bo po prostu wszelkie odpuszczenie temu spryciarzowi kończy się totalną samowolką, a w rezultacie moim zdenerwowaniem. także zaczynam na serio komendy typu 'zejdź' 'nie rusz' itp... ;)
-
[URL]http://i2.fmix.pl/fmi106/39138c99002219e94e7458ba/zdjecie.jpg[/URL] [B]Ewa[/B], teraz możemy wyprowadzać psy w takich samych obrożach ;)
-
[quote name='*Monia*'] Dobrze że umowę sama ze sobą podpisywałam :diabloti:[/QUOTE] haha:evil_lol: a ja w umowie nie mam o sterylce, mam tylko o obowiązku dopilnowania :cool3:
-
[quote name='Migori']Nie są dziwne - powiedziałam że do przewidzenia, jednak w wielu krajach ciachane są szczenięta, a jakoś nikt głośno nie mówi o możliwych problemach tego typu.[/QUOTE] jakoś my, w Polsce, jesteśmy tego świadomi. ale może to taki niby postęp ma być, tam za granicą...
-
super mu w fiolecie :)
-
[quote name='Agnes']No to zobaczysz jak bedzie wygladac 1 cieczka, ale! 1 cieczka moze sie roznic od innych ;) U mojej byla dosc delikatna i krotka. Druga juz byla raczej normalna, czyli prawie miesiac na smyczy (krwawienie 3 tyg a potem dni plodne i wlasciwie nie bylo do konca wiadomo kiedy bedzie koniec)[/QUOTE] jakoś jak brałam Etnę, to wydawało mi się, że to jest prostsza decyzja... ;) [quote name='Migori']Moja obecna sucz była sterylizowana przed pierwszą cieczką, z racji tego że miała operację za stawy (po prostu sterylka za jednym zamachem przy jednej narkozie). Po sterylce zaczęły sie problemy z tarczycą i oczywiście są do dziś. Z tym trzeba sie liczyć, wycina się przecież dwa bardzo ważne gruczoły dokrewne - a to na pewno nie zostaje bez wpływu na psa.[/QUOTE] ale takie problemy to chyba nie są dziwne, jeśli była ciachnięta przed całkowitym rozwinięciem się, czyli przed pierwszą cieczką. nie wiem, czy chcę to zrobić
-
no i widzicie dziewczyny, nastraszyłyście mnie. tak naprawdę to nie wiem, ciachać, czy nie ciachać... nie ma się co oszukiwać, to ogromna wygoda, brak cieczek. z drugiej strony, Etna jest moim pierwszym psem i nawet nie wiem, jak ta cieczka będzie wyglądać w praktyce. tak czy siak, przed cieczką na pewno ciachać nie będę, zobaczymy jak to będzie. [B]evel[/B], co do kocic, ich jęczenie nie jest aż takie straszne ;) dla mnie gorzej jest z kocurami, one znaczą w mieszkaniu, niezależnie od tego, czy są nauczone korzystać z kuwety i w mieszkaniach po prostu śmierdzi. nasze dwie kocice są ciachnięte, ale nie dlatego, że płakały, tylko właśnie zaczęły znaczyć teren. jedna nadal znaczy, ale już tylko na dworze, na granicy podwórka z sąsiadem który ma 6 kotów :D
-
[quote name='Agnes']pic na wode niestety:lol: moja po 2 cieczce cieta i nie trzyma moczu do konca zycia juz, a znam wiele takich przypadkow. Trzeba miec niestety ta swiadomosc, ze moze sie przytrafic i nie wierzyc w rozpowiadane 2% suk nie trzyma moczu.[/QUOTE] jak znajdę artykuł, to wstawię linka, tam było o jakiś poważniejszych chorobach, które spowodowały, że w ogóle miałam wątpliwości, czy ciachać... to chyba Amber kiedyś rzuciła tym linkiem
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber'] Co do Etny to ja bym nie zwalała tak wszystko na cieczkę, tj. jak najbardziej może to być kwestia dojrzewania, ale to nie powód aby się tak zachowywała ;). Dałabym jej więcej pracy, ćwiczenia z posłuszeństwa, może być z klikerem czemu nie?, naprawiła aport itp. Suka dojrzewa i próbuje swoich sił. Ja też się w końcu wzięłam u Jariego za to ciągnięcie na smyczy bo taka błahostka może rzutować na relacje. Daj psu palec, weźmie całą rękę ;). [/QUOTE] nie zwalam na cieczkę, tylko chcę, by w końcu ona się odbyła i szukam jej oznak :( :lol: okres dojrzewania to ciężka sprawa, nie ma co... ;) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
cóż to za miny? :lol: [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1219.jpg[/URL] [URL]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_1221.jpg[/URL] rozwalające :lol: ja nie umiem być taka ostra dla psa :razz: no dobra, jak mnie wkurzy, bo wyraźnie przesadza, np wyżywając się na nas, gryząc, rzucając, drąc kołdrę... to przestaję być milutka ;) inaczej się nie da, z początku miałam wyrzuty sumienia jak krzyknęłam :cool3: ale otworzyłam już oczy i porzuciłam idealistyczną wizję jedynie słusznego klikera :evil_lol: swoją drogą, Etna od jakiegoś czasu szaleje strasznie. nie wiem, czy to przez przeprowadzkę, czy może w końcu zbliża się ta cieczka, ale ciągle nas gwałci :roll: ciągle jest pobudzona, wcześniej po wybieganiu spała kilka godzin, teraz maks dwie... to jest nie do zniesienia, czy to ta cieczka? dodam, że dużo dużo sika, ale to już od dłuższego czasu i nic z tego nie wynika... -
mi też się bardziej cięty podoba, wygląda jakby miał kucyk ;) tak samo bardziej mi się podobają cięte dobki, nic na to nie poradzę, jak byłam mała, to tylko takie były:lol:
-
[quote name='gops'] to prawda, psy się zmieniają z czasem ,na razie to szczeniak , oby jej się nie zmieniło ;) a cieczka przychodzi różnie , musicie czekać , planujecie sterylke ? czy poprostu się niecierpliwisz ?[/QUOTE] planujemy, ale dopiero jak skończy rok, to ponoć zmniejsza ryzyko jakiś zachorowań posterylkowych. ale niecierpliwię się, chciałabym już to mieć za sobą, mam wrażenie że dostanie cieczki, ja nie zauważę, i pójdzie z kimś w krzaki :D
-
no właśnie, odnoszę wrażenie, że kierunek brzmi fajnie i pewnie jest ciekawy sam w sobie, natomiast na rynku pracy może być różnie... zwłaszcza, że to świeży kierunek, ale sama nie wiem
-
warszawiacy i inni mazowszanie, ważne info: [URL]http://radom.gazeta.pl/radom/1,48201,10253377,Uwaga__Rozpoczynaja_sie_szczepienia_lisow.html[/URL]
-
[quote name='gops'] takim to dobrze :lol:[/QUOTE] no:cool3: tylko że niewiadomo jak będzie po pierwszej cieczce, której nie ma i nie ma, mimo że Etna ma już 10 miesięcy :roll: