Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. [quote name='Aleksandra95']A docelowo ile te psy ważą :) ?[/QUOTE] psy do 15 jak dobrze pamiętam, dlatego trochę szkoda, że Ti nie jest suką, bo są znacznie mniejsze :evil_lol:
  2. zachowanie zastępcze to mundra nazwa? to dopiero ciekawa rzecz ;)
  3. moje małe już nie takie małe ;) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/689/33880756.jpg/][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/2779/33880756.jpg[/IMG][/URL] chciałabym móc go już wziąć, ale pracy nadal nie widać :roll:
  4. [quote name='evel']Kiedy pies poluje na innego pieska. Albo kiedy wypyszcza do innego kundla. Albo widzę po niej, że ma zamiar. Wtedy oschłe NIE załatwia sprawę, u nas to po prostu sygnał przerwania czynności. Jakiejkolwiek. A zaraz potem dodaję jakąś tam inną komendę. Bo gdybym widziała, że czarne się zbiera do pojazdu po kimś i kazała mu np. usiąść, to i tak by mogła rozedrzeć mordę - a przy NIE pies wie, że ma się natychmiast ogarnąć, bo będzie źle. I to normalnie działa i funkcjonuje, więc wiesz ;)[/QUOTE] w sumie, to w takich sytuacjach też mówię po prostu 'nie'. no raczej nie da się funkcjonować całkowicie bez jakiejś komendy przerywającej, ale w większości w przypadków da się zaproponować coś innego. mamy też komendę przerywającą, a raczej kończącą, szaloną zabawę z nami(taką zabawę, gdzie piesek świruje, może podgryzać i ogólnie jest drażniony). mój TŻ jest wredny i najpierw rozdrażnia psa, i nim nastąpi reakcja to każe jej się uspokoić :diabloti: nie wiem czemu, ale to jest najszybciej wykonywana przez nią rzecz
  5. jeżeli psu od szczeniaka wpajamy leżenie w określonej sytuacji, to nic dziwnego że się w takiej sytuacji kładzie, bo zwyczajnie ma to uwarunkowane. można nawet powiedzieć, że sama sytuacja staje się swoistą komendą. no, ale dla mnie to, jak kto co nazwie, nie ma znaczenia ;) i jeszcze: jeśli przewodnik chce/uważa za koniecznie zabranianie, to też nie widzę w tym nic złego. żeby nie było, że uważam, że jedynie słuszne jest zastąpienie czynności.
  6. dla mnie to, czy pies wykonuje daną komendę chętnie, czy też niejako pod przymusem, nie zmienia tego, że właśnie zrobił to, co mu kazano, a co pozwala uniknąć niewłaściwego zachowania. mój pies też w wielu sytuacjach nie weźmie żarcia za to, że usiadł, położył się, cokolwiek. ale nie obchodzi mnie to, ważne, że komenda została wykonana. edit: to wszystko co piszę nie znaczy, że w ogóle nie używam słów typu 'nie', bo używam, np jeśli mimo położenia się, suka ma wyraźną chęć wystartowania
  7. [quote name='a_niusia']ale to nie jest "propozycja" innego zachowania. to jest ostre bardzo ostry zakaz i jego egzekwowanie.[/QUOTE] jak mówię do psa 'leżeć' to jest to wyraźna komenda, która zastępuje możliwość pobiegnięcia za jakimś zwierzęciem.
  8. właśnie przykład jaki podałaś, czyli leżenie na ziemi, jest zastępstwem. pies leży, zamiast gapić się w sarnę tudzież za nią pobiec. mój pies bardzo nakręca się na małe zwierzęta. nie wiem czy tak, jak opisujesz. mówienie jej żeby przestała to strata nerwów, ale powiedzieć jej że ma odejść od klatki ze świnką i położyć się na łóżku jest wystarczająco skuteczne.
  9. [quote name='a_niusia']a to juz ci nakreslam sytuacje: pies z poteznym instynktem mysliwskim robi stojke do kotka. jeszcze chwila i go pogoni. albo nie pogoni, bo jest na smyczy, ale za to wyciagnie ci reke tak, ze bedziesz tydzien ja czula lub tez przeorasz kolanami po drodze. pies mysliwski stojacy w twardej stojce to jest tak jakby pies w innym swiecie-nie wezmie od ciebie smaczka, nie bedzie zainteresowany twoim dobrym slowem, nie bedzie chcial twojego szarpaka, pilki ani niczego, co mu bedziesz chciala zaoferowac w zamian. taki pies po prostu stoi nieruchomo i drzy. ewentualnie moze sie dodatkowo slinic z emocji (nie dlatego, ze chce zezrec kotka). albo np. pies, ktory chce nastukac swojemu ziomkowi. sa psy, ktorym mozna cos zaproponowac w zamian. ale sa tez takie, ktorym przede wszystkim nalezy pomoc wrcic do swiata zywych, uspokoic sie, zabronic ataku a dopiero nastepnie mzna wyjsc z propozycja:)))[/QUOTE] powtórzę raz jeszcze: nie pisałam o proponowaniu w zamian smaczka czy zabawki.
  10. [quote name='a_niusia']ja natomiast bardzo ciesze sie, ze moje psy maja tak zakodowana te komende, ze nie musze im niczego zamiast proponowac. czasem po prostu zaproponoanie czegos "zamiast" jest niemozliwe.[/QUOTE] chyba się nie zrozumiałyśmy. napisałam, że wolę powiedzieć 'stój' tudzież 'czekaj' zamiast 'nie leć do wody'. nie widzę sytuacji, w której nie da się dać czegoś zamiast. zamiast darcia mordy, można zaproponować ciszę. zamiast skakania, zwykłe 'siad' itd. kiedy niby nie można zaproponować czegoś zamiast? [quote name='Katerinas']hehe Sorki... ale równie dobrze można powiedzieć "do mnie ty gnojku, bo Ci wleje" ;) Moim zdaniem nie ma jakichś reguł. Ty mówisz "o mnie", kto inny mówi "wróć" i jest to mało istotne. I nie widz ę niczego wulgarnego w słowie "wróć". Ważne aby działało. Bo psa można nauczyć przychodzenia równie dobrze na "wracaj" ;)[/QUOTE] a_niusia wyraźnie napisała, że tak te komendy odczytują JEJ psy, a nie, że to jest reguła. pies może wracać równie dobrze na komendę 'idź sobie' ;)
  11. [quote name='a_niusia'] jednak ja uwazam, ze jesli pies tak funkcjonuje, to czegos zabraklo w jego wychowaniu. nie moj pies, nie moja sprawa. dlatego na tym forum pisze o swoich psach. ja nie wyobrazam sobie zycia z psem, ktory nie rozumie komendy "nie wolno". i dlatego tak, a nie inaczej wychowuje swoje psy. z dobrym skutkiem.[/QUOTE] uczenie na smaczki nie wyklucza się z rozumieniem komendy 'nie wolno' :) chociaż ja zamiast mówić czego nie wolno, wolę powiedzieć co należy zamiast ;)
  12. [quote name='Litterka'] a jej psy to marzenie właściciela? :evil_lol:[/QUOTE] no nie sądzę, bo ma dalmata który z racji swojej rasy ciągnie na smyczy :cool3:
  13. [quote name='a_niusia'] hahaha sugerujesz, ze nie umiem nagradzac psow?:))) [/QUOTE] nie, napisałam, że jeśli czyjś pies leci do wody za każdym razem, gdy kieszeń pusta, a nie leci gdy pełna, to znaczy, że nie umie nagradzać. ale uważam też, że jeśli ktoś musi do końca psiego życia nosić smaczki na każdy spacer bo tylko wtedy jego pies jest posłuszny, to nie ma w tym nic złego, póki ten pies nie robi źle i póki właściciel nie ma dość brudnych kieszeni ;) swoją drogą, moja Etna miała okres zafiksowania na punkcie wody w parku. było to zrozumiałe, bo biegła tam zawsze po treningu w lato. ale jednocześnie było średnio bezpieczne, bo woda była za wzniesieniem i jak tam poleciała, to nie widziałam jej i nie wiedziałam, czy właśnie nie wpadła w jakieś dziecko idące na ścieżce. nauczyła się powstrzymywać i czekać na nas ;) przy czym nagradzałam ją wtedy tylko głosem
  14. niezłe! ale najbardziej podoba mi się to, że ma nowsze zdjęcia, a wstawia w ogłoszenia stare, gdzie pies wygląda strasznie. co to za metoda? :roll:
  15. [quote name='a_niusia']jesli pies bedzie najedzony lub kieszenie puste to pojdzie sie wykapac. proste, co?[/QUOTE] [quote name='Kasi i Lena']Niekoniecznie, ja na smaczki uczyłam moją kundlice przychodzenia na komendę. Półdiable było pod tym względem okropne, trochę smaczków, linka i piesek załapał. Później zakodował sobie w główce że trzeba przychodzić jak wołam i od jakiś ponad 3 lat przychodzi bez smaczków.[/QUOTE] właśnie tak, jak napisała Kasi ;) nagradzać trzeba umieć. jak się dobrze nagradza, to wcale nie trzeba mieć przy sobie zawsze smaczków.
  16. [quote name='Amber'] Takie pieski trzeba omijać jeszcze szerszym łukiem :loveu: Jeszcze lepiej to wygląda w wykonaniu psów bez smyczy, bo często piesek się kładzie, a właściciel idzie sobie dalej, zostawiając pieska zupełnie bez kontroli :diabloti: [/QUOTE] a ja sama czasem tak zostawiam psa ;) tylko że mój pies wtedy dostaje 'psychicznego kopa' i leci za mną w trybie natychmiastowym. jak mam wątpliwości, jaką podejmie decyzję, to wtedy ją zabieram(czyli jak idzie ONek :evil_lol:)
  17. wiem że zmieniliście temat na pseudo, ale nie mogę się powstrzymać ;) [quote name='a_niusia']czy ktos z was w ogole czytal te ksiazki, czy tylko dajecie wyraz swemu bulwersowi, bo na dogomanii tak trzeba? ja np. uwazam, ze "okiem psa" jest bardzo fajna ksiazka i kazdy inteligentny czytelnik wyniesie z niej naprawde sporo jesli pominie cala otoczke teorii dominacji. a to da sie zrobic jesli umie sie czytac ze zrozumieniem i ma sie mozg. zdaje sobie sprawe, ze w polsce ulubionym tekstem na forach o pieskach jest tekst, ze "sam autor wycofal sie z teorii dominacji" lub tez "czarek milan robi kszyt-kszyt i kopie pieski", ale nalezy sobie uswiadomic, ze te rzeczy wypisuja osoby, ktore wlasnej metody na wychowywanie psa nie maja, bo mimo kieszeni pelnej ciastek, pileczek i inne "pracy z psem" ich psy nadal sa niegrzeczne, nieodwolywalne i maja swoich wlascicieli gleboko w powazaniu. wiec dodatkowo chyba polece zaklinacza psow, zeby bylo weselej. akurat wyszla w pl jego nowa ksiazka o szczenietach. juz sobie ja kupilam:diabloti:[/QUOTE] jakoś nie każdy potrafi ominąć w książce 'otoczkę dominacji'. nie każdy nawet wie, że można tak zrobić. z bardzo prostego powodu: siłowe metody, pokazywanie kto jest lepszy, wydają się ludziom atrakcyjne i skuteczne, bo znane od dawna. spotkałam ostatnio parę osób mających problemy z psami i dobrze wiem, co przeciętny człowiek myśli o pracy z psem. nie każdy jest wszechwiedzącym dogomaniakiem ;) i cóż, mam kieszenie pełne smaków i zabawek i UWAGA mój pies nie jest niegrzeczny ;) i z całą pewnością nie jestem jedyną osobą, która tak pracuje z psem i nie ma szeregu problemów. i coś jeszcze: posłuszeństwo mojego psa nie ulega zmianie, gdy zapomnę żarcia lub zabawek. zajrzałam sobie wczoraj w empiku do tej nowej książki. nie miałam zbyt wiele czasu, ale zdążyłam przeczytać, że do nauki ładnego chodzenia na smyczy przyda się parasol, by tarasować psu chodzenie przed nami. genialne, doprawdy ;) [quote name='a_niusia'] a jesli ktos, zeby nie pozwolic swojemu psu czegos robic, potrzebuje go przeglodzic i napchac kieszenie zarciem, tzn ze jego metoda wychowawcza nie jest skuteczna. [/QUOTE] a jeśli ten przegłodzony pies faktycznie wybierze pobyt przy właścicielu zamiast skąpanie się w rzece, to gdzie tu jest nieskuteczność?
  18. [quote name='Joven'] Pozostal problem podjadania uszczelki prysznicowej :) upodobal sobie to jedno jedyne miejsce i codziennie je podgryza...nie pomaga zadna substancja odstraszajaca (chilli/pieprz/olejek aromatyczny/cytryna...)...no i teraz co zrobic? No i kwestia podsikiwania...chociaż, jeśli zostaje 9 godzin sam, to moze to kwestia czasu, zeby sie wyrobil (ma okolo2 lat)...?[/QUOTE] na oba problemy to samo rozwiązanie: zamknąć na ten czas w klatce. nie da się zamknąć drzwi od łazienki? zabezpieczyć jakoś tą uszczelkę?
  19. [quote name='Vectra'] Co się martwicie na zapas ? który przepis w naszym kraju , dotyczący zwierząt jest przestrzegany i ścigany ? :) prowadzanie na smyczy ? zbieranie kup ? kagańce ? a może kopiowanie ? znęcanie się ? wywalanie na ulicę ? trzymanie na łańcuchu ?[/QUOTE] smutne, ale cóż, prawdziwe ;)
  20. [quote name='Amber']Tzn. ona chodziła przodem czy w ogóle nie chodziła? Bo nie wiem na co się gotować? :lol:[/QUOTE] chodziła przodem właśnie :evil_lol: u nas to jest ogólnie tak, że każda nowa komenda nauczona na smaczki wymaga długiego docierania do mózgu przy zabawkach :evil_lol: ale dynamiczny efekt wart jest zachodu ;)
  21. no to super, gratuluję :)
  22. [quote name='Amber'] Z ciekawości chciałabym spróbować z nim trochę popracować, bo np. na kontakcie to on potrafi chodzić i godzinę na łup, z tym, że... przodem do mnie :evil_lol: [/QUOTE] orety, nawet nie wiesz ile czasu mi to zajęło ;) w sumie to myślałam, że nigdy nie będzie chodzić przy nodze na zabawkę, ale już wczoraj się podniecałam że pięknie idzie parę kroków :loveu:
  23. tylko że facet z Bolesławca wskazywał konkretne przykłady interwencji. nie powiecie mi, że nie wiecie o ludziach, którzy mają po 30 kotów i nie, nie dają sobie rady. bo są takie osoby. widocznie dotychczasowe przepisy się nie sprawdziły. fakt, jest to niesprawiedliwe wobec tych, co ogarniają swoje stada, jak i ogólnie można powiedzieć, że dzieli społeczeństwo na tych, co mieszkają w blokach i na tych, co w domach. i dlatego pewnie ostatecznie nie przejdzie ;) ktoś tam powiedział, że raczej powinno się stworzyć coś, co kontrolowałoby nie powstawanie takich skrajnych sytuacji z 30 kotami w kawalerce(i nawet jeśli nie śmierdzi, to jest to zwyczajna krzywda dla tych kotów) i miał rację. no, ale to przecież nic nowego, że w Polsce to się wszystko z dupy strony robi :eviltong:
  24. [quote name='Doginka']Tak, to właśnie w Bolesławcu:razz: A co, jak ktoś ma w bloku hodowlę, taką super domową z dobrze ułożonymi psami, bo np. psy to cała jego miłość, nie wadzi nikomu, a nie ma możliwości wyprowadzki do domu, bo go nie stać, to co, ma uśpić nadmiar psów, czy może oddać do schronu, albo wyrzucić na ulicę:niewiem: To tylko hipotetyczne myśli, ale myślę, że wiele zwierzaków zostanie właśnie tak potraktowanych:angryy: A co jak ktoś ma dwa koty i dwa psy, a można mieć tylko 2 psy, albo 2 koty, to co, po jednym wara z domu?:hmmmm: Wqr..ia mnie taka bezmyślność ustawodawców:mad:[/QUOTE] po pierwsze, ustawa jeszcze nie została ustanowiona :eviltong: po drugie, na takie ewentualności na pewno będzie podane rozwiązanie, a nie że do wora i cześć. poza tym, nie zrobili tego dla swojego widzimisię, tylko po to, żeby nie było mieszkań, z których śmierdzi w całej klatce, albo nie ma ani chwili spokoju, bo np Pani Zbieraczka nie ogarnia swojego stadka.
  25. [quote name='Rinuś']Paweł wczoraj stwierdził, że chce unikatowego psa, którego nie spotyka się na każdym kroku jak blabladorki :evil_lol:[/QUOTE] no mój też tak chciał i dlatego nie chciał bordera, a jak widzimy moje ukochane ONki to zawsze mówi że 'nie wie czemu ludzie je tak lubią' :evil_lol: pewnie teraz ludzie będą myśleć, że Etna jest rasowa, a młody to kundelek, w dodatku ślepy na jedno oko :diabloti:
×
×
  • Create New...