Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. [quote name='Beatrx']ależ mi kompletnie nie o to chodzi;) mi tylko chodzi o to, że ktoś mówi, ze wszystkie zwierzęta są równe, a psu daje mięcho. dla mnie to się kłóci ze sobą, bo albo wszystko jest na równi i nic niczego nie zjada, albo jednak moje zwierzątko jest "równiejsze" i dlatego tę krowę zjada.[/QUOTE] bezsensu jest mówienie, że w porządku jest wtedy, kiedy nic niczego nie zjada, chyba że powiesz to np lwom i Cię posłuchają :evil_lol: albo ewentualnie będzie to ostatnia wypowiedź w życiu :eviltong: tak już jest. tak wymyśliła natura, przykre może, ale prawdziwe ;) i dlatego właśnie napisałam, że jeśli ktoś ma problem z tym, że pies jest drapieżnikiem, to niech sobie weźmie królika
  2. [quote name='asiak_kasia']Ja tez mam swoje jajeczka, tzn kurze, ale od moich kuraków. Bialutkie, bo i kury białe. Smaczne, zdrowe i wolno-wybiegowe :diabloti: [/QUOTE] oo to może odpowiesz mi na pytanie, jak nie ma w stadku koguta, to kury i tak znoszą jaja, czy muszą być zapładniane? :cool3:
  3. [quote name='Beatrx']ee, ale od Ciebie jako człowieka ze wszystkimi ludzkimi przymiotami zależy, czy zwierze bierzesz, czy nie:eviltong: o szacunku jak najbardziej, zgadzam się i to wszystko rozumiem. nie rozumiem po prostu kogoś, kto mówi, ze dla niego wszystkie zwierzęta są na równi, a mimo to psa traktuje jak tego ważniejszego od np. takiej krowy.[/QUOTE] trochę już wyrosłam z tłumaczenia się ze swoich decyzji :) robię to, co jest zgodne ze mną. nie jest zgodne z moim sumieniem jeść zwierzęta, ani nie jest zgodne z moim sumieniem przestawiać drapieżcę na wege. nie jem mięsa od 3 miesięcy, może wg niektórych powinnam wywalić swojego psa :cool3: na szczęście ja nie widzę w tym sprzeczności i to jest dla mnie ważne ;) nie ma nic dziwnego w tym, że dla człowieka ważniejsze jest to zwierzę, z którym mieszka. tak samo ja mogę powiedzieć, że nie rozumiem, dlaczego ktoś bez problemu zjada zwierzę które ktoś zabił, ale gdyby miał to zwierzę żywe przed sobą, to by go nie zjadł. a wiele jest takich osób. też taka byłam :cool3: ale po długich miesiącach myślenia o tym, przestałam jeść mięso. dla mnie bojkotowanie jedzenia mięsa nie ma sensu. każdy ma inny system wartości. moim zdaniem ważniejsza jest walka o humanitarny ubój oraz o to, by zwierzę miało godne życie nim trafi na stół. chciałabym, żeby dostęp do ekologicznego mięsa był łatwiejszy, a przede wszystkim tańszy, bo teraz głównie cena jest zaporowa dla wielu osób. o, taka ze mnie marzycielka! :loveu:
  4. [quote name='Beatrx']oszukujesz:cool3: Antonina uspokaja Ci sumienie, bo ją możesz karmić po wegetariańsku:evil_lol: a tak serio, to mi się kłóci wyznawanie poglądu "wszystkie zwierzęta są równe", z karmieniem swojego psa mięchem, bo tak jak piszesz Twój pies krowę jedzący ważniejszy jest od tej krowy, więc automatycznie dawanie psu mięcha jest zaprzeczeniem tego poglądu.[/QUOTE] ja jako człowiek mam świadomość wyboru, sumienie, normy etyczne. zwierzęta nie funkcjonują w takich kategoriach, a karmienie drapieżnika po wegetariańsku jest wyjątkowo nienaturalne ;) każdemu życiu należy się szacunek. ale to, że jedni są drapieżnikami, a inni ich ofiarami nie jest wymysłem człowieka, tylko samej natury.
  5. Sybel, czytałam. ale niezależnie od sensowności tych wywodów... jak ktoś chce to sobie popierać, to jego sprawa, prawda? zwłaszcza, że biorąc pod uwagę nierealność tych postulatów, nie niosą one chyba żadnych negatywnych konsekwencji dla postronnych osób. jeśli ktoś czuje się lepiej wierząc w te rzeczy, to... mi to nie przeszkadza :) co do równania swojego dziecka ze świnią, to pewnie łatwo się o tym mówi, póki nie ma się własnego dziecka :) ciąża i poród z pewnością zmieniają szereg spraw, uczuć. generalnie, to też uważam, że każdemu życiu należy się szacunek. nie wartościuję życia zależnie od gatunku. ale to nie znaczy, że wszystkich kocham tak samo, no bo tak nie jest. i owszem, szanuję życie krowy, ale mój pies jest dla mnie ważniejszy i jako drapieżnik tą krowę zje. jeśli komuś się kłóci bycie wege z karmieniem psa mięsem, to niech kupi królika i problem z głowy :) coś za coś. mi się nie kłóci. jak ktoś mieszka w 10piętrowcu, to pewnie nie mieszka w małym mieście i nie musi tłuc się 40km by znaleźć się w sklepie z eko żywnością. oczywiście co kto wybiera, to jego sprawa. swoją drogą, chciałabym mieć swoje kury :cool3:
  6. [quote name='asiak_kasia']tak mi się nasunęło w temacie wege [URL]http://kwejk.pl/obrazek/1703983/piekna-kraina.html[/URL] :evil_lol:[/QUOTE] mój kolega zawsze mi mówi że zwierzęta mają prawo... być smaczne :diabloti: a co do wydarzeń z koniną, to najlepsze były przypadki, gdy w kotletach nie znajdowano żadnego mięsa :evil_lol:
  7. [quote name='FredziaFredzia']Myślę że są, ale uważam też że dziewczyna kiedyś pomyśli, czy to faktycznie jest ok. Ja jej nawracać nie będę, uważam że każdy powinien sam dojść do tego, co jest dla niego dobre. Strony tego typu co przytoczyła, mnie nie przekonują - sorry.[/QUOTE] Ciebie nie przekonują, ale skoro ta strona istnieje, to pewnie ma swoich zwolenników, i nie są to tylko nastolatki ;) i nie każda nastolatka wyrasta ze swoich przekonań. pewnie też wiele osób już jako dorosłe odnalazło się w takich ideałach.
  8. nie wiem czemu się tak czepiacie, że niby się wyrasta z ideałów. naprawdę sądzicie, że nie ma dorosłych fanatyków, niezależnie od tematu tego fanatyzmu? ;)
  9. [quote name='Vectra']Dieta wegetariańska jest mega trudna i kosztowna.[/QUOTE] to nieprawda ;) ale to tak samo jak się wydaje wielu ludziom, że BARF jest taaaki skomplikowany. na początku może i tak, ale z czasem pewne rzeczy wchodzą w nawyk i stają się oczywiste. poza tym, niewielu znam ludzi którzy się naprawdę zdrowo odżywiają, bez względu na to, czy jedzą mięso czy nie :eviltong: natomiast często osoby które rezygnują z mięsa po drodze uświadamiają sobie, jak należy się odżywiać. jak ktoś trwa w tym samym żywieniu, to nie ma potrzeby dowiadywać się nowych rzeczy. ja przy okazji zmiany diety zmieniłam też parę innych rzeczy;)
  10. [quote name='asiak_kasia'] No to kurde nie wiem, eko czy nie eko? :diabloti: [/QUOTE] dla mnie to zupełnie bez znaczenia, liczy się życie w zgodzie z samym sobą, przy jednoczesnym poszanowaniu innego życia ;) a jak kto to nazwie... czy to coś zmienia? ;) gdyby od dziś wszyscy na świecie przestali jeść mięso, to wcale nie byłoby z tego nic dobrego dla świata. nie wiem, czy bezag zdaje sobie z tego sprawę, ale warto na pewne problemy patrzeć szerzej niż przez pryzmat swoich wartości. a odpowiadając na pytanie o normy moralne w świecie bez ludzi, chociaż nie było do mnie: nie byłoby moralności, bo w takich kategoriach postrzegają ludzie, a nie zwierzęta. patrząc na sposób polowania waranów z Komodo można powiedzieć, że są okrutne... ale one z pewnością tak o tym nie myślą ;)
  11. szczerze to bardzo mnie zdziwiła reakcja Ireny, bo ona w hodowli mieszkała z 3 psami. Amorek chodził za Etną, ale nie dał się jej zbliżyć. Malta zawsze ucieka na strych jak wizytuje u nas pies :eviltong: najspokojniej zachowuje się... Zuzia :lol: generalnie moim zdaniem to bez znaczenia, jakiej rasy będzie kot, jeśli trafi do psów jako kociak i jeśli te psy nie będą takimi głupkami jak Etna :evil_lol: kociaki są bardzo otwarte, gorzej z dorosłymi kotami. jakbyś znalazła dobrą hodowlę to może mogłabyś poprosić by przedstawili kociakom jakiegoś psa :)[SIZE=1] jakby co, to u nas to nie problem [/SIZE]:diabloti:
  12. ogólnie jeśli zadasz takie pytanie komuś zafiksowanemu na punkcie z któryś z tych dwóch ras, to pewnie dostaniesz niezły wywód :evil_lol: tak generalnie to można powiedzieć, że w norwegach jest więcej gracji, arystokracji, delikatności, natomiast mco są uroczymi pokrakami :) ale z moich obserwacji wynika, że bardzo dużo zależy od socjalizacji kociąt, a to kwestia bardzo pomijana w hodowlach kotów... przyznam, że nasze kocice, zarówno norweska, jak i mco, trafiły do nas jakby lekko dzikawe. i nie ma w tym nic dziwnego, bo niewiele poświęcano im czasu w hodowli. nasz Amorek też ma trochę wad, wynikających głównie z tego, że wychowywał się bez rodzeństwa, ale spędzał dużo czasu z ludźmi i jest bardzo 'misiowy', łagodny, trochę jak pluszowy :) jeśli chodzi o miziastość, to nasza mco nie lubi być głaskana. ceni sobie towarzystwo człowieka, ale uchyla się przed głaskaniem. moim zdaniem to efekt nikłego kontaktu z ludźmi gdy była kociakiem. z tego co wiem koty rozwijają się inaczej niż psy i niektóre rzeczy trudno jest nadrobić... a co do płci, to trudno mi wyrokować, bo mamy tylko jednego kocura, ale z moich ogólnych obserwacji wynika, że najbardziej nakolankowe są kastrowane kocury :) przy czym to też myślę w dużej mierze zależy od doświadczeń w pierwszych tygodniach życia. a gdybym ja miała wybierać między tymi rasami, to Irka(mco) jest najbardziej inteligentnym kotem jakiego znam i ze względu na to wybrałabym mco :) ale generalnie wolę devony i belgijskie :evil_lol: kolorki poza kremowym: rudy, 3 niebieskie, czarna i szylkreta :)
  13. [quote name='Okamia']:evil_lol: Ja bym nie potrafiła żyć bez np kabanosków i kotlecików... Więc może to kwestia woli a może przyzwyczajeń ale wegetarianizm nie jest dla mnie :)[/QUOTE] chyba tego i tego ;)
  14. [quote name='Vectra']rudy :mdleje: :loveu:[/QUOTE] rudy jest największy :lol: [quote name='omry']:loveu::loveu::loveu: Może kiedyś kiedyś uda mi się zaadoptować maine coona. Są takie duuże :lol: Ciotka TŻ miała, ktoś jej przyniósł i wyadoptowała. Krok w krok za człowiekiem, a byk jak stół.[/QUOTE] to są akurat norwegi :cool3: ale nasza mco prawdopodobnie też jest w ciąży teraz. natomiast na dużego trzeba trafić ;) zawsze są większe od przeciętnego kota, ale niektóre są naprawdę ogromne :loveu: [quote name='Fauka']Oj skąd ja to znam, sama szukam, moja mama dużo nerwów straciłą bo też szukała... Maluchy fajne, ten kremowy mega! (kremowy, cóż za profesjonalne określenie :P)[/QUOTE] my też mówimy na niego kremowy, więc spoko :evil_lol:
  15. kremowy i rudy to chłopaki, natomiast z prawej jest szylkretka-Bajka :) Brawurka to ta na ostatnim zdjęciu, czarna :) jak łatwo się domyślić trzecia dziewczynka to Bójka :evil_lol:
  16. [quote name='Fauka']Kiedy małe będzie u ciebie? :) Mnie boli że mam tylko jednego psa jak wychodzę do naszego parku, tam sami psiarze są i niektórzy mają pokaźne stadka, a ja się czuję jak taki pół psiarz :placz: Oficjalnie mam dwa psy, ale drugi psychicznie już wymięka, i do parku z nami chodzić nie może. Już chodzi mi po głowie uzupełnienie stada, póki co jaram się cudzymi :cool3:[/QUOTE] małe będzie u mnie albo pod koniec kwietnia, albo w połowie maja. wszystko zależy od tego, kiedy znajdę pracę. ale na razie jej nie widać :shake: [quote name='Victoria']fajny stojaczek na miseczki. gdzie taki dorwałaś?? :razz:[/QUOTE] hmmm w zooplusie jak dobrze pamiętam :lol: fajny jest, ale chyba będzie za mały jak się doświnkuję [quote name='Victoria']Antonina :evil_lol: [IMG]http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/03/3d60bc1842bbd08d71867eb52fac7380_original.gif?1363087357[/IMG][/QUOTE] [quote name='Beatrx']identyczna:evil_lol:[/QUOTE] hahaa :diabloti: trochę większa, ale nie ma co, podobieństwo uderzające :evil_lol: dobra, mogę już oficjalnie się pochwalić miotem B w naszej hodowli: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/23/img1878pd.jpg/][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/7979/img1878pd.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/21/img1886ym.jpg/][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/572/img1886ym.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/819/img1918al.jpg/][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/1769/img1918al.jpg[/IMG][/URL] moja Brawurka :loveu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/255/img1944b.jpg/][IMG]http://img255.imageshack.us/img255/2307/img1944b.jpg[/IMG][/URL]
  17. [quote name='zaba14']Lubię dania wegetariańskie, ale żyć bez mięsa bym nie potrafiła... :) co to za obiad bez kurczaka, wieprzowiny, wołowiny czy baraniny.... :> ja jako dziecko zjadałam tylko mięso z talerza plus sałatkę, ziemniaków nie dotykałam :) bo najpierw musiałam zjeść najlepsze, a na reszte nie starczało już miejsca :P jedynie czego nigdy nie zjem świadomie to konina chyba by mi w gardle staneło...[/QUOTE] hehe też tak myślałam. i przed 'porzuceniem' mięsa również wyjadałam mięso zostawiając inne rzeczy na talerzu :evil_lol: naprawdę, tak bardzo kochałam mięso, że wszyscy dawali mi góra miesiąc ;) wytrzymałam już nieco ponad 3, nie tęsknię i uczę się szukać smaków zbliżonych do mięsa ;) mam czasem chwile zwątpienia, bo mi się nie chce, bo mam swoje sprawdzone dania z mięsem, bo lepiej mi wychodzi pieczenie ciast niż gotowanie... ale jakoś daję radę :eviltong:
  18. [quote name='Vectra']żeby nie było , ja do wegetarian nic nie mam ... ich wybór - nienawidzę tylko fanatyzmu i na siłę uszczęśliwiania innych :cool3: bardzo lubię potrawy wegetariańskie , bo są smaczne ... ale kotlet mielony też jest smaczny :loveu: jak miałam z 16 lat , też byłam młoda i gniewna i nie jadłam mięsa kilka dni zatwardziale :evil_lol: ale mój ojciec , z takim podejściem jak ja dziś .. bezczelnie paradował mi z kotletami przed nosem i skończyło się bohaterowanie :evil_lol:[/QUOTE] a ja mimo że bardzo lubię mięso, to świadomie z niego zrezygnowałam ;) i mój brat, teść, szwagier, codziennie machają mi kotletami i nie rusza mnie to :eviltong: ale nikomu nie narzucam zmiany zawartości talerza ;)
  19. [quote name='Vectra']szanuje prąd :) [/QUOTE] wygrałaś internet :evil_lol:
  20. [quote name='Vectra']ten temat o myślistwie , to jakieś nieporozumienie wielkie :evil_lol:[/QUOTE] to on w ogóle jest o myślistwie? :evil_lol:
  21. [quote name='Vectra'] To co w mordę misia kapelutka WOLNO ? skoro nic nie wolno , bo wszystko jest nie EKO[/QUOTE] to są osobiste decyzje każdego człowieka. a nie jakieś odgórne przepisy. przynajmniej dla mnie, może bezag uważa inaczej.
  22. [quote name='Sybel']Patriotyzm jest modny w mediach. Na pytanie, czy emigrować za chlebem, 90% moich znajomych mówi tak i wielu to robi. I nie są patriotami - nie tak, jak pokazują to media. [/QUOTE] w Polsce jest wielu fanatycznych patriotów i paru znam osobiście, więc nie jest to legenda z telewizji ;)
  23. [quote name='Vectra']eee a Wy tak tu napadacie i napadacie i tłumaczycie .... zamiast po prostu zapytać .. to w takim razie , co mamy robić ? żeby żyć w zgodzie z naturą .... nienawidzę gadać z hipokrytami fanatykami .... bo jak ktoś może być taki EKO , jak klepie w klawisze na prąd - ile to lasu musi być wycięte , by jeden post takiego ekologa tu się narodził prawie niepokalanie ...[/QUOTE] lubię Cię i w ogóle :evil_lol: ale takie argumenty to mnie zawsze bawią. nie trzeba odrzucać wszystkiego, co przynosi współczesność, by móc chcieć i starać się żyć jak najbardziej przyjaźnie dla środowiska. postawa typu 'nie mogę zrobić wszystkiego(tutaj:dla eko życia), to nie zrobię zupełnie nic' jest dla mnie niezrozumiała. poza tym to nie jest jakaś sekta, w której każdego obowiązują ścisłe zasady. mogę sobie wybrać z eko wersji to, co mi odpowiada i nikomu nic do tego :) ale wiadomo, nie jem mięsa, a psa karmię BARFem, to jestem hipokrytką :cool3: edit: [B]bezag[/B], dobrze że napisałaś, że [U]dla Ciebie[/U] istnieje taka i taka prawda. każdy może to odbierać po swojemu.
  24. [quote name='bezag'] oczywiście prawdą jest, ze różni ludzie, rożna mądrość, ale prawda jest tylko jedna. [/QUOTE] obawiam się, że nie masz racji w tej kwestii. wydaje mi się, że bardzo chcesz szanować całe istnienie na Ziemi. ja też. i dlatego szanuję również to, że czyjaś prawda jest inna niż moja. i np mimo moich dość pacyfistycznych poglądów, kumpluję się z chłopakiem który ma nazistowskie zapędy. jego prawda jest inna niż moja, ale nikt niczego nikomu nie narzuca. [quote name='Faustus']Świat czyli mięsożercy. Świat czyli ludzie tworzący prawo pozwalające na karę śmierci. Świat czyli myśliwi. Nie, nie jesteś osamotniona w swoich poglądach. Ale...nie odbierz tego personalnie: jesteście w skali świata marginesem.[/QUOTE] a czy jest coś złego w byciu 'marginesem'? jeśli oznacza to życie w zgodzie z samym sobą?
  25. [quote name='Beatrx']a sarny jak jest za dużo to wygryza malutkie drzewka i te nie rosną, więc łatwo przewidzieć co będzie za "kilka" lat z lasem...[/QUOTE] proszę Cię... co to jest w ogóle za argument? może najpierw należałoby spojrzeć ile lasów zostało wyciętych przez człowieka i jak szybki jest to proces w porównaniu z podjadaniem drzewek przez sarny? uważasz, że gdyby człowiek wtrącał się w las wybijając sarny, to byłoby to z korzyścią dla natury?
×
×
  • Create New...