Jump to content
Dogomania

motyleqq

Members
  • Posts

    5536
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by motyleqq

  1. [quote name='dog193']Heh, post dajmy na to N&N w ogóle nie był wyolbrzymiony. Napisała dokładnie to co ja i kilka osób wcześniej. Odpowiedziałam w tym samym tonie.[/QUOTE] może ja się nie znam, ale akurat ten post był w całości ironiczny. nie będę się tłumaczyć za kogoś, ale ja też uważam, że klaps to bicie. inne, niż zlanie, ale nadal bicie. cieszę się, że nikt nigdy nie podniósł na mnie ręki. nie mam zamiaru się tu w tej sprawie uzewnętrzniać :) powiem jeszcze tylko, że nie rozumiem, jak można się cieszyć z tego, że oberwało się od rodziców. i dla mnie to, że taka osoba jako dorosła robi dokładnie tak samo jest tylko świadectwem tego, że nie powinno się tak robić.
  2. [quote name='dog193']I zawsze tylko jedna strona wyolbrzymia, no nie? :) Ta 'przeciwna', oczywiście.[/QUOTE] no wiesz... ja jakoś nie zauważyłam, by ktokolwiek poza Tobą samą napisał, że rodzice się nad Tobą znęcali, bijąc Cię na kwaśne jabłko, ale może jestem ślepa. jeśli tak, to cofnę to bez problemu
  3. ja tam nie twierdzę, że klaps jest tym samym co regularne znęcanie się. ale uważam że jedno i drugie jest niewłaściwie. tylko pewnie nie wolno mi tak uważać, a jak już uważam, to druga strona z przyjemnością przekręca i wyolbrzymia, ale to już taka tendencja na dogo ;)
  4. nie podnoszenie ręki na dziecko nie równa się bezstresowemu wychowaniu.
  5. [quote name='katasza1'] Wiem ze sie moze zdarzyc, ale to jest nasza slabosc a nie metoda wychowawcza.[/QUOTE] też tak uważam ;) na szczęście chyba prawo jest po dobrej stronie :cool3:
  6. [quote name='Aleks89']A idź Ty zbereźnico.[/QUOTE] [quote name='Aleks89']No Mapi i Amber jako jedyne przywitały mnie godnie z należytym szacunkiem :diabloti: Reszta na chłoste ,tyle batów ile lat (Ala bój sie:evil_lol: ,bo nie będziemy liczyć lat na które się czujemy:diabloti:)[/QUOTE] no jak możesz :o przecież miła byłam :(
  7. witaj moje senne marzenie :loveu: :diabloti:
  8. nie szufladkuję ludzi na zasadzie lepszy-gorszy. mając zarówno dzieci, jak i psy czy inne zwierzęta, trzeba się liczyć z tym, że czasem(albo często)jest hałas. trzeba się nauczyć cierpliwości. ale często się słyszy o ludziach, którzy biją płaczące niemowlaki. widocznie nie każdy nadaje się na rodzica. moje ulubione zdanie brzmi: przemoc jest dla słabych. ;)
  9. [quote name='katasza1']Nie wiem czemu wszyscy uwazaja ze jest albo metoda w ktorej bije sie dziecko albo metoda 'bezstresowa' dzieki ktorej mamy rozwydzone dzieciaki. a po srodku nic nie ma? Znam mnostwo dzieci i kazdego da sie wychowac bez bicia, no ale to trzeba troche wiecej pomyslec, a nie machnac reka po dupie :roll:[/QUOTE] też mnie to zastanawia. ale cóż, właśnie tak jest, że większość woli 'szybko i prosto'. dog, moje rodzeństwo(młodsza siostra i starszy brat) bardzo dużo się bili w dzieciństwie, mój brat zamykał siostrę w szafie itp :eviltong: nikt ich za to nie lał po tyłku. jakoś w końcu przestali się tłuc ;) jeśli chodzi o mnie, to ja jestem nietykalna od zawsze i nawet ze starszym bratem się nie biłam :cool3: no dobra, raz mnie walnął w SZCZEPIONKĘ, a to wiadomo, niedopuszczalne :shake::evil_lol: nadal jestem przekonana, że to przez niego mam bliznę :evil_lol:
  10. kiedy ja pracowałam w zoologicznym, to jak czegoś nie byłam pewna, to mówiłam, że nie wiem. i sprawdzałam to. nie wciskałam ludziom kitu 'byle sprzedać', zdarzało mi się wręcz odradzać coś ludziom. miałam takiego klienta(fajny był, ale żonaty :diabloti:), co to co chwilę do mnie przychodził, bo coś było nie tak z jego uroczą bullterierką :) kilka razy pod rząd nic mu nie sprzedałam, tylko coś doradziłam. a on ciągle wracał i w końcu zostawił u mnie stówę ;)
  11. [quote name='dog193']Hmm, ja z moim bratem nie raz dostaliśmy po tyłkach, nie mamy teraz żadnej traumy i nie boimy się rodziców :evil_lol: Uważam, że czasami to jest potrzebne, tak w przypadku dzieci jak i psów. Dajmy na to mój pies i króliki - tutaj nie bawię się w żadne sentymenty od samego początku i efektem tego jest to, że jak pies widzi królika to momentalnie się kładzie i obserwuje.[/QUOTE] Mapi napisała, że jako dziecko bała się rodziców i nie rozmawiała z nimi. nie wiem, jak jest teraz :eviltong: to też doskonale pokazuje, że każde dziecko jest inne.
  12. swoją drogą, ja też myślę, że w takich historiach wcale nie jest tak, że 'wszystko było dobrze i nagle bach', tylko ludzie nie znają się na psach, nie widzą subtelnych sygnałów wysyłanych dużo wcześniej niż stała się tragedia.
  13. [quote name='Afryka']Rzuciłam okiem na forum rottweilerowe, ale niestety wątek o stosunku do innych zwierząt jest dostępny tylko dla zarejestrowanych. Znajoma hodowczyni kotów sprzedała kocię rasy main coon do domu z rottweilerem (rodowodowym). Przez dwa lata zwierzaki żyły sobie zgodnie, aż kiedyś kot nieopatrznie podszedł do miski psa i pies się na niego rzucił. Kot miał zmiażdżoną miednicę i uszkodzony kręgosłup i tylko dzięki refleksowi właścicielki, która była na miejscu i szybko zabrała kota do dobrego weterynarza, udało się go uratować. Znam osobiście innego rottweilera i dwa miksy rottweilera i wszystkie te trzy psiaki są sympatycznie i grzeczne. Ale mimo wszystko po tej historii z kotem nie zdecydowałabym się na psa tej rasy.[/QUOTE] to mógłby być jakikolwiek inny pies. łącznie z kundelkiem.
  14. no tak, wszystko zależy od konkretnego osobnika. Jari, no to wiadomo :diabloti:
  15. [quote name='Amber']W takim kwarteciku to pinczerek mini mógłby nie przeżyć i to wcale nie dlatego, że inne rasy są "krwiożercze" ;)[/QUOTE] ee tam, nawet na dogo jest dziewczyna która ma(miała?) doga niemieckiego i czi jednocześnie :eviltong: takie połączenia robią fajne wrażenie, tylko trzeba trochę pracy włożyć by ktoś kogoś nie zdeptał ;)
  16. [quote name='Faustus']Możesz kupić mrożone myszy/szczury. To nie problem. Nawet wysyłkowo na allegro. Jaszczurek obecnie nie mam z powodów lokalowych (zamknąłem firmę gdzie miałem terraria ;) ) zostało parę węży plus drobnostki w postaci ptaszników i skorpionów...[/QUOTE] myszy w zamrażarce :smhair2: mam już wystarczająco 'trupów' dla psa, który je BARF ;) ale kto wie, może kiedyś się przełamię ;)
  17. [quote name='Faustus'] Swoje gadziny karmię świeżo ubitymi myszami. [/QUOTE] to jedna z rzeczy, która powstrzymuje mnie przed posiadaniem węża :eviltong: nie umiałabym. ale sama łapałam koniki i świerszcze dla jaszczurek :cool3:
  18. [quote name='Rinuś']niezła labadziara jesteś a ja Cię miałam za taką porządną :evil_lol:[/QUOTE] jeszcze mało o mnie wiesz :diabloti: :evil_lol:
  19. [quote name='Faustus']Aaaa :) to czekaj czekaj ;) ona się źle wyraziła, ale Ty i tak zrozumiałaś o co jej chodziło? :D Ale nie ma sprawy: mogę traktować posty lika1771 przez palce, bo przecież mogła się źle wyrazić ;) A swoją drogą jakby tak wnikać...to kiedy to dawniej było? W średniowieczu? Nie sądzę, aby lepiej zwierzęta traktowali ;) Jeszcze dawniej? Cofamy się jednak do wiary w siły przyrody tak? ;) I jeszcze jedno wart zaznaczenia chyba ;) Ludzkość o przyrodę zaczęła dbać właściwie niedawno. Ktoś powie: za późno. I pewnie jest w tym racja. Ale warto odnotować to, że to my współcześni myślimy o tym jak zachować przyrodę, gatunki itp a nie nasi przodkowie. A to jest bardzo trudne by jednocześnie zachować esencje ludzkości czyli ciągły rozwój, a jednocześnie jak najmniej być w tym uciążliwym dla Ziemi. To się dzieje od wielu już lat. Stąd pojawiły się najróżniejsze zaostrzenie dotyczące składowania śmieci, normy ekologiczne itp. W pewien sposób to samo mówi bezag: tyle, że jej poglądy są ekstremalnie odrealnione.[/QUOTE] nie wiem, może po prostu podobnie myślimy ;) i nie chodziło o ekologię, tylko o szacunek do zabitego stworzenia. jak trzeba było samemu złapać i zabić, to już samo zaangażowanie i trud zdobycia sprawia, że ma się większy szacunek. czyż nie jest tak, że co zdobyte z trudem, to więcej warte? a ile jest warta tacka mięsa ze sklepu? teraz to jest to takie proste, nie tylko kupienie mięsa, ale również jego produkcja. nie trzeba na własnych nóżkach ganiać po lesie. człowiek sam decyduje o życiu zwierząt gospodarskich. cywilizacja ma swoje plusy i minusy. fajnie, że tak się rozwinęliśmy. ale dla mnie powinno się to wiązać z większą odpowiedzialnością za wszystko wokół. również za stan fizyczny i psychiczny krów czy świń. [quote name='bezag']To masz słabą wyobraźnie. Ty i ten twój ekosystem... A teraz niby nie jest zachwiany. Skoro człowiek nie jest mięsożercą, a wszystkożercą( typu dzik, który raczej nie poluje, a zjada padliny) to mięso jest szkodliwe. [/QUOTE] :crazyeye: co to za dziwne wnioskowanie? skoro jest się wszystkożercą, to nie powinno się jeść mięsa? czy na tej zasadzie psy też nie powinny jeść mięsa? :o zdrowe odżywianie nie wiąże się z jedzeniem czy nie jedzeniem mięsa.
  20. [quote name='Amber'] To jeden z TŻtów motylkowej :lol:[/QUOTE] hahahaha :evil_lol: no fakt, byłam wtedy z dwoma, a na dodatek jednego poznałam w ten sam dzień co jest fotka :evil_lol: Etna na zdjęciu z treningu wygląda jakby nie wiedziała, po co się tam znalazła :evil_lol:
  21. [quote name='Faustus']@motyleqq wybacz, ale nie masz racji. Wyraźnie to zostało napisane, że chodziło o wymiar duchowy, formę rytuału. A to już jest składowa wierzeń/religi itd [/QUOTE] gdybym nie miała racji, to by lilka nie napisała 'motyleqq dokładnie' ;) może źle się wyraziła, ale o szacunek do ofiary jej chodziło. kiedyś ten szacunek pewnie się łączył z wierzeniami, fakt. szczerze mówiąc, to dla mnie bez znaczenia, czy ktoś szanuje zwierzę ze względu na swoją religię, czy na naukowe dowody czucia zwierząt, czy po prostu taką ma empatię. liczy się fakt szanowania. szkoda, że jest go teraz tak mało.
  22. a ja uszyłam hamaczek :cool3: jednak jako że jestem sierotą to źle go wymierzyłam i nie dało się go dobrze powiesić i wisi niczym zasłona, a nie hamak :evil_lol: teraz mam zamiar zrobić półeczkę, pod którą będzie wisiała 'norka', takie dwa w jednym :cool3:
  23. prosze, piękne wspólne zdjęcie naszych piesków :diabloti: [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/313273_245274418843676_1202567087_n.jpg[/IMG]
  24. [quote name='Faustus'] Inaczej mówiąc próbujesz powiedzieć, że zabijanie podszyte religią i wierzeniami, jest bardziej usprawiedliwione niż to bez tego? [/QUOTE] znów odpowiem za kogoś :eviltong: wyraźnie zostało napisane, że chodzi o szacunek, a nie o wierzenia. dziś mało kto szanuje to, co zjada. ludzi nie interesuje, jakie życie prowadziło ich jedzenie i jak zginęło. co więcej, większość osób zjadających mięso nie miałoby odwagi samemu zabić zwierzęcia. jest to dla mnie pewna sprzeczność, ale to są już indywidualne decyzje ludzi. co do wegetarianizmu i tego, czy wszyscy powinni przestać jeść mięso. ja też uważam, że nie. że to jest część dzisiejszego świata. i tak jak już pisałam, ważniejszą kwestią jest walka o humanitarny ubój. natomiast jeśli ktoś rezygnuje z mięsa, bo tak jest zgodnie z jego sumieniem, to też dobrze. ale nikt nikomu nie powinien narzucać, co należy jeść i działa to w obie strony.
  25. no tak właśnie myślałam: wielkie coś nad klatką=drapieżnik polujący=trzeba się schować ;) oo takie tuneliki to powinny jej się spodobać, muszę spróbować :evil_lol:
×
×
  • Create New...