-
Posts
1073 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lis
-
A ja na jakimś forum znalazłem coś takiego: " - leśnicy powinni mieć możliwość odstrzału każdego psa w lesie bez dzielenia na zdziczały lub nie (pies bez kagańca w lesie to powinien być martwy pies) "...............
-
Widzę,że wczoraj wysłało mi dwa posty...Bzuma - tak,domyślam się o czym Piszesz...chyba już nawet o tym Pisałaś wcześniej.Ale to nadal bardzo przykry widok...
-
Ja nie lubię myśliwych - delikatnie mówiąc.Nie przemawia do mnie ich ideologia.MARS podaje często linki do forum łowiecki,które to forum nie jest najlepszym przykładem na to,że myśliwy,to miłośnik zwierząt.Sam czytałem przypadki okrucieństwa myśliwych wobec zwierząt - np.jeden myśliwy zamordował we własnej stodole lisicę i 6 nowo narodzonych szczeniąt,tylko dlatego,że zwierzę ośmieliło się tam zamieszkać.A jak się chwalił swoją "pacyfikacją" stodoły,podczas której jego jamnik odniósł obrarzenia,bo lisica do końca broniła młodych...Są tam myśliwi,którzy otwarcie namawiają do polowania,np.na lisy w sezonie ochronnym - piszą,że można tak robic,tylko po cichu...swoje czyny zaś tłumaczą chwalebną misją tępienia szkodników.Przykłady można mnożyc...A o strzelaniu do psów pisze w różnych miejscach,nie koniecznie na myśliwskich forach.Jakis czas temu czytałem,że myśliwi zabili w stogu siana sukę i jej młode,tylko,że suka nie była zdziczała - opiekowali się nią mieszkańcy wsi.Karmili ją i chcieli zabrać dla siebie szczeniaki,kiedy te podrosną.Z pogromu uchował się tylko jeden szczeniak...Sorry za zbaczanie z tematu i za błędy...
-
Witam ;) A czy Masz może ten artykół i Mogłabyś zrobić scan,jeżeli jest to możliwe? - bardzo interesująca sprawa...Chętnie dowiedział bym się czegoś więcej...
-
Równierz witam! A czy masz może ten artykół i mogłabys zrobić skan,jeżeli to by było możliwe? - bardzo interesująca historja.
-
Żeczyywiście szczęściarz - zazdroszczę spotkania. [URL]http://www.funreports.com/fun/21-01-2005/1167-0[/URL] A tutaj Rosyjski lisek uratowany przez ludzi.
-
Kto zna Angielski,może sobie poczytać,jak Brytyjscy gówniarze znęcają się nad zwierzętami. [URL]http://www.viceland.com/issues/v10n11/htdocs/kill.php[/URL] A tutaj Londyński myśliwy polujący na lisy w mieście i jego " trofea "... [URL]http://vice.typepad.com/vice_magazine/2006/01/_news_internati.html[/URL] Mam jeszcze takie pytanie: gdzie się podział temat " lisy w miastach "? - był on we " wszystko o psach ",ale znikł...
-
O ile dobrze pamiętam,to Szkotom odmówiono wilków,natomiast z 6 przeznaczonych do odstrzału wilków zabito 4 - jaki w tym sens?.Lepiej zabić,niż oddać za granice?.Nielegalne polowania na wilki i nie tylko,to normalka,bo PZŁ to mafia,która kryje swoich członków.Ostatnio czytałem artykuł o myśliwym,który zastrzelił wilka,tłumacząc się,iż myślał,że poluje na lisa...Takich "pomyłek" jest o wiele więcej...Odwiedzam fora łowieckie i wiem co piszą myśliwi - są tacy,którzy otwarcie chwalą się,że polują wiosną na lisy. Chełpia się,że zabijają lisicę,a młode liski pozostawiają na pewną śmierć głodową...piszą,że można tak robić,tylko po cichu...Oczywiście,nie wszyscy myśliwi tak robią - są to wyjątki,ale inni myśliwi nie szykanują otwarcie takich zachowan.Myśliwi,którzy poluja w ten sposób wcale nie uważaja się za kłusowników - twierdzą,że pełnią pożyteczną misję tępienia szkodników...
-
Tak...myśliwi zabijają zwierzęta z miłości i dla ich dobra...Nie mamy prawa decydować,których zwierząt jest za durzo,a których nie - tak naprawde,to za durzo jest tylko nas...Zwierzęta i tak wchodzą juz do miast,np.lisy - przynajmniej tam myśliwym nie wolno do nich strzelać...Nielegalne polowania się zdarzają i to dość często,skoro nawet sami myśliwi to przyznają.
-
A słyszeliście,że w Bieszczadach odstrzelono 4 wilki?. Miało byc 6,ale myśliwi się nie wyrobili w czasie...Czytałem,że myśliwi bardzo często strzelają nielegalnie do wilków,ponieważ takie polowanie jest dla nich przeżyciem...Z wypowiedzi myśliwych wynika,że wilków jest wciąż tak mało,ponieważ sami myśliwi wybijają poza prawem większość młodych wilków urodzonych w danym roku...Jeżeli to prawda,to jest to koszmar...
-
Ta lisiczka została uratowana wraz z rodzeństwem,jak miała 10 dni! Raczej jest szczęśliwa,skoro sama wybrała życie z człowiekiem - próbowano ją wypuścić na wolność,ale ona tylko podreptała w miejscu,spojżała na swoją panią i...spowrotem do samochodu. Po kilku próbach,zrezygnowano. Lisy łatwo się oswajają i mocno przywiązują się do właścicieli - myślę,że zwierze,które nigdy nie żyło na wolności,nie zdaje sobie sprawy,że coś traci...dla niego wolnością jest to,co zna...P.S; zwykle takie zwierze jest uratowane od śmierci,a oswojone często nie poradzi sobie samo na wolności.
-
Bardzo smutna historja - samica na pewno zgineła,może pod kołami samochodów,a może z ręki człowieka? - któż to wie...Tego trzeciego liska trzeba było złapać i zanieść do weta - sam na pewno sobie nie poradził,pewnie padł ofiarą psów,kotów,lub innych zwierząt,lub zdechł z głodu...Lisów nie wolno hodować - mogą to robic tylko właściciele lisich ferm i niektórzy myśliwi,którzy hodują lisy do szkolenia psów myśliwskich-norowców...Żeby przetrzymać lisa w domu,trzeba zdobyć zezwolenie MŚ - Ja,niestety nie widziałem jeszcze liska na żywo,ale gdybym miał okazję zaopiekować się takim osieroconym liskiem,to bym się nie wachał. Tutaj możesz sobiew zobaczyć udomowionego liska - lisiczka ma na imię Fritzi i mieszka w Luksemburgu. [URL="http://www.fritzi.lu"]www.fritzi.lu[/URL] [URL="http://www.wir-fuechse.de"]www.wir-fuechse.de[/URL]
-
Tutaj masz wypowiedż myśliwych na temat,co należałoby z lisami robić: tepienie lisow - tych szkodnikow - przy pomocy srutu i klasycznych metod stosowanych m.in. przez kolege sygnaliste jest malo efektywne. Duzo lepsze rezultaty daje gazowanie nor, stosowanie pulapek, zelaz i trucizn. Bardzo dobre wyniki mozna osiagnac stosujac pulapki (zywolapki) na mlode lisy, ustawiane bezposrednio u wylotu nory - tym sposobem da sie efektywnie zlikwidowac caly miot. Ze wzgledu na opory srodowiska i ograniczenia ze strony ustawodawcy praktyczne zastosowanie powyzszych srodkow jest jednak dosc problematyczne. Dziwie sie w tym miejscu, ze kolega, nawolujac do tepienia tych szkodnikow nie wspomina o koniecznosci dzialan na rzecz dopuszczenia powyzszych sposobow eksterminacji populacji szkodnikow. Pozostaje w obecnych warunkach jedynie zasiadka przy norze natychmiast po rozpoczeciu sezonu. Jednym strzalem z broni srutowej mozna zrobic bez problemow dubleta do mlodych lisow bawiacych sie w okolicach nory, a przy odrobinie szczescia nawet trypleta. Odstrzelenie tam lisicy - szczegolnie kiedy chodzi o pozny miot - rezultuje w wiekszosci wypadkow smiercia calego miotu - nie tyle glodowa, ( ta bylaby konsekwencja skrocenia okresu ochronnego - o co kolega powinien - kosekwentnie nawolujac do tepienia lisow - rowniez apelowac) co wynikajaca z niedoswiadczenia mlodych lisow.
-
Myśliwi żalą się,że ich " profesja ' jest wśród tzw. zjawisk nie akceptowanych społecznie na wysokim,3 miejscu - wyżej niż aborcja i eutanazja!. Niestety,Polacy nie potrafią otwarcie manifestować swojej dezaprobaty,a szkoda - Niemcy i Anglicy protestują przeciwko polowaniom i myśliwym - my nie...
-
Znam to,niestety...Od jakiegoś czasu przeglądam fora łowieckie - okropne doświadczenie. Nie mogę się nadziwić,jaka w ludziach jest nienawiść do tych zwierząt - a jak oni się chwalą zabijaniem!. I jacy są z tego dumni!.
-
Zabijanie na futra to tylko jeden z wielu sposobów eksterminacji tych zwierząt - są jeszcze polowania,polowania par force ( z psią nagonką ) konkursy norowania,wnyki,gazowanie nor i wiele innych metod zabijania,których nie cierpię! P.S: Wilki też są bardzo fajne.
-
grafika z wilkami, wilczkami no i wilkolaczkami :P
lis replied to Cobra's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Ten pierwszy rysunek to bardziej lisek,niż wilk. -
A mój to jednak Red Fox - nasz pospolity rudzielec.
-
Bardzo fajne fotki.
-
Tutaj macie filmik dotyczący tego eksperymentu. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=mzTcmE-pMLU[/URL] A tutaj macie liska i kota. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=CuvIAv49Fr4[/URL]
-
Eksperyment prowadzony jest w Rosji już od 40 lat - podobno,na wypadek gdyby kiedyś zaprzestano hodowli zwierząt futerkowych w celach futrzarskich ( oby nastąpiło to jak najszybciej ) i jest to tzw.proces domestykacji lisów - czyli udomowienia. Co ciekawe,u kolejnych pokoleń zaobserwowano także zawijanie się ogonów do góry - jak u psów...tylko zastanawiam się,czy to jeszcze są lisy,czy już coś innego...bo to właśnie lisie cechy sprawiają,że są to takie fajne zwierzaki
-
Skoro pies był mały i był to jego pierwszy kontakt ze szczepionką,to możesz mieć rację - osoba,która się na tym zna pisze,że problemy mogą wystąpić tylko przy pierwszym podaniu szczepiomki - może dojść do szoku anafilaktycznego,który może doprowadzić nawet do śmierci zwierzęcia,ale zdarza się to niezmiernie żadko. Każda następna dawka jest już bezpieczna. Wniosek - należy pilnować młodych psów,starszym nic nie grozi.
-
Wracając do szczepionek,z wiarygodnego żródła wiem,że pies nie może się zatruć szczepionką przeciwko wściekliżnie - przyjęcie zbyt durzej dawki spowoduje tylko u psa spadek odporności.
-
Bo tak jest najłatwiej...lepiej pilnowac psów,bo nie wiadomo,kiedy takiemu myśliwemu przyjdzie ochota,żeby sobie do nich postrzelać...
-
No cóż...myśliwi tacy właśnie są - do wszystkiego by tylko strzelali...Trzeba uważać,bo im wystarczy byle pretekst...