-
Posts
627 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rudaa1
-
Wspołczuje sytuacji, ale uwierz, że można to wszystko pogodzic. Ja też nie miałam łatwo (teraz córcia ma ponad 2 lata, wiec jest z górki, choć jeszcze dośc ciężko), mąż pracował za granicą kiedy nagle w domu oprócz kota i owczarka niemieckiego którego mam, pojawiła się mała kruszynka-córeczka. Ręce mi opadały. Też rano wyskakiwałam szybko z psem, kiedy mała spała, to samo popołudniu i wieczorem, czesto wracając zastawałam rozkrzyczane, przerażone dzieciątko... co miałam zrobić kiedy karmiąc butelką rozkrzyczanego noworodka mój pies nagle dostał ataku epilepsji?? Częste biegunki, gdzie nagle pies zaczynał biegać jak oszalały, a ja w biegu sie ubierałam, rozbudzone i głodne dziecko pakowałam w kombinezon, gdzie na dworze było -10 stopni i biegłam z 4tego piętra tak szybko jak mogłam, by pies nie zrobil tego po drodze... takich sytuacji mogłabym wymieniac jeszcze bardzo długo już nie wspominając o godzinnym zasypianiu dziecka, a gdy juz po cichu wychodzilam z pokoju, oddychając z ulga, że w końcu sobie odpocznę, na domiar złego ktoś stuknął na klatce schodowej i SZCZEK psa mojego obrońcy, dziecko w płacz, ja w nerwy i tak w kólko... uwierz, że nie było łatwo, a nawet było strasznie. Poszłam do pracy gdy mała miała poł roczku, a dziecko dałam do żłobka i do tej pory śmigam z tego nieszczęsnego 4tego piętra z dzieckiem i z psem, potem spowrotem do góry odprowadzamy psa, małą wiozę do złobka, jadę do pracy, po pracy po dziecko do żłobka, po drodze zakupy, zasapana i spocona wdrapuje się na to NIESZCZĘSNE 4te piętro, biorę psa, dziecko i na spacer i tak 3 razy dziennie... w weekendy jeździmy do lasu. Szczerze przyznam, że nigdy przez myśl mi nie przyszło, żeby oddac mojego 7-mio letniego teraz sierściucha tylko dlatego, że jest mi ciężko, niewygodnie, że może być łatwiej, ale... no właśnie, pies to nie zabawka to decyzja na całe jego życie i to sa święte słowa, decydując się na psa musimy liczyć się ze wszystkimi tego konsekwencjami, pomyśleć o przyszłości, która kiedyś może zmienić naszą codzienną sielankę w pełną rozterek i trudności sytuację itd. moni wierze, że podejmiesz słuszną decyzję, usiądziesz kiedyś w fotelu, zajrzysz w oczy Dzygitosa i powiesz: "Widzisz staruszku, a kiedyś było tak ciężko...". Trzymam za Was z całych sił kciuki.
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
rudaa1 replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przeczytałam cały wątek od dechy do dechy i... nie będę komentować całej tej biurokratycznej polsko-schroniskowej sytuacji (wtajemniczenie wiedzą o co chodzi) , ale znalazłam wreszcie odpowiedź na pytanie które od zawsze mnie nurtowało, a mianowicie: skąd takie przepełnienia w schroniskach i ciągły brak miejsc?? ehhh...wszystko jasne... MOONKU tyle krzywdy już w życiu doznałeś, a ja nadal wierzę, że dostaniesz swój wymarzony dom, pomimo śmiesznych schroniskowych procedur które były, są i ... mam nadzieję w końcu odejdą w zapomnienie... -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
rudaa1 replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Czytałam dziś baaardzo długo całą historię Loriego co było niczym jak oglądanie samej Dynastii-końca nie było widać :-D Tyle się działo w życiu tego wielkiego, kochanego olbrzyma, że zakrawa to na bardzo dobry scenariusz na niedzielny, rodzinny film z happy end-em :) Wierze, że tak własnie skończy się ta historia, oczy tego przerażonego psiaka przeszywaja człowieka aż do samego serca, strach jego silniejszy, skrzywdzony przez człowieka, nie rozumie, że człowiek tez potrafi pomagać, ale wiem, że już wkrótce się o tym przekona. Murko trzymam kciuki za waszą ciężką pracę i chyle czoło za oddania, upór, chęć, a przede wszystkim miłość jaka ofiarujecie swoim podopiecznym :) Będę zaglądała do wątku, wierząc, że szybciej niż się wszyscy spodziewamy LORI osiągnie swój przełom w życiu dzięki ludzkiej pomocy i jeszcze wiele lat będzie cieszył sie życiem u boku kochającego Pańcia :) Taka śliczna, wielka i sprytna "ciapa" zasługuje na wspaniały dom... -
[quote name='eliza_sk']Jeżeli chodzi o komentarze do osuniętej aukcji - nie mam możliwości ich wystawić :( [/QUOTE] Pytałam z ciekawości, bo zasady allegro są dość zawiłe i ciężko wyczuć ich mozliwości, a człowiek całe życie sie uczy. Myslałam, że jak komentarz wystawiony został przed usunięciem aukcji to będzie obok otrzymanego przez Was komentarza dostępna opcja "Komentarz", ale juz teraz wiem, że nie hihi no jak to sie mówi "kij z komentem" oby cegiełki schodziły jak ciepłe bułeczki, a widze, że idą i to mnie MEGA cieszy już nie wspominając o obecnym stanie koteczki, goi się jak na przysłowiowym psie hihihi :D Zdjęcia super-niezmiernie ciesze sie z takiej poprawy :)
-
No i super, teraz juz nie maja prawa się czepic GNOJE!!!!! Wrrr..ten biurokratyczny kraj....ehhhh.... a czy jak np. ja zdąrzyłam wystawić juz komentarz przed zakończeniem aukcji przez Allegro, bo od razu po zakupie cegiełek mogę od Was otrzymać czy nie?? Mi na komencie nie zależy, ale tak z czystej ciekawości pytam.
-
Wars w basniowym domku,dziekujemy Wuniu za matkowanie i nauke.....:)
rudaa1 replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Podniosę jak ma to w czyms pomóc :-) A ktoś mi pomoże jak wstawić banerek Warsika do sygnatury?? :( Dawno na dogo nie byłam i troszkę tyły w technikach... :-| Psiaczek prześliczny i aż dziw, że jeszcze domku nie ma, te oczy...achh serce sie rozkleja :-D -
No świetnie, warunki iście wyśmienite :D Aż sie usmiech szeroki pojawia na twarzy :D Super robota dziewczyny, psiaki nie mogły lepiej trafić, teraz tylko trzymac kciuki, żeby udało sie znaleźć szybciutko stałe domki dla bezdomniaczków.
-
No super wieści. Ja mogę wspomóc akcję skromnymi 20 zł po 9-tym grudnia, jest tak dużo zwierzątek potrzebujących, a pensja tylko jedna :( żeby wspomóc większa ilośc potrzebujących trzeba podzielic mozliwą kwote do przekazania na kilka ryjków, mam nadzieję, że jakoś pomoge, prosze o dane do przelewu na pw i trzymam kciuki, bo cóż więcej mogę ...
-
[quote name='eliza_sk']Twardo zażądałam wznowienia tamtej aukcji z możliwością edycji jej treści - nie będę po raz kolejny tłumaczyć każdemu, kto okazał serce koteczce co się stało !!! Jak to wygląda ze strony kupujących.[/QUOTE] No i słusznie, bo to faktycznie dla Sprzedającego nie jest komfortowa sytuacja, a i większość chcących pomagac może doszukiwac się jakiegoś podstępu :/ Mam nadzieję, że sie uda. Ja juz pieniążki przelałam i oby każdy kto do tej pory zakupił cegiełki też to uczynił...
-
No co za kretynizm!! Już tak przesadzają, że masakra!!! A jak inaczej pokazać allegrowiczom krytyczny stan kotki jak nie poprzez zdjęcia?? Te ich zasady są tak bezsensowne, że aż scyzoryk się w kieszeni otwiera nooooo!!!! Może wystawić aukcję i dać tylko linka do fotek?? Bo chyba innej mozliwości nie widze :/
-
[quote name='rudaa1'] [COLOR=Green][B]Zdjecie bylo za duze!! Prosze stosowac sie do regulaminu!! saJo-mod[/B][/COLOR][/quote] Ojjejjj przepraszam baardzo, ale sajo nie krzycz tak bardzo na mnie, nie zrobiłam tego celowo:roll:
-
U nas karmienie odkąd Dago skończył rok jest raz dziennie, wieczorem ok. 20:00. Do skończenia pół roku jadł 3 razy dziennie, a później do roku czasu jadł rano i wieczorem.
-
Finek na góre!
-
pielegnacja onka-jak i w czym kapac,czym czesac,jak dbac o wyglad onka
rudaa1 replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='BeataSabra']Dokladnie tak cena trymera + 10 zł za pobranie[/quote] Ok to dzieki. W takim razie nie ma co czekać tylko zamawiać:p -
pielegnacja onka-jak i w czym kapac,czym czesac,jak dbac o wyglad onka
rudaa1 replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
Dzięki Monika za info, czyli nie trzeba robić przedpłaty na konto tylko przesyłka przyjdzie za pobraniem??