Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by limonka80

  1. U pani Kasi w Bieszczadach, tam gdzie jest Cymuś i gdzie pojechały staruszki z Miedar.
  2. Bardzo mi przykro, ale muszę zrezygnować z wyciągnięcia Pręgusa. Dziękuję wszystkim którzy deklarowali dla niego pomoc, jednak po długim przemyśleniu nie mogę się podjąć wzięcia go pod opiekę. Otrzymałam już kilka wpłat dla Pręguska, zwrócę je lub przekażę temu, kogo wskaże darczyńca. Będę pisała priv z pytaniem w tej sprawie. Naprawdę bardzo mi przykro, Pręgus miał już praktycznie zaklepane miejsce i transport, ale obecna sytuacja z Nuuką, która nagle przybrała taki obrót jaki przybrała i okazało się, że mam drugiego psa, nie pozwala mi ryzykować kolejnej takiej sytuacji, zwłaszcza że Pręgus nie ma ma nawet połowy deklaracji. Planowałam, że będę dokładać brakującą kwotę ale koszty leczenia i utrzymania Nuuki będą duże i nie mogę się podjąć pomocy Pręgusowi.
  3. Nasza wetka ( ta która leczy Dżekusia) nie pytała po prostu uznała że mała potrzebuje ścisłej diety i kazała karmić renalem Tobie też życzę dużo zdrowia
  4. Nuukusia sikała dużo przez pierwsze trzy dni, teraz też ma podkłady, ale ostatnio wytrzymuje. Prędzej zdarzy jej się zrobić kupę w domu, ale zawsze chodzi do .... łazienki Naprawdę, załatwia się w kącie a potem już tam nie wchodzi dopóki nie wrócę i nie posprzątam, taka ta malutka mądra. Teraz dużo mniej też pije.
  5. Nuuka jest pod kontrolą lekarza którego wskazała na czas swojego urlopu lekarz prowadząca. Przy wczorajszym badaniu krwi Nuuka była zbadana, lekarka zrobiła ze mną wywiad, konsultowała się telefonicznie. Jedyne zalecenie na najbliższe dni karma renal. Oczywiście obserwacja i w razie zmiany samopoczucia przyjazd do przychodni.
  6. Dziś Szymuś ma zabieg oczyszczenia oczodołu.
  7. W tej chwili nic, przez pierwsze dwa dni podawałam jej marbocyl. We wtorek wróci z urlopu lekarka która konsultowała sunię i która podjęła zaproponowała podanie krwi, jestem umówiona na kontrolne badanie krwi i mamy ustalić co dalej.
  8. Szymusia stałą wsparła Aldrumka Dziękuję bardzo
  9. Szymuś dostał stałą od Pani Ireny z Katowic Bardzo dziękuję
  10. Dziękuję też mam nadzieję, że Nuukusia da radę. Sytuacja daje mi mocno w kość, ale malutka jest taka przekochana, tak się przymila, tak się stara, całą sobą mówi ,, tylko mnie kochaj''
  11. Wyniki Nuukuni dostałam na maila przed chwilą, wcześniej dzwoniła do mnie pani doktor- jej zdaniem wyniki dużo lepsze niż można było oczekiwać, moim zdaniem dużo tam czerwonych kratek ale ja się nie znam ... Nuuka jak zwykle żywioł, coraz bardziej rozbrykana i radosna, niestety tak jak pisałam, muszę ją separować, bo inaczej Dżekunio się stresuje. Jak byłam dziś z Nuuką na badaniu krwi, zrobiłam też Dżekusiowi, wyniki gorsze niż ostatnio, dużo też ostatnio śpi, do tego ma znów straszny kamień na ząbkach, a wyszyścić już nie można, i chyba librella przestaje skutkować ... Wracając do Nuuki - w przyszłym tygodniu mamy powtórzyć badania krwi, będzie też lekarka która zaproponowała podanie Nuuce krwi, porozmawiam z nią co dalej. Ogólnie lekko nie jest, Nuuka potrzebuje dużo uwagi, tak samo ja Dżekunio, moje popołudnie ma tylko kilka godzin, a nie możemy być wszyscy razem ... nuk.pdf
  12. Muszę jutro zajrzeć na konto i pouzupełniać wpłaty na wszystkich wątkach, ale u Nuuki wpłat się nie spodziewam, z tego co pamiętam ona nie ma deklaracji. Mam fakturę za krew, w lecznicy jeszcze nic nie płaciłam - ( na razie dopisują do rachunku, aż się boję) ... Od czwartku kupowałam malutkiej renal w puszkach, dziś dokupiłam też renal suchy ( tak zaleciła pani doktor ). Mam gdzieś paragony, muszę poszukać w samochodzie. Diagnostyka Nuuki w Gliwicach , i jej pobyt u mnie był nieplanowany i spontaniczny, więc improwizuję i zawsze w biegu, więc nie jestem tak uprządkowana jak zwykle Trzymajcie jutro proszę mocno kciuki za maleństwo .
  13. Poradziła sobie średnio, nic nowego nie pogryzła, ale płakała mocno. Do tego przewróciła Dżekusia (on nie stoi już tak pewnie na łapkach jak kiedyś). W sumie to nie była jej wina, bo Dżekuś sam do niej podszedł, kiedy wchodziłam z Nuukusią do mieszkania ze spaceru, ale Nuuka biegnąc prosto do miski potrąciła go. Dżekunio się przetraszył, siędzę z nim do teraz w pokoju, już się uspokoił i chyba zapomniał, ( jeden pozytywny skutek demencji ) bo zachowuje się normalnie, ale żal mi go, z kolei Nuukusi też mi żal bo nie może być cały czas z nami, ale Dżekuś jest dla mnie ważniejszy. Pozostałe wiadomości są na razie bardzo dobre - maleńka i przed kroplówką i po czuje się świetnie, skacze, biega, zaczepia do zabawy - zachowuje się jak zdrowy pies. Nie mogę uchwycić fajnego zdjęcia w domu, jest bardzo ruchliwa i pełna energii. Na spacerze łatwiej, bo jest czujna - rozgląda się, staje gdy ktoś przechodzi, nie jest tak wyluzowana jak w domu. Też się cieszy, podskakuje, łapie mnie tak śmiesznie za ręce i nie chce puścić ale jest czujna, tak jak pisałam na początku - boi się miasta. Jest bardzo mądra, szybko się uczy, windą jeździ jakby się w niej urodziła, po schodach przy wyjściu z budynku śmiga góra / dół na tych swoich szczudełkach, że ledwo za nią nadążam ( na początku schodów też się trochę bała, schodziła niechętnie i ostrożnie ). Jutro rano jedziemy na badanie krwi. Niepokój jest, ale wierzę że będzie dobrze, malutka nie po to taką daleką drogę przebyła, by na Śląsku umrzeć Nein, selbstverstandlich nein
  14. Raport po nocy : - jedna kałuża - jeden zgryziony doszczętnie gryzak - dużo całusów na dzień dobry Oddzielam całkowicie Dżekusia od Nuuki, i Dżekuś chyba zapomniał że ona z nami mieszka ... Przynajmniej takie sprawia wrażenie, jednak separowanie ich, a jednoczesne poświęcenie uwagi i czasu jednemu i drugiemu jest trochę wyczerpujące, a ja już nie pierwszej młodości Teraz muszę trochę popracować, bo o 13.30 jedziemy na kroplówkę. Trzymajcie kciuki za szatanka
×
×
  • Create New...