Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by limonka80

  1. Bardzo Ci dziękuję, ale jeśli pozwolisz, zostawię te pieniądze dla małej, dojdzie opłata za hotelowanie, a poza tym nie wiem jakie koszty leczenia są w przychodniach Warszawskich. U mnie było drogo, choć pani doktor i tak liczyła ulgowo bo mała j zauroczyła, a tam pewnie ulg nie będzie.
  2. Ze względu na problemy ze zdrowiem malutka nie ma przed sobą długiego życia, niestety. Ty natomiast masz swoją pracę, masz chorego psiaka, któremu jesteś potrzebna. Bardzo Wam dziękuję za wsparcie . Wiedziałam że będzie mi ciężko rozstać się z małą, ale nigdy bym się po sobie nie spodziewała takiej reakcji. Rozwaliło mnie zupełnie, ale to nie jest najgorsze, najgorsze było, gdy zdałam sobie sprawę, że skoro ja tak się czuję, to jak czuje się Nuukcia ... Zaufała mi, uwierzyła że ma dom, a ja ją porzuciłam. Dzwoniłam wczoraj, dzwoniłam dziś rano - mała wciąż mnie szuka.
  3. Od dwóch godzin jestem już w domu. W Gliwicach od rana pogoda parszywa jak mój nastrój, w Warszawie tak samo chyba pogoda dostroiła się do mnie. Krótko - Nuukcia została, choć byłam bliska zabrania jej z powrotem. Mimo że zapoznanie ze stadem przebiegło dobrze, Maleńka bardzo chciała wracać ze mną, nie odstępowała mnie na krok. Kiedy w końcu udało sie wyjść Nuukcia szukała mnie i chciała za mną biec. Wiem że to normalne, że trzeba przejść przez ten etap, ale już nie jestem pewna czy podjęłam słuszną decyzję. Ona jest taka delikatna i wrażliwa, boję się o nią, dopiero jak byłyśmy na miejscu i wszystko stało się takie realne zorientowałam się, że nie potrafię się z małą rozstać. Jednoczesna świadomość że muszę, sprawiła że zupełnie się rozkleiłam, co wiem że malutkiej nie pomogło ... tu są rzeczy które zostawiłam Nuukci , ranio dołożyłam jeszcze ulubiony kocyk i miśka z którym spała. Na zdjęciu poniżej torba w której spakowane całe życie małej, obwąchuje go spokojnie, bo jeszcze nie wie ...
  4. Jednak zawiozę maleńką do hoteliku. Pojechałam po południu porozmawiać jeszcze raz, tym razem osobiście o wynikach wczorajszych badań Nuukci. Była obecna również lekarka która zajmowała się małą podczas urlopu lekarz prowadzącej. Przeglądały ponownie historię leczenia i badania małej, jak zmieniały się wyniki - na lepsze i na gorsze. Na ten moment największym problemem jest anemia, dostałam receptę na aranesp i zalecenie by ponownie podać go małej, dostawała go już i po podaniu wyniki znacznie się poprawiły, niestety efekt się nie utrzymał. Jedyne wyjście - regularnie podawać. Nie wykupiłam, bo nie jest dostępny od ręki, trzeba go zamawiać wcześniej, poza tym pomyślałam, że może w lecznicy do której Nuukcia będzie leczona podczas pobytu w hoteliku może wpadną na inny pomysł ... Choć obecnie wyniki nie są dobre, ale samopoczucie małej cały czas jest świetne, ma dużo sił, rozpiera ją energia, ma wielką wolę życia a to jest równie ważne jak same wyniki. Usłyszałm też, że mam się nie przejmować na zapas, bo Nuukcia się nie przejmuje, i cieszyć się chwilą, bo Nuukcia się cieszy ... Mam na mailu całą dokumentcjię medyczną Nuukci, prześlę ją nowej opiekunce. Kupiłam też paczkę suchej karmy renal na początek pobytu w hoteliku, potem pani będzie gotować małej posiłki wg diety Toli, mam już wydrukowaną. Rozmawiałam też z panią doktor o zamienniku lypexu - amyladol. Mam spróbować, skład jest podobny, a miesięczny koszt 10 -krotnie niższy. To chyba tyle, trudno mi zebrać myśli. Wiem że zmiana miejsca Nuukci to dobre rozwiązanie, ale martwię się, boję jak to będzie. Nie przypuszczałam, że tak się do małej przywiążę. Trzymajcie proszę kciuki.
  5. Ja wciąż się biję z myślami. Wiem że ogólnie decyzja jest dobra, sama nieraz pisałam że Nuukcia nie dostaje ode mnie tyle czasu ile potrzebuje, i nie ma przyjaznego psiego towarzystwa, ale nie przypuszczałam, że anemia tak się pogłębi. Specjalnie zrobiłam badanie przed samym wyjazdem, żeby samą siebie uspokoić i wiedzieć, że mała jest we w miarę dobrym, stabilnym stanie i zmiana miejsca jej nie zaszkodzi a teraz się martwię nie tylko rozstaniem, ale tym że malutkiej się pogarsza. Podjadą nią dziś jeszcze raz do przychodni i porozmawiam o rokowaniach. Dżekuś do jutra na zastrzykach, (od środy sama podaję, żeby go tak nie ciągać przez całe miasto na sam zastrzyk). Trochę jakby lepiej, ale słabiutki jest bardzo .... Ciągle się tuli, szuka fizycznego kontaktu, byłam o 10-ej w domu zobaczyć jak się miewają psiaki - Dżekuś spał ma mojej koszulce którą mu zostawiam, nie budziłam go ... Powtórkę badań mamy we wtorek. Nuukcia na mój widok o mało nie wskoczyła mi na kolana razem z klatką kiedy kucnęłam obok żeby ją na chwilę wypuścić ...
  6. Przed chwilą rozmawiałam z panią doktor na temat wyników wczorajszych badań Nuukci - nie są najlepsze . O ile kreatynina i mocznik wzrosły nieznacznie, to mocno pogłębiła się anemia, nie pomogła 5-tygodniowa kuracja HemoVetem, podawanie aranespu, transfuzja ... Poprawa była krótkotrwała, efekty nie utrzymują się. W tej sytuacji straciłam pewność czy decyzja o wyjeździe małej to dobra decyzja .... lab_test_10520612_0 (1).pdf
  7. Dziękuję, przeżyję mocno, wiem. Już teraz, choć Nuuka jest wciąż z nami, na myśl że zniknie z mojego życia ściska mnie w gardle. Ale ja rozumiem co się dzieje, a mała nie, boję się jej rozpaczy w pierwszych chwilach gdy zorientuje się, że mnie nie ma obok Nuukusia kiedy ma towarzystwo, jest cały czas w wersji eksportowej. W obecności człowieka to pies anioł, jest dobra, tak się stara, tak prosi żeby ją zauważyć, żeby być przy niej .... Najbardziej boję się jej cierpienia w pierwszych minutach, godzinach... Dotarło do mnie jednak, że mimo tego że Nuukcia mnie kocha, nie daję jej wszystkiego czego potrzebuje do pełni szczęścia - większej ilości mojego czasu którego nie mam ...
  8. Czasem tak jest, u mojego Dżekusia tak samo - w czerwcu WBC w normie, wczoraj prawie 38.000 Trzymam za Florcię ....
  9. Nuukcia otrzymała z tego bazarku kwotę 430 zł Bardzo dziękuję organizatorce i kupującym
  10. A teraz hit - w najbliższym czasie Nuukcia zmieni miejsce zamieszkania. Jestem w trakcie omawiania szczegółów. Dzięki pomocy Keyuty która poleciła świetny domowy hotel i Agat21 z którą wspólnie pojechały i sprawdziły czy Nuukci będzie w nim dobrze, mała zamieszka pod Warszawą. Bardzo Wam dziewczyny dziękuję Mała będzie mieszkać w domu, razem z innymi psami, ( nie ma tam kojców) są pieski zarówno starsze jak i młodsze, są trójłapki, pies bez ogonka, większość to psie biedy sponiewierane przez życie i człowieka .... Myślę, że Nuuka mimo przywiązania do mnie, szybko się tam odnajdzie, widzę jak tęskni za innymi psami, jak do nich lgnie i wypatruje ich na spacerach. Długo o tym myślałam, jednak ostatnio pani doktor która leczy Nuukę, na widok zniszczeń przez nią dokonanych powiedziała mi, że Nuuka potrzebuje innego miejsca, że jest ze mną szczęśliwa trzy godziny dziennie, kiedy jestem w domu, a to za mało by pies zdrowy i naprawdę szczęśliwy Musiało to być jednak miejsce, co do którego nie miałabym wątpliwości by zawieźć tam małą, i uważam że jest to takie miejsce. Ta decyzja nie była łatwa, ale zdecydowałam się. W razie gdyby okazało się, że Nuukcia jednak tęskni za mną tak mocno, że nie jest w stanie przystosować się do nowego miejsca, pojadę po nią i będziemy żyć jak do tej pory i nie będę już szukać dla małej miejsca.
  11. Dżekunio ma ponad 18 lat... Ma wpisany w książeczkę styczeń 2005r. jako datę urodzenia, adoptowaliśmy go jako 10 latka w 2015r, ale weterynarz przy pierwszej wizycie po schronisku od razu mówił, że ma 2-3 lata więcej ... Byłam o 13.00 w domu sprawdzić jak Dżekuś i Nuukcia się miewają - Dżekuś słaby, próbowałam dać mu jeść - nie chciał Nuukcia zapracowana, w trakcie przegryzania opasek zaciskowych którymi wzmocniłam klatkę .... usunęła 6 szt, w tym 2szt. którymi zabezpieczyłam drzwiczki. Nuukcia to psi Einstein, już wczoraj po powrocie do domu zauważyłam kilka kawałków opasek na podłodze, zdziwiłam się ,bo gdy je rozcinam by ją wypuścić to od razu wyrzucam do śmieci, ale pomyślałam że może mi spadło kilka kawałków, nie wpadłam na to że Nuukusia je przegryza ... Dziś po południu jedziemy na badania, oby wyniki były dobre ...
  12. Nie spał wtedy, miał otwarte oczy, on czasem tak popłakuje, ni stąd ni z owąd jakby coś go denerwowało, albo był zniecierpliwiony. Kiedyś go nagrałam i pokazałam lekarce, stwierdziła że to demencja ...
  13. Nie wiem ... jutro zapytam. Zapamiętałam właśnie to WBC i wartość, bo tylko ten parametr był tak podwyższony. Dziś przez cały dzień Dżekuś nie skomlał, (wiem bo był ze mną w pracy) ale wczoraj w nocy kilka razy tak jakby zapłakał ...
  14. Niestety, akceptuje tylko dlatego, że nie znalazła jeszcze sposobu by się z niej wydostać. Gdy wracam z pracy klatka zawsze jest przesunięta, a kołderka i koc zmięte i rzucone w kąt, czyli kombinuje i próbuje, ale nie daje rady. Gdy wchodzę do Nuukci to siedzi z klatce ze zbolałą miną, jednak gdy tylko mnie widzi i otwieram klatkę, to humor od razu ma wyśmienity
  15. Nie mam pojęcia, miał badania pod koniec czerwca, WBC było w normie ... na usg narządy czyste, jeśli nie będzie poprawy w piątek zrobimy zdjęcia rtg, bo na tomograf Dżekcio się nie nadaje. Ucieszyłam się że usg nic nie wykazało, ale przypomniałam sobie, o Shiluni - u niej też usg było w porządku, wszyscy się cieszyliśmy, a niedługo sunia umarła, widocznie nie wszystko widać na usg. Dżekuś ma sporo kamienia na zębach, ąle chyba tak wysokiego stanu zapalnego by to nie spowodowało ... Na razie chyba poczuł się ciut lepiej, bo zjadł trochę królika z marchewką i zasnął. Teraz godzinka z Nuukcią, a potem czuwanie czy z Dżekusiem w porządku.
  16. Teraz dopiero zobaczyłam, że nie ma mojego poniedziałkowego postu, w którym pisałam, że Keyuta wpłaciła na moje konto na pokrycie szkód wyrządzonych przez Nuukusię 1000zł !!!! Nie wiem jak mam Ci dziękować za tak ogromną pomoc Jestem Ci naprawdę bardzo, bardzo wdzięczna.
  17. Bardzo Wam dziękuję. Z Nuukcią nie musiałam jechać, bo jak wróciłam po pracy do domu miseczka była pusta, a malutka w świetnym humorze. Na badania jedziemy jutro. Natomiast robione na poczekaniu wyniki Dżekusia wykazały bardzo duży stan zapalny - WBC 37,600 Usg niczego nie wykazało. Dostał zastrzyki, jutro powtórka, kolejne badanie w piątek.
  18. Wczoraj byłam z Nuukcią w przychodni, bo wcześniej od 2 dni grymasiła z jedzeniem, a po powrocie z pracy zastałam całe śniadanie w misce ... Nuukcia wciąż jest wesolutka i żwawa, ale oprócz braku apetytu, wczoraj momentami ciężko oddychała i kilka razy jakby próbowała coś odkrztusić. Mała dostała kroplówkę, pani doktor osłuchała, podotykała i pooglądała małą z wszystkich stron. Serduszko osłuchowo w porządku, odruch na tchawicy też prawidłowy, możliwe że osadziły się jakieś mikrowłókna z koca który poszatkowała i podrażniąją .... Mam obserwować i w razie utrzymywania się objawów dziś przyjechać. Dokupiłam małej lypex, (dwa blistry). Ostatnio kupowałam na allegro, najtańszy jaki znalazłam kosztował 355 zł za kurację miesięczną, czyli 4 blistry - 60 kapsułek , ale teraz jak oglądałam to najtańszy 398 zł. Kupiłam na razie w przychodni 2 blistry za 220, a zapytam lekarki, czy może teraz kiedy trzustka znacznie lepiej funkcjonuje i maleńka nabrała ciała, czy można spróbować zastosować jakiś tańszy zamiennik... W nocy odksztuszała chyba z dwa razy, a przed moim wyjściem do pracy nie słyszałam żeby kaszlała. Mam nadzieję że przeszło, jeśli nie, pojadę z nią dziś ponownie, choć wolałabym, żeby nie było takiej potrzeby, bo na 16.00 jadę z Dżekuniem który od wczorajszego wieczora źle się czuje, nie chce jeść, jest bardzo słaby, w nocy popłakiwał .... teraz jest ze mną w pracy, prawie cały czas śpi w, próbowałam go karmić, ale odsuwa pyszczek od wszystkiego - od wołowiny, od królika, od piersi z kaczki (ugotowałam wszystkiego po trochu, licząc, że na coś się skusi , ale nie, wszystko to mam ze sobą w i co jakiś czas próbuję ,ale nie tknął nawet gotowanej na papkę marchewki z odrobiną mielonych włoskich orzechów którą zawsze tak lubił ... Trzymajcie proszę kciuki.
  19. We wrześniu nie ma wpłaty, ostatnio od Ciebie była wpłata 02.08.2022r.
×
×
  • Create New...