Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by limonka80

  1. Co do Nuukusi, to nic się nie zmienia, rozmawiam z panią z hotelu codziennie - mała czuje się dobrze, je, chodzi na spacery i tyle. Jak uznaje że ma już za dużo psiego towarzystwa, to idzie do sypialni państwa i tam leży. Ostatnio pogryzła materac Tęsknię za nią, a ona za mną. Rozmawiałam z lekarką Nuukci - mała miała dziś robione kolejne badania - wyniki wciąż podobne do wcześniejszych. Nie nastąpiła oczekiwana poprawa po podaniu leku krwiotwórczego. Ogólnie pani doktor dobrze ocenia stan małej (biorąc pod uwagę jej wyniki) , jest tak samo jak moja wetka zaskoczona dobrym samopoczuciem i żywotnością Nuusi. Powtórzymy badania za kolejne dwa-trzy tygodnie i zdecydujemy o ewentualnym kolejnym podaniem preparatu. Nuuka.pdf
  2. Dziękujemy za pamięć Dżekunio różnie - poprzednie dwa tygodnie były ciężkie - ciągle leżał, nie chciał jeść, zrobiły mu się takie zamglone oczy, tak dziwnie zamglone, inaczej niż zwykle, takie nieobecne, a błony śluzowe rano miał bardzo blade, a za kilka godzin język prawie fioletowy, okazało się, że serduszko mimo leków momentami odmawia posłuszeństwa. Na domiar złego pękł mu guzek pod ogonkiem, mnóstwo żywej, jasnej krwi ... Przez ponad pół roku był wielkości groszku, ostatnio potroił wielkość, do tego fatalne umiejscowienie... Wszystko to kosztowało Dżekunia sporo sił, ale jakoś udało się to opanować i powoli mój chłopczyk doszedł do siebie (na ile to możliwe u dziewiętnastoletniego psa ... Czasem jest bardzo słabiutki, czasem dziarsko maszeruje, bardzo się cieszę, bo wrócił mu apetyt - dzielnie zmaga się ze starością i trzyma się mój chłopczyk Zabieram go do pracy, większość dnia przesypia pod biurkiem, ale czasem wstaje i drepcze po pokoju. Martwi mnie natomiast, że mimo iż zjada trzy- cztery posiłki dziennie, to zeszczuplał i zrobił się taki wiotki, a jeszcze niedawno jak brałam go na ręce by znieść ze schodów to był zupełnie inny w dotyku, ciało miał takie zwarte i silne, a teraz jak szmaciana laleczka .... Praktycznie codziennie jeżdżę z nim do przychodni, dostaje zastrzyki wzmacniające, pani doktor go osłuchuje, ogląda oczy, błony śluzowe, język. Wolę dmuchać na zimne, żeby codziennie obejrzał go lekarz, boję się żeby czegoś nie przegapić, u takiego staruszka każda rzecz może zaważyć na jego życiu.....
  3. Konto Szymusia zasiliła stała od Agat 21 Bardzo dziękuję :-)
  4. Bo Finek jest mądry, wiedział że czyściutki i pachnący poczuje się lepiej Tutaj jakie ma ładne ząbki.
  5. Ale się cieszę, że Andżi się tak szybko pozbierała Ma swoich ludzi, kocha życie jakie teraz ma, więc będzie się go trzymać . Przykro mi, że Jimmi chory ...
  6. Wydaje mi sie, że lepiej dla Sabinki byłoby, gdyby została tam gdzie jest. Brak ewentualnego miejsca to jedno, ale nawet gdyby się znalazło, to mała będzie jeszcze bardziej straumatyzowana zmianą. Nie znam Pani Ewy osobiście, ale Basia wiele razy o niej mówiła, bardzo jej ufała i ceniła, umieściła tam przez lata wiele lękowych psów. Większość z nich otworzyła się na tyle, że mogły pójść do adopcji. Czy tak będzie z Sabinką nie wiem, ale nie zmieniałabym jej miejsca pobytu.
  7. Trzymam kciuki, by na dzisiejszej wizycie u okulisty okazało się, że jest szansa by Finek znów widział. Pomyślnej diagnozy chłopaku !
  8. A ile by to kosztowało ? Może jednak warto zrobić wszystko za jednym zamachem ? Myślę, że większa część się nazbiera, a sunia nie byłaby dwa razy usypiana ... U mnie ostatnio słabo finansowo, ale na moim koncie są pieniądze po Basi, myślę że wpłacający nie mieliby nic przeciwko by pożyczyć Andżeli brakującą kwotę. Przecież i tak trzeba wyciąć wszystko, a szkoda czasu ....
  9. Zaglądam do Czakusia, mam nadzieję że USG wyszło dobrze ...
  10. Agat21 + 20 zł Helli + 30 zł (po Norci) stan na 12.10.2022r. : + 1105,50zł
  11. Szymek dostał wpłatę od Pani Ireny z Katowic Bardzo dziękuję
  12. Ja też wierzę, że to nie wyrok i Andżela jeszcze co najmniej kilka wiosen pohasa po trawie ... To jest niesprawiedliwe że zachorowała, ale dzięki temu że o nią walczyłaś, nie całe jej życie jest zmarnowane. Zgadza się, większość życia, ale ona o tym nie myśli, cieszy się tym co ma teraz. Poza tym, z każdym kolejnym dniem u Was, ta proporcja zmarnowanego życia do dobrego życia, zmienia się na korzyść, a to jest najważniejsze. Zobaczysz, będzie dobrze.
  13. Kochana ! przez myśl by mi nie przeszło przywłaszczenie ja ostatnio jestem strasznie roztargniona, i pomyślałam, że wysłałam przelew nie wiadomo gdzie , a poza tym wpłaciłam na konto sprzed roku a przecież mogło się zmienić. A Cher jest przecudna . Przetrząsnę swoje puste kieszenie i doślę jeszcze parę złotych na puszeczki dla suni.
  14. Przywitam się u Finka - szczęściarza Parę tygodni i będzie chłopak wyglądał jakby nigdy nie widział schroniska
×
×
  • Create New...