-
Posts
5887 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lidan
-
Ona ma więcej siły i energi niż psy ze wszystkimi łapkami :Dog_run: Dobrze, że ma gdzie tą energię zużyć. Na kamiennych przeszkodach też nieźle sobie radzi, jak widać :loveu:Tylko jedno mnie zastanawia... Proszę nie odbierać tego jako czepianie się :oops: Zawsze uczula się nowych właścicieli dopiero co adoptowanego psiaka, że nie wolno go spuszczać ze smyczy, a Alfa lata jak perszing luzem chyba od samego początku. Nie ma obawy, że gdzieś pryśnie? A przy okazji zdjęć nad wodą nasunęło mi się pytanie: czy wiadomo jak takie trójłapki radzą sobie z pływaniem?
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Lidan replied to emilia2280's topic in Schroniska
Ależ wystraszone maleństwo :placz: Śliczna jest i imię też ma cudne, Księżniczka Leja :grin: -
Sznaucerkowaty Hektorek już nie gaśnie w tyskim schronisku! MA DOM!
Lidan replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Niebawem pewnie miną 2 lata od umieszczenia Hektora w schronisku :placz: Zastanawiające i smutne jest to, że taki ładny i spokojny piesek nie ma jeszcze swojego pana :roll: Tyle psów kalekich, niewiedomych, na wóżkach, starszych, bardziej schorowanych, wymagających więcej uwagi i pieniędzy na leczenie znalazło nowe domki a ten sympatyczny i zdrowy psiak nadal tkwi za kratkami :-( -
Sznaucerkowaty Hektorek już nie gaśnie w tyskim schronisku! MA DOM!
Lidan replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Październik już się zaczął a Hektorek nadal w schronisku :placz: -
Ogromnie się cieszę, że jednak sunieczka znalazła nowy domek :Cool!: i nową pańcię :bigcool: [quote name='Ra_dunia'] [SIZE=1]Czy Wy też nie możecie wpisywać szybkiej odpowiedzi tylko, żeby cokolwiek napisać musicie robić cytuj?? Coś mi się dogo potentegowało...[/SIZE][/QUOTE] [SIZE="1"]Potwierdzam, mam to samo od ...chyba od wczoraj :niewiem: Nic Ci sie nie potentegowało :hmmmm:[/SIZE]
-
Śliczna z niej suczka, podobna trochę do mojej Gapci. Szkoda, że nie mogę wziąć drugiego psa do domu :placz: Gdyby nie to, że w naszym kraju tak wiele jest biednych bezpańskich psów pewnie miałaby już domek. Nie sposób przecież przejść obojętnie obok takiej ślicznotki (mam słabość do kudłaczy :loveu: ) Czy trudno jest wydoptować psa do Niemiec? Dużo jest formalności do załatwienia? Jak później sprawdzić czy pies trafił faktycznie w dobre ręce? Ostatnio też spotkałam się z podobnym pytaniem, tzn. to nawet nie było pytanie lecz stwierdzenie, że suka raz w życiu musi mieć młode. Niestety wielu ludzi w ogóle nie widzi potrzeby strylizacji suczek, nawet młodzi ludzie, wykształceni i "światowi" :roll: Trzymam kciuki za to, żeby znalazł się dobry domek dla ślicznej Andrei :kciuki: :kciuki: :kciuki:
-
Od wczoraj czytam ten wątek i wreszcie udało mi się doczytać do końca ze łzami w oczach, a czasem z uśmiechem na ustach. Rudzia jest prześliczna i nie sądzę, żeby brak łapy miał ją dyskredytować w oczach ewentualnego przyszłego właściciela. Iwop jesteś wspaniałą osobą :loveu: Podziwiam Cię za to, że tyle czasu i serca poświęciłaś tej bidusi. Trzymam kciuki :kciuki: za to, żeby Rudzia szybciutko pojechała do nowego super kochającego domku :)
-
One są wspaniałe :loveu: Śrubka nawet w schronisku uśmiecha się zza krat. Razem cudnie wygladają :-) [SIZE="1"]A posłanko mają chyba takie jak moja Gapcia (tylko, że moje nie wchodzi do pralki i nie wiem jak je odświeżyć :hmmmm: )[/SIZE]
-
Hassan ostatnia ofiara Schroniska dla zwierząt w Żyrardowie??
Lidan replied to Hanah's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja nawet potwierdzenia przeczytania wiadomości nie dostałam :mad: Pewnie już przestał sprawdzać pocztę :razz: -
Hassan ostatnia ofiara Schroniska dla zwierząt w Żyrardowie??
Lidan replied to Hanah's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To co najpierw zobczyłam na banerku sprowokowało mnie do przeczytania tego wątku, czego okropnie żałuję. Wiem, że to egoistyczne podejście, ale mam wrażenie że do końca życia nie pozbędę się widoku koszmarnych zdjęć tego nieszczęsnego psa :placz: Ludzie wyrządzili już tyle zła niczemu nie winnym stworzeniom, że powinniśmy żywcem spalić się ze wstydu. Dziwię się, że nie zesłano na nas kolejnego potopu bo jak widać niczego się nie nauczyliśmy od tamtej pory. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że zdecydowana większość naszego chorego narodu nazywa siebie katolikami. Chodzimy do kościoła, na religię, modlimy się, bierzemy śluby kościelne, chrzcimy nasze dzieci i chowamy naszych bliskich w poświęconej ziemi, ze wszystkimi ceremoniałami... Więc dlaczego zachowujemy się jak barbażyńcy, dzikusy i potwory z piekła rodem? Wszystko to zdaje się w myśl powiedzenia "Modli się przed figurą, a diabła ma za skórą" Czy nasza wiara pochwala przemoc, poniżanie słabszych, znęcanie psychiczne i fizyczne? Napewno nie. Nie rozumiem skąd tyle agresji i psychopatycznych zachowań ani dlaczego tak niewiele robi się w naszym kraju, żeby temu zapobiec. Skoro ludzie zachowują się jak w epoce kamienia łupanego to może i nasze sondy również powinny zacząć karać tak jak w tamtych czasach... Jak ochłonę to spróbuję sklecić coś do pana prezydenta. -
POWSTAJE STOWARZYSZENIE STRAZ DLA ZWIERZAT
Lidan replied to Sylka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Przepraszam, że odświeżam stary wątek, ale... co z tą Strażą dla Zwierząt w Krakowie? Jest czy jej nie ma? Podane wcześniej linki do stron nie otwierają się, na innej stronie gdzie podane są terenowe oddziały, ale Krakowa nie ma :niewiem: -
Sznaucerkowaty Hektorek już nie gaśnie w tyskim schronisku! MA DOM!
Lidan replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Takie półdługie futerko jest urocze :-) Wiem coś na ten temat bo samam mam kudłacza :loveu: -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Lidan replied to emilia2280's topic in Schroniska
Istnieje prawdopodobieństwo, że nie podałam krakvetowi nr telefonu Olgi. Szkoda, że mogli dzwonić do mnie 3 razy z innych powodów, a nie powiadomili wcześniej o tym, że nie mają jak dostarczyć przesyłki. Proszę zwrócić uwagę na daty: zamawiałam 1 września, a dzisiaj jest 22! Prosiłam, żeby wysłali najszybciej jak się da. 3 tygodnie to nawet zwykłą przesyłką pocztową zdążyłoby dojść. Ja równiez czytałam kilka niezbyt pochlebnych opini o tym sklepie, ale wyszłam z założenia, że nie myli się tylko ten co nic nie robi i zaryzykowałam. Nie ma po co ciągnąć dalej tego tematu, ale uważajcie u kogo zamawiacie, zwłaszcza gdy czas nagli. -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Lidan replied to emilia2280's topic in Schroniska
Poczta tak robi, ale nie wiem co zkurierami. Krakvet jest chyba obsługiwany przez GLS (którego nie cierpie bo rozwożą przesyłki chyba tylko do 15) -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
Lidan replied to emilia2280's topic in Schroniska
Miałam szczery zamiar choć w minimalny sposób przyłączyć się do pomocy psom zabieranym z Krężela. W odpowiedzi na apel, że potrzebne są obroże, smycze i preparaty wspomagające odrastanie sierści zamówiłam 1.09.2008 w krakvecie kilka obroży, smycz i jedno opakowanie preparatu DOLFOS Beta karoten & biotyna forte. Do wysyłki podałam adres z pierwszej strony do Olgi Grąziewicz. Najpierw zadzwoniła pani z Krakvetu, że nie mają Dolfosa w proszku i czy może być w tabletkach. Odpowiedziałam, że może być. Następnego dnia ta sama (chyba) pani zadzwoniła z wiadomością, że nie ma takich obroży jakie zamówiłam (i za jakie już zapałciłam) i czy mogą być inne. No cóż... czas leci, 3 dni juz zmarnowane, psy czekają... niech dają co mają i niech już to wysyłają. Już zdążyłam zapomnieć o tych zakupach gdy dzisiaj nagle zadzwonił pan z krakvetu i oświadczył, że kurier już trzy razy próbował dostarczyć przesyłkę pani Oldze Grąziewicz i że nie może nikogo zastać w domu. Nie pozstało mi nic innego jak zrezygnować z tej wysłki bo nic innego do głowy mi nie przyszło. W domu sprawdziłam, że adres podałam dokładnie taki jaki widnieje na pierwszej stronie. Przykro mi, że tak to wyszło... Jeśli krakvet zwróci mi pieniądze za te obroże wpłacę je na konto z pierwszej strony. Jest mi podwójnie przykro, bo po pierwsze chciałam w miarę swoich skromnych możliwości pomóc psiakom, a po drugie pierwszy raz robiłam zakupy w krakvecie... i chyba ostatni... -
Sznaucerkowaty Hektorek już nie gaśnie w tyskim schronisku! MA DOM!
Lidan replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Teraz pewnie ma już dłuższe futerko, które ochroni troszkę Hektorka przed zimnem :-( -
Hi hi... Nie wątpiłam ani przez chwile że się puszeczki przydadzą :lol: Ostatecznie wiele jest psów w potrzebie :diabloti: Trochę tylko mi miejsca w kuchni zajmowały i Gapę intrygowały dochądzące z reklamówek zapachy. Ale cieszę się, że w końcu trafią jutro do Mopika :loveu: Szkoda tylko, że z powodu pracy nie poznam pieska osobiście, ale może Yorija zaproponuje mi jeszcze kiedyś wspólną wyprawę do Mopka :roll:
-
Sznaucerkowaty Hektorek już nie gaśnie w tyskim schronisku! MA DOM!
Lidan replied to grazyna9915's topic in Już w nowym domu
Całkiem ładny i sympatycznie wyglądający piesiu :-) Tylko dlaczego nikt go nie chce zabrać do domu :-( -
Zachęcona tymi cudnymi przemianami u Waszych milusińskich, którym życie odmieniło się często z koszmaru na raj spróbuję wstawić kilka zdjęć mojej suczki ok 6-7 letniej Gapy. Zaniedbana, okropnie wystraszona suczka, śmierdząca, skołtuniona, zapchlona i chuda koczowała bez jedzenia późną jesienią 2006 roku przez ponad tydzień w rowie, przy szosie. Została prawdopodobnie wyrzucona z samochodu i przywiązana do krzaka. Wlokła za sobą ok 2 metrowej długości cienki nylonowy sznurek. W sierści miała mnóstwo wczepionych rzepów. Bała sie dorosłych ludzi. Na prośbę mamy udało się ją złapać przy pomocy dwuletniej dziewczynki. Suczka miała być odwieziona do schroniska, ale jak to czasem bywa, gdy sympatyczna psinka pobędzie u kogoś kilka dni mama uznała, że szkoda jej do schroniska bo "ona taka wierna, spokojna, cicha" I tak po wstępnym ostrzyżeniu i kąpieli Gapa przyjechała do mnie.[SIZE="1"] (Nie pamiętam czemu tak bardzo zmniejszyłam te zdjęcia)[/SIZE] [img]http://img.webme.com/pic/w/wredota/thumb_sunia4.jpg[/img] [img]http://img.webme.com/pic/w/wredota/thumb_sunia2.jpg[/img] Ważyła wtedy niecałe 8 kg, miałą biegunkę, nie umiała pić wody i bała sie wszystkiego: podniesionej ręki, nadepnięcia na patyk, podniesionego głosu... Tu, pół roku później, po pierwszej wizycie u psiego fryzjera. [img]http://img.webme.com/pic/w/wredota/p4230005.jpg[/img] Nie podobała jej się ta fryzura, zresztą fryzjer też nie był najlepszy, więc teraz pozwalamy jej trochę zarosnąć a potem dopiero prowadzimy do miłej pani, która tylko nożyczkami, w spokojnej atmosferze obcina Gapę "na Gapę", a nie na sznaucera :lol: Kolejne zdjęcie, zrobione rok później pokazuje oczywiście Gape po sterylce. [img]http://img.webme.com/pic/w/wredota/pb150019.jpg[/img] Teraz Gapa jest dużo odważniejsza, waży ponad 12 kg i nie potrafię wyobrazić sobie życia bez niej (Jak ja mogłam 7 lat bez psa wytrzymać :hmmmm:) Wiem, że w porównaniu z wieloma wcześniej pokazywanymi psami, nie widac tu tak wielkiej metamorfozy, choć ja i moi znajomi potwierdzają, że to nie ten sam pies.