Jaaga
Members-
Posts
19057 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Everything posted by Jaaga
-
Rozliczony 47 zl Dziekuje Serca! Wyczarowany Kofikowi Sercem 24.07
Jaaga replied to Nadziejka's topic in Zakończone
Poproszę nr 5 KT -
Tak, Tysiu. Tu nie pisłam, bo chyba i tak nie ma na dogo deklarowiczów. Wiesz, że pierwotnie miał byc średniaczkiem 15-18 kg i zamieszkac w kojcu. Ma ponad 31 kg i jest z nami w domu. Tak, jak pisałam na innych wątkach, żeby psy mogły u nas pozostać, a my prowadzić działalnośc, to podwyżki sa konieczne. Większość hoteli już jakiś czas ma centy takie i wyższe. Oczywiscie, zrozumiem jesli dziewczyny zdecydowałyby się go przenieść gdzie indziej. Niestety, podwyżka cen nie jest podyktowana naszą pazernością tylko stałymi podwyżkami wszelkich opłat, z czego dobija nas cena prądu.
-
Ślicznie dziękuję i potwierdzam, że mam pieniążki na koncie.
-
Polecam mamie podawać starter Royal Canin. Przy tak licznym miocie i to jeszcze sporych szczeniakach może dostać tężyczki, a jest w kojcu, więc od razu tego się nie wyłapie. Ja i wszystkie moje koleżanki hodowczynie, nawet jeśli nie karmimy RC później, to podajemy starter matkom i maluchom na początku. Kiedyś, wiele lat temu, kiedy go nie było, tężyczki byly zmorą. Teraz praktycznie ich nie mamy. Kiedy stosowalam inna karmę, sunia dostała, więc wróciłam szybciutko do Startera RC jako pierwszej karmy. No i 3 tyg maluchy ją same jedzą po namoczeniu. Na początek ryżu nie polecam, dużo maluchów ma teraz problem z jego tolerancją. Powoduje śluz w kale i wzdęcia. Pewnie to przez środki, jakimi jest traktowany , szczególnie ten zwykły, w dużych paczkach. Moim maluchom już od kilku lat nie podaję. Lepsze do miesa są np. ziemniaczki i marchewka na początek. Potem dodaje kolejne warzywa i owoce oraz zioła.
-
Nie mogły dziewczyny doradzić, że lepiej go wziąć do domu i nie wypuszczać przez jakiś czas? Żal mi bo, bo znał tylko kojec i wybieg przez ostatnie kilka lat. Gdyby mnie ktoś zamknął w kojcu w nowym miejscu i jeszcze przywiązał na smyczy, to też chciałabym uciec. Nasze dziczki jak Jimmy, Ada, Mela czy nawet lękliwa Tania przez kilka pierwszych dni nie wychodziły z domu. Daje wtedy podkłady do załatwiania się. One i tak zazwyczaj trzymają się jednego, bezpiecznego miejsca-legowiska/transportera/budki i stopniowo (najczęściej nocą) wychodzą i poznają otoczenie. Po kilku dniach otwieram drzwi i same wychodzą, kiedy są gotowe. Mela trafiła do nas przecież z tego samego kojcowego hotelu i pierwsze dni spędziła w gościnnym, gdzie miała schronienie w dużym materiałowym transporterze. Też za pierwszym razem wybiegła z domu i uciekła do budy w zagrodzie. On to zrobił, bo takie życie przez lata znał i uznał za najbezpieczniejsza opcję. Jeśli uda się go znaleźć, to zasugerujcie Panstwu, żeby zaczęli, jak opisałam, bo uwięzienie na smyczy w kojcu to dla mnie nie był jednak najlepszy sposób. Mam nadzieję, że uda się go odnaleźć, bardzo mu kibicowałam, bo był tam jeszcze dłużej niż Artur.
-
Rozliczony 36 zl Dziekuje! Malusi dla Dużej Andżeli 11.07
Jaaga replied to Nadziejka's topic in Zakończone
Poproszę nr 2 KT. -
Może teraz robią to inaczej. I nas niestety tak było, ze tez nie dalam rady, bo bylo mi jej żal. Cilka spała tylko w łóżku, była skoczna i mimo usztywnienie coś się naruszyło przy aktywności, więc do końca życia, czyli do 16 r.ż. utykała i miała mniejszy mięsień w tej łapce. Tyle, że bez bólu, jaki miała po zerwaniu więzadła.