-
Posts
4079 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by natalia_aa
-
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Donxa jest szczęśliwa od ponad roku ;) Stefan zamieszkał dzisiaj w nowym domu w Solcu Kujawskim (16 km od Bydgoszczy). Zamieszkał z p. Krzysztofem, p. Joanna, 3 letnim Maksem i 8 letnim kotem Harley'em. Państwo mieli już wcześniej amstaffa z Bydgoskiego schroniska, niestety nie udało się wyleczyć nowotworu wątroby. Nowa mamusia Stefana zadzwoniła do mnie, po dotarciu do domu, że pies jest świetny i jak na razie o wiele grzeczniejszy od wcześniejszego Groszka. Całą drogę praktycznie przespał, jest bardzo spokojny i usłuchany, przypomniało mu się nawet, że potrafi "siad i "podaj łapę". Ponadto, gdy nasiusiał w domu, uciekł w przerażeniu na balkon i nie chciał wrócić do pokoju, co, jak już wspominałam wcześniej potwierdza przypuszczenia, że pies był bity. Nie mniej jednak, jak na razie wszystko w jak najlepszym porządku i oby tak dalej. -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
I ostatnie: [url=http://www.fothost.pl][img]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/8da89a79.jpg[/img][/url] [url=http://www.fothost.pl][img]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/8a6d6f39.jpg[/img][/url] -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Myślę, że nie trzeba komentować, zdjęcia mówią same za siebie: [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/9b2357e4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/172477fd.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/2d987bf3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/c30d29d2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/7fe7eff0.jpg[/IMG][/URL] -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam napisać, iż 20 maja Donxa była u nas w odwiedzinach. Wygląda rewelacyjnie, choć upasła się jak prosie, teraz zdecydowanie bliżej jej do bullterriera niż asta, ale pan sam przyznał, że dopiero teraz znowu sunia będzie miała dużo ruchu, wypady nad jezioro i te sprawy. Niestety na ryby nie może jeździć, bo aportuje spławik [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Ponadto nie znosi pijanych osób, zdarzyło jej się tak owego natrętnego pana ugryźć nawet, poza tym jest kochana i rewelacyjna. Trzyma się domu, nie ucieka, kocha psy, koty, kury, gołębie, aż dziw. Dostała od nas nową blaszkę z imieniem i numerem telefonu, posiedziała trochę i szła się zaszczepić [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Oto fotorelacja z tejże wizyty: [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/32c9c80e.jpg[/IMG][/URL] [url=http://www.fothost.pl][img]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/b0fa1bbd.jpg[/img][/url] [url=http://www.fothost.pl][img]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/ef029328.jpg[/img][/url] [url=http://www.fothost.pl][img]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/9e96c704.jpg[/img][/url] [url=http://www.fothost.pl][img]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/45e1cd9c.jpg[/img][/url] -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Wieści z nowego domu Draxy vel Hery: W domu nadal przesypia całe dnie i noce..... ale byłyśmy z nią na działce od piątku do niedzieli Odżyła tam niesamowicie, przegoniła wszystkie koty (moja mama dokarmia takie wsiowe z okolicy więc pewnie długo ich znowu nie będzie... ) Wybiegała się po łąkach, nawet pierwszy raz zainteresowała się patyczkiem, żebrze klasycznie przy stole, ale niezbyt nachalnie, kładzie pysk na kolana wszystkim obecnym, dziś odmówiła wyjścia na spacer sądze, że ma zakwasy, uwielbia moje dzieci a one ją, Niesądziłam, że nie będzie z nią żadnych problemów, nastawiałam sie na wiele, a jak narazie to taki spokój, że aż się boje, że jest chora co do zdjęć, to musi Pani poczekać mamy popsuty aparat cyfrowy (zastanawiam się czy naprawiać czy kupować nowy, wakacje idą więc bez zdjęć to trochę lipa) , a zdjęcia z telefonu są kiepskie Prosze mi napisać kiedy będzie Pani w czerwcu w Rudce, chętnie byśmy podjechały i się ponownie spotkały Zapraszam również do siebie, w razie gdyby nie miała Pani gdzie nocować to również u nas nie ma z tym problemu (chyba że psy się nie polubią...) pozdrawiam Katarzyna Gotowicka Zdjęcia słabej jakości, bo z telefonu komórkowego, najważniejsze jednak, że sunia ma się rewelacyjnie! [url=http://www.fothost.pl][img]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/980fc845.jpg[/img][/url] [url=http://www.fothost.pl][img]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/1d121598.jpg[/img][/url] -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Szexpir: [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/00d6074d.jpg[/IMG][/URL] Fenix: [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/0b8572e5.jpg[/IMG][/URL] Dexter, który dzisiaj został wykastrowany: [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/ab8b209c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/d7c0d861.jpg[/IMG][/URL] -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
U Łatki poza zdrowiem wszystko w porządku, n arazie Ania z Marcinem czekają na kolejne wyniki badań. Cześć Natalia, Wysyłam Ci fotki z majówki. PS. Łatka ma w domu nowego przyjaciela â�� 4 tygodniowego kotka, którego Marcin znalazł na ulicy. Wyślę Ci zdjęcia, jak razem śpiąJ Łatka go wylizuje i pozwala na wszystko a kot ciągle na niej wisi i chodzi za nią jak za mamą. Odkąd kot jest w domu Łatka wyjada wszystko z miski co do kęsa a tak to zawsze zostawiała niedojady. Oto zdjęcia: [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/eed7908a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/3171abeb.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/4dee9a37.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/fba9cba8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/22/2cce9b9d.jpg[/IMG][/URL] -
Kolejne wpłaty na Coffee, darczyńcom ogromnie dziękuję! :mrgreen: agnethka - 5zł pinkmoon - 50zł giselle4 - 10zł andzia69 - 50zł kana - 30zł ewa_gonzales - 40zł myrkudagru - 10zł Razem 195zł Na koncie Coffee jest aktualnie 454zł Przy czym w tym tygodniu muszę opłacić kolejne 300zł za hotel, potem kolejne, a 24czerwca jest termin sterylizacji! Proszę zatem o dalszą pomoc.
-
[quote name='Ewa OTOZ Animals']Mam jeszcze kilka pytań a'propos Soni: jak długo była u tej pani, która ją adoptowała? Na jakie swzkolenia chodziła? Jakie zna komendy?[/quote] Jak długo była w adopcji to Ci Ewa sprawdzę jutro w pracy. Z tego, co pamiętam jej właścicielka współpracowała z jednym ze szkoleniowców z Trójmiasta, miała prywatne wizyty w domu i instrukcje, jak z psem postępować.
-
Podaj mi kochana nazwę tego leku na priva, czy tutaj, bez różnicy, spytam znajomego lekarza, czy ma do niego dojście taniej,
-
Link do wątku gdyńskich spanieli: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/promyki-slonca-zagubione-w-szarym-swiecie-cocer-spaniele-w-schronisku-trojmiasto-138068/#post12309227[/url]
-
SONIA to ok 3.5 letnia, wysterylizowana cocker spanielka. Trafiła do gdyńskiego schroniska oddana przez właściciela, której sytuacja życiowa była na tyle skomplikowana, że nie mogła suni zatrzymać. Sonia ma za sobą nieudaną adopcję, mimo szczerych chęci pani, która ją adoptowała, mimo współpracy z behawiorystami i szkoleniowcami nie podołała wychowaniu tej na pozór bezproblemowej suni. Sonia w schronisku jest przesympatyczna, urocza, domaga się o pieszczoty, z całych sił próbuje zwrócić na siebie uwagę odwiedzających schronisko ludzi i świetnie jej to wychodzi. Maślane oczy, nadstawiony łepek do głaskania, nie trudno się domyślić, że pyta o nią niemal każdy, kto szuka niewielkiego psa do domu. Ale nie wszystko jednak wygląda tak kolorowo. Sonia jest urocza, kochana dla swoich ludzi, skoczyłaby za nimi w ogień, jednak ma skłonności do nadmiernego pilnowania bliskich jej osób, wykazując w stosunku do pozostałych agresję, potrzeba zatem sporo pracy, by oduczyć ja tego zachowania, wynikającego z ogromnego przywiązania, jakim darzy osobę, która da jej szansę na nowe, lepsze życie. Ponadto Sonia cierpi na dość duży lek separacyjny, który był głównym powodem, dla którego wróciła z adopcji. Sunia pozostawiona sama w domu niszczy, załatwia się na meblach, kanapach i cąły czas wyje. Jest to natomiast pies do wypracowania, wiedza, konsekwencja i cierpliwość sprawią, że problem z czasem będzie znikał. Klatka kennelowa, porady psich psychologów i szkoleniowców mogą być niezbędne, dla tych, którzy zdecydują się dać jej nowy dom. Sonia nie ma problemów w kontaktach z innymi psiakami, toleruje zarówno psy, jak i suki. Szukamy dla Soni domu bez małych dzieci, szukamy właściciela konsekwentnego, cierpliwego, najlepiej osoby, która zna rasę i miała doświadczenie z psami problemowymi. Szukamy dla niej domu, w którym spędzi resztę swoich dni i nie wróci już nigdy do schroniskowego boksu. Sonia jest zaszczepiona i gotowa do adopcji. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, Zastrzegam sobie prawo do wyboru przyszłego właściciela, przeprowadzenia kontroli przed i po adopcji.
-
Ewa pozwolę sobie opisać każdego z naszych spanieli osobno, taka wspólna treść niewiele mówi o indywidualnym charakterze każdego z tych psów. SIMON to ok 4 letni, wykastrowany cocker spaniel. Z adopcji wracał już chyba z 4 razy, mimo, że właściciele, do których trafiał próbowali z nim pracować, zawsze jednak wracali z pogryzionymi rękoma. Simon w schronisku to pies, o którego w tygodniu mamy przynajmniej 3 pytania, maile, telefony od odwiedzających schronisko ludzi. Dlaczego? Piękny, uroczo patrzy zza krat, wystawia łapki i domaga się pieszczot... Niemalże każdego wprawia w zdumienie i w zachwyt i chcą pomóc temu "biednemu pieskowi", nie mniej jednak są to ludzie, którzy nigdy wcześniej nie mieli spaniela, a często nawet innego zwierzaka, więc od razu uprzedzam Simon do takich osób się nie nadaje. Simon to pies o silnym, zdecydowanym i twardym charakterze, który trudno złamać. jest pewny siebie, konsekwentne w swym postępowaniu. Jeśli jego przyszły właściciel od początku nie pokaże mu, gdzie jest jego miejsce w domu, nie pokaże mu czarno na białym jak co mu wolno, a co nie, nie pokaże drogi, jaką ma podążać, nie trzeba będzie długo czekać na pierwsze warknięcie, pierwsze pokazane zęby. Simon to pies, który potrafi ugryźć właściciela, gdy ten każe mu zejść z kanapy, dlatego też od pierwszych dni musi mieć jasno wprowadzoną zasadę, że ma swoje posłanie i łóżko nie jest dla niego. Nie podoba mu się często majstrowanie przy obroży zakładanej przed spacerami, przy czym też potrafi kłapnąć zębami. Nie mniej jednak jest to pies świetnie reagujący na korekty słowne i mechaniczne, jeśli będzie miał jasno wpojone zasady panujące w domu od samego początku, będzie świetnym kompanem wspólnych spacerów zabaw. Warto, by przyszły właściciel pomyślał o jakimś szkoleniu z zakresu posłuszeństwa, myślę, że to wzmocni wspólne relacje na linii przewodnik-pies. Ponadto Simon nie ma problemu w kontaktach z innymi psami, nie wykazuje w stosunku do nich agresji. Simon jest zaszczepiony i gotowy do adopcji Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, Zastrzegam sobie prawo do wyboru przyszłego właściciela, przeprowadzenia kontroli przed i po adopcji.
-
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Koka przed chwilą została wykupiona przez właścicieli. Syn był z nią w sklepie i zapomniał o niej, pani dostała ode mnie stosowną reprymendę i pouczenie. Wie także o czekających ją kontrolach zarówno ze strony schroniska jak i Straży Miejskiej. Suka cieszyła się do nich, jak głupia, z tego co rozmawiałam została wykupiona od jakiś pijaków, od początku jest leczona na łuszczycę, początkowo zastrzykami, teraz maści i stosowne antybiotyki. Sunia ma ok 7 miesięcy. Z tego, co rozmawiałam nei myślą o tym, by ją oddać. Sunia dostała od nas blaszkę z numerem telefonu, sunia miała ładną skórzaną obrożę i smycz, także myślę, że dbają o nią. Widziałam także, że zna podstawowe komendy. Ja oczywiście jeszcze w tym tygodniu podjadę do Państwa i sprawdzę warunki mieszkaniowe i jeszcze dodatkowo porozmawiam. -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Można ogłaszać wszystkie amstaffy, poza Coxą. Byłabym wdzięczna za takie ogłoszenia w wolnej chwili, bo u mnie ciągle deficyt czasu, można nawet Spoxa ogłosić, jeśli ktoś o niego zadzwoni zawsze mogę polecić Fenixa. Spox ma wprawdzie jechać do domu 28.05 maja, ale gdyby cokolwiek nie wypaliło, trzeba się zabezpieczać. W związku z czym dopóki pies nie będzie grzał dupki w domu można go spokojnie ogłaszać. Ja jutro pracuję 8-17 więc pewnie się zobaczymy. Aktualne teksty do ogłoszeń są zawsze na pierwszych stronach wątków umieszczonych tutaj: [url=http://www.amstaff-pitbull.eu/viewforum.php?f=69]Szukam nowego domu/I'm looking for a new home • http://amstaff-pitbull.eu • Forum miłośników wszystkich bullowatych.[/url] -
Fenix już był na wątku kilka miesięcy temu, jednak nadal czeka na dom: Grudzień 2008 [url=http://www.fothost.pl][img]http://www.fothost.pl/upload/09/08/7bb26291.jpg[/img][/url] Maj 2009 [url=http://img193.imageshack.us/my.php?image=dsc0046u.jpg][img]http://img193.imageshack.us/img193/9003/dsc0046u.jpg[/img][/url] [url=http://img193.imageshack.us/my.php?image=dsc0059.jpg][img]http://img193.imageshack.us/img193/5766/dsc0059.jpg[/img][/url]
-
"COXA" - to niespełna roczna amstaffka. Dwukrotnie odbierana ze schroniska dla zwierząt przez swojego "właściciela", aż w końcu perfidnie porzucona, przywiązana pod sklepem, przewieziona przez Straż Miejską do schroniska w Gdyni. Coxa cierpi na chorobę skóry, zeskrobiny pokażą co dokładnie jej jest. Sunia jest strasznie przerażona tym zamieszaniem w jej życiu, w oczach widać przerażenie i łzy, zupełnie skołowana, nie wie co się dzieje, nie wie, dlaczego po raz kolejny znalazła się za kratkami. Poza tym jest przeurocza, przekochana i mogłabym ją opisywać w samych superlatywach, pcha się na kolana, rozdaje buziaki na prawo i lewo, domaga się pieszczot, odrobiny zainteresowania. Sunia nie wykazuje agresji w stosunku do innych zwierząt, cieszy się do nich, zaprasza do zabawy. Psie dziecko, które tyle już przeszło w swoim krótkim życiu, czy nie zasługuje na spokój, prawdziwe psie szczęście, swoją rodzinę, dom? Czy znajdzie się ktoś, kto obdarzy ją prawdziwą miłością na dobre i na złe, kto pokaże jej co znaczy ludzka miłość? Szukamy dla Coxy prawdziwego, kochającego domu, właściciela cierpliwego ale i stanowczego, człowieka, który będzie dla niej przewodnikiem i ostoją, który sprawi, że sunia na nowo uwierzy w ludzką dobroć! Należy jej się! Oto ona: [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/11/e5995a97.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/11/52c56bbc.jpg[/IMG][/URL] SPOX trafił do nas na początku maja, ponieważ usłyszałam od Ady, kierownicy, zastępcy kierownicy, że to dziadek Dory w te pędy poleciałam do schroniska. Mym oczom ukazał się piękny dziadziunio, choć w rzeczywistości wygląda gorzej niż na fotkach, które za chwilę umieszczę ;) Dziadek, chyba nie ma zębów, nie przyjrzałam się dokładnie, ma jakieś brodawki na łapach, na sutku, ma coś z odbytem, nie wiem czy widzi do końca na jedno oko i w ogóle kupka nieszczęścia! Oprócz tego cieszy się do wszystkich, nawet poszczekuje próbując zwrócić czyjąś uwagę! Zabrałam go wraz z Dorą na spacer, z racji wieku długie spacery to nie dla niego, więc spacer trwał może ze 20-30 minut z postojami. Spox jest bardzo wpatrzony w człowieka, mimo tego, iż na spacerze był ze mną chwilę, co chwilę pilnował, czy jestem w pobliżu i przychodził na małe mizianko. Nie wykazuje agresji do psiaków, cieszył się nawet do napotkanego kota. W sumie, nie wiem po co zamieszczam tu jego wątek, bo przecież i tak zapewne nikt nie zdecyduje się na adopcje psa, który ma może rok, dwa lata życia... [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/19/52b95efe.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/19/688a5908.jpg[/IMG][/URL]
-
Anita gdyńskie bullowate znowu musisz zaktualizować niestety. Dodając Spoxa, Szexpira i Coxę, wszystkie psy na ogólnym wątku bullowatych w pierwszym poście... "SZEXPIR" młody ok 1,5 - 2 letni amstaff, kolejny porzucony bullowaty, kolejna ofiara ludzkiej bezmyślności i nieodpowiedzialności, kolejny psiak cierpiący z powodu ludzkiej głupoty, kolejny lokator schroniska dla zwierząt w Gdyni... Pierwsze dni były trudne, pies okropnie się bał, zupełnie nie potrafił się odnaleźć w schroniskowym boksie, bał się ludzi, dotyku, kulił się ze strachu, do krat podchodził niepewnie, nie bardzo wiedząc co go czeka. Powoli przekonując się, że nic złego mu z naszej strony nie grozi, dał się poznać... Aktualnie to dosyć otwarty pies, chętnie podbiega do krat, gdy tylko ktoś przechodzi, bacznie obserwując, co się będzie działo. Szexpir to pies bardzo energiczny, żywiołowy, żeby nie powiedzieć nadpobudliwy, choć to określenie chyba najlepiej będzie do niego pasować. Ma masę energii, na spacerze ciągnął, jak szalony, jednak co dosyć istotne, nie próbował przekierowywać swojego podekscytowania na człowieka, czy smycz. Nie mniej jednak, gdy tylko zobaczył pustą, plastikową butelkę, momentalnie zaczął nią miotać, szarpać, uderzać, tak jakby chcąc się na czymś wyżyć i rozładować swoje napięcie, stres, energię, przy czym przy mojej komendzie "puść" i mechanicznej korekcie nie przekierował tego podekscytowania na człowieka, dał sobie zdobycz odebrać. Nie zareagował negatywnie na tarmoszenie czy pociągnięcie za ucho... Reakcja na psy wygląda tak, że już z daleka bacznie obserwuje każdego, szarpiąc i miotając się nieco na smyczy, wprawdzie ani nie warczy, ani nie szczeka, nie mniej jednak z tego, co widzieliśmy śmiem przypuszczać, że mógłby chcieć je przekasować. Choć nasza schroniskowa sunia, po spotkaniu z nim żyje. To pies, który moim zdaniem ma masę pozytywnej energii, którą można fajnie wykorzystać, do wspólnego szkolenia, zabawy, czy psich sportów. Szexpir dobrze prowadzony, odpowiednio motywowany będzie fajnym kompanem do wspólnych spacerów. Szukamy dla Szexpira domu bez małych dzieci i innych zwierząt. Szukamy dla niego właściciela, który wcześniej miał doświadczenie jakiekolwiek z tą rasą, by potrafił sobie poradzić z tym silnym, pewnym siebie i swojej siły psem. Kogoś, kto będzie potrafił go okiełznać, pokazać mu, gdzie jest jego miejsce, jednocześnie wykorzystując jego potencjał do wspólnej zabawy. Szukamy osoby stabilnej psychicznie, konsekwentnej, stanowczej, cierpliwej. Szukamy domu, w którym Szexpir spędzi resztę pięknych lat swojego życia. Szexpir po kastracji będzie gotowy do adopcji. Zastrzegamy sobie prawo do kontroli przed i po adopcji. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej. [url=http://img36.imageshack.us/my.php?image=dsc0031z.jpg][img]http://img36.imageshack.us/img36/885/dsc0031z.jpg[/img][/url] [url=http://img36.imageshack.us/my.php?image=dsc0036z.jpg][img]http://img36.imageshack.us/img36/2752/dsc0036z.jpg[/img][/url]
-
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
2 godziny temu zapakowałam Straży Miejskiej sunię amstaffkę do samochodu, (łysa suczka, 2 razy odbierana przez właściciela z naszego schroniska) Siedziała przywiązana od 3 godzin pod sklepem koło mojego bloku, dostałam telefon od mamy, którą poinformowała jej znajoma - sąsiadka o całej sytuacji, zeszłam, akurat w tym samym momencie przyjechała Straż, która bała się psa włożyć do auta. W związku z zaistniałą sytuacją, zapewne rozpoczniemy postępowanie o porzucenie psa, tymczasem szukając suni prawdziwego domu! Ręce mi opadły... Pierwsza strona zaktualizowana o opisy i nowe zdjęcia, Coxy, Szexpira, Fenixa i Drixona. -
Bullowate ze schroniska w Gdyni proszą o kochające domki...
natalia_aa replied to natalia_aa's topic in Już w nowym domu
Gwiazdą Szexpira bym nie nazwała. Pies jest stosunkowo młody, ale przyznaję się bez bicia zupełnie umknęło mi sprawdzenie wieku, obstawiam na góra 2 lata, ale to sprawdzę jutro, jak będę go szczepić. Szexpir to pies bardzo energiczny, żywiołowy, żeby nie powiedzieć nadpobudliwy, choć to określenie chyba najlepiej będzie do niego pasować. Ma masę energii, na spacerze ciągnął, jak szalony, mechaniczne korekty nie bardzo na niego działały, choć z racji tego, że był to pierwszy jego spacer z nami, nie chcieliśmy przesadzać z mechaniką. Przy czym co dosyć istotne na chwilę obecną nie próbował przekierowywać swojego podekscytowania na człowieka, czy smycz. Nie mniej jednak, gdy tylko zobaczył pusta, plastikową butelkę, momentalnie zaczął nią miotać, szarpać, uderzać, przy czym przy mojej komendzie "puść" i mechanicznej korekcie nie przekierował tego podekscytowania na człowieka, dał sobie zdobycz odebrać. Całą powrotną drogą jednak przeszedł miętoląc butelkę w pysku. Reakcja na psy wygląda tak, że już z daleka bacznie obserwuje każdego, szarpiąc i miotając się nieco na smyczy, wprawdzie ani nie warczy, ani nie szczeka, nie mniej jednak z tego, co widzieliśmy śmiem przypuszczać, że mógłby chcieć je przekasować. Choć naszej schroniskowa sunia, po spotkaniu z nim żyje. Szexpir to pies, który zapewne miał za mało zainteresowania ze strony swojego poprzedniego właściciela, w wyniku czego być może niszczył w domu, być może próbował się wyżyć na nim. To pies, który moim zdaniem ma masę pozytywnej energii, którą można fajnie wykorzystać np. w psich sportach. Oprócz tego na pewno potrzebuje właściciela, który wcześniej miał doświadczenie jakiekolwiek z rasą, by potrafił sobie poradzić z tym silnym, pewnym siebie, swojej siły psem. Potrzebuje kogoś, kto będzie potrafił go okiełznać, pokazać mu, gdzie jest jego miejsce, jednocześnie wykorzystując jego potencjał do wspólnej zabawy.