-
Posts
378 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by papisia
-
Z tym sędziowaniem to nie wiem jak jest. Wiem tylko tyle, że pozmieniali, będą sędziować pół na pół, albo jakoś tak:D Więc może Dominika ma rację. Ale mogłam coś pomieszać ze względu na zamęt. Kto gdzie i jak tego nie wiem... Poza tym nie wiem ile czyjej w tym winy... ;) bo mało ludzi z tego zadowolonych jest... ;) Rozkład mam taki nabazgrany na kartce: ring 5 - jamniki ring 6 - wszystkie spaniele, potem labrador suka ring 7 - pies labrador, flaty i pozostałe retrievery, goldeny ring 8 - kakukazy ring 9 - Azjaty ;) ring 1 - Amstaffy ring 2 i 3 bullterriery tylko zapomniałam sobie napisać gdzie miniatury, a gdzie stand. raczej na tym 3 miniatury - ale pobazgrałam na kartce i doczytać nie mogę - także na to prosze większej uwagi nie zwracac ;) ring 4 - Staffiki
-
jusiss zaraz pojadę po identyfikator to się zapytam ;) napiszę jak będę cos wiedziec :)
-
[quote name='jusiss']Bardzo ważne - weźcie potwierdzenie zapłaty, bez tego nie dostaniecie numerka. [/quote] Może to nawet ja będę Wam numerki wydawać :cool3:
-
Kamelku, żegnaj, kocham...
papisia replied to Psiulka mamulka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Psiulka... po prostu brak mi słów... :( bardzo Ci współczuję... Niestety nie zawsze możemy liczyć na pomoc mundurowych.... Ale gorąco wierzę, że Ci się uda! Maleństwo biega teraz sobie z Naszymi psiaczkami... [*] -
O wyższości psów nad kotami - i odwrotnie ;-)
papisia replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Mój kot tak wychodzi z Nami. Łazi za psem jak cień i robi to samo co on. Potrafi z pierwszego piętra głupol skakać jak się jej nie zabierze na spacer i trzeba uwazac zeby sobie czegoś nie zrobiła. Koty mają swój urok:) -
Odbiegnę trochę od tematu... Ja ostatnio oglądałam jakis odcinek i zastanawialam sie czy ten kot tam jest tresowany, że tak grzecznie siedzi czy na haju... nie zastanawiało Was to nigdy?:D
-
** 4 mies **WILCZUREK**- CZĘSTOCHOWA ********** juz u MARTYNKI :)
papisia replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
Jeeejq jakie to cudenko malutkie!! No zobaczcie jakich przystojniaków mamy w Częstochowie ;);) -
Wypowiedz tej pani tam w tym reportazu jest calkowicie - jak dla mnie pozbawiona logiki... Jakbym słuchała całkowitego laika, który stara sie za wszelką cenę stworzyć jakąś historyjke... W takim tragicznym stanie był pies wyadoptowany, zaden wet nie widzial tego efektu tego upadku czy skatowania, a kolejny wet nie chciał go uspic... a to ciekawe.... :shake: Chory kraj... szkoda słów.
-
** 4 mies **WILCZUREK**- CZĘSTOCHOWA ********** juz u MARTYNKI :)
papisia replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
TO ma być onkowaty szczeniak najprawdopodniej... przynajmniej dla tej osoby ktora dzwoniła przed chwilą. Nie musi być bardzo młody.... Oni konkretnie oglądali tego własnie psiaka bo przesłałam im linka... ale dałam znać, że jak podejmą decyzję, że będą brać psiaka to mają pisać i bedziemy szukać dla nich wilczurka:) -
** 4 mies **WILCZUREK**- CZĘSTOCHOWA ********** juz u MARTYNKI :)
papisia replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
Martynka pilnuj tego swojego skarba bo chłopak ma branie :cool3: przystojniak z niego, że hoho i muszę teraz odwoływać alarm bo jeszcze przed chwilą miałam telefon, że psiaka wezmą :evil_lol: a ja tylko link podałam:D -
** 4 mies **WILCZUREK**- CZĘSTOCHOWA ********** juz u MARTYNKI :)
papisia replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
Do Katosów rzut beretem!! :multi: Normalnie, kamień z serca spadł, że malenstwo nie bedzie musiało się bląkać :loveu: -
** 4 mies **WILCZUREK**- CZĘSTOCHOWA ********** juz u MARTYNKI :)
papisia replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
Moje słodkie maleństwo... :loveu: Musi znaleźć szybko domek bo jest sliczniusi!! Krecik malenki... Mam nadzieje, że szybko się uda. -
Ronju dopiero w piątek za tydzien zdjecie szwów, ale goi się ponoc bardzo ładnie... żeby tylko ten staw działał pozniej prawidlowo... Ale za to z Łapcią mogą sobie łapę przybić ;) Łóżko to nie tyle wyjątkowa co magiczna sprawa :roll: Moja Sabka leżała po narkozie z wywalonym jęzorem a jak tylko położyłam sie w łozku tak na wpół przytomna doczołgała się do mnie i odetchnęła głosno... Nie ma to jak przytulić się do najbliższej osoby na swiecie :loveu: i to jeszcze takiej, która wyciągnęla Cię ze straszliwego miejsca... Ja tam się Łapci nie dziwie - też bym tylek cisnęła:D;) Poza tym... takiego termoforka nigdzie Ronju nie kupisz :eviltong: