-
Posts
378 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by papisia
-
Oj bo to malo wrazen?:D Moze tak facet wierzacy w reainkarnacje tlumaczacy mi ze zwierze bylo czlowiekiem... ze sterylizacja to zla rzecz bo hmm :roll: pies "odczuwa brak narzadu" [??] ze on sie nie podpisze bo pies tez chce kochac wiec czemu uzurpujemy sobie prawo decydowac o tym i zabierac mu tę możliwość... duzo jeszcze mial do powiedzenia... to tak skrotowo (wyklad 30minutowy mialam). Powiedzial, ze napisze o Nas w pracy magisterskiej.... :shake: Dwa: daj dziewczynkom 5zł i niech idą (to w sklepie zoologicznym, zebym wiedziala wtedy ze jestesmy na minusie to bym te 5zl brala:cool3: )... Teraz mniej zabawnie "Pies ma sluzyc... o czym Ty mowisz jaki przyjaciel? to zwierze z malym mozdzkiem ktore ma wypelniac swoje zadania a jak nie? to jako wlasciciel mam prawo z Nim zrobic co chce... jak jest agresywny to nawet zakatowac go łopata... takie moje prawo" :shake: tragiczne. Kolejne: a robcie co chcecie tam z nimi, ale nie za moje pieniadze...:angryy: Ale tez nie obylo sie bez ludzi, ktorzy reagowali: O! zwierzatka?? to ja podpisze:) No to chyba tyle..
-
Uhh medar... absolutnie nie szukam wrogow... Jestem calym sercem zaangazowana w te sprawe i bardzo mi zalezy na jej pozytywnym zakonczeniu :p To wspaniale, ze taka akcja ma miejsce i super, ze efekty widac... i fajnie byloby jakby to wszystko opieralo sie na wspolpracy i kazdy chcial wysluchac uwag innych. Mysle ze nastepne nasze poczynania moglbyby przebiegac sprawniej;) Wierze, ze mozemy osiagnac wiecej:cool3: To tyle i pozdrawiam. i przypominam o Katowicach... blagam o jakies info bo albom slepa albo nic nie ma... :roll:
-
Gdzie ludzie w Katowicach mogą podpisac petycję? Szukalam na stronie, ale nie ma informacji... tutaj tez szukalam, ale cos nie widze... Na slepia mi padlo;) Bardzo prosze o odpowiedz bo sie pytaja mnei tutaj;) Pozdrawiam
-
Moj Boze.. a po co zaraz ten caly halas!!?? Kazdy ma prawo wyrazic wlasne zdanie.. zreszta mamy nawet napisac co Nam przeszkadzalo wiec napisalam... CZesc tutaj zachowuje sie tak jakbyc conajmniej ich praca zostala powaznie skrytykowana, zarzucono im cos itd itp. No, ale wybaczcie... kazdy z Nas dzialal i kazdy z Nas ma inne zdanie... wiec przestancie wyjezdzac z tekstami, ze sama zrob sobie lepiej... Ta akcja to nie tylko drukowanie, organizowanie, planowanie, ale dzialanie pojedynczych osob w roznych miastach... Oni tez skladaja sie na cala akcje i maja swiete prawo powiedziec co chcieliby zmienic na przyszly raz. I maja prawo pytac jak Kacha, ktora wyszla na tym jak wyszla, maja prawo pytac o postepy o wszystko... Medar - czy sam nie powiedziales ze uczymy sie na bledach i robiona akcja byla celem sprawdzenia? TO dlaczego teraz rzucasz sie jesli ktos powiedzial, ze widzialby to troszke inaczej i ze widzial w tym taka wade... Że "mogloby" byc inaczej... Wszystko jest ladnie pieknie, wszyscy sa mili dopoki ktos nie powie, ze cos widzialby inaczej... wtedy zaczyna sie krwawa jatka. Wydaje mi sie, ze niektorzy zbyt osobiscie odbieraja takie wypowiedzi... :| Nikt nie krytykuje Waszych osob!! A chocby nawet to taka dobra rada na przyszlosc: naucz sie co to jest krytyka konstruktywna. Zreszta co ja sie bede rozpisywac jesli i tak czesc widzi to co chce widziec... Skoro wszystko bylo okej to w porzadku... jesli tak mialo byc to zwracam honor - mylilam sie. Tylko niech mi ktos odpowie na pytanie czemu 80% ludzi z jakimi rozmawialismy czy to w Łodzi czy CZestochowie zaczynala sie smiac, ze i tak nic nam to nie da... myslac ze jestesmy grupka zapalencow, ktorym to przejdzie za dwa dni i nic nie zdzialaja... I mysle, ze (moze zly przyklad), ale jakby Owsiak kilka lat temu wyskoczyl z haslem: Dobra to ja zbieram kase, szybko organizujcie sie raz, dwa, trzy... to też nikt nie wzialby tego na powaznie. Moim zdaniem - podkreslam - MOIM ZDANIEM szkoda, ze tak wyszlo... I szkoda, ze dopoki ktos siedzi cicho to jest cacy, a jak tylko sie wylamie, wyrazi wlasne zdanie to zaraz fuj... kamieniem w niego. Przykre jest tez to jak niektorzy zostali tutaj potraktowani wczesniej... Mielismy dzialac wspolnie, a tutaj masz Ci los:roll: ktoś pyta, chce cos wiedziec to zaraz wojna... tak jakby nie dalo sie grzecznie odpowiedziec... i tez pozwole sobie zauwazyc, ze zawsze na "nie" te same osoby.. Ja rozumiem, ze wlozyliscie w to serce i duzo staran, ale czasami zdrowe i obiektywne spojrzenie na czyjes zdanie moze duzo dac... a nie od razu atakowac..
-
[COLOR=black]Medar. Oczywiscie, masz prawo sie ze mna nie zgodzic. [/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Wazne jest ukaranie osob odpowiedzialnych za smierc Ozzy'ego... ale wazne jest tez ukaranie chlopa ktory gdzies zakatowal psa sztacheta czy tego, ktory wrzucil kota do smoly... Wszystkie zwierzeta sa wazne! Tam też chodzi o rozwiazanie innych isototnych problemow takich jak sterylizacja czy chipy!! Wazne jest to, aby akcja zakonczyla sie sukcesem. O tym mowie. Mówię o przygotowaniu, dopracowaniu... Dobrze wiemy, ze zmienic ustawe nie jest tak hop i od razu... A te emocje... cóż dobrze napisala Julita - teraz ich nie ma.. siedza gdzies robiąc samoloty z ulotek, których widok kiedys budzil w nich zapal do pracy. [/COLOR] [COLOR=black]Nie mowilam tez o jakiejs platnej akcji propagandowej.. Media lokalne rzucily się na informacje o akcji jak sępy. I bardzo dobrze. Ale co z tego skoro wychodzil pan redaktor na ulice w Czestochowie i widzial uwaga: mnie jedną... [/COLOR][COLOR=black][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]K[/FONT][/FONT][/COLOR][COLOR=black] już nie powiem o tych dziesiątkach, które zglosily się ze pomoga... W takim razie po co o tym pisac? CZy ja mowilam o wiecach? O autobusach z wielkimi ogloszeniami? Nie. Chodzilo o przygotowanie ludzi na to, że cos takiego będzie... Poinformowanie ich i zebranie ludzi, którzy kochaja zwierzeta, a nie osob dla których widok zakatowanego psa przestaje dzialac po tygodniu. Nie generalizuje, wiec proszę żeby nikt tutaj nie poczul się urazony... Zostalo sporo osob, które dalej dzialaja i chwala im za to... Ale chyba wszedzie sa jednostki, które po prostu zapadly się jak kamien w wode. [/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Times New Roman']Uh... dobra.. koniec o emocjach... Medar, nie unos się... Ja nie krytykuje absolutnie niczyjej pracy bo to nie o to chodzi. TO kawal dobrej roboty, ze cos zaczelo się dziac... ze ludzie w koncu zabrali się za to i mam goraca nadzieje, ze odniesiemy sukces. Ale ja mowie tylko i wylacznie o czasie... Dluzej, spokojniej i skuteczniej. To jest moje spostrzezenie na temat akcji i nie musisz się pod tym podpisywac. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Times New Roman'][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Times New Roman']Kasiu co do Twojej wypowiedzi to ja nie widze zwiazku bo nikt nikomu nie zarzuca, ze zrobil mniej lub wiecej bo kazda pomoc byla wazna. Pozwole sobie zauwazyc, ze mowa o tym, ze moim zdaniem powinno byc na wszystko wiecej czasu... [/FONT][/COLOR]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Moi drodzy kilka slow na zakonczenie ode mnie;) ... nie chce nikogo krytykowac bo każdy wlozyl w to wiele pracy, nerwow i czasu... ale jak na mój gust to nie poszlo to wszystko tak jak pojsc powinno... Wiem, ze zaraz posypia się kamienie w moja strone... ale nie oszukujmy się. Za szybko. Wszyscy rzucili się, a po pewnym czasie slomiany zapal wygasl i jest jak jest... Po pierwsze zamiast dzialac od razu można było dac czas na naglosnienie akcji (oglosic w mediach ze od tego i tego dnia będą zbierane podpisy)... Rozwiesic plakaty troche wczesniej, zrobic szum a dopiero pozniej jak już ludzie będą mieli jakies pojecie – dzialac. Wyszlo jak wyszlo – spora czesc osob po dzis dizen pojecia o akcji nie ma. I nie mowcie, ze jak ktos się zainteresowal to wiedzial bo to nie na tym chyba ma polegac?! Oni maja sami do Nas przyjsc i pytac???? Cel szczytny i piękny, ale dlaczego ulotki na papierze blyszczacym?? Nie wyszloby taniej na zwyklym, a zrobic ich wiecej?? Plakatow pewnie zostalo – ale to niczyja wina bo kto mogl wiedziec (tak swoja droga Eldar ma ich jeszcze około 30 jakby ktos chcial). Widzialam tez tutaj osobe, która pisala, ze rozwiozlaby materialy po jakiejs tam czesci Polski za darmo.. odpowiedz: Nie było na to czasu. Wlasnie... po co ten caly pospiech? Nie można było dzialac wolniej a skuteczniej?? Nie dzialamy tylko w sprawie ukarania oprawców Ozzy’ego ale w sprawie wszystkich zwierząt. Każdy kto mogl pobiegl do lokalnych mediow i zalatwil jakis artykul w gazecie czy informacje w radiu.. no, ale co z tego skoro jakby na to nie spojrzec jest i było malo osob do pomocy, osob które wyjda na ulice dzialac. Moglismy najpierw szukac ludzi do pomocy, potem ruszyc z tym wszystkim.. Dac czas na dokladne przygotowanie tego wszystkiego i dopracowanie. A wyszlo jak wyszlo... każdy latal jak kot z pecherzem, ze skoro mowimy o 12tym i wtedy rozpoczynamy akcje to trzeba się spieszyc. Jeden wielki szał i pospiech... Zastanawia mnie tylko jak będzie wygladala dalsza czesc pracy skoro tyle osob się wykruszylo, pożarło czy cos innego... Tak jak już to napisalam... zapal gdzies przygasl. Wystarczylo przeczekac emocje i rozpoczac wszystko z rozwagą. Dowiedzialam się również ze nie chodzilo o to na tym etapie dzialania... o naglosnienie, propagowanie na maxa itd. No dobra... skoro nie to co dalej?? Przeciez chodzi o poparcie ze strony spoleczenstwa, czyż nie po to te podpisy?? [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nic to... koncze mój wywod. Nie iwem co ma być dalej, ale chetnie pomoge w dalszej pracy, ale już nie jako koordynator (jeśli tacy jeszcze będą potrzebni). Podepnę się pod Julitkę w Łodzi czy kogos innego. Niestety – czas już mi na to nie pozwoli. Pozdrawiam serdecznie i zycze dalszej owocnej pracy wszystkim. Mam nadzieje, ze wszystko pojdzie tak jakbysmy tego wszyscy chcieli;) [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]P.S. Licze na to, ze moj post nie wywola jakiejs niepotrzebnej klotni bo to nie o to chodzi... to tylko moje zdanie i wiem, ze nie kazdy sie zgodzi..[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pozdrawiam.[/SIZE][/FONT]
-
Uhh.. nie chciałam się wtrącać, ale czy to źle jeśli o fundacji dowie się większa liczba osób?:roll: wcale nie :eviltong: no to tyle na temat wczesniejszej dyskusji... [U]Gonia [/U] ====> podpisuję się pod tym co napisałaś (niestety mam problem z wklejaniem fragmentów tekstu) i kurcze weźmy się do pracy... Marnujemy cenną energię na dyskusje, które do niczego nie prowadzą zamiast działać... To zdjęcie podziałało na mnie jak nic wczesniej i nigdy :-( To nic, że nikt nie chce mi pomóc (ludzie stąd spalili się na starcie)... w sobote śmigam znów na miasto i zrobie co w mojej mocy (:mad: ), żeby zebrać trochę podpisów... Mam nadzieję tylko, że doprowadzimy akcję do końca i osiągniemy sukces:> Wszystkim pewnie powoli puszczają nerwy, są zmęczeni, ale pamiętajcie, że rozdaliśmy tysiące ulotek z linkiem... Jak mamy być wiarygodni jeśli każdy kto tutaj wejdzie widzi stado rozwścieczonych osób :cool3: No.. to tyle;) po raz kolejny powiem: przestanmy sami pod sobą kopać dołki:shake: dajcie sobie buzi i pracujmy dalej... bo jeśli my ich nie obronimy, nie wypowiemy się za nie to nikt tego nie zrobi... one same się nie obronią moi drodzy... więc do pracy rodacy:) Tak jak to zostało wcześniej napisane: Razem jakoś damy rade:P Pozdrowienia:loveu:
-
Ruth ---- wyslij maila na adres podany na stronie... Ja wyslalam i w ciagu kilku dni byla informacja zamieszczona... ;)
-
Uhhh... ja tylko pragnę przypomnieć, że na kazdej rozdanej przez Nas ulotce widnieje adres dogomanii... a co za tym idzie każdy może to przeczytać... Przestańcie kopać dołki pod tym co sami robicie... :shake: Pozdrawiam i polecam oddychac głęboko i wyjasnic sobie sprawe na spokojnie. To tyle.
-
Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze:oops: ... to powiem, że w chwili obecnej to już zrobiło się... niemiłe... :/ Miała być współpraca, a co jest? Tak naprawdę zauważcie, że zaczęło się od krytyki działań, a zakończyło na wjeżdzaniu na czyjeś wychowanie czy na to co z żoną robi :shake: Jesteśmy ponoć dorośli :roll: Przecież chyba da się inaczej rozmawiac... :cool3: To tyle... a tak btw mamy dziś kolejne 50 podpisów... jak dla Nas wielki sukces :p Pozdrawiam serdecznie.
-
Witam. To ja może coś dla rozładowania napięcia napiszę.. Czat interii, konkretnie sam szef czata pozwolił na "agitowanie" na ogóle w róznych pokojach czyli np. jak w moim przypadku na pokoju czestochowa na ogole napisałam info - czesc osob zglosila sie do pomocy i dzis na "zlocie" czaterian mialam kilka podpisów. Na ogóle nie wolno podawac linków i nie możemy na ogole robic "reklam" miejsc w ktorych zbierane sa podpisy - czyli nalezy przestrzegac regulaminu żeby zaden admin się nie przyczepil. Każdy kto chce moze wejsc i napisac o akcji np. na samym Krakowie siedzi z reguły po ok 300 - 400 osob!! To dobry sposób do nagłosnienia sprawy jak kazdy inny. Totalnie zaskoczyla mnie osoba dzis na zlocie czestochowskim, ktora jak twierdzi nie przepada za psami, ale przyniosla jedną całą listę i zabrała dwie kolejne do wypelnienia :multi: Dodam, że zrobiła to sama z siebie:) Dziś do zbierania podpisów miało przyjsc początkowo jakies 6-8 osób... Byłam sama... :| Ale każdy podpis sie liczy więc działam sobie powolutku jakos :roll: Pozdrawiam serdecznie
-
O jak Wam zazdroszcze organizacji:| W częstochowie do zbierania podpisów jako tako jestem ja i Łukasz, który zagląda w niedziele... Mam do pomocy 3 dziewczyny, ktore staraja sie jak mogą i wielkie dzięki dla Nich... Ostatnio dziewczyna zgłosiła się do pomocy, ale jak się z nia zaczelam umawiac to w zaden dzien jej nie pasowalo! w sobote powiedzialam, ze idziemy na miasto to wielkie pretensje ze nie zostaniemy czekać na nią do wieczora bo tez nie mogla, az w koncu zjawila sie jakos... Najpierw zadzwonila z pytaniem: Gdzie jestes? (ani dzien dobry, ani kto mowi) i odlozyla sluchawke!! Zjawila sie tam gdzie zbieralismy podpisy z kolezanka i okazalo się ze mają jakies 10 lat na oko... Zaczelam jej tlumaczyc co i jak, a ta wziela ulotki i w polowie zdania odwrocila sie i poszla :angryy: :angryy: Nie wiem co sie stalo z moimi ulotkami, czy rozdala itd. bo przeciez nie bede jej gonic i siłą ich odbierac!! Ja to coraz bardziej watpie w powodzenie tej akcji w czestochowie!! Chyba spakuje sie i przeprowadze do Was do konca pazdziernika :razz: a tak na serio to zycze Wam powodzenia i duzo cierpliwosci, ktorej mnie juz powoli brakuje... Ostatnio zwyzywałam chlopaka na ulicy bo nie chcial wziac ulotki :oops: :oops: chyba puszczaja mi nerwy:p
-
Ech widze ze sie goraco zrobilo... ... ja dostalam 20plakatow i troszke ulotek i dzis przyszly nastepne (dziekuje slicznie!!) staramy sei je rozdysponowac z glową...Łodz podzielila sie z Nami:) Ostatnią ulotke z pierwszej dostawy pan mi pogniotl na moich oczach po tym zaraz jak parsknal mi prosto w twarz smiechem (ludzie sa jednak chorzy). Jesli braknie - bedziemy kserowac... Jesli nie zgodza sie w punktach to znajomi po zakladach beda kserowac!! Nie ma co sie bulwersowac, wyzywac itd itp. A tak btw bardzo nie podobalo mi sie stwierdzenie w jednej z wypowiedzi: staram sie a tutaj takie podziekowania :angryy: Nie wiem czy dobrze zrozumialam... ale cos mi tutaj nie gra... To kolejna osoba ktora mowi o podziekowaniach!! Mnie zapytala sie dziewczyna czy dostana od fundacji podziekowania za rozwieszenie plakatow... Hello!! Ludzie!!?? Czy my to robimy dla psiakow czy zeby jakos poprawic wlasne samopoczucie i miec lzejsze sumienie???? I z gory bardzo prosze o nie wyzywanie na mnie i nie przypisywanie tego do wlasnej osoby - bo sa tez ludzie robiacy to bezinteresowanie... Pozdrawiam serdecznie wszystkich, pieknie dziekuje za ulotki i za cierpliwosc ludzi ktorych molestuję na gg;)
-
Hej witajcie:) jutro - a raczej dzis (w sobote) bedziemy z Łukaszem z materialami o 11ej na placu Wolnosci tak jak pisala Julita. Przekazala Nam wszystko i bedziemy czekac z biszkoptem:) taki znak rozpoznawczy ;) Jesli ktos naprawde nie moze, ale to na serio to niech dzwoni jutro na nr 665 777 841 i jakos sie ewentualnie gdzies zgadamy na miescie bo bedziemy gdzies lazic i zbierac podpisy. Pozdrawiam serdecznie.
-
Ech...co tu duzo mowic... W czestochowie tragedia... Ruszylam lokalne media... w gazecie ukazal sie dwa razy artykuł.. Pan redaktor przy drugim wielkimi literami zapytał czy częstochowianie są nieczuli na los zwierząt? Myslalam ze jakos to wplynie im na ambicję, ale nic!! Ukazal sie moj nr tel z prosba o pomoc, ale nadal praktycznie rzecz biorac jestem sama. Dziś jade do kolejnych osob, ktore moze zbiora troche podpisow... żeby ludzi na ulicy zatrzymać to graniczy to niemalze z cudem... Po 5h pod ratuszem zebralismy uwaga! 60 podpisow <rozpacz> No i co? no i powiem tak: jeden, ze on zwierzat nie kocha, drugi machnął reka, trzeci ze pod sterylizacją sie nie podpisze bo pies bedzie kiedys czlowiekiem i odczuwa brak czegoś (??) zajmijcie sie dziecmi, albo opowiadaja ze zwierzeta sa takie biedne ale sie nie podpisza... Rece opadaja...! Psioczyłam pod nosem i wyzywalam na czym swiat stoi! Plakaty przyklejalismy niektore po dwa razy bo zaraz zerwane.. w sklepach zoologicznych niektorych nie wystawią list bo nie mają miejsca :angryy: Ale ja sie nie poddam :diabloti: sa osoby, ktore chca pomoc, ale jest ich malusio:( dzisiaj jade działac dalej... Jutro objade cale okolice. W weekend działam w Łodzi więc postaram sie pomoc Julitce:cool3:
-
Mam nadzieje, ze uda mi sie chociaz jedna wiadomosc wyslac tutaj... Nie mam internetu. Pisała juz o tym Julita jakis czas temu bo prosilam Ją o zamieszczenie informacji... tak wiec jesli ktos chce pomoc w czestochowie to prosze o kontakt na telefon!! Tak samo nie mialam dostepu do prywatnych wiadomosci w ktorych mialam zostawione namiary na rozne osoby, ale juz dzis obdzwonilam jak tylko spisalam numery. Apeluje juz w gazetach lokalnych o pomoc, wiec nie jest tak ze ja odmawiam komukolwiek... Prosze o kontakt ludzi, ktorzy zbieraja podpisy na tel 665777841 ja dostarcze wszystko co tylko posiadam.
-
Witam! Częstochowa odzyskała sieć... na chwile :placz: jak na zlosc ciagle mnie odlączają... Osobiscie jestem załamana - gdyby nie pies połowa ludzi omijałaby Nas szerokim łukiem . Plakaty stwierdzilismy ze najbezpieczniej wieszac w sklepach po tym jak podnosilismy z ulicy jakis:| Chetnych do pomocy tyle co na lekarstwo, a juz i w jakiejs kablówce ogłoszono o akcji i w gazecie czestochowskiej apelowałam do ludzi o pomoc:| Julitko!! ja obiecuje odrobic pilnie to całe "przejecie" tego ludzia;) za tydzien bede w Łodzi wiec podziałam z moim psiurem:) Jutro dalej działamy.. w poniedzialek, wtorek itd... :) Bedzie dobrze. Powodzenia wszystkim zycze bo nie wiem kiedy znow bede mogla tutaj wejsc. Pozdrawiamy :*
-
[quote name='Tolutkowa']Od Julity114 - koordynator w Łodzi, dostałam ulotki i listy do podpisu. Już poszło u mnie w firmie, podpisują też wszyscy goście firmy (BARDZO CHĘTNIE!). Zabieram listy na moje osiedle. Jutro zabieram pakiet do Częstochowy (nie ma tam koordynatora), znajomi psiarze już zadeklarowali pomoc w zbieraniu podpisów na tym terenie - w gabinetach weterynajryjnych, sklepach zoologicznych, wśród hodowców i wszytkich znajomych i nieznajomych, byle wrażliwych ludzi. Czy ktoś będzie zbierał podpisy na najbliższych wystawach?.[/quote] koordynator w czewie jest i pisalam to wyzej ze sie zglosilam. Ale nie mamy jeszcze ulotek bo zglosilam sie wczoraj takze kazda pomoc mile widziana. pozdrawiam
-
sklerotyczka;) jesli juz zdecydujecie sie tak jak My to robimy to pamietajcie ze psiak na troche nie na caly dzien... no i pamietac trzeba o jedzonku i piciu co jest rzecza naturalną... wolałam napisać zeby nikt nie myslal ze chce mojego psa zameczyc ;)
-
P.S. Psiak bedzie tez zaopatrzony w plakietke wolontariusza.
-
Ludzi z Częstochowy i okolic proszę o kontakt. Pomysł miałam napisac na forum: My Wychodzimy z psiakami.. każdy kto może i ma psiaka chętnego do zaczepiania ludzi niech go wezmie... Mój biszkopt idzie z chusteczką przy obroży z napisem : Stop okrucieństwu. Wiem, że Saba bardziej przemówi do ludzi niż Ja. Pozdrawiam serdecznie.
-
Witajcie. Jestem z Czestochowy i chce pomoc. Jutro drukuję już kartkę na podpisy i zaczynam nagłaśniać sprawę na wiekszą skalę... jak się uda to być moze historia Ozzy'ego pojdzie w swiat. Bardzo prosze zeby ktoś się ze mną skontaktował jesli jest z czestochowy lub okolic... Pozdrawiam serdecznie.