Jump to content
Dogomania

Ank@

Members
  • Posts

    3992
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ank@

  1. No jak on już zwiał ludziom ze smyczy przy podpisywaniu umowy adopcyjnej, to czułam że tak będzie. Po 10latach wrócił Gaweł-Tajson ponieważ jest chory. Dla tego psa to chyba szczęście w nieszczęściu, że wrócił, bo ludzie koszmarni... Kobieta wyglądająca, hmm.. bardzo nieciekawie i facet który ledwo stał na nogach, nawet nie był w stanie psu kagańca założyć. Pies niestety ma padaczkę. Wczoraj w schronisku atak się powtórzył. Na rondzie grunwaldzkim znalazłam młodego, ślicznego, kudłaczka. Chyba go auto walnęło bo kuleje na łapę. Jest bardzo chudziutki, kości miednicy mu wystają (tylko przez futro tego nie widać, ale wystarczy pomacać). Pies bardzo miły, łagodny, lubi sobie zawyć jak nie wie co zrobić :) Schroniskowe imię: Zorbi.
  2. Super !!!!! :) keira, nie wzięłabyś na dt jakiegoś innego dziadka/babci? Staruszków jest multum w schronisku i niestety nie mają tam łatwego życia :( Maur wrócił z adopcji.
  3. [quote name='Noelle'][B]Ank@ [/B], jakbyś się umawiała z Marcinem w Schronisku, to pokaż mu proszę, Punię, własnie tą dziką. można ją np. zamknąć od pola z jakimś psem, ja miałam to zrobić już dawno i wspominałam mu o niej wiele razy, ale jakoś nie było okazji się spotkać w schr. Ania S., Klaudia i Weronika wychodzą z tym boksem i mogłyby spróbować popracować z Punią, jeśli tylko się da. ponoć ostatnio zaczęła podchodzić do nich i brać smakołyki, czego wcześniej nigdy nie robiła, więc może jest szansa?... ja byłam u niej kiedyś, ale wystraszona jest mocno, kłapie i odstrasza zębami, dlatego chciałabym, żeby właśnie Marcin ją zobaczył, bo sama nawet nie wiem jak się do tego zabrać, by nikomu nic się nie stało (i dziewczyny też), no i nie powiem, żebym była jakaś super odważna...[/QUOTE] Gadałam z p.Zulą o Puni. To ciężki przypadek, p. Zula próbowała z nią pracować już kilka lat temu, ale marne były efekty. Po za tym zaoferowała pomoc i tym razem, ale dziewczyny musiałyby pracować z Punią- z resztą Weronika była ze mną na tej rozmowie o Puni i niespecjalnie paliła się do pracy. Mogę poprosić Marcina, ale nie wiem czy on jakoś pomoże w tej chwili. Gdyby ktoś się podjął pracy nad nią, to myślę, że najpierw odwrażliwianie i oswajanie z p. Zulą, potem praca z Marcinem, bo n dalszych etapach jego pomoc będzie bezcenna. Co o tym sądzisz? Rumi. to już do Twojej decyzji zostawiam spacery z Robsoną. Nie ma sensu, żeby jeden pies wychodził kilka razy w tygodniu a drugi siedział miesiąc bez spacerów więc wg grafiku sobie ustal :)
  4. [quote name='Avaloth'] Anka- Bard ma spacery, nie znam tej wolontariuszki z imienia, ale widuje ją często, bierze C9, Bard ma z nią fajne spacery, i wcale nie wygląda podczas nich jakby był agresorem ;) Tenor jest na X (jeśli nie pomyliłam psów?) więc wychodzi z panem Krzysztofem. Rocky i Fauna wychodzą z panią Ulą i Edwardą, z tym, że one chyba ostatnio nie za często są w schronisku. Brus jest cały czas w tym samym boksie, dziewczyny biorą go w ramach możliwości raz na miesiąc, nie wiem czy ktoś jeszcze zabiera się do tego boksu, ja nie mam zamiaru po ostatnim spacerze z nimi :P[/QUOTE] Czyli dobrze kojarzyłam. Być może Brus będzie wychodził częściej- postaram się to załatwić, chodź po ostatnim spacerze też mam dość. Wszystko przez Kadafiego...
  5. Dziękuję za info. Cieszę się że u Bąbelka w porządku. Dobrze że przytył :) Czy weterynarz wypowiedział się na temat tych kolek? Można coś na to podawać? Czekam też na najnowsze wiadomości z ostatniej wizyty u weterynarza- czyżby to nawrót choroby? Niestety zdjęć nie widzę (przynajmniej ja, nie wiem jak inni) :(
  6. Linka i Ina zostały w końcu rozdzielone. Ina powędrowała na boks A2, do Dukata i tam pracuje z wolontariuszką. Okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Ina jest dzikawa, ale nie dzika. Nie lubi chodzić na smyczy i boi się, jednak pozwala się wyprowadzać na spacer, a nawet wyczesać. Nie okazuje przy tym agresji. W najbliższym czasie chciałabym zacząć pracować z Linką, zobaczymy co z tego wyjdzie... Ze Stodołą niestety utknęłam w martwym punkcie. Wydawało mi się, że szło ku dobremu, a potem coś się popsuło i na razie ani drgnie do przodu. Będę musiała zaczerpnąć porad Marcina jak się obchodzić z Dusią, bo mam nieodparte wrażenie, że mimo wszystko sobie nie radzę- a on nad nią panuje. To jest bardzo fajny pies, serio. Za jedzenie jest w stanie dużo zrobić, więc łatwo ją przekupić. Niestety utrwalony jest w niej strach przed otwartymi przestrzeniami i w momencie oddalania się od boksu czasem wpada w taką panikę, że trzęsie się jak galareta, szczęka jej chodzi ze strachu, skacze, przewraca się itd. Czasem za to dzielnie maszeruje, może trochę chaotycznie, ale idzie albo... biegnie. Dużym plusem jest to, że jeszcze mnie nawet zębami nie postraszyła, mimo, że słyszałam, iż niektórych 'pocharatała'. Na pewno trzeba jej dać duuużo czasu. Generalnie nie liczę na duże postępy, ale fajnie byłoby zmienić jej dotychczasowe życie choćby delikatnie na plus. Rumi. czy Robsona ma u Ciebie spacery?? Na ten miesiąc nie jest wpisana do nikogo na schroniskowej rozpisce. Co prawda ja ją brałam kilka razy w zeszłym miesiącu, ale to głównie dlatego, że miałam trochę wolnego czasu i wcześniej z nikim nie wychodziła, ale na stałe raczej jej nie wezmę, chyba, że ubłagasz Monę i ona się nią zajmie... Na e5 jest trzech weteranów: Cygan, Ikar i Dygot- mają regularne spacery. Bard chyba ma stałe spacery, podobnie jak Rocky i Fauna ( przynajmniej wg rozpiski). Tenor- wydaje mi się- wychodzi. Nie wiem natomiast jak Bazyl- chyba nikt go nie bierze. Maks z tego co wiem też jest bez spacerów, bo został przeniesiony do innego boksu i dziewczyny już go nie biorą. Brus podobnie. Na c8 jest Punia, kompletnie dzika suka. Ją i Indre, z przykrością stwierdzam, chyba można odpuścić, bo oboje gryzą i są dość niemili. W niedzielę znalazł dom weteran Maur, który wracał z adopcji, ale pierwotnie trafił do schroniska chyba w 2007r. Najnowsza lista weteranów jest u Noelle :)
  7. Nie mnie tu decydować, ale może by Dukata ogłosić? Greatmadwomen kiedyś z nim wychodziła, może zgodziłaby się poprowadzić jego adopcje? Jego nikt nie ogłasza.... A Robsona? Ona jest adopcyjna w tej chwili czy nie? A jak nie ona to może Klik albo Murzyn z kontaktem do Kaśki? No nie wiem, wrzucajcie swoje propozycje i decydujcie, ja tylko nieśmiało podpowiadam, a teraz spadam do biologii :( Każdy psiak zasługuje na ogłoszenia więc każda Wasza decyzja będzie dobra :)
  8. [url]http://a125.fsi.pl/Adopcje/ZWIERZAKI_DO_ADOPCJI/Psy/?p=30[/url] (na dole strony jakieś kudłacze- obecnie ostrzyżone, niestety psów nie znam więc nie mogę o nich nic napisać, tyle że jakby się uprzeć przypominają coś rasowego)
  9. Po za zmianą tytułu wątku trzeba też przepisać umowę adopcyjną w schronisku... Powodzenia psinko !
  10. Rany, Natalia ty lubisz zarażać ludzi pesymizmem? Kasjusz miał umrzeć w schronisku - zdrowy, młody pies. Co drugi pies według Ciebie ma odejść w schronisku!!!! Owszem dużo psów odchodzi za kratami ale znacznie więcej szczęśliwie znajduje domy, więc nie wiem po co takie sztuczne nakręcanie się że pół schroniska zaraz zdechnie.
  11. taki kudłaczek potrzebuje pomocy: [url]http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Piekny-kudlacz-blagamy-o-dom-ulica-to-nie-dom-W0QQAdIdZ336497540[/url]
  12. Jestem i ja. Nie znam go osobiście, ale trzymam kciuki. Szkoda tylko, że przeciętny z wyglądu, bo to mu utrudni drogę do znalezienia domu... Tak nawiasem- ładnie CSuje :) Praktycznie na każdym zdjęciu widać, że jest zestresowany :(
  13. A Maska nie jest 'dowodem w sprawie'?? Fajnie że został wydany na DT i może będzie miał DS ale szczerze powiedziawszy nie rozumiem na jakiej zasadzie. Przecież w schronisku niektóre psy siedziały rok albo i dłużej, właśnie jako 'dowody w sprawie' i oczywiście nie mogły iść do adopcji. Co nie zmienia faktu, że i tak mu kibicuję, bo psiak wiele przeszedł i zasługuje na wszystko co najlepsze.
  14. Co do Alfa to nie wiem, czy by nie dziabną gdyby ktoś zapędził do do rogu i próbował coś na siłę zrobić. Co do reszty... No cóż, szkoda psiaków. Nie pozostaje nic innego jak tylko ogłaszać :(
  15. BARDZO proszę o proponowanie ludziom odwiedzającym schronisko Alfa. Nie jest to mój wymysł, lenistwo. Pies jest ciągle przez nas ogłaszany, ale odzew zerowy. Sprawa jest o tyle pilna, że Alf spędził już ponad pół roku w schronisku. Trafił tam w wieku 7mies jako jeszcze nie w pełni ukształtowany pies, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Już wtedy był dość mocno wycofany i wiedziałam, że będą z tego problemy. Najważniejsze miesiące swojego życia, kiedy powinien poznawać świat i socjalizować się spędził za kratami. Efekt jest taki, że BARDZO BOI się nowych, nieznajomych ludzi. Póki co wycofuje się i tylko groźnie szczeka, ale moim zdaniem to zaraz może przerodzić się w agresję lękową, bo już potrafi 'buczeć' na obcych, szczególnie mężczyzn. Do nas, osób które już dobrze zna, nie wykazuje najmniejszej agresji, chociaż niektórych gwałtownych ruchów się boi. Pani Magda Hejda próbowała się z nim zaprzyjaźnić. Po kilku minutach naprzemiennego szczekania i chowania się za Moną zaczął przyjmować od niej smaczki. Ale ciągle trzęsąc się z podkulonym ogonem. Nikt nie adoptuje takiego psa, on już ma poważne problemy behawioralne. Szkoda, żeby się zmarnował. PROSZĘ !!!!!!!!
  16. A ja mam wieści od Bąbelka :loveu::loveu::loveu::loveu: Wszystko u niego ok, dalej robi postępy, już nie jest taki zestresowany. W domu rozrabia, "wszystkie podejrzane rzeczy sa przywleczone na srodek pokoiku i dokladnie zamordowane:)" Po za tym maleństwo próbuje opanować chodzenie przy nodze, siadać na komendę juz umie. Sierść ładnie odrasta, jest gęsta ( a w schronisku weci mówili, że nie odrośnie całkiem...). Zdjęcia mam obiecane, ale to już właściciele Tofisia wstawią. Jak ja lubię takie wieści. :multi::multi:
  17. Przypadkiem znalazłam. Pamięta ktoś jeszcze Sunię? [url]http://krakow.naszemiasto.pl/serwisy/kundel/zaopiekuj_sie_zwierzakiem/1277083,szczescie-soni-u-czytelniczki,id,t.html[/url]
  18. Informacja stąd że pytałam Kasi czy byłaby w stanie wziąć NA STAŁE te psy i zgodziła się. No dobra, nieważne...
  19. No cóż, nam Dave też podkradł B6. Żeby było lepiej rano wyszłyśmy z B6 i wpisałyśmy się na tablicę, po czym przyszedł Dave wpisał się na tablicy obok nas i wyprowadził boks. Tak więc oficjalnie oddałyśmy mu go, bo mogłyśmy wziąć dzięki temu Grażę i Pirata, ale nie ukrywam, że szkoda było się rozstać z Aszanti z którą coraz fajniej się współpracowało przy regularnych spacerach. No ale nie ma sensu się dublować...
  20. A nie? Wydaje mi się, że jest. Nie wiem już... :shake: Dobra, idę się doszukiwać radości istnienia w 'nad niemnem' do prezentacji :shake:
  21. Avaloth a na C8 nie przeniesiono Blakiego? Czyli wypadałoby teraz że nie ma spacerów, tak? Tam są chyba teraz całkiem nowe, bezproblemowe psy więc może jakiś wolontariuszy można by poprosić o spacery z tym boksem. Nie orientujecie się czy boks Dukata ma regularne spacery? Są jeszcze wybiegi, na których psy siedzą i siedzą... i czasem dziczeją.
  22. Trzeba by zacząć ogłaszać Murzyna i Klika. Oni są pod opieką Kasi, ale ona ich nie ogłasza. To są tak przeciętne psy, można nawet powiedzieć że brzydkie, że nie uwierzę, że bez ogłoszeń podbiją czyjeś serce. Kaśka chodzi do schr chyba w soboty. Avaloth, dałabyś radę zrobić porządne zdjęcia jej weteranów??? Po maturze zabiorę się na porządnie za ogłoszenia, ale teraz przyznam szczerze wszystko u mnie leży....
  23. Warkot i Goldi mieli mieć spacery z Kasią P. ale nie wiem czy z nimi wychodzi. Chyba nie. Więc jak najbardziej są wolni. Dziewczyny, a nie wzięłybyście boksu C1 albo C2 skoro macie czas? Tam jest Warsa i Zaza z którymi trzeba popracować.
×
×
  • Create New...