Jump to content
Dogomania

Ank@

Members
  • Posts

    3992
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ank@

  1. Roki jest w komputerze na g8 :shake: Może go ostatnio przenoszono i ktoś nie wpisał zmiany... Ja tak na szybko się dowiadywałam, praktycznie w biegu, bo rano przeczytałam, że nikt nie wie nic o Rokim i chciałam mieć chociaż jego zdjęcie.
  2. No to wchodź do Linki :) Po Heksie masz już doświadczenie :) Linka i Ina są przez kraty bardzo fajne. Ina jest smutna i zrezygnowana. Linka trochę lękliwa. Graża też trochę wyczesana. Potrafi siadać, podawać łapę i nawet trochę kłaść się na komendę. Pirat podobnie.
  3. Zapisuję sobie. Kubuś był u mnie w boksie tylko tydzień. Fajny psiak.
  4. G8. Nie wiemy nic bo nam się spieszyło. Mamy też zdjęcia Ikara. Ikar siedzi na E5 Felusia wyczesana. Chyba nikt jej nie czesał przez ostatnie 5 lat, tyle miała starej, martwej sierści. Była baaaardzo grzeczna. W kagańcu zachowuje się wzorowo, bez kagańca w sumie też. Ale kiedy się ją spuści na wybiegu pies kompletnie traci kontakt, biega sobie sama dla siebie, taka autystyczna się robi. No chyba, że zobaczy smaczka. Coś ciężko widzę jej adopcję... Mamy jeszcze zdjęcia Linki i Iny. Natalek, Twój Maks był na spacerku dziś z wirtualną opiekunką. :)
  5. Dokładnie Roki i Rocky to dwa inne psy :) Póki co domek się nie odzywa :( :(
  6. Być może będę mieć fajny domek dla psa. Najlepiej młodego (żeby mógł brać udział w psich sportach) i kotolubnego. Średniej wielkości. Pies nie powinnien sprawiać specjalnych problemów (wiadomo w schr nie wiemy wszystkiego o psie, dużo może wyjść 'w praniu' ale raczej powinien być w miare ułożony) bo rodzina bez doświadczenia w wychowaniu, chociaż chcą szkolić psa, ale mimo wszystko pierwszy pies powinien być łatwy do ułożenia, bez specjalnych problemów. Myślałam o Miśku( mimo że duży) ale okazało się ze nie lubi kotów, Pirat odpada, Alfiś też średnio mi pasuje do tej rodziny, bo nie wiem czy poradziliby sobie z jego lękiem. Macie coś?
  7. Tak nawiasem mówiąc mieszkamy na tym samym osiedlu i chyba nigdy się nie spotkałyśmy bo Lilkę bym na pewno poznała na spacerze :)
  8. Toż to nasza Lilka schroniskowa. A już myślałam że ma dom stały a nie tymczasowy. Ona nie może wrócić do schroniska, bo tam będzie już po niej. I nie chodzi tu o to, że zagrażają jej inne psy. Ona się po prostu załamie psychicznie. Kilka miesięcy siedziała w kącie schroniskowego boksu trzęsąc się ze strachu. Kiedy brało się ją na smycz i wychodziło na spacer zmieniała się nie do poznania. No ale po każdym spacerze sunia musiała wrócić do boksu i znowu zaczynała się jej gehenna.
  9. Kiluś :) On ma tyle uroku osobistego że trudno się w nim nie zakochać :)
  10. A miałam go zważyć w niedzielę.... Myślę, że on tak w granicach 10kg będzie ważył. Moja kluska waży 15kg a jest masywniejszy i większy.
  11. Udało się dzisiaj Felcię uzbroić w kaganiec. Dziewczynka bardzo grzecznie pozwoliła sobie go ubrać, tylko smaczkami trzeba ją było zachęcić. Paoiii - dzięki za kaganiec. W przyszłym tygodniu czesanko. Misiaczek i Teofil załapali się na zdjęcia u pani Magdy H. i będą ogłoszeni w krakowskiej. Oby coś z tego wyszło. Kiedy ogłoszenia się ukażą tego nie wiem. Graża z Piratem toną w błocie na wybiegu. Jak się już zrobi bardzo ciepło to tą dwójkę wykąpiemy, bo są cali czarni. Frodo poszedł do domu - adopcja schroniskowa. Niestety poszedł sam, bez Bilba. Myślałam, że Bilbo gorzej to zniesie, ale jest ok.
  12. Powinien się nazywać twardziel, bo tyle przeżył a jednak daje sobie całkiem nieźle radę :)
  13. ja tak na szybko, nie mam czasu przeglądać wątku. Jak Truś z ogłoszeniami? Mogę zrobić gumtree i tablicę bo mają najwięcej wejść
  14. Nie no, teraz to wygląda znacznie lepiej. Oby wszystko się fajnie pogoiło i w między czasie żeby nic nowego już nie wyszło ze zdrowiem...
  15. Polo goni kota i chce go dziabnąć :( Kubusia nie kojarzę, ale fajnie że domek znajdzie :) No i super że Dragon się doczekał.
  16. [quote name='paoiii'] Myślałam że po takich przypadkach jak choćby husky LUCKY od nas ze schronu również nic mnie nie zdziwi. JEDNAK LUDZIE POZOSTAJĄ "NIEZAWODNI" I DOSTARCZAJĄ WYSTARCZAJĄCO WIELE MOCNYCH WRAŻEN... Kiedy to się skończy...??!?!?! .[/QUOTE] Nigdy. Kolejna tragedia : [url]http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/531043,lodzianie-dlugo-znecali-sie-nad-swoim-psem,id,t.html?cookie=1[/url]
  17. Pamiętajcie jeszcze o przepisaniu umowy adopcyjnej, tak, żeby wszystko było formalnie załatwione i nikt nie miał problemów.
  18. Brak słów. Cud że ten pies żyje. Wiadomo jakie są rokowania? Ludzie to jednak prawdziwe bestie. Nigdy nie zrozumiem co kierowało tym kimś kiedy tak katował to biedne stworzenie, jakie były motywy jego działania. Ale chyba nie chce wiedzieć. Takiego to tylko w kosmos wystrzelić. Albo skatować jeszcze bardziej.... Tak jak pisze Avaloth, świadków pewnie 'nie ma', nikt nic nie wie.
  19. Super. To w takim razie trzymam kciuki, żeby Liwia się złapała. :)
  20. Może nie przekreślajcie Liwii tak od razu. Owszem, teraz zachowuje się jak dziki pies ale kiedy zostanie złapana wszystko wróci do normy??? Może, nie wiem, nie widziałam jej teraz.... Podam przykład. Pies, bokser. Mieszka w moim bloku. Przez 6 lat chodził na spacery tylko i wyłącznie na smyczy. Mieszka z jedną osobą, panią w średnim wieku. Od czasu do czasu panią odwiedza syn, którego zna, lubi, akceptuje. Pewnego razu syn spuścił psa ze smyczy. Wszystko było ok. Pech chciał, że na pierwszym spacerze, kiedy pies biegał luźno, wybuchła petarda. Możecie się domyślić co się stało. Przez 2 tyg. nikt go nie widział, zniknął. Wisiały ogłoszenia, schronisko było powiadomione, Kraków postawiony w gotowości. Po 2 tyg ktoś zadzwonił że na osiedlu obok biega bokser. Był przerażony, chudy, nie dał do siebie podejść. Właścicielka od razu pojechała na miejsce. Ku jej zdziwieniu pies też nie chciał do niej podejść. Zachowywał się tak, jak zachowuje się Liwia teraz. Dopiero po 3 dniach prób właścicielka zdołała go złapać. Była w szoku, że pies znający ją tyle lat, zapatrzony w nią jak w obrazek, po dwóch tygodniach nie dość że jej nie poznał to jeszcze panicznie się bał. Po kilku dniach pobytu w domu wszystko wróciło do normy.... Sytuacja dziwna, ale piszę to po to, żebyście nie wyciągały pochopnych wniosków. Może Liwia jednak z powrotem zmieni się w fajnego, miłego psiaka. Albo ja się mylę. Chociaż, akurat w tym przypadku, wolałabym się nie mylić, bo szkoda mi bardzo Liwci.
  21. Ja myślę, że to z zazdrości. Pamięta Pani jak Polo, będąc jeszcze na E rzucał się kilka razy na psy na wybiegu, m.in. na malutkiego Apisa? a to tylko dlatego, że właśnie wtedy głaskałyśmy inne psy... Mam nadzieję, że państwo sobie poradzą i Polo jednak będzie miał dom.
  22. Mam kilka info: 1. Foksia była w odwiedzinach u Mony. Monuśka ma się bardzo dobrze, trafiła do raju po tych 9 latach za kratami. Wszyscy ją kochają. Mała jest bardzo grzeczna, nie rozrabia. No i śpi dziewczyna na kanapie :) 2. Nocka niestety nadal nie ma domu, bo rezydent chciał ją zjeść. Tak więc dalej proszę o ogłaszanie i rozwieszanie plakatów.
  23. niestety Nocka nie ma domu, rezydent chciał ją zjeść :(
×
×
  • Create New...