-
Posts
3992 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Ank@
-
Chodzi o wolontariuszkę panią Różę? Panią Różę-wolontariuszkę znam, jest osobą bardzo ciepłą, miłą. Ma już od nas ze schroniska grubą Majkę. No chyba że to zbieg okoliczności i chodzi o inna panią Róże która chce Nockę. trzymam kciuki mocno, miejmy nadzieję że psiaki będą żyć w zgodzie.
-
Ponieważ Frecia w domu akceptuje inne mniejsze zwierzaki (chomik itd) to myślę, że kota też by zaakceptowała. Koty goni na polu, kiedy te uciekają. Znam wiele psów które mieszkają z kotami pod jednym dachem i je tolerują, a podwórkowe dachowce gonią aż się kurzy...
-
Mam idealna kandydatkę: Frecia (w schronisku Luiza) to mała, 5-letnia, grzeczna sunia. Jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i zachipowana. Obecnie znajduje się w domu tymczasowym. Pierwszy raz wchodząc do domu od razu wskoczyła na łóżko i sama się zagościła. Jednak w koszyku jest jej najwygodniej. Wobec człowieka zachowuje się bardzo spokojnie, przy pierwszym kontakcie z nową osobą nieco się onieśmiela, ale po pewnym czasie wykazuje zainteresowanie. Zna podstawowe komendy: siad, łapa, leżeć – (za smakołyk) bardzo chętnie je wykona. Na spacerze bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie szapie się, wyprowadzanie jej to sama przyjemność. Pójdzie tam, gdzie właściciel. W stosunku do innych psów jest przyjazna, momentami uległa i wycofuje się, gdy pies jest zbyt nachalny. Nigdy nie wdaje się w konflikty. W domu jest spokojna, nie niszczy rzeczy. Została nauczona załatwiania się na zewnątrz. Wykazuje zainteresowanie wobec mniejszych zwierząt. Potrafi godzinami obserwować chomika, czy węszyć w poszukiwaniu kretów. Koty to niestety nie jej przyjaciele… Goni je. Sunia odczuwa dyskomfort, na skutek chaotycznych ruchów w jej otoczeniu (np. tłum ludzi, nadmierna gestykulacja rąk w bezpośrednim kontakcie, podniesiony głos) Niestety, to najpewniej przypomina jej własną przeszłość (została odebrana właścicielowi z powodu przebywania w złych warunkach) Poszukuje spokojnego domu, nowego właściciela z dobrym sercem, do którego się przyzwyczai, na nowo mu zaufa i z radością będzie merdała ogonkiem i pokazywała swój różowy brzuszek. [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/395286_375394132489997_100000582391818_1410739_2124078414_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/418437_375395189156558_100000582391818_1410743_611856131_n.jpg[/IMG] Adopcja w miarę pilna!
-
Krakowscy weterani - czekają tak długo - prosimy o spacery, ogłoszenia !!!
Ank@ replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
5-6 lat. No ja właśnie cały czas mówię, że to pies z charakterem. :) Graży mi bardzo szkoda. Pamiętam ją z samego początku wolontariatu. Psy się zmieniały, szły do domów a ona biedna siedzi.... Dobrze że chociaż nie zdziczała na tym wybiegu. -
[quote name='Foksia i Dżekuś']Aniu wielkie dzieki za tekst i ogłoszenia. Trzymajcie kciuki w sobote , zeby piesek rezydent przyjał Nocke ,a Nocka zeby zaakceptowała jego[/QUOTE] Trzymam kciuki :)
-
Tobi pewnie za stary.... Ma 9 lat. Super przytulak, a siedzi już 4 rok. :(
-
Krakowscy weterani - czekają tak długo - prosimy o spacery, ogłoszenia !!!
Ank@ replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
Ja bym stawiała na to, że on ugryzł ( jeśli w ogóle ugryzł) bo właściciel w pewnym momencie zorientował się, że pies rządzi w domu i chciał go szybko sprowadzić do parteru. A pies się nie dał i dziabnął. No ale to są tylko spekulacje, nie ma co gdybać. Dopytamy w schronisku p. Doroty, może coś powie więcej. -
[quote name='Foksia i Dżekuś']Czy ktos ma na dt lub w hotelu małego w mairę pieska lub suczkę w wieku od 3-4 lat do 6-7 .Piesek musi byc w mare spokojny ,lubiec dzieci i koty. raczej kudłaty bo pani dzwoniła z ogłoszenia o mojego Biszkopcika ,kudlatego pieska.[/QUOTE] ja mam w schr młodziutkiego, ok rocznego Alfisia. wyślę meila później
-
Krakowscy weterani - czekają tak długo - prosimy o spacery, ogłoszenia !!!
Ank@ replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
Przyznam że ja od 2 tyg kompletnie nie mam czasu w związku z maturą i moje ogłoszenia leżą... Nie mam teraz głowy żeby coś sensownego napisać do ogłoszenia. Mona sprawdzała w komputerze i jest tylko adnotacja o obserwacji, nie ma napisane w jakiej okoliczności ugryzł a szkoda, bo to kluczowa sprawa. Szkolenia w schronisku nie traktuję poważnie, bo każdy z psem pracuje inaczej i właściciel musi sobie wypracować własną metodę pracy z psem. Ja nie cierpię, kiedy ktoś pracuje z moim psem ( np. Mona która uwielbia wydawać Fredowi miliard poleceń :) ) bo mój pies jest przyzwyczajony do moich metod a tu ktoś przychodzi, pracuje z nim inaczej i robi psu wodę z mózgu. -
Krakowscy weterani - czekają tak długo - prosimy o spacery, ogłoszenia !!!
Ank@ replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
Natalek, Melę można dopisać do działu DT :) Wcześniej nie było czasu, więc napiszę teraz. Ponieważ Dave na stałe zabrał nam B7 tak więc mamy więcej czasu na wybiec C. Graża na wybiegu niestety bardzo się marnuje. Siedzi już tyle lat, wyglądem nie zachwyca, jest takim przeciętnym kundlem, ale charakter ma wspaniały. Jest bardzo otwarta, przyjaźnie nastawiona do wszystkich. Widać, że brakuje jej kontaktu z człowiekiem, podchodzi do nowo poznanych osób i prosi o pieszczoty. Myślę, że mogłaby zamieszkać z dziećmi, bo jest bardzo cierpliwa i delikatna. Grzecznie chodzi na smyczy, ładnie znosi czesanie. Zna też podstawowe komendy jak siad i daj łapę. Z Piratem niestety sytuacja nie przedstawia się ciekawie. Pies został oddany do schroniska z powodu agresji, demolował również dom. Zaliczył jedną obserwację. Z tego co mówiła abero w powodziowym dt zachowywał się przyzwoicie wiec nie wiem jaka jest prawda. Pirat jest psem dla ludzi mających odpowiednie podejście, wymaga konsekwencji i odpowiedniego postępowania inaczej może próbować wejść człowiekowi na głowę. Z początku raczej nieufny, nie pozwala na wszystko. Nie jestem teraz w stanie powiedzieć czy mógłby ugryźć będąc w dużym stresie, ale w jego przypadku raczej nie wykluczałabym tej możliwości. Kiedy już zorientuje się, że człowiek ma dobre zamiary zachowuje się bardzo fajnie. Jest przyjaźnie nastawiony, daje się głaskać, podobnie jak Graża wykonuje podstawowe komendy. Bardzo ważne jest to, że świetnie łapie kontakt z opiekunem na spacerze, nie potrzeba dużo by dobrze skupił się na opiekunie, a za garść smaczków wykona wszystko o co się go poprosi. Ma duży potencjał jeśli chodzi o szkolenie, dobrze nadawałby się też do psich sportów. Może za jakiś czas pokusimy się o pracę z klikerem. Dom z dziećmi raczej odpada, dlatego że mimo wszystko jest to pies niepewny, przy gwałtownych ruchach czy krzykach mógłby źle się zachować. W niedzielę bardzo fajna para zainteresowała się Piratem. Widać było, że od razu przypadł im do gustu. Zachowywał się wzorowo, podchodził na głaskanie. Niestety państwa trochę przestraszyła wizja problemów które może sprawiać Pirat i nie byli pewni czy zdołaliby im podołać. Ostatecznie adoptowałi Nastkę. I bardzo dobrze, bo na moje oko nie byli na tyle doświadczenie, żeby poradzić sobie z Piratem, a Nastka jest psem uległym, bardzo fajnym wiec w tym domu powinna się idealnie sprawdzić. -
Krakowscy weterani - czekają tak długo - prosimy o spacery, ogłoszenia !!!
Ank@ replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
Do hotelu pojechała Mela z padaczką. -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Ank@ replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Foksia pewnie dzisiaj wypytała o Teofila więc może coś tu napisze. Teofil na pewno coś widzi. Na jednym oku ma zaćmę, ale przez drugie widzi, nie wiem - na ile. Wyprowadzałam już kilka ślepych psów i tamte na ogół chodzą znacznie wolniej, jakby badając teren. Teofil chodzi niepewnie, to fakt, ale coś widzi. Inaczej nie przeszedłby przez drzwi czy koło krzaków nie wpadając na nie ani raz. Dał się wyczesać, ale nie sprawiało mu to przyjemności. Chciał uciec jak najdalej ode mnie. Nie wykazywał żadnej agresji. -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Ank@ replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak, jutro odwiedzimy Teofila -
na psiegranych... jest też Polo którego wrzuciłam, a Nockę i Olka musiałam usunąć bo mnie ktoś zdublował.
-
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Ank@ replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
w niedzielę spacerek :) -
Pies czeka pod kapliczką: http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-Znaleziony-duzy-brazowy-wlochaty-pies-Okolice-Zembrzyc-W0QQAdIdZ358388741
-
jestem i ja :)
-
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Ank@ replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mona mi napisała że Teofil na szpitalu, ale nie wie czemu. Kamcia była z 2002r i poszła w 2009r więc tylko 7 lat czekała. Kochanie moje,tak krótko mogła cieszyć się nowym domem :( -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Ank@ replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A Sima nie siedziała przypadkiem 11 lat? Tak jak Jawuś. Dobra, nie ma co rozprawiać jak się będzie zachowywać w domu, czy się zmieni czy nie, tylko ogłaszać gdzie się tylko da. Powieszę jego ogłoszenie u weterynarza, w kilku sklepach.... -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Ank@ replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Maurycy to zupełnie inna bajka. Weź Teofila na spacer to zobaczysz. Mauryś jednak nas podpatrywał, obserwował, a za jedzenie gotów był zrobić wszystko. Ja nie mówię, że on będzie w nowym domu dokładnie taki jaki jest teraz. Teraz nie ma poczucia bezpieczeństwa. Idzie i nie wie gdzie. W domu nauczy się jak należy się poruszać, będzie spokój, nikt nie będzie po nim skakał, dostanie jedzenie i wtedy powoli, powoli zacznie się otwierać. Ale mimo wszystko nie oczekiwałabym ogromnej zmiany. -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Ank@ replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teofil na pewno nie jest psem przytulakiem. Jest nieufny i to się raczej nie zmieni. Co prawda byłam z nim tylko raz na spacerze, więc nie chcę się tu bardzo wymądrzać ale uważam, że taka jego natura. Schronisko, lata samotności, brak miłości - to na niego na pewno wpłynęło. Z tego co widzę na spacerach , kiedy wychodzi z Foksią to pies trochę bez kontaktu. Nie interesuje się ludźmi, nawet specjalnie nie chce trawy wąchać. Chodzi ładnie na smyczy i tyle... Teraz jest dodatkowo zdezorientowany tym, że nie widzi i nie wie co się wokół dzieje. Jeśli pójdzie do domu to też nie oczekiwałabym wielkiej zmiany. Smutne to ale prawdziwe. Może Foksia coś dopowie w tej kwestii. -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Ank@ replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teofila nikt spośród wolontariuszy długo nie ruszał bo ma wpisane że jest nieufny i potrafi dziabnąć. Z tego co wiem nigdy nie był na obserwacji.... Można spróbować go wyczesać, ale na pewno w kagańcu. Może jutro wyprowadzimny ten boks, zamiast naszego H5, jeśli na E3 nie ma stada psów. -
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Ank@ replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teofcio nasz schroniskowy :) Dziadek już coraz gorzej widzi, o ile w ogóle widzi... -
Zaginął w Prokocimiu : [url]http://www.dogomania.pl/threads/223576-halo-Krak%C3%B3w-WOODY-ZAGIN%C4%84%C5%81-POTRZEBNA-POMOC-[/url]!!!