-
Posts
294 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by witchpati
-
Cześc ciocie!:lol: Dawciu ostatanio znowu wstał zasmarkany ale przeszło,teraz szykujemy sie do kłucia codziennego paluszków.Mamy też poważny problem z owadami .Dawciu panicznie sie boi :-( nawet muchy i w sklepia potrafi mi krzyknąc na całe gardło,bo mucha lata.Zaczeł sie od szerszenia który na nas leciał na działce i nie chciał sie odczepic. A to ja!!!!!![IMG]http://img165.imageshack.us/img165/8792/img0119yd9.jpg[/IMG]
-
Ciociu Ewatr Ty chyba jestes jasnowidz ,akurat jak pokazałam Dawciowi obrazki to oglądał Bambi 2.Cos nie możemy pozbyc się choróbska.W nocy znowu miał gorączke a do tego musiałam Dawcia dzisiaj wyciagnac do durnego PKO:angryy: bo cos im system nawalił i namieszali mi na koncie.No i biedne dziecko się meczyło w tym cholernym Banku.:mad:
-
Dawciu jest bardzo kochanym synkiem:loveu: cały czas stara sie pomagac mamie.Ostatnio jak tata złowił 25 leszczy to dawciu pomagał mamie skrobac.Nawet chciał czyscic ale jak zobaczył flaki to zrobił błeeee i tylko zaglądał co ryba ma w środku.Od pewnego czasu bardzo ładnie bawia się z Wenulcem która przynosi swoje udko(ma je od kiedy u nas jest) pcha na kolana i każe sobie rzucac.Ale niedobra tez bywa ,wczoraj zeżarła cały kabel od masażera,na szczęście mam zwyczaj wyłacza takie rzeczy z pradu.Śliczna sunie ciociu:loveu:
-
Dawciu wszystkie ciocie mocno całuje inne zwierzaczki tez mu sie podobają .Przepraszamy że tak długo sie nie odzywaliśmy ale ciotka zdycha łeb zęby uszy mnie bolą a wszyscy twierdza ze nic mi nie jest.Na rtg zęba nic nie widac ,laryngolog tez nic,internista nic .A gorączka w nocy jest.Dawciu cały czas mamie pomaga ,nawet bierze szczotkę i podłoge chce zamiatac.Wenulcowi nalewa wody do miski i sypie jej chrupek.
-
Alez oczywiście ze najpiękniejszym psem na świecie:loveu: .Dawciu tfu tfu zdrowy,gorzej z matka (rozwaliłam sobie łeb ale to szczegół)Na razie ledwo siedze przy kompie.Ale dalej o ciotkach myslimy.Wenulec raz widzi gorzej raz lepiej .Czasami potrafi szczekac na kazdego kto ją minie na ulicy bo nie widzi kto to.Nawet jak kogos zna to zdarza jej sie nie rozpoznac.Ale łobuz z niej dalej i chyba jej to nie przejdzie.Obawiam się ze to będzie wieczne dziecko.:evil_lol: Nawet jak łapy miała chore to tez cięzko ją było utrzymac w spokoju.Zwierzaki sa pod tym względem cudowne.
-
Tusika połamała jej własna mamusia bo na nia skakała jak sie urodziła :cool3: ,resztę maluchów zagniotła a dwa zjadła.Tusik ma wyrwana łapkę ze stawu i przetrącony kręgosłup:-( (Ale radzi sobie fantastycznie). Przez to tez jej nie puszczam bo Wena i szogun ja napastują.Szogun po kociemu a Wenulec za kark ja przydusza. Tata powiedział że jak w domu zobaczy w wannie pingwina to sie nie zdziwi:crazyeye: ale swinek to byłoby mu szkoda bo Wenulec to jest dziecko nadpobudliwe i mogłaby niechcacy zrobic krzywde.Pingwin troszke za duży:eviltong: Potrafi z klatki Tusika przez kratki powyciągac żarcie.No i notorycznie zwala jej poidełko.Za to Szogun wyjad ajej zarcie z miski:evil_lol:
-
No to poczekamy na tą ciotke.Jeszcze nam ciocia Ewatr obiecała że nas odwiedzi.Na cioie Ulv sie nie złościmy bo ja rozumiemy .Skorek był cudownym psiakiem.Ciociu Evelin swiniaczki sa kapitalne.Ja tez kiedys miałam najpierw Kasię (żyła 7lat ale okazało sie ze ma raka) później Dżekusia.Ale Kasiunia była najcudowniejszą swinka na swiecie.Czuła jak moja babcia była na pierwszym piętrze (mieszkalismy na trzecim) i głośno gwizdala bo babcia zawsze jej buraczki cukrowe przynosiła.Siedziała sobie w kuwecie i nigdy z niej nie wyszła sama.Żadnych kabli nie gryzła.Dawciu dzisiaj taty pytał czy moze miec takie świnki[IMG]http://img488.imageshack.us/img488/9986/img0097io3.jpg[/IMG]
-
A no .Ja to w niedziele myslałam ze to moje ostatnie godziny,wogóle nie wiedziałm jak się nazywam a Dawciu na wszystko reagował bardzo nerwowo.Jak się pytałam co powiedział bo nie usłyszałam to zaczął krzyczec a później sie rozpłakał.Teraz znowu zrobia się upały i my w tej swojej patelni znowu będziemy marudzic.
-
Bardzo się podoba ,Dawciu w takiej kuli ma mikołajka .A takie myszki miki ma na majciach tylko sie nie ruszaja.Dawciu smutny bo w niedziele sasiedzi mieli nas zabrac nad wode.A tata zrobił mu wędke taka z zyłka i specjalnym haczykiem (żeby nie zrobił sobie krzywdy) ,tak sie cieszył że będzie ryby łowił a tu nic!
-
Własnie!:angryy: Jaśnie pani profesor podważyła opinie i badania wszystkie które ja mam.Dawida oglądała jakies dwie sekundy a później stwierdziła że może juz wyjśc do poczekalni.Najbardziej rozwalił mnie fakt że poszłam z dzieckiem a ona w komputer pod danymi małego wpisała że pacjentka podejrzewa u siebie eds.Jak tak dalej pójdzie to się zaczne zastanawiac czy nie powinnam pójśc na oddział zamknięty do wariatkowa.Pójdziemy do naszej pediatry i ortopedy i niech cos dumają.Dawciu po tej wizycie troszke rozżalony:shake: bo żeby dał sie zbadac to mu powiedzielismy że pani doktor powie mu czy moze biegac,grac w piłe i skakac Wenulcowate oczka nawet ok. Czasami wydaje jej sie że ktoś obcy wchodzi do domu to warczy (bo nie poznaje) i rzuca sie na buty,nie stara sie zbytnio zaprzyjaźniac z ludźmi których nie zna.:diabloti: Dziękujemy cioteczki za pocieszenia.A Wenula faktycznie niezła kobitka:eviltong:
-
Wiecie co jakby mnie zamkneli to znaczy że byłam u następnego lekarza kompletnego idioty.Poszlismy dzisiaj do pani genetyk a to zamiast zbadac dziecko to czepiła się mnie.A wogóle to stwierdziła że za jej czasów nie było butków ortopedycznych i dzieci żyją.[IMG]http://img72.imageshack.us/img72/2548/img0088gt1.jpg[/IMG]