-
Posts
294 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by witchpati
-
Dawciu bał sie bardzo ale jak dali mu znieczulenie i nic nie bolało to nie było problemu i nawet dyplom dostał.Niestety teraz znowu kolanko bardzo boli i w poniedziałek idziemy do ortopedy. Ciociu Evelin ja zawsze uwielbiałam jeże a moja babcia jak żyła to na działce nascie lat mieszkała u niej rodzinka jeży. Ciociu Ewatr Arni jest po prostu przesłodki. My też ostatnio mielismy problemy z netem i z gg. dawciu cioteczki mocno całuje i przytula. A my za cztery dni mamy wielkie święto.
-
Dawciu był bardzo dzielny i nawet dyplom dostał:multi:.Dali mu znieczulenie wiec obyło sie bez bólu.dentysta wyczyścił z kanałów rope i zaozył lekarstwo. Na razie nie chcą wyrywac tych górnych ząbków ale jak dalej krewka bedzie z nich leciec to chyba jednak.Za to ja cioteczko ide jutro na wyrywanie i jakoś tak nie mam ochoty. Dawciu w jeżyku sie zakochał :loveu: pyta skąd ciocia miała jeżyka bo oczywiście on też chciałby znaleźc.Świnka bardzo sie podoba i ma super imie tak Dawciu kazał przekazac.No i koteczek oczywiscie śliczny.
-
Dawciu cioteczki też mocno ściska :loveu::loveu::loveu::loveu: i buziaki przesyła! Wenula była bardzo grzeczniutka tylko koszyczki ją bardzo interesowały.Dawciu miał swój i same cuda w nim a tyle co wyszlismy z kościoła to już chciał zjeśc kiełbaske i babeczke.No i najbardziej podobał mu się oczywiście lany poniedziałek :multi::multi::multi::multi:nawet kotu się oberwało. Teraz jest smutnienki bo w niedziele tak wyrżnął że nabił sobie krwiaka na kolanie :-( (jakby mało było że są chore:shake:) Ale za to cioteczki kochane Dawidek od piątku jest uczeń zerówki ,bylismy podpisac papiery i od września zaczynamy szkołe:lol:. Ciotki nie moge zdjęc wkleic !POMOCY!!!!!!
-
Dawciu bardzo lubi helikoptery ,wogóle lubi bawic sie wojskiem.Teraz jest choreńki ,przeziebił się przez tą durną pogode.Do tego nóżki bolą bo jakby mało było to sie przewrócił i poobijał te chore kolanka. Wenula ma dzisiaj dzień szczekania od samego rana.Ostatnio do spółki z kotem wyciagneli kosci ze śmietnika ,zeżarła i wymiotowała dwa dni bo jej nie wolno kości .
-
Dziękuje Ewuniu:buzi:.Wenulcowi przeczytałam to pomerdała ogonem i poleciała do drzwi bo jej powiedziałam że to ciocia do niej pisze i stała tak i czekała bo myślała że idziesz. Tak bardzo sie o nią boję:-( Dawciu też miał ostatnio smutne dni bo smiał się z niego 11 letni gnojek,że nie ma ząbków z przodu i nie umie jeżdzic na rowerze.Ale teraz ciocia mu humor poprawiła:loveu:
-
A bardzo się ciesze że cioteczkom prezenty sie podobaja.Bo ten renifer ciociu Ewatr tak się spieszył żeby pod choinke zdążyc.;) A myśmy dzisiaj łabądkowi życie uratowali na naszym Moście Grunwaldzkim.Leciała ta sierota z rodziną i wleciał w te liny tramwajowe no i p...... na jezdnie centralnie łbem.Fuksa miał bo spad na sam srodek między jadące auta.Korek zrobił niesamowity ,jeden facet wysiadł i troche go przegonił .No to dźwigłam to to za kuper do góry (cięzkie bydle jak cholera) i wpakowałam na chodnik (jakiś gosciu w aucie popukał sie palcem w czoło)Mąż zadzwonił na straż miejską bo go zostawic nie chciałam.Napatoczyła się pani wet z klinik pooglądała go ale niestety na ptakach to ona się nie zna stwierdziła ale czekała z nami na straż. Biedny był ,krew mu z dzioba leciała :-(kiwał się na boki wogóle ani nie syczał nawet się wyrywac nie próbował.Nie wiem czy go uratują :shake:.Dawciu płakał że ptaszek ma ała.Nie wspomne że akurat szlismy do miasta a ja po targaniu łabądka wyglądałam jakbym kąpiel błotną brała.Tylko troszke ludzie sie na mnie dziwnie patrzyli.
-
My już po ortopedzie.Torbiel się wchłonął:multi: ale niestety Dawciowi dalej nie wolno biegac ,skakac i szalec jak powinno dziecko w tym wieku:shake:Musimy bardzo oszczędzac mu nóżki.No i zrobiło sie odchylenie drugiego kolanka do 10 stopni.Bolą go nóżki przy zmianach pogody .Jak na złośc jak się z Wenulcem dorwą do siebie to nie można ich uspokoic tak sie bawią.Wenula jest idealnie stworzona dla dziecka .Ciotki jakies zdjęcia muszę wstawic bo już Dawciu sie przypomnina.A mnie osobiscie to proszę o dobicie bo mi łeb pęka i wszystkie stawy bolą
-
Nie pisałam bo nie chciał zapeszac ale czekałam na odpowiedz od ciotki bo bardzo chciała wziąsc Brutuska (miałby u niej jak w niebie) ale niestety wujek sie nie zgadza (nagle zrobił sie skapy jak przestał popijac) bo trzeba karmic chodzxic na spacery i jeździc do weta i takie tam:angryy:Ciocia powiedział ze jeszcze spróbuje .Trzymajcie kciuki moze sie uda go przekonac.