Unytka
zyczylabym sobie czytac na tym forum wiecej watkow o tak swiadomych i rozwaznych decyzjach o adopcji psow. Jak sama piszesz bserwujesz dogo juz od jakiegos czasu i chyba tez trafailas na rozne "podejrzane sprawy", ludzi ktorzy adoptowali, po paru godzinach czy dniach rezygnowali z adopcji albo niby podpisywali umowe adopcyjna i zobowiazanie na sterylke a potem sluch po nich ginal. To naprawde piekny pies i to ze jest rodowodowy moze przyciagnac do niego rozne "elementy". Stad moje uprzedzenie i jeszcze z faktu, ze tak szybciutko sie ta sprawa rozegrala, takie po prostu jakies zle przeczucia mnie ogarnely stad ten poranny wywod. Po Twoich obszerniejszych wypowiedziach juz sie uspokajam i czekam na niedzielne wiesci.