graszka
Members-
Posts
525 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by graszka
-
Dog niemiecki może zagubiony szuka domu!!! / ma dom!
graszka replied to JustynaJK's topic in Już w nowym domu
No do góry chłopaku. Kurcze, jak mu można pomóc? -
Myślę, że tak. Chodzi o wyszczepienie, chip i paszport tak? Jeśli tylko wyciągniemy ja ze schronu to jak najbardziej. Ja mogę się podjąć wszystkiego byleby tylko dobry domek był. Asiak podam Ci namiary na mnie [EMAIL="graszka110@wp.pl"]graszka110@wp.pl[/EMAIL] 606-382-271 Z tym, że jak szybko można ją będzie wziąć ze schronu to będziemy wiedzieć dopiero dziś.
-
Nadal nic nie wiemy, ale jutro ktoś ma interweniować u samej Pani D., więc jest nadzieja, że wszystko sie dobrze poskłada. Ola podziębiona, pomyślmy o niej cieplutko:lol:
-
Mam tylko nadzieję, że Sarunia doatanie za swoją pracę ciepły kąt i zawsze pełną miskę strawy:lol:
-
i czekamy nadal, jak mnie wkurza czekanie :comp26::wallbash::angryy:
-
Czekamy z niecierpliwością:mad::mad::mad:
-
W wątku Sary na owczarkach znalazłam taką informację: " Sunia znalazała domek bedzie pilnować terenu oczyszczalni ścieków tuz przy przytulisku zawsze bedziemy mieli na nia oko :P" To chyba możemy przenieść Sarunię do "już w nowym Domu"?
-
tamb, powiedz tylko jeszcze gdzie jest ten cały "zwierzyniec' w jakim mieście, może ktoś się znajdzie gdzieś blisko kto mógłby Cię troszkę odciążyć.
-
Dog niemiecki może zagubiony szuka domu!!! / ma dom!
graszka replied to JustynaJK's topic in Już w nowym domu
oj niedobrze, niedobrze. Czyli dobry, doświadczony dogowo domek na cito!!! A gdzie teraz jest pies, u tych ludzi czy może znowu w hoteliku? -
Dzwoniłam do Oli, wieści będą dziś. Czyli czekamy z niecierpliwością.
-
o dziewczynko, nikt Ci nie może pomóc?
-
Niepokoi mnie jeszcze jedna rzecz, mianowicie to co powiedział ten człowiek o tym, że Atenka była leczona. Chciałabym wiedzieć czy to tylko taki pic, żeby zniechęcić potencjalnych adoptujących czy faktycznie coś suńce jest.:-(
-
Ola się do mnie nie odezwała, betinka też chyba nic nie wie, bo tu nie zajrzała. Rano zadzwonię do Oli, może po prostu czeka na mój tel /ale maila też zna/. Martwię się, że jakaś kiszka tam wyszła okrutna i dlatego milczą.:shake:
-
" Sztuka latania " :( 3 miesieczna oneczka JUZ W SWOIM DOMU !!!!
graszka replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
To trzymaj się malucho-wielkucho;) Poszukamy jakiegoś suuuuper domeczku -
" Sztuka latania " :( 3 miesieczna oneczka JUZ W SWOIM DOMU !!!!
graszka replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Czy to jakieś małe dziecko ją trzyma, czy ona już taka duża? -
słusznie dzodzo, ja też się hamuję.:shake: Karusia "jaja" są jeszcze w tym wątku dopuszczalne, choć nie wiem jak długo ;)
-
Dodzwoniłam się:multi: i to koniec dobrych wieści. Atenka "nie jest jeszcze do adopcji, sterylka być może w przyszłym tygodniu, proszę dzwonić dowiadywać się, można przyjechać, obejrzeć, porozmawiać z weterynarzem". Na moje pytanie dlaczego jeszcze nie została wysterylizowana?, odpowiedź - bo była leczona, pyt. na co? odp. to może powiedzieć jedynie wet. pyt. Czy po zabiegu mozna psa zabrać szybciej niż po 10 dniach? odp. 10 dni to absolutne minimum!?!? Wszystko teraz w rękach Oli, na telefon widać nic tam sie nie załatwi.
-
uhuhu, jaki się nam przejrzysty wąteczek zrobił;) Oczywiście od 8 do teraz dzwonię i nic. Ale Ola będzie tam dzisiaj i zainterweniuje. Jest możliwość wyciągnięcia suni wcześniej po sterylce, ale to wszystko dowie się Ola, więc czekamy na wieści od niej.
-
OK, tylko wiecie jak z tym odbieraniem telefonów, więc uzbrójcie się w cierpliwość. Dobrej nocki
-
dzodzo, a rotki też? bo ona taka troche to i to, to może połowę mniej /albo podwójnie /:evil_lol: Zanim jeszcze Atenka trafi do nas to poproszę Cię o "instruktaż stanowiskowy". Wszyskie dobkowe sekrety itd. poproszę, co lubią, czym karmić, czesać itd. Ale póki co nie zapeszam. psst
-
zanim dojdzie do rękoczynów, to chyba jednak sie pożegnam. Od rana muszę dzwonić , a jak się nie wyśpię to może się zdarzyć, że nie zdzierżę i komuś tam niepotrzebnie nawciskam :cool3: Dobranoc dziewczynki, /i chłopaki też/ dobranoc Atenko
-
dzodzo a moje chłopie na nockę poszło, pies też śpi /tylko nie chrapie/, królik jeszcze buszuje, ale on małoletni, więc Lecha nie ma z kim poćwiczyć:shake: Też myślę, że będzie dobrze, jutro zaczniemy "atak na Paluch" i niej mi ślicznoty mojej nie dadzą, to....:eviltong:
-
karusia, tej bejsbol to mam nadzieje na te ewentualne przeszkody, a nie żeby mnie z doła wyciągać. Ze mną trzeba łagodną perswazją ;)