-
Posts
5084 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by albiemu
-
niewidomy Zeniu nie doczekał domku. Dzielny psiak za TM....
albiemu replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ciotek albiemu duma nad Zenusiem ... wena mi sie wzczerpuje cos :shake:, ale rade damy! Nie moze takie cudo w schronie siedziec tyle lat! Jak cos stworze to dam mu tez ogloszenie na Rzeszowiaka ... -
no to na pocieszkę dwie metamorfozy? :) Pamięta ktoś Dzielną? [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/132/4d22d5d0d1be2612.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/132/65344db02c40033e.jpg[/IMG][/URL] guz na guzie, ma za soba już kilka ciężkich zabiegów i operacji ... kolejne przed nią. Tak bardzo chce żyć że znosi wszystko dzielnie bez ani jednego piśnięcia bo wie, jak ktoś kto ją tak pokochał bardzo chce aby była zdrowa. Dzisiaj Dzielna wzglada tak ... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/be1bc1cd98d2fe01.html"][IMG]http://images25.fotosik.pl/260/be1bc1cd98d2fe01.jpg[/IMG][/URL] Nasz Dziadzio ... ktory dzieki Reno szczesliwie pojechal do domu .... :loveu::Rose: a dzieki dogomaniakom znalazl dom [IMG]http://www.orzechowce.ovh.org/duze/dziadunio3.JPG[/IMG] tak wygladal w schronie ... pozniej kierownik go ostrzygl :loveu: a efekt widzimy na zdjeciu na ktorym widac ze dziadzio juz czeka na transport do domu :p [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/530/dscn0263xg1.jpg[/IMG] teraz juz jest w DOMU po tyyyylu latach .... :shake: Kolejne dwa czekaja na transport do Warszawy.... Lolek i konajacy Czarnuszek zwany Dolarem ..... warto sluchajcie naprawde warto ..... kawal serca w pomaganie zwierzakom dac :multi:
-
Prawdziwa psia dama - Lejdi, jak na damę przystało we wspaniałym DS!
albiemu replied to żaba88's topic in Już w nowym domu
Zrobiłam ogłoszenie na rzeszowiaku teraz czekam tylko na potwierdzenie i powinno byc dodane. Jak będzie wstawię Wam link :) -
Gacek - młody terierek z Orzechowców. JUŻ W NOWYM DOMU !!!
albiemu replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Mru nie łam się :) wyglądasz slicznie :) .... ja sama miałam ochotę ostatnio w Wisłok się rzucić ale stwierdziłam, że nikt nawet tyłka nie ruszy aby ratować, tylko wytłumaczy sobie że topienie marzanny w tym roku o innej porze niz zawsze :D hehehe A Beci chodziło o loki na grzbiecie Gacka :D heheheheeh - ejjj Ty babolcu :D hehehe -
znaczy się co? miał za mało wiary w wolontariat? ;) i w ludzi z takim sercem jak Czarna Andy ? ... z jednej strony się nie dziwie bo nie ma sytuacji, że ktos wchodząc do schronu po psa mówi - dajcie mi największą biedę jaką tu macie ... Tak naprawdę to, że udaje się spotkać ludzi takich jak Anda to cud, bo to sa wyjątkowe jednostki.
-
cieszę się, mam nadzieję przyniesie szczęście tak jak moim orzeszkom ostatnio ... Iwop dobrze będzie! Tak, tak ... koniecznie dopiszcie co trzeba, tak jak wspomniała Dudziaczek :) Trzymam mocno kciuki!!!!
-
[B]iwop[/B] a ja chylę czoła bo jesteś dzielna, silna pomimo, że serce tak bardzo boli z bezsilności ... nie daj sie jej, świetnie dajesz sobie radę i naprawdę niczego nie zmieniaj w swoim postępowaniu. Masz piękne serce kobieto, warte naprawdę wiele. Ja mam wielki szacunek do Ciebie bo wciąż takich ludzi jak Ty za mało aby coś zmienić ...
-
no to tekst ... [B][COLOR=red]CZŁOWIEKU ... OKALECZYŁEŚ MOJE CIAŁO, ALE NIE SERCE, KTÓRE WCIĄŻ CIĘ KOCHA...[/COLOR][/B] [B]Ludzka obojętność jest często gorsza niż cios, bo ból fizycznie zadany przejdzie, ale jeśli nasze zycie i cierpienie było powodem do odwrócenia od nas zwroku, taka zadra zostaje na zawsze w sercu. W sercu ludzkim. [/B] [B]Zwierzęta jedynie potrafią taką obojętność wybaczać i wciąż wierzyć, że my ludzie kiedys zrozumiemy.[/B] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=red][B]Rudzia ....[/B][/COLOR][/FONT] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e15f4d50fc736cc8.html"][IMG]http://images34.fotosik.pl/336/e15f4d50fc736cc8med.jpg[/IMG][/URL] [B][FONT=Comic Sans MS][COLOR=red]... leżała na poczboczu z otwartym złamaniem łapy kilka godzin. Ktoś obok niej kosił trawnik i zwyczajnie ją ominął. Nie był jedyną osobą tak obojętną, było ich więcej. Wyobraźcie sobie, że nie jesteście w stanie się ruszyć, błagacie o pomoc a wszyscy odwracają wzrok ... straszne prawda? Nie wiem dlaczego My ludzie nie potrafimy wczuc się i zrozumieć cierpienia zwierząt. Czy jesli zamyka sie oczy problem znika?[/COLOR][/FONT][/B] [FONT=Comic Sans MS][COLOR=red][B]Złamanie Rudzi było bardzo poważne, w następstwie konieczna była amputacja łapy i pomimo olbrzymiej straty na zdrowiu, bólu związanego z amputacją, obojętności ludzkiej przez tak wiele godzin, Rudzia potrafi być wdzięczna, nadal kocha człowieka i do ludzi lgnie. Jedna jedyna kobieta, która wyciągnęla do niej rękę i dała serce spłaciła dług obojętności wszystkich Tych ktorzy tak bardzo Rudkę zawiedli.[/B] [/COLOR][/FONT] [B][FONT=Comic Sans MS][COLOR=red]Rudka potrzebuje domu, szukamy dłoni które dadzą jej ciepło i serca które będzie jej domem. Rudzia nie jest kaleką, ona świetnie daje sobie radę na swoich trzech łapach, tak naprawdę to My sami często mamy kalekie serca bo potrafimy widzieć tylko to co chcemy nie starając się zrozumieć i pomóc.[/COLOR][/FONT][/B] [B]Proszę, daj jej dom. Będzie opatrunkiem na Twoje rany, będzie milczeć gdy wszyscy mówią za dużo. Daj jej szansę. Juz jedną dostała i jest za nia wdzięczna, czas odwdzięczyc się Rudzi za jej psie serce, ktore potrafi tak kochać i wybaczać.[/B] Dodajcie co uważacie, pozmieniajcie co chcecie. Trzeba będzie dodac kontakt, opis jej stanu zdrowia ile ma lat co trzeba. To co napisałam jest robocze więc moje drogie Panie :) róbcie z tym co chcecie :)
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
albiemu replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzisiaj niestety nic z tego ... nasz wolontariat z kierownikiem jest na wyjeździe, pewnie dopiero poniedziałek ... albo i później ... Dorothy gdyby nie ta odległość od nas do schronu byłoby inaczej, ale za każdym razem prawie 160 km do pokonania i to jest często problem. Teraz i tak Halina z Neczką są prawie codziennie i staraja się pomóc wyprowadzić schronisko na prostą po 13 latach zaniedbań ... -
rozmawiałam z kierownikiem, niestety ale musimy do poniedziałku poczekać z badaniami ... ma swoich sprawdzonych weterynarzy i chce go dać na dobre badanie i na obserwację nawet na noc, aby był jak najlepiej zdiagnozowany ... ja mówię wprost, tak będzie lepiej bo mam też do nich zaufanie - reszta wetów tam to banda, ktorej lepiej unikać. Lepiej zrobić dobrze wszystko od samego początku niz psa katować kilka razy pobieraniem krwi itd ... Czarna Anda, sprawa rozstrzygnie się poniedziałek wtorek i ja już będę organizować transport aby wszystko było dograne co do minuty i nie musiał bezsensownie siedzieć już dłużej bez pomocy .. swoje juz wysiedział. Kierownik to bardzo dobry czlowiek, ufam mu i wiem, że podjał decyzję słuszną i zależy mu na jak najlepszej diagnozie aby jak najszybciej mu pomóc.