Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='tamb']Szczęśliwych Świąt dla wszystkich dogomaniaków.[/QUOTE] Nawzajem Tamarko
  2. [quote name='Felka z Bagien']To młody chłopaczek,super,że będzie grzał doopkę w domku na święta.Może jakiś worek szczęścia i zdrowia znajdzie pod choinką:tree1::tree1:[/QUOTE] Na razie to znajdzie tam pampersy ,żeby mógl po całym domu chodzić ,a nie być zewzględu na nie trzymanie kupy i moczu zamknięty w łazience.:loveu:
  3. [quote name='Ank@']Jak maltańczyk to może się uda z DS szybko. Teraz te mopy modne są. Czy Tobcio ma dom?[/QUOTE] Mopy modne ale zdrowe na niego jakos nie było chetnych .Tobcie w hotelu ale mieszka w pokoiku razem z Kaja ,a do niedawna jeszcze z Jaga ,która poszła do domku. Jest bardzo grzeczny w domu.
  4. [quote name='Felka z Bagien']Chyba jest tam bardzo ciężko,ze względu na ilość psów.Trzeba zapytać Foksię o szczegóły.[/QUOTE] Foksia nie nie wie jak jest teraz wie jak było przedtem jak pomagała wydawc psy ,zbierac karme i pieniądze na utrzymanie przytuliska ale Foksia i jej kolezanki dawno sie wycofały zewzględu na to że wszystko to szlo na marne ,a na jednego wydanego psa ona przyjmowała 5 innych , nawet wolontariusze tam zawozili psy ,ktore potem nie jednokrotnie dziczały. Tam jest jedna osoba starsza i teraz jej mąz(przedtem była sama) , było około 100 psów jeszcze rok temu i warunki złe ,jak jedna dziewczyna tam jeżdziła na miejsce i pomagała ale ze za dużo wiedziała to została eksmitowana ale dowody w postaci zdjęć mamy wiec teraz niech mi ktos znowu zarzuci ze to nie prawda to w końcu to opublikuje . Zresztą nie wiem w jakim celu to pytanie bo psa bym tam radziła nie oddawać ale jak chcesz pomóc w jakis sposób to zrób bo psy sa niczemu nie winne.Podobno teraz tam jest mniej psów i jak pochodzisz po watkach to zobaczysz ,ze jedna osoba stamtąd stara sie wydawać psy .
  5. wczoraj na dt pojechał maltańczyk Tric ze szpitala. Nie trzyma moczu ani kupy i tyłek sie mu zaplata . Trzeba go dobrze zdjagnozować. ;)
  6. [quote name='bahlsa']Ech, tyle ogłoszeń i ani jedenego zainteresowanego psiakiem. Ogłoszenia były robione 9 grudnia, rób keria nowe fotki Freda, 9 stycznia znów posiedzę nad nowymi ogłoszeniami. A jak kotki? Znalazł choć jeden dom? Czytałam Twoją prosbę o "przechowanie" Freda - niestety, nie mam jak pomóc. Również mieszkam w bloku, dodatkowo mam dwa psy. Przepraszam, że nie pomogę.[/QUOTE] Bożenko niestety wszędzie cisz , przecież moim psa tez robisz ogłoszenia i jak widzisz bez efektów. Wyślijcie prośbe jeszcze do Camary ,żeby Fredzia ogłosiła w wyborczej , wczoraj wydałam z takiego ogłoszenia czarna sunie miks jamnisie Jage do nowego domku. ;) Ja niestety tez nie przechowuje psiaków ,mieszkam w bloku mam 2 psy i 3 koty dlatego tez oddaje psiaki do hoteli ,nie mam wyjścia, ale teraz przed świętami i tak w hotelach nie ma miejsc.:shake:
  7. [quote name='elaja']Otóż wiem , Maksy, i dlatego prosiłam , nie pisz bzdur wyssanych z palca . Skoro tak dobrze go znasz to pewnie również wiesz o tym , że przez kilka miesięcy był dokarmiany przez nie jedną osobę pod balkonem bloku i do Kłaja trafił z nadwagą bo jedzenia mu nie brakowało , podobnie jak Miśkowi . Chyba z tego powodu zafundowano mu kurację odchudzającą w tym kurniku bo pod jego futrem były tylko kości obciągnięte skórą . Do Kłaja trafił na wiosnę , chyba jeszcze w marcu , prawda ? Osoba , która mu pomagała została zapewniona , że pies trafia do kameralnego schroniska , w bardzo dobre warunki , prawie jak hotelowe . Do miłośniczki zwierząt w dodatku .....Skutki można do dzisiaj podziwiać na zdjęciach , ale ja Bezia widziałam na żywo jeszcze w Kłaju i miałam to szczęście , że mam kontakt z jego właścicielami , jak również niedawno spotkałam Bezia ponownie. Wiesz Maksy , mnie wystarczyły dwa tygodnie aby oswoić psa w gorszym stanie psychicznym niż Bezio , nie musiałam go trzymać w klatce przez kilka miesięcy i głodzić aby złagodniał ..... Może wiesz czego Bezio do dzisiaj się boi - tylko metalowych wiat przypominających mu jego więzienie w Kłaju .[/QUOTE] Elu do maksy to jak grochem o ścianę nic nie dotrze jak widzisz , tyle osób było tam w tym kurniku na miejscu i widziało co sie tam działa ale on jeden i jego świta (mała grupa) chce za wszelką cene żeby inni uwierzyli że tam było wspaniale i psa krzywda się nie działa ( mają po prostu inne pojęcie dobra zwierząt):diabloti: Tak jak wcześniej już napisałam mam tylko nadzieję ,ze wyciągnęli z tego jakieś wnioski i teraz zbierane psy maja lepiej , że nie będzie kolejnego odbioru psów za jakiś czas ,a teraz bardzo bym chciała nie mieć racji i ,że Misiek sie odnajdzie.:shake:
  8. [quote name='Maksy']aga.k w czym moja wypowiedź jest chora? Przyznaj sama : Po co ktoś porywałby psa. Nierasowego, bezdomnego psa? Czy objawy choroby sa w moim pytaniu jak konkretnie pomogła Misiowi foksia? Mam rację, że jestem foksi wierny,bo gdzie tylko ona się ruszy - tam na wątku afera. Człowiek się nie nudzi Nie pisałbym na tym watku, ale trafiłem tu z foksią i cóz widze : robi to co zwykle, pomawia i sieje niepokój. Ach ta nasza foksia:razz: cóż taka już jest. A co do Misia, mam jak wszyscy ludzie dobrej woli nadzieję, że będzie ok. Przeciewnie niż foksia, bo gdyby cos się Misiowi stało mogłaby powiedzieć "a nie mówiła" - i znowu parę dni sławy i popularności na wątkach. Ach ta nasza foksia:razz: cóż taka już jest. A ja czekam na dobre wiści od matamata[/QUOTE] No i kto tutaj ma obsesje i na puknie kogo? maksy idź się leczyć:diabloti:
  9. [quote name='Maksy']Witaj Foksiu Ty "pomagasz psa" ? a jakiego psa? a może psu? I powtarzam, to jest wątek Misia. Ty jedyne co zrobiłaś ; to ponarzekałaś na tych niedobrych urzędników z gmin, doradzałaś komu i za co wlepić mandat, jeżdzisz i straszysz czasem biednych ludzi mandatami i policją zamiast POMÓC. Ty uwielbiasz egzekwować, wytykać itd. Nakrzyczałyście na tą biedną matamata, nastraszyłyście ją tak, że teraz boi sie o los Misia. To nieludzkie Foksiu. Ona tego psa uratowała w przciwieństwie do ciebie - podjęła trudna trwającą rok pomoc. Ty głównie krzyczysz, wygrażasz, albo słodziutko gruchasz na wątkach z koleżaneczkami jak to "tu pazurki obcięte" a tu "słodziaczek" atu "bidaczek", . Czujesz się pewnie bo to albo w telewizji pokażesz jakąś "bidę" albo kogoś objedziesz, mając za sobą autorytet i środki KTOZ. Co konkretnie w sprawie Misia zrobiłaś - poza najpierw pouczaniem matamata a potem straszeniem jej? Ktokolwiek pomógł Misiowi, zrobił to skutecznie, pies tak jak pisze matamata móg łbyć w kazdej chwili potrącony przez samochód, zagryziony przez innego psa, otruty, lub mógł zachorować i umrzeć. matamata zrobiła co mogła, aby psa zabezpieczyć. Ty potrafisz tylko kwestionować pracę innych. I kolejny raz zwracam uwagę, że pomawianie osób na watku w sposób pozwalający na identyfikację jest niedopuszczalne.[/QUOTE] maksy jednak bardzo mało o mnie wiesz ,bo jak byś wiedział , wiedziała nie pisałabyś takich bzdur bo każdy kto ze mną działa w realu wie ilu bida pomogła i jest to już ogromna ilość nie do policzenia(ale do udowodnienia) wiec jak na razie to ty mnie pomawiasz ,a ja pisze prawdę ,która wszyscy znają, a Ci co byli koło pani Ani bardzo blisko i którzy znają ją długo, najlepiej wiedza ile zła zrobiła zwierzęta:-( ,do tej pory sie zastanawiają ile i jak musiały sie męczyć psy z Podlezę bez światła ,ogrzewania , głodne bez opiekunki bo nie było żądnej kuzynki ,która sie miała tymi psami opiekować i będa świadczyć przeciwko niej w sądzie(szkoda tylko że prawo działa tak powoli),a ona dalej zbiera psy. A co do straszenia matamata - kto jak nie wy ja przestraszył, zabrał psa , na początku pięknie zdjęcia pokazał jak to pies ma dobrze a potem zero odzewu ,komórki powyłączane , żadnych maily jak to było na początku :angryy:. jak by nie to to nawet by nikt nie wiedział , żeście psa zabrali Co może przez takie zachowanie przezywać dziewczyna ,która wam zaufała ? nie wiem czy w ogóle sobie możesz na to pytanie odpowiedzieć. :shake: Maksy ja nie jestem zbieraczka bo to jest choroba i nie bede zbierać psów tylko dlatego że je ktos na dogomani wystawi. Mam pod opieka tyle psów na ile mnie stać ,na wszystko na hotel ,leczenie i wydanie do nowego domu , a zbieranie psów ,potem ich głodzenie i nie leczenie to nawet nie wiem jak nazwać ,ale to jest najgorsze maltretowanie . Czy możecie w końcu mi udowodnić ,ze teraz jest inaczej ,ze czegoś sie nauczyliście i że faktycznie teraz pomagacie ? Jeżeli tak to oddajcie Miska całego i zdrowego. Kazdy może zrobić błędy ale dla dobra zwierzat musi z tego wyciągnąć wnioski .:shake:
  10. [quote name='Maksy']Nigdy Foksiu nie zrozumiesz ludzi którzy pomagają naprawdę, a nie tylko doradzają innym i wytykają im co robia źle - tak jak ty na tym wątku matamat. Bo co zrobiłaś. Zadzwoniłas do kilku urzędników - co nic nie dało, napisałaś na wątku matamata co robi źle, obiecałaś kontakt do pani redaktor i pani prezes KTOZ - które nie zareagowały - i tyle.A teraz się zjawiasz - bo znowu można komuś przyłożyć i na kogoś napluć. Ty tylko biegasz po wątkach i podsycasz nienawiśc. . Zwracam ci uwagę, że to już jest jakaś obsesja. Ciągle i wszędzie widzisz tę panią Anię. A co do zła, które spotyka psy w różnych schroniskach - proponuje jako inspektorowi KTOZ, nie licytować w tym temacie. Bo do wszystkich schronisk trafiają chore psy, we wszystkich chrują i niestety umierają, Nie we wszystkich na szczęście bywają też zagryzane. Więc nie licytuj Foksiu. To dobra rada, proponuje ją docenić. Zaczekaj na finał sprawy zniszczenia schroniska w Kłaju. Swoja drogą - powiedz co jest ważniejsz : doprowadziuć do stanu kiedy pies który błakał się pół roku i nie dawał się dotknąć- zacął jeść z ręki i dawał się bez stresu pogłaskać - czy spektakularnie powycinać przeażonemy psu dredy - tylko dlatego, żeby to pokazać w telewizji i na zdjęciach ? "Siłowo" czesany Bezik - był przerażony, to pokazała nawet bardzo życzliwa KTOZ kamera. Może waro było jeszcze chwilę z czesaniem poczekać, a nie tak strasznie psa stresować. I to tyle. Bo to jest wątek Misia, któremu życzę dobrego domu , a dzielnej jego opiekunce matamata , aby nie zniechęciła się do pomocy dla zwierząt. Bo matamata pomaga Misiowi na prawdę. Foksiu! Zawsze wierny i zawsze w pobliżu[/QUOTE] Witaj Maksy no w końcu się odezwałeś ale to znowu nie twój styl pisania , jak widzę stoi za tym wspaniale mówiąca i pisząca pani Ania. Macie teraz szansę udowodnić że się mylę i otworzyliście wzorcowe w końcu schronisko i że Misiu jest bezpieczny i pokażecie matamacie ,że jest mu dobrze ,ma wspaniałe warunki i dziewczyna nie będzie sobie rwać włosów na głowie ,ze dała sie wpuścić w maliny i naprawdę pomogła Miśkowi .:shake: a tak na marginesie to nie mieści cie sie w twojej główce ,że to ja pomagam psa ,a nie pani Ania i ty ale tak jest ,ja robię tez oprócz szukania domów psa -interwencje i poprawiam psą warunki mimo że w większości na pewno nie sa tak złe jak były w Kłaju.
  11. [quote name='elaja']Czyżby historia zatoczyła koło ? Losy Miśka są identyczne do losów Bezika z Kłaja , osoba , która mu pomagała przetrwać i próbowała go oswoić została w identyczny sposób oszukana , a później zapewniana , że pies ma wspaniałe warunki i już nie jest dzikusem ..... bla , bla , bla . Jak wygladał i zachowywał się Bezik wie doskonale każdy , kto go poznał w Kłaju. Ta historia na szczęście dobrze się skończyła bo Bezik ma wspaniały dom , a osoba , która mu pomagała i która została tak perfidnie oszukana , miała możliwość ponownie spotkac Bezika już u jego obecnych opiekunów . Mam nadzieję , że Miśka uda się odnaleźć i jego historia będzie miała podobny finał . Jeżeli faktycznie jest w Krzeszowicach to może uda się ustalic miejsce jego pobytu ....... o ile to nie jakaś dziupla czy kolejny kurnik nie wiadomo gdzie .[/QUOTE] Elu typowe działanie Anki, ona nawet osoby które pomagały jej i to nie tylko finansowy potrafiła perfidnie kłamać ,jak znalazły psa (było to jeszcze w Podłęzu ) i zostawiły u niej i szukały mu domu to jak pies Ance uciekł i one wiedziały już ,ze ktoś go znalazł to wmawiała im ,że z psem wszystko w porządku i ma sie świetnie.:angryy: Nie moge zrozumieć tych ludzi ,którzy uparcie pomagają Ance wiedząc ,ze ona tak wszystkich okłamuje , widząc jakie zło spotkało psy w Kłaju ,słysząc ,ze nie wiadomo jaki jest los 30-40 psów ,które miała w Podłęzu :angryy:
  12. [quote name='matamata']Czuje się winna, tego co się stało. Wyrzuty sumienia nie dają mi spokoju przez cały czas. Felka Misiek był jak najbardziej realny - od października 2011 przez rok widziałam go niemal codziennie. Już prawie go oswoiłam, było coraz lepiej ale żeby go złapać"gołymi rękami" potrzeba było jeszcze dużo czasu, raczej miesięcy niż tygodni. Na mysl o tym, że zaraz znowu przyjdzie zima i mrozy przyjęlam pierwszą propozycję pomocy jaka sie pojawiła. Zwlaszcza, że była konkretna - przywiozą klatkę-łapkę i zostawią,żeby Misiek się z nią oswoił. Jeśli się złapie proponowali dom tymczasowy u doświadczonej osoby. Myślałam, ze zdołamy go sprawdzić, poza tym byłam przekonana, że Misiek dzikus po raz kolejny ominie klatkę szerokim łukiem. A on się dał złapać przy pierwszej próbie. Nie moglam tam warowac przy nich cały czas w tym lesie tym bardziej, że moja sytuacja domowa była i dalej jest skomplikowana - po paru godzinach dostałam telefon, że Misiek jest złapany, że wszystko jest w porządku i jest już w drodze do domu tymczasowego. Potem dostałam zdjęcia - na 100% był to Misiek, na smyczy, na spacerze, na podwórku, w domu, u weterynarza. I wszystko było ok, tylko terminy wizyty u Miska się rozmywały ale kontakt był cały czas.Od końca listopada nei ma juz zadnego kontaktu z nimi - telefony nie odpowiadaja, maile też. Po raz pierwszy się aż tak zaangażowałam w pomoc psu, przyzwyczaiłam się do niego a on do mnie. Skąd się biora tacy ludzie i to tu, na dogomanii, gdzie powinni być ludzie kochający psy. Tyle pracy, odkarmiania Miska, zabezpieczania, żeby przetrwał ostatnią zimę, oswajania - wszystko na nic. Mam tylko nadzieję,że on żyje,że go oddadzą. Misiek był bezdomnym psem - kazdy mógł podjechać, próbowac go złapać, skrzywdzić, zabić, dosypać mu trutki do jedzenia. Nie byłabym w stanie go przed tym uchronić. Wszystkiego się już spodziewałam - ostatniej zimy codziennie jeżdziłam tam z naastawieniem, że znajdę go po nocy zamarzniętego w słomie. Ale tego, co sie stało nie pojejrzewałam nawet w najczarniejszych myślach. Proszę wszystkich - jeśli mozecie jakoś pomóc go odnaleźć to pomózcie.[/QUOTE] Matamata nie jesteś winna tego co sie stało , dbałaś o Miska i chciałaś jak najlepiej dla niego . My znamy Pania Anie i wiemy jak pieknie umie mówić ,jak czarować ludzi i nie jedna osoba ,która pomagała pani Ani przez dłuższy czas nie wierzyła ,ze może zbierać psy ,za nie kase ,a psy nie miały co jeść i były pozostawione na pastwę losu. mam jednak nadzieję ,ze misek jednak żyje i jak same go nie oddadzą to zrobimy wszystko żeby go odnaleźć ,a przy okazji uratować inne psy.
  13. [quote name='zachary']aga.k, nie wiem, czy działa. Napisałam tak, bo czytałam i oglądałam wcześniej o tym miejscu, a ciotki wspomniały chwilę przede mną, czyli dzisiaj, pisząc o ewentualnych losach Misia. Powiem tak: Bardzo zaniepokoiła mnie kompletna cisza na wątku po jego złapaniu. Odganiałam jednak złe myśli....[/QUOTE] Kłaju juz dwno nie ma ,Ktoz zabrał wszystkie zwierzeta w lipcu ,66 psów przezyło , większa częśc tych psów jest juz w nowych domach. Ale Pani Ania K. i jej swita nadal zbiera psy , maja tez podpisana umowe z niektórymy gminami ,napewno bezprawnie ale maja bo gminy maja w dupie co sie z psami dzieje. Zbieraja ,nie ogłaszaja do adopcji bo wtedy ktoś mogłby dziuplę nakryć wiec pytam co robia z psami? :angryy:
  14. [quote name='salibinka']Beatko, jedziemy z Dusią w sobotę zobaczyć węże i żółwie ;). Pani w kilku rozmowach tel. brzmi w sumie bardzo dobrze, bardzo też nastawiła się na Dusię. Zobaczymy. W sobotę zadzwonię, to Ci opowiem wszystko. Bożenka mi powiedziała o Atosie i... nie będę przeklinać u Maksa, ale mam mordercze myśli. Wybacz, Tamarko, rozpłynięcie tematyczne. Cieszę się, że Maks polubił domowe pielesze, nigdy, przez całe swoje życie tego nie miał, dopiero u Ciebie. Jak zniósł szczepienie?[/QUOTE] Aniu Maks sie nie obrazi tym bardziej ,że ani Dusia ani Jaga nie mają swoich wątków ,a własnie dzisiaj byłam na wizycie u państwa ,którzy dzwonili o Jagę i jutro jade z nimi do hotelu. mam nadzieje ,ze w końcu jedna i druga znajdzie swoich kochających ludzi. Byłam dzisiaj z wizyta u Lodzi (sory Maks ale ona tez nie ma wątku ,a od dawna szuka domu i jest na dt). Ania prosiła Ciebie pozdrowić i jak byś mogła sie z nią z kontaktować.:lol:
  15. [quote name='bahlsa']Kłaj widziałam, sama tam jeździłam i pomagałam. I do końca życia nie zapomnę tego upodlenia psów! Tych umęczonych szkieletów! 66 psów i ANI JEDEN! nie przypominał zadbanego psa. Tak właśnie podejrzewałam, że maksy jest z tej ślepej "świty" która tam była wcześniej i nie dostrzegała tego syfu (przepraszam ale inaczej tego nazwać nie można), twierdząc, że warunki w jakich przebywały psy to luksus. Bo były bezpieczne za kratami. Zagłodzone, chore, brudne, śmierdzące, - ale bezpieczne. Jeżeli Misiek dostał się w te ręce.... to trzeba go szybko wyciągnąć. Lepiej miał przy drodze dokarmiany i wolny niż gdyby był w takich warunkach jak w Kłaju.[/QUOTE] Tak maksy ,marr i pani Ania to ta sama świta ale skąd miała wiedzieć dziewczyna która go dokarmiała ? pani Ania umie ładnie mówić i ładnie ludzie owijać wokół palców , przecież tez jej wiele lat pomagałam ale jak dowiedziałam sie co sie dzieje w Podłęzu ,a potem w Kłaju nie mogłam milczeć ale jak wiesz maksy i marr podważają to co pisze ale sama byłaś i sama widziałaś wiec co to za ludzie ,ze będąc tam na miejscu ,widząc co sie dzieje z psami nic nie zrobili ,ukrywali to ,a potem tego bronili ,a teraz dalej uprawiają proceder zbierania psów? :angryy: maksy ,marr czemu teraz milczycie przecież ja pisze nie prawdę ,gdzie jest Misiek ,czy jeszcze żyje?:shake: Opamiętajcie sie już dość macie zwierząt na swoim sumieniu , przestańcie wywozić znowu psy w nieznane ,oddajcie Miska:placz:
  16. [quote name='salibinka']Duży krok, fajnie. Słoma w... butach?:evil_lol: Maksio robi ogromne postępy i wcale nie okazuje się tak niemożliwie nieadopcyjny. [SIZE=1](Tamarko, znajdziesz chwilę, przyślij mi Dorcię w kubraczku, wstawię Taks)[/SIZE][/QUOTE] Dorcie w kubraczku oj chciała bym zobaczyc ,a Taks pięknie za niego dziękuje . Aniu co z Dusia?
  17. [quote name='bahlsa']Możecie podać więcej szczegółów? Przecież to niemożliwe, żeby ktoś uratował psa tylko po to aby zaraz się go pozbyć.[/QUOTE] Bożenko ,a nie słyszałaś i nie widziałaś co sie działo w czerwcu w umieralni w Kłaju ,ile psów umarło? ,ile zagineło jeszcze w Podłęzu to tylko jedna Pani Ania wie, ta co otwarła pseudo schronisko w Kłaju, a pomagała jej w tym procederze garstka wolontariuszy ,którzy tutaj chętnie zaoferowali pomoc ? Mam tylko nadzieję ,ze jednak te osoby wyciągnęły wnioski i teraz inaczej podchodzą do zwierząt i ,ze Misiek jednak żyje i jest bezpieczny i chciała bym sie mylić ale niech mi to udowodnia i pokażą Miska osobie ,która go dobrze zna ale nie ze zdjęcia tylko w realu:shake:
  18. Dzisiaj Dukat jest w krakowskiej;) Cos drgnelo w ogloszeniach może po Dukata tez ktos zadzwoni? dzisiaj z wyborczej jutro do domu pojedzie Jaga z hotelu w Niepołomicach i to gdzie dwie klatki dalej ode mnie . Ludzie dzwonili z wyborczej.
  19. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/32052-W%C4%85tek-Krakowskich-Zwierzak%C3%B3w?p=20157987#post20157987[/url] A moze Maksy nam powie co sie dzieje z psem ?
  20. [quote name='Maksy']Ostrożności nigdy zbyt wiele No własnie ostrożności nigdy za wiele ,ktoś był nie ostrożny nie uwierzył w moje słowa i jak to sie skończyło ? Maksy ,a może jednak sie mylę i wasze towarzystwo wzajemnej adoracji jednak nic psu nie zrobiło i żyje i jesteście wstanie to udowodnić? http://www.dogomania.pl/forum/threads/212501-Porzucony-pies-przy-drodze-E40-pilnie-potrzebuje-pomocy?p=20157992#post20157992
  21. [quote name='aga.k']Miałaś rację, dałyśmy się wciągnąć w jakąś chorą grę. Misiek zapadł się pod ziemię razem ze swoimi "wybawcami". Od kilkunastu dni próbujemy zdobyć adres dt w Krzeszowicach (o ile taki w ogóle istnieje). Oba telefony wyłączone, brak jakiejkolwiek reakcji na pw i maile...[/QUOTE] Nie wiem jeszcze co i jak ale coś musimy zrobić , musimy miska znalesc .Jezeli go odnajdziemy zabierzecie go do hotelu?
  22. [quote name='Foksia i Dżekuś']Wandziu nie wiez w ani jedno słowo marr i nie korzystajcie z jej pomocy bo to jest osobo mocno zwiazana z pseudoschroniskiem w Kłaju . Tam zostaly wszystkie psy ,ktore przeżyly zabrane przez KToz :shake:,a teraz prezeska czyli pani Ania znowu zbiera psy.lepiej zeby go nie zabrali i nie złowili:shake:[/QUOTE] zacytuje sama siebie ,czy nie ostrzegałam przed oddaniem psa marr ? Juz lepszy byłby Nowy targ ,a tak nie chcieliście żeby tam pojechal , lepiej było oddac go do pseudoschronisk lub do przytuliska w Harbutowicach o ile tam pojechał ?( a jeżeli tam pojechał to jest szansa że żyje ale zawsze będzie dziki. a teraz co nie wiadomo gdzie pies ? Nawet jak teraz po moim wpisie wam przesla zdjecia NIE WIERZYŁA BYM ,niech któraś z was albo kilka osób pojedzie i zobaczy gdzie Misiek mieszka i w jakim jest stanie pod warunkiem ,że jeszcze żyje.:shake:
  23. Podobno Dukat dzisiaj poszedł do domu , aż mi się nie chce wierzyć ale mówili mi ludzie ,którzy byli w schronisku po pekinkę ,która wzięłam na dt i po która przyjechali ,ze jak byli w schronisku to szedł do domu taki duży pies i mówili do niego Dukat ,a rozpoznali go z plakatu;) No niestety , dzwoniłam do schroniska ,dukat poszedł tylko na spacer z wirtualnymi opiekunami :-(
  24. Gościu na czarne kwiatki .Pan Michał w. z ulicy Heila:angryy: jak by dzwonił w sprawie jakiegoś psa to nie zawracajcie sobie nim głowy ,tylko powiedzcie ,ze tak nieodpowiedzialna osoba nich sobie sprawił pluszowego misia ,a nie żywe zwierz.
×
×
  • Create New...