-
Posts
6820 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Foksia i Dżekuś
-
[quote name='Ank@']Co w tego Tobiego wstąpiło? Może p. Przybylińska by pomogła? W końcu pies adoptowany ze schroniska, więc można liczyć na darmową pomoc. A lepiej rozwiązać problem niż żeby musiał wrócić do hotelu. Tylko czy P. Basi będzie się chciało pracować nad jego zachowaniem? Po przejściach z Kajtkiem pewnie chciała spokojnego, grzecznego psiaka, a tu diabeł wstąpił w Tobiasza :angryy: Proszę mi powiedzieć które psy ogłaszać. Ogłaszam: Olek Dorcia (do ściągnięcia) Kora Kali Hades Oskar Gucio Tobi (ogłoszenia jeszcze nie ściągnę na wszelki wypadek) Blacki Nocka Kaję już ściągnęłam Co z Trikiem? I labradorem? A teraz wiadomość dnia: [COLOR=#ff0000][B][SIZE=5]ODNALAZŁ SIĘ ALF !!!!!!!!![/SIZE][/B][/COLOR] Po 3 miesiącach tułaczki. Okazało się, że od miesiąca pomieszkiwał na działkach w Chorzowie. Dzięki wspaniałej osobie udało mu się przeżyć, przetrwał ciężkie mrozy, głód. Niestety w międzyczasie zdarzył się wypadek, prawdopodobnie bliskie spotkanie z autem :( Jedna łapa jest złamana, ale być może obejdzie się bez operacji. Po za tym tragedii nie ma, dostał antybiotyk, leki wzmacniające, jest pod kontrolą weterynarza.Teraz jest bezpieczny i miejmy nadzieję, że wszystko się ułoży. No i właśnie leży w łóżku i odpoczywa :loveu:[/QUOTE] To cud :loveu::loveu: Labrador ma dom ,Tric niestety nie będzie miał operacji bo prześwietlenie poszło do Lublina i tam jest poważniejsza sprawa .Ma jeszcze dyskopatie i rózne inne stare sprawy. Na razie dostał steryd i witaminę b w zaszczytu. :shake:
-
[quote name='bahlsa']świetne wiadomości!!! oby im dobrze w domkach było :) czyli do powtórki ogłoszeń zostałyby: [URL]http://www.garnek.pl/szukam/23729871/dorcia-i-jej-psie-marzenie[/URL] [URL]http://www.garnek.pl/szukam/23729737/klara-szuka-domu[/URL] [URL]http://www.garnek.pl/szukam/23729701/gucio-moze-dasz-mu-dom[/URL] Macie może jakieś nowe zdjęcia? Napiszemy nowe teksty i znów można by je ogłosić :)[/QUOTE] Bożenko Dorci to juz chyba nie będziemy ogłaszać ,niech sobie dożyje u Tamary.Jest głucha i ślepa i zmiana nie bezie dobra dla niej .
-
[quote name='bahlsa']Oj tam, pecha... poproszę o nowe fajne zdjęcia i znów polecimy z ogłoszeniami. Im częściej tym lepiej ;). A czy Tobiaszek to ten psiak? Też w domu? [URL]http://www.garnek.pl/szukam/23729829/tobiasz-czekam-i-czekam[/URL][/QUOTE] Tak to ten wstręciuch, jak dalej bedzie sie zachowywał tak jak teraz to nie wiem czy Pani Basia będzie teraz tak cierpliwa. Rzuca sie na wszystkie psy ,przeważnie duże , dzisiaj znowu warczał na panią Basie i nie chciał oddać jej rzeczy ,które zabrała do swojego posłania.:shake:
-
[quote name='bahlsa'][quote name='Foksia i Dżekuś']Dzisiaj do nowego domku pojechała weteranka [B]Warsa/Kaja[/B] i nasz malutki weteran Tobiaszek. /QUOTE] Foksiu, czy to chodzi o tę sunię? [URL]http://tablica.pl/oferta/kaja-i-jej-psie-marzenie-wreszcie-byc-kochana-ID1O1Sz.html#5a7e333e00;r:4;s:102[/URL] Jeżeli tak - to usuwać jej ogłoszenia? I jak z Klarą? Podesłałam Ci jedno zapytanie o nią - nic z tego nie wyszło?[/QUOTE] Niestety nic z tego nie wyszło:shake:Klara ma pecha. We wtorek była w dzienniku ale ani jednego telefonu.:shake:
-
[quote name='Noelle']nic nie wiem na ten temat akurat, Warsę kojarzę tylko ze Schronu, jak pojechała do hotelu, pomagałam ją ogłaszać. ale o domku nic nie wiem, pewnie P. Beata napisze :)[/QUOTE] Warsa czyli hotelowa Kaja pojechała do domku znalezionego droga pantoflowa przez panią Kasie ta co ja wyprowadzała w schronisku i co ja odwiedzała w hotelu. Pani Elżbieta to cudowna ,ciepła starsza pani :lol:.Ma 6 kotów. Kaja znowu zaczęła sikać i bezie pewnie to znowu długo .W hotelu bardzo długo sikała w pokoju./Pani Elżbieta nie narzeka na to ,ze ona sika tylko boi się że może być chora. My jej robiliśmy wszystkie badania krwi , łącznie z moczem ale wszystko było w normie. Jednak pani Kasia zobowiązała się że pomoże pobrać mocz jeszcze raz do analizy. Tobiaszek taki miał być kochany( w hotelu oprócz tego ,ze szczekaniem o wszystko się dopominał nikogo nigdy nie ugryzł ,mieliśmy go za aniołka ),a pogryzł panią Basię jak chciała odebrać mu pantofla ,którego zapożyczył jak ona wyszła z domu .Na razie nie myśli o oddaniu ale mam nadzieje ,że to gryzienie się nie powtórzy. :shake:
-
Młodziutki Rufus wyrwany z meliny ma dom! :) Dziękujemy!
Foksia i Dżekuś replied to Avaloth's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sihaja']Zrobię co się da. Muszę załatwić wolne w pracy na kilka dni (czy raczej pozwolenie na prace w domu, żeby maluch nie zdemolowałmieszkania, jak go zostawię,) Muszę zrobić zakupy, zorganizować posłanie i miski... No i muszę sama być w formie. Póki co różnie to bywa. Dlatego nie nastawiam się na już, natychmiast. Ale śledzę losy maluacha i postaram się mu pomóc. Kolejna sprawa to problem z przewiezieniem... Ale tym będziemy martwić się później :)[/QUOTE] W razie problemów z transportem daj znać , postaram się pomóc bo jak rozumiem transport byłby do Wieliczki? -
[quote name='Felka z Bagien']Baca Kochany!Orzeszko dziękujemy za domek dla Bacy!Zdjęcia cudne :loveu:Witamy nowego forumowicza.Bedziemy mieć relacje z pierwszej ręki:ghost_2:Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Orzeszko:tree1:.Tysiące miziańców dla Bacy[/QUOTE] Felka dzięki za info na komórkę , bo bym nawet nie wiedziała i nie zobaczyła bym następnego szczęśliwego psa.Cudnie ogląda się takie zdjęcia:loveu::loveu:
-
[quote name='KrystynaS']Ja w odwiedziny do Moni. Przede wszystkim wszystkiego dobrego, wiele pomyślności i radości w Nowym Roku 2013 dla Domku Moni no i oczywiście dla Moni :loveu: Co u Moni słychać, jak zdrowie, jak z serduszkiem?? Czy zagoiły się trochę te rany co miała na plecach i bokach?? Chyba już zupełnie zadomowiona.[/QUOTE] Monia w domu jest całkiem zadomowiona ale na spacery biega jak meserszmit,mąż nazywa ja pistolet. Już czasem chodzi spokojnie ale raczej ciągnie smycz. Rany te mniejsze się zagoiły ale po jednej pozostało zgrubienie .Ta rana na boku jest zagojona ale nigdy nie porośnie sierścią. Po dwóch miesiącach walki z biegunką zaczęliśmy inna walkę , walkę z kaszlem. Moni pogłębiał się kaszel wiec jeszcze raz udaliśmy się do kardiologa ,niestety tak jak wet przypuszczał po zrobieniu zdjęć okazało sie ,ze to nie wina serca . Na zdjęciu RTG (dwa razy powtórzone ) wyszło ,ze ma jakieś zmiany dość spore związane bądź to z nieleczonymi chorobami i są to jakieś zwapnienia , bądź tez zaczyna sie jakiś nowotwór.Bierze antybiotyk ,a od niedawna jeszcze steryd bo sam antybiotyk nie przyniósł zada walającej poprawy. Za tydzień ,dwa ponowne RTG.
-
[quote name='Camara']W Kocmyrzowie znaleziono czarnego labradora, pięknego samca w sile wieku. Bardzo łagodny, dość zadbany i bardzo wystraszony. Był w obroży ale nie oznakowanej. Jeżeli gdzieś zobaczycie ogłoszenia o szukaniu takiego psa to proszę o sygnał.[/QUOTE] To dzisiaj jest dzień na znajdowanie labradorów bo moja córka tez znalazła czarnego labka ale całe szczęście po wykonaniu telefonu do schroniska okazało się że właściciel już go szuka .;)
-
Porzucony pies przy drodze E40 pilnie potrzebuje pomocy
Foksia i Dżekuś replied to aPerfectDrug's topic in Już w nowym domu
[quote name='aga.k']Dziś na konto wpłynęło 100 zł dla Miśka od [B]aniatam[/B] Bardzo dziękujemy! W tej chwili Misiek ma zebraną kwotę 609,60 zł (rozliczenie jest na pierwszej stronie w 12 poście) [B]elaja[/B], Misiek ma zapewnioną opiekę w hotelu 24 godziny na dobę, jest bezpieczny. Szczerze to nie wiem co w tej chwili potrzeba... Misiek musi spędzić trochę czasu w hoteliku, tyle czasu ile potrzebuje [B]matamata[/B] na stworzenie mu odpowiednich warunków do tego, żeby mógł zamieszkac u niej na stałe. Może maksymalnie 2 miesiące... W nowym domu Misiek zamieszka z dwoma suczkami dlatego w tej chwili najpilniejszą sprawą jest jego kastracja. przeklejam informacje z hoteliku: Misiu jest bardzo kontaktowym psem, strasznie sie cieszy na mój widok co znaczy, że szybko się aklimatyzuje, jest bardzo towarzyski do innych psow, nie ma w nim za grosz jakiejkolwiek agresji. Jest troche zastraszony mimo wszystko tzn. jak się krzyknie lub wystarczy ze pokaże że coś mi się nie podoba co zrobił, to bidula aż kładzie się na podłodze i z całych sił wbija pazury w podloże. Nie próbuje się wydostać, nie podkopuje się, nie przeskakuje przez ogrodzenie, jak mu sie już nudzi to grzecznie czeka koło bramki na mnie, grzecznie sam wchodzi do kojca. Jedynie w dużym ruchu tzn. jak wszystkie psy na raz szczekaja a jego wyprowadzam na smyczy (nie on sam luzno) to boi sie, cieżko mu się opanować, ciągnie w każdą stronę ale to jego jedyna wada z ktorą dzielnie walczymy.[/QUOTE] Lepszych wieści nie mogliśmy przeczytać Misiek będzie miał dom u matamata ?:loveu::loveu: -
[quote name='Dredd']Hmm.. Ciekawe.. No pewnie, że śliczny ! W sumie takiej odpowiedzi się spodziewałem. Już wyjaśniam dlaczego. Ano dlatego, że ten piesek to jedna z Twoich adopcji Foksiu ! Oczywiście „na papierze”.. Bo skoro piszesz, że „Niestety nie kojarzę tego piska . A skąd on jest ? Śliczny” to tylko tłumaczy jak wyglądają Twoje „adopcje”.. Kto inny robi wizytę, kto inny psa zawozi do nowego domu, jeszcze ktoś inny robi wizytę po adopcyjną (jeśli w ogóle ktoś to wszystko robi.. Bo tego wydałaś bez żadnego sprawdzania czegokolwiek - mogę Ci dokładnie powiedzieć kiedy i gdzie), a Ty Foksiu zbierasz umowy do teczki i chwalisz się później jak to pomagasz i ile to nie masz adopcji tak ? Wiesz jak się wabił ten pies ? Wiesz gdzie teraz mieszka ? Nie – no bo skąd skoro interesował Cię tylko Twój podpisik na umowie. Idąc dalej – skoro tak żywo wypowiadasz się o kontrolowaniu sterylizacji u nowych właścicieli, zarzucasz innym, że nie są w stanie tego upilnować to powiedz mi, czy ten pies został wysterylizowany ? No ale skąd niby masz wiedzieć ! Dlatego uderz się mocno w pierś (albo np. w głowę) i weź za siebie. Przestań kontrolować osoby, które potrafią udokumentować swoje adopcje, które wiedzą jakie psy adoptują, znają je, mają kontakt z nowymi właścicielami, dbają o sterylki i przeprowadzają porządne wizyty przed i po adopcyjne ! Przestań interesować się osobami, które potrafią rozliczyć KAŻDY GROSZ z otrzymanych pieniędzy z bazarków itp. Zostaw w końcu w spokoju tych, którzy dbają o dobro zwierzaków w nowych domach, a nie o podpis na kolejnej umowie ! Jakim prawem wypytujesz innych, karzesz im się rozliczać i tłumaczyć ze swoich działań ? Kim jesteś żeby ktoś miał Ci się tłumaczyć ??? Nikim. Jakim prawem oczerniasz ludzi ??? Sama bądź "transparentna", tym bardziej, że teraz pracujesz za publiczne pieniądze !!! Sama zacznij coś robić bo jak widzisz wiele Ci do innych brakuje ! Wszyscy chcą znać Twoje wspaniałe dokonania, nie tylko „zaufane osoby”, czekamy! Nie widzę Twoich rachunków, zdjęć z adopcji, ale za to wszędzie widzę jak wtrącasz swoje marne 3 grosze i to zawsze takie same – byleby skłócić ludzi. Nie jesteś żadnym autorytetem do ciężkiej cholery, żeby tak się panoszyć! P.S. Tylko nie pisz teraz przypadkiem, że napisałaś tak bo ktoś zapytał o psa, a Ty nie chcesz podawać co się z nim stało dla np. jego dobra. Gdybyś miała jakiekolwiek pojęcie o nim to napisała byś chociaż „kojarzę go, ale ten piesek ma już dom” albo „piesek znalazł swoją rodzinę” itp. Nie było to aż tak dawno, żebyś go zapomniała. No i oczywiście pewnie zaraz znajdzie się jakaś Twoja „zaufana znajoma”, która powie, że to ona przeprowadziła wizyty, ma kontakt z nowymi właścicielami i w ogóle jest wszystko super! P.S.2 Temat uważam za zakończony. Podsumowując Twoją osobę: Krowa, która dużo muczy - mało mleka daję... :) P.S.3 Gdybyś jednak chciała coś napisać to proszę, zwróć uwagę na składnię zdania, abyśmy nie musieli się męczyć ze zrozumieniem treści oraz jak to pomagasz „psą i kotą”…[/QUOTE] Jak wiesz dredd -nowo osobo zalogowana na tym wątku pomówienia są karalne , a bardzo chętnie zobaczę ta umowę adopcyjną podpisana przeze mnie bo chętnie złoże doniesienie na policję za podrabianie jeżeli w ogóle tak umowa jest :evil_lol:
-
[quote name='Avaloth']Tenor z domku: [IMG]https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/23348_282057901916277_1462635660_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/531842_282056555249745_1903447398_n.jpg[/IMG] [IMG]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/553250_282056601916407_895269970_n.jpg[/IMG] plus komentarz do zdjęć właścicielki Tenora (zdjęcia mam od Michała, jego opiekuna w schronisku): "o jaki mój piesek ładny:>już reaguje na CHODŹ i TAM!:D trochę gorzej na STÓJ! i musimy mocno popracować nad NIE! POZDRAWIAMY! i dziękuję raz jeszcze za pomoc z moim dominatorkiem najukochańszym:) wszytkiego najlepszego w NR:)" :)[/QUOTE] Szczęśliwy Tenorek . Życzę w Nowym Roku wszystkim zwierzakom takich cudownych domków :lol:
-
[quote name='Dredd']Foksia i Dżekuś mam pytanie, czy kojarzysz może tego psiaka? Masz może o nim jakąś wiedzę, gdzie teraz mieszka, jak się wabił itp. Z góry dziękuję za pomoc i proszę o jakieś info.. [URL="http://www.flickr.com/photos/91824826@N08/8336071162/"][IMG]http://farm9.staticflickr.com/8360/8336071162_e38498d5aa.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.flickr.com/photos/91824826@N08/8336071162/"]Pies[/URL] by [URL="http://www.flickr.com/people/91824826@N08/"]_Dredd_[/URL], on Flickr[/QUOTE] Niestety nie kojarzę tego piska . A skąd on jest? Śliczny.
-
[quote name='Maksy'][SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Foksiu,[/FONT][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Widzę, że to nie tylko kwestia problemów ze stylem i ortografią, ale także trudność w czytaniu ze zrozumieniem. Więc już piszę , że wyrażniej się chyba nie da : Tu nie chodzi o to ,żeby cię nakłaniać do chwalenia się. Jak powiedziano na tym wątku jak zostało zadane pytanie, należy na nie odpowiedzieć, Pytanie brzmi : ilu konkretnie psom ( prosimy o zdjęcia, bo na przykład iwoniam zamieszcza zdjęcia) pomogłaś za WŁASNE PIENIĄDZE w roku 2012.Iwoniam rozlicza i przedstawia wszystkie rachunki i paragony : prosimy o scany rachunków z lecznic za leczenie, szczepienie, strylizację psów , którym pomogłaś. Napisz tak jak iwoniam które wyadoptowałaś i załącz zdjęcia z nowych domków. [/FONT][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Ktoś na wątku napisał, że jak się zaczyna stawiać konkretne pytania, to robi się nerwowo, więc zaprzecz temu foksiu i przedstaw fakty. [/FONT][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]I nie pisz, że nie musisz się tłumaczyć bo pomagasz za własne pieniądze i twoich „kochanych” sponsorów, a zwierzasz się tylko „zaufanym” osobom i „fundacjom”, a osobom, które w tym tobie nie pomagają nic do tego bo np. iwoniam też pomaga za własne pieniądze i pieniądze z bazarków, w czym ty nie pomagasz, ale ………… się „dopytujesz”, i to w taki sposób, że osoba, która robi wszystko, naprawdę wszystko, aby jej działania były sprawdzalne i transparentne tłumaczy ci się ze swoich działań ( nie wiem co prawda po co, ale jest osoba dobrze wychowaną, więc pewnie dlatego ) traci czas ona i parę osób na to co widziałabyś sama, gdybyś czytała wątek z życzliwym zainteresowaniem, a nie w kategorii spisku .[/FONT][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Proszę foksiu odpowiedz na pytanie : ilu i jakim zwierzętom i w jaki sposób pomogłaś w roku 2012. Ile i jakich UDANYCH interwencji zrobiłaś ( to jest takich w których pomogłaś zwierzętom, a nie zniszczyłaś ich opiekunów ). Prosimy o zdjęcia, rachunki, kwity, adjęcia z nowych domków….[/FONT][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Calibri]Po prostu chcemy wiedzieć, za jakie zasługi ( bo przecież nie za umiejętność wypowiedzi w mowie i piśmie ) dostałaś płatną pracę w Ktoz, w sytuacji, kiedy ktoz narzeka na brak pieniędzy, prosi o datki i wsparcie publiczne. [/FONT][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] maksy jak wiesz na forum musza się rozliczą osoby ,które zbierają pieniądze na nim . Ja nie zbieram ,a ile wydaję swoich czy swoich przyjaciół pieniędzy na ratowanie zwierząt to jest moja osobista sprawa ,nikt nie ma prawa mi zaglądać do portfela ile z mojego własnego wydaję.Moją sprawą również jest ilu psom pomogłam i jakim ,nie muszę się tym chwalić, nie mam takiej potrzeby. I maksy jak bym nie miała zasług przez te wszystkie lata to Ktoz na pewno mnie by nie zatrudnił ,a tobie na pewno nikt nie będzie sie tłumaczył.:diabloti:
-
[quote name='Ank@']Czy ja wiem czy Dukat nie zgadza się z psami? Od 9 lat mieszka przecież z innymi psami. Jak zaczynałam wolontariat, to z tego co pamiętam był w dość nieciekawym boksie, gdzieś w sektorze E. Był tam taki jeden duży agresor, imienia nie pamiętam. Ale jakoś wszystkie psy przeżyły, nie pozagryzały się. Teraz mieszka z sukami bo w końcu został wykastrowany ( ostatnie miesiące), ale wcześniej tylko z samcami. A że na spacerach szczeka na inne psy? Cóż, dużo psów tak robi.... [SIZE=1] [/SIZE][/QUOTE] Zrobiło się miejsce w ocieplanym boksiku , mogę zarezerwować jeżeli dalej chcecie wyciągnąć Dukata . Tylko ,ze ja już nie wezmę go na siebie mam za dużo psów .Jest was kilku wolontariuszy ,którzy chcą pomóc Dukatowi ,wiem tez że zbieracie pieniążki na hotel ,a pani Ola obiecała dać na leki . Czy jest osoba ,która weźmie psa na siebie i przewiezie go do hotelu i będzie w kontakcie z hotelem ?.;)
-
Szukamy domow dla psów z Harbutowic
Foksia i Dżekuś replied to krakowianka.fr's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maksy']Ciekawe dlaczego iwoniam i wiele innych osób stale się foksi tłumaczy, wyjaśnia i udowadnia, że działają dobrze itd. Zwracam uwagę, że foksia i dżekuś nie ma prawa "nadzoru" nad nikim, tak jak ktoz nie ma nadzoru nad innymi organizacjami pozarządowimi działającymi na rzecz pomocy zwierzętom, mimo że stara się stworzyć wrażenie, że tak jest. KTOZ ma jedynie więcej pieniędzy ( rocznie na prowadzenie schroniska od GMINY KRAKÓW dla zwierząt Z GMINY KRAKÓW otrzymuje 2 miliony złotych, i ma kontakty medialne, oraz wiarę, że mając na czele prawnika nie popełnia błędów prawnych. I tu w wielu przypadkach się myli. lAle skoro od 2 stycznia 2013 foksia zostaje etatowym pracownikiem ktoz czyli przestaje być wolontariuszem i zaczyna za "pomoc" zwierzętom dostawać pieniądze, proponuję, żeby na zakończenie swojej działalności "bezinteresownej' podsumowała ją. Foksiu, ile w tym roku "wyciągnęłaś bid" z krakowskiego schronu, ile prawdziwie bezdomnych "bid" zabrałaś w interwencji. Ile z nich utrzymywałaś za własne pieniądze ( tu pytam o psy finansowane przez ciebie, nie o psy trzymane za pieniądze ktoz w hoteliku w Niepołomicach u promowanej przez ciebie pani B. ) ile ich wyleczyłaś , zaszczepiałś, wysterylizowałaś - za WŁASNE PIENIĄDZE, lub pieniądze z założonych przez CIEBIE BAZARKÓW. Ile zrobiłaś interwencji, takich prawdziwych, które pomogły zwierzętom, nie tak jak słynna już interwencja w Zaberzowie bocheński. Powód interwencji : 1) Jedna buda na dwie suczki. ( tak na marginesie z przyjemnością zamieszczę zdjęcia z hoteliku pani B w Niepołomicach, gdzie w kazdym kojcu jest tylko jedna buda a w niektórych kojcach ( na tą jedną budę ) są 2 a bywa, że więcej psów, zwłaszcza po podpisaniu z hotelikiem w N. umowy przez Gminę Kłaj. 2). Psy jadły konserwy dla ludzi. Efekt interwencji : Jedna suczka w typie Colie - po przestraszeniu przez foksię właścicieli została przez foksię odebrana ( przestraszeni ludzie psa się zrzekli ) po czym........foksia "wcisnęła" psa "niebezdomnego" fundacji Colie, która to fundacja nie odważyła się jej odmówić, bo by foksia ich oczerniła na wątkach tak jak oczerniła fundację Husky, która odważyła się foksi odmówić przyjęcia drugiej suczki. Skoro nie był kogo "ubrać" tą drugą suczkę husky - bo foksia tylko odbiera psy, ale nie zapewnia im finansowania - foksia nakazała w asyście straży i pod groźbami , wyprowadzać psa na spacery. Nieprzyzwyczajony do spacerowania pies uciekł i jest szansa, że zimę spędzi w lesie. Efekt interwencji : Jeden pies mający właścicieli i warunki ewentualnie do poprawy - stał się bezdomniakiem w fundacji Colie ( przez co jakiś prawdziwy bezdomniak nie dostał tego miejsca 2. Drugi pies błąka się po lasach ( jest szansa - bo to sunia, że będą szczeniaczki. 3. Ludzie ( ich byli opiekunowie na pewno nieprędko przygarną następnego psa. 4. foksia miała 5 minut sławy na forum jak to rozprawiła się ze "znęcaczami" No więc foksi czekamy. Ilu zwierzętom pomogłaś na własny koszt nie za pieniądze ktoz i innych organizacji.[/QUOTE] Maksy ja po prostu nie chwale się ile to psów wyciągnęłam z krakowskiego schroniska, a w ciągu roku jest to dość duża liczba (wiedzą to osoby które ze mną współpracuje oraz schronisko ,które podpisuje ze mną umowy). w tej chwili mam pod opieka 12 starych i kalekich psów i żadne nie jest jak to piszesz finansowane przez ktoz (błędne info)tylko przez moich przyjaciół , dzięki którym inne psy też korzystają i inne zaufane fundacje. Interwencji za własne pieniądze i w swoim wolnym czasie przez ten rok zrobiłam około 40 i bardzo rzadko odbierałam psy , większość dostała nakaz poprawy warunków. Tylko w skrajnych przypadkach(tak jak to była w przypadku coli,zagłodzonej,zapchlonej , brudnej i śmierdzącej, z zapaleniem uszu kończyło się zrzeczeniem(mam obdukcję lekarska)) I maksy nie zastraszyłam żadnej fundacji Coli bo ja z nimi współpracuję i przyjęli tą coli bo była taka potrzeba ,a że jest to porządna fundacja to colinka bardzo szybko znalazła wspaniały dom. Tak jak Iwona szuka pomocy u innych tak ja bardzo rzadko ale też szukam tam gdzie ludziom ufam. Przewożę też psy za własne pieniądze , sprawdzam domy za własne pieniądze i do niedawna jak nie miałam moich kochanych sponsorów opłacałam niejednokrotnie przez kilka lat kilkanaście wyciągniętych , bądź znalezionych przeze mnie bied. I jak widzisz nie mam potrzeby zbierać funduszy na dogomani ani z bazarków i chyba dobrze ? bo korzystają na tym inni, którzy są w potrzebie. Przez kilka lat pomagałam też za własne pieniądze Harbutowicą i pani Ani . Jeszcze za życia pani Bożeny ,gdzie nie było z tego forum nikogo do pomocy ,jak braliśmy psy do programu to potem zabierałam je do hotelu na własny koszt .Potem już w grupie osób robiliśmy aukcje, zbieraliśmy pieniądze i dzięki temu psy były sterylizowane i szczepione. Od pani Ani nie jednokrotnie tez przewoziliśmy psy do programu ,potem do nowych domów ,czy ktoś nam płaciła za czas i benzynę? Cały dochód ze zbiorki w całości był oddawany do dyspozycji Harbutowic i pani Ani. Każdy ma swój cel i każdy pomaga tam gdzie chce. Nie da się pomóc wszędzie .Jedni pomagają w Olkuszu ,a jedni w krakowskim schronisku ,inni w Nowym Targu i to ,że nie zakłada się wątków i nie zbiera pieniędzy nie oznacza ,że się nie pomaga zwierzętom. A i Maksy ci ludzie z Zabierzowa to nigdy nie powinni mieć psów i oni nie przygarnęli psów tylko mieli je od małego ,najpierw mieszkały te psy w domu ale potem jak przyszło dziecko to wyrzucili je do kojca ,który znajdował sie poza terenem ogrodzonym , za garażem tak żeby nie śmierdziało na podwórku i żeby ani psy ani ludzie ich nie widzieli . I jest jedna wielka różnica miedzy budami i kojcem w Niepołomicach ,a budami i kojcem z Zabierzowa . W hotelu kojce i budy są ogromne ,a w Zabierzowie do tej jednej budy już nie wchodził drugi pies. I dziwnym trafem jeszcze tego samego dnia uciekł ludziom drugi pies i jak myślisz dlaczego? bo podpisali poprawę warunków i mieli udać sie z psem do weterynarza ,który miał ocenić stan psa ,odrobaczyć i zaszczepić i podjąć w razie czego leczenie ,a to kosztuje .I nie ludzie biedni bo biednym to pomagamy . Ty i tak nie zrozumiesz ,ze takim ludziom należy zabierać psy bo ty do tej pory uważasz ,że w Kłaju było dobrze ale nawet na tym wątku nikt ci nie przyzna racji bo każdy wie co się w tej mordowni działo. -
Ślepy, boksiowaty młodzieniec prosi o wsparcie na leczenie
Foksia i Dżekuś replied to PaulinaB's topic in Już w nowym domu
Lucek tak jak i Olek to psy z Olkusz wyciągnięte dawno, dawno temu ale nadal siedzą w hotelu ,nikt nimi się nie interesuje i nawet swego czasu prośba o pomoc w ogłaszaniu na wątku olkuskim nie przyniosła efektu. Dlatego też nie zakładamy wątków psom ,które mamy w hotelach ,a jest ich bardzo dużo, bo bid jest ogrom .:shake: Tylko, że na miejsce już wyleczonego ,zaszczepionego i wykastrowanego psa mógłby przyjść inny pies w potrzebie . Na Nowy Rok Lucuś życzę Ci żeby w końcu ktoś cię wypatrzył i zamiast hotelowego boksu żebyś miał kanapę. -
Olek - szkielet wyrwany śmierci - szuka domu
Foksia i Dżekuś replied to Ank@'s topic in Już w nowym domu
Elu Gina z twojego ogłoszenie już dawno domu, Niedawno poszła z wyborczej Jaga ale reszta siedzi nadal i nie ma żadnego odzewu. W schronisku starych i chorych psów przybywa i nie im jak pomóc:shake:bo nie ma adopcji. -
[quote name='Ank@']Szkoda ze jak pytalam wetow o Dukata nikt mi o tym nie powiedzial... Biedne psisko.[/QUOTE] Biedny Dukat ,zawsze przed nim inne w większej potrzebie szły do hotelu ale dla niego jest ciężko bo nie zgadza się z psami ,hotelowy boks na jesień zima odpada ,a w ocieplanych nie ma miejsc. Tam gdzie jest Linka (która tez nie wiadomo ile pożyje ,ma chore nerki ,jedna już nie pracuje) tez jest pies na dożywocie z Mielca i wiemy ,ze przynajmniej są kochane i głaskane i jak przyjdzie pora nie odejdą same . :shake: tyle ludzi ma dom z ogrodem ,dla niego nawet pomieszczenie gospodarcze cieplutkie było by wybawieniem ale musiałby to być ktoś kto da mu wiele miłości na ostatnie dni i gdzie ich szukać. A przecież są tacy , udało się wielu weteranom ale boję się że Dukat nie zdąży zaznać ciepła domowego .:-(
-
[quote name='iwoniam']Dzięki za info-ostrzeżenie. pół mojej rodziny też chora, my się z dzidzią trzymamy bierzcie wit C, 1000mg, w okresie przeziębień. uszczelnia błonę komórkową i uniemożliwia wnikanie drobnoustrojów. Biedne maleństwo... Trzymam kciuki za Was ! Czy to ten, który był w Niepołomicach? Biedny.. Ikusia miała jakieś domki labkowe, może napisz do niej PW a co do kłótni o Harbutowice - odpisałam na wątku Harbutowic :) Pozdrawiam Was ![/QUOTE] tak to ten labek co był w Niepołomicach. Odpisałam na wątku Harbutowic.
-
[quote name='salibinka']Zdjęcia Kajtusia, Mieszka i Fifi od Tamarki: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-s0dRh65jc4Q/UOBJPES2c1I/AAAAAAAAFSw/IFdTE2PjOnQ/s800/DSC05464.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-aysqzcNzVgg/UOBJG6Cq0QI/AAAAAAAAFSY/pmekxASwN98/s800/DSC05463.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-m7vGs_qp3AQ/UOBJLJGf7YI/AAAAAAAAFSg/CIPW7lmjS7U/s800/DSC05461.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-d2oa269RhHg/UOBJNP58vQI/AAAAAAAAFSo/ZqJj4fE0IAU/s800/DSC05460.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--iGot3KDVf8/UOBJR7OIOhI/AAAAAAAAFS4/jy2TnOn6t-4/s800/DSC05462.JPG[/IMG][/QUOTE] mój Mieszko teraz już nie mój ale ma cudnie:loveu:
-
Szukamy domow dla psów z Harbutowic
Foksia i Dżekuś replied to krakowianka.fr's topic in Już w nowym domu
[quote name='iwoniam']Bernardyn jest nie z Olkusza tylko zza Nowej Huty - tam, w Olkuszu benki to są tylko sunie, dotychczas na bernardyna psa w Olkuszu nie natrafiłam. Przeciez pan P, z którym przypisuje mi się wątpliwą....współpracę, ma sunie, bo z tego pewnie jest zysk. nie bede teraz szukac po watkach, na których prosiłam, abyście się nie kłócili - nie mam na to czasu. Wy tak chyba musicie :-) ja nikogo nie straszę, ale to nie o mnie chodzi wiec się nie wypowiadam. Co do Kłaja - moje zdanie znasz. Dziś rozmawiałam z Małgosią, jak co dzień z resztą. Pilnuję piesków w Harbutowicach. Bywam tam często. Doglądam, zaglądam w pyszczki, oglądam łapy, ogony, brzuchy, oczy. Jeśli są wątpliwości - jedziemy z pieskiem do gabinetu. Benki z Olkusza - hm. Było ich sporo - te, które są nadal w Olkuszu to te: [URL="http://www.flickr.com/photos/iwoniad/8327738732/"]Gaja[/URL] by [URL="http://www.flickr.com/people/iwoniad/"]IwoniaD[/URL], on Flickr miała około 1 roku, była ciężarna, została wysterylizowana. Mieszka blisko US na Krowodrzy. a ta z Harbutowic, która ma co najmniej 7 lat to ta: Nie wiem co Malgosia oświadczała a czego nie. Nawet na filmie mówi, że staruszki w potrzebie przyjmować będzie. Co do szczeniąt - te, które ja wy-adoptowałam, wraz z mamą trafiły od starszego pana, który się psów z mamą pozbył. O szczegóły pytaj już Małgosię. Pixi i Dixi przerzucono przez bramę, a Sonię Harb.przywiązano łańcuchem do łóżka, które jest na podwórku. Ja znalazłam maluszkom dom. Taka w tym moja rola. Sama byłam też świadkiem podrzucenia kociąt w pudełku w plastikowej torbie....... I gdybyście widzieli jak Małgosia tę osobę, ktora je podrzuciła, zwyzywała... Jak wiem pracujesz teraz w TOZ (chyba, że jeszcze nie, ale z tego, co wiem to tak), masz dostęp do dokumentacji, ja nie więc nie znam ich treści. Tak czy inaczej uważam, że powinnaś mi na tyle zaufać, aby nie poruszać już dłużej tego tematu. Wiesz, że i adopcje i kontrole przeprowadzam szczegółowo. a co do szczurów - no tak. Ja też szczury widziałam. w krakowskim schronie na przykład :). Następnym razem wezmę aparat, bo zawsze na wybiegu na spacerku z bezdomniakami trafiam na te ssaki. Tylko co to zmieni, że wkleję zdjęcia szczura? albo myszy, albo kuny, łasicy?? W Harbutowicach karma jest w metalowych, ciężkich szafach. One tego nie przegryzą choćby nie wiem co. Mięso jest natomiast zużywane na bieżąco. Harbutowice to teren górzysty, trudny dla tych zwierząt. W Harbutowicach jest jedzenie, więc naturalnym jest, że jakiś odważniak będzie próbować coś podkraść, bo też chce przeżyć. W samym Krakowie jest ponoć około 2 miliony tych zwierząt i nikt nie biega jak oszalały. Jak chcecie zobaczyć szczury to zapraszam na róg ulicy Galla i Lea - koło stoiska z warzywami. Tam zawsze spotykamy szczury. a teraz już nie piszę więcej, bo mam spore zaległości i psy do ogłaszania, a tłumaczenie się tu i tak im nie pomoże. Jestem pod telefonem NON STOP. Można telefonować - odpowiem na Wasze pytania:)[/QUOTE] Iwonko dziękuję za wyjaśnienia i proszę nie mieszaj w to Ktoz bo do dnia dzisiejszego jestem inspektorem społecznym i nie mam dostępując do dokumentacji tylko otrzymałam oficjalne pismo pokontrolne z Urzędu Miejskiego w Sułkowicach. podpisane przez wszystkich ,którzy brali udział w kontroli. Iwonko chodzi mi o to , żeby nie pisać i nie mówić jak tam jest dobrze bo jak sama piszesz warunki są bardzo ciężkie, a my dobrze wiemy że tam jest wielkie zgęszczenie i pies na psie. Ludzie jak będą to wiedzieć nie będą tam zwozić psów o co walczymy od dawana ,a że ty jesteś blisko pani Małgosi powinnaś jej tłumaczyć ,ze dla dobra tych zwierząt które tam są powinna nie przyjmować nowych i stworzyć godziwe warunki tym które już tam są. Nie chcę wklejać tych drastycznych zdjęć ,ale widziałam je i wiem jak niektóre psy tam cierpią bądź to z otyłości (bo już nie mogą chodzić ) bądź ze strachu przed innymi (sunia która nie wychodzi z kąta, tam nawet się załatwia) To są tylko przykłady. ja wiem ,ze pani Małgosia myśli że u niej mają najlepiej ale tak nie jest .:shake:Iwonko nas pani Małgosia nie słuchała i nigdy już nie posłucha ale ty masz z nią póki co dobry kontakt ,czy nie można jej jakoś wytłumaczyć ,ze jak się jej coś stanie to nie będzie możliwe znaleźć domy wszystkim psiaką . I co wtedy z nimi się stanie? :shake: I jeszcze jedno jak bernardyn był z Nowej Huty to przecież mógł trafić do krakowskiego schroniska i wiesz przecież ,ze dla niego było by to najlepsze ,być może miałby już dom ,a na pewno dużą budę i duży kojec i spacery z wolontariuszami . Dlaczego ktoś go przywiózł do Harbutowic ? :shake: