Jump to content
Dogomania

Foksia i Dżekuś

Members
  • Posts

    6820
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Foksia i Dżekuś

  1. [quote name='Maksy']Pmiętamy, i Melę i wszystkie psy. Wszystkie psy dobrze pamiętamy.[/QUOTE] Maksy jestes nie mile widziana na watkach krakowskich wolontariuszy wiec spadaj i zajmij sie czymś pożytecznym :diabloti: bo o psach i ich ratowaniu nie masz pojecia.
  2. [quote name='Rumi.'][EMAIL="paula.rumianek@gmail.com"]paula.rumianek@gmail.com[/EMAIL] ;) EDIT: mogę prosić także numer tel do kogo mają się zwracać potencjalni chętni?[/QUOTE] 504-470-635, dziękuje
  3. [quote name='salibinka']Oprócz Blackiego, potrzebne jeszcze pakiety ogł. dla staruszków? (nie wiem, co mają - jestem "trochę" nie w temacie) Zamówię teraz x pięć, tylko wyślij mi teksty i zdj. na maila. Zawsze jakaś szansa więcej dla nich.[/QUOTE] Dzieki Aniu,już wysyłam Wysle Ci też pudliczkę Korę bo o niej zapomniałam ,a ona jest w hotelu na utrzymaniu moich znajomych Bozenki i Wiesi ,mieszka obecnie w domu u właścicielki . tutaj wkleję tekst do ogłoszeń ,a Ciebie poprosze o wkleienie zdjęc. "[INDENT] Kora to około 14-letnia pudliczka oddana do schroniska przez właścicieli. Zapchlona, zaniedbana, z wrośniętymi paznokciami została zostawiona w schroniskowym boksie mimo, że trzęsła się ze strachu i błagalnie patrzyła na "swoich państwa". Stara suczka, o którą nigdy nikt nie dbał zaczęła wpadać w depresję, nie jadła, załatwiała się pod siebie, zaczęła chorować. W ostatniej chwili została uratowana przez wolontariuszkę, która przeniosła ją do hotelu dla psów. Kora czeka na dobry dom, na miłość, jakiej nigdy nie zaznała. Jeśli ktoś chciałby zaopiekować się Korą w jesieni jej życia, zrekompensować krzywdy, jakich zaznała od poprzednich właścicieli, proszę o kontakt: 504470635. [/INDENT]
  4. [quote name='Soema']Pan Pałka nie próżnuje... znajdźcie info o przetargu na schronisko [URL]http://www.um.ostrowiec.pl/samorzad/przetargi-i-zamowienia-publiczne/ogloszenia-o-wyborze-oferty.html[/URL][/QUOTE] Niektóre gminy w związku z tym maja kontrolę NIK i pan Pałka tez miał albo ma ta kontrole ,mam nadzieję że i tą umową sie zajmą bo niby do jakiego schroniska ma przyjmować psy?
  5. [quote name='Rumi.']malawaszka wie o tej mix sznaucerce? proszę mi podesłać jej zdjęcia, opis i kontakt, jeśli nie wie to wkleję na wątek i poproszę o wstawienie na stronę sznuacerów do adopcji[/QUOTE] Chyba raczej nie wie o niej. Poprosze o adres mailowy:lol:
  6. [quote name='Ada-jeje']I o to w tym chodzi, pomagac na miejscu, poprawiac byt zwierzat w polskich schroniskach a nie ich wywozenie na emigracje. W wielu polskich schroniskach pracuja ludzie z empatia, wystarczy tylko im pomoc w utrzymaniu dobrostanu zwierzat.[/QUOTE] Popieram , czytając ile psów zagineło wywiezionych i ślad po nich zaginał ,a o ilu nie widomo co sie z nimi stało bo o większości wywiezionych nawet nikt nie wie ,a jest to ogromna skala jak sie okazuje.:shake:
  7. [quote name='Avaloth']Natalcia, jeśli się nie mylę, C9 czyli Bard też, mają teraz regularne spacery z wolontariuszką (nie kojarzę jej imienia, ale widziałam już ją z nimi kilka razy). Super, że kolejni weterani w domkach :)[/QUOTE] Super ,ze od czsu do czsu jakis weteran idzie do domu ale niestety niektórym sie nie udaje i odchodzą w schr.:shake: W schronisku nadal jest ich bardzo dużo ,bardzo dużo dziadków ,które maja mało czasu ,a adopcji takich starych psów coraz mniej. :shake:nadal też czekaja weterani ,którzy kilka lat spędzili w schroniksu ,a teraz siedzą w hotelach lub na dt. Dora siedziała 4 lata w schronisku w hotelu kilka miesięcy ,a teraz w dt w Bielsku. Blecki 5 lat w sch. ,nadal w hotelu, Nocka ponad 6 lat w sch. i od roku w hotelu, Tobiasz 4 lata w schr. i od dłuższego czasu w hotelu, Warsa_kaja 7 lata w schr. i parę miesięcy w hotelu, Olek z Olkusza ponad rok w hotelu, Klara uratowana ze smalcu 4 rok w hotelu. Teraz doszła Mika 15 letnia miks sznaucerka po zmarłej pani i Lodzia z C3 (w domu tym. płatnym 11 letnia suczka od lipca 2011 w schronisku ,wzieta podczas mrozów i po 3 tyg.oddana . O nich też prosze pamiętac bo każde miejsce zwolnione w hotelu to następny psiak zabrany ze schroniska ,zdjagnozowany i leczony. ;)I nie wiem czy pamietacie Melę z padaczką taka dziką suczkę z C2? ona była 4 lata w schronisku , a potem kilka miesięcy w hotelu? Ona nie zrobiła postepow w hotelu ale na szczęscie zrobiło sie miejsce u mojej znajomej pani doktor i ona ja adoptowała .Nadal robi małe postępy ale jest na etapie zmiany leków padaczkowych byc moze to one powoduja jej nadpobudliwośc.
  8. [quote name='dexterka']UWAGA UWAGA:) [COLOR=#ff0000][B]Szukam kogoś z doświadczeniem do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej w Krakowie dla wyżła Mańka[/B][/COLOR]. Bardzo proszę o pomoc. Wątek fundacji pod której opieką jest psiak [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/220953-Fundacja-Grey-Animals-spragnione-miłości-i-gotowe-do-zabrania!!-Szukają-domu?p=19918388#post19918388[/URL][/QUOTE] Kraków jest bardzo duży, napisz jaki to rejon
  9. Neruś wszystkiego dobrego w nowym domku ,a całej rodzince wielkie dzięki , jesteście wielcy:Rose:
  10. [quote name='abero']Poważnie, Tenor poszedł?! Jak się cieszę, ostatnio dużo o nim myślałam, podrzucałam mu puszki, bo strasznie chudy się zrobił. On teraz naprawdę nie jest tym samym psem co na początku, nie powinien sprawia nowej opiekunce problemów.[/QUOTE] tak poważnie , dziewczyna super , az się popłakała jak przyszedł wolontariusz opiekujący sie Tenorem i jak sie razem rozstawali:multi:dla takich chwil warto to wszystko robić.:multi:
  11. [quote name='Noelle']Ank@ pewnie wstawi, w sumie można by mu osobny wątek założyć, ale Ania mówi, że wtedy ludzie będą naciskać, aby zabrać go do hotelu, a ona się na pewno na to nie pisze. Państwo mieli z Maxiem noc, jak to napisali, "z przygodami", ale zakończona szczęśliwie :)[/QUOTE] Ale sie ciesze ,ze Maksiu w domu i to jakim :lol:Rozmawiałam z Ulką ,która była przy adopcji i okazuję sie ,że adoptowała Maksia Basia ,która dawniej była wolontariuszką w schronisku zajmowała sie kotami ale Maksia znała i bardzo leżał jej na sercu. Basiu wielkie dzięki za domek dla Maksia:Rose:
  12. Foksiu nigdy Cie nie zapomne ,tak jak pamiętam slepą Foksiulke i mojego pierwszego Dżekusia.:-( Spanko po Foksi zajmuje teraz inna staruszka ,która latami siedziła w schronisku . Pamiętam tez o wszystkich innych psach ,którym pomogłam lub którym nie zdążyłam pomóc ,a które juz odeszły.
  13. [quote name='eliza_sk']Szukam kogoś do wizyty pa w [B]Małej Wsi gm. Węgrzce Wielkie[/B] (6,5 km od Wieliczki). Czy pomoże ktoś ?[/QUOTE] Eliza dawaj namiary na pw i dla kogo ten dome.Postaram sie juto jadać do Niepołomic tam podjechac
  14. Napiszcie w tytule watku ,ze to oddany Dobek, to może ciotki od dobermanków zajrzą :lol:
  15. [quote name='izek77']Jesli chodzi o ogłoszenia, napisz do "Foksia i Dżekuś" ona ma znajomą która umieszcza psiaki w potrzebie w gazecie krakowskiej ;)[/QUOTE] Napisałam[/QUOTE] dostałam wiadomośc ,prosze zdjecia i tekst do ogłoszen oraz kontakt do osoby odpowiedzilanej za adopcję na maila .na pw dane Niestety ostatnimi czasy nikt nie dzwoni z gazety ,totalny zastuj ale zawsze warto próbować . Npiszcie tez do Karusiap ,ona kocha dobeczki i penie pomoze w jakis ogłoszeniach.;)
  16. Aga nie wiem jak ty to robisz bo ja dawnej chodziłam na basen ale niestety od dawna nie mam czasu.Oj zaniedbałam sie strasznie . Musze cos wymyslic:lol: przeciez małych dzieci nie mam tylko dwa psy i 3 koty ale to w domu bo w hotelu pełno ,a w schronisku coraz wiecej bied.:shake: Troszke utuczyłaś sunie z programu bez oczka;)
  17. :lol::lol:[quote name='Zenek/Pączek']A ja od jakiegoś czasu śledzę wątek Pomponika, jak on mi Pączusia mojego przypomina. Pączuś ślepy już głuchy, śpi dużo,ale apetyt ma i spacerki bardzo lubi,moje słoneczko kochane.Zenuś to pupilek tatusia, robi wszystko co chce, ponieważ ma mieć beztresowe wychowanie:D ustawia kotkę i czasem Pączka. Sam czuje się jak Panisko z swoim domku, burczy jak ktoś przychodziale potem się cieszy i merda ogonem. Jak wpadnie w amok zabawy to szkoda gadać co wyczynia, nagram go kiedyś. Na spacerkach Zenus boi się nadal idąc kolo ulicy,ale jak już znajdzie się na trawie albo śniegu to dostaje szału;-) Jedyne co mnie martwi to jego...waga.Straszny ma apetyt, a na spacery raczej nie lubi chodzić, wiadomo nie szaleje za piłeczką jak pies,który widzi, więc ruch ma ograniczony. Je 3 razy dziennie karmę odchudzającą,ale i tak waży 15 kg:/ Na pewno to ze zostal wykastrowany też się przyczynilo, a poza tym na początku dostawał sporo jedzenia bo prosił....Teraz go pilnuje ale nie widze poprawy. W ogole to on chyba urósł jeszcze:D Bawi się jak szczeniaczek, podgryza ręce, ociera się , no jak taki mały psiak:-) Zdjec mam mase, poprosze tylko o adres emailowy,albo o pomoc jak samej wstawic na forum...dodaj film?:-)[/QUOTE] Marzenim miom jest żeby wszystkie psiaki ,a napewno ślepaczki miały chociaż w jednej częśći takie domki jak WASZ. Niestety coraz częśćiej mamy w schronisku przypadki ślepych piesków i coraz mnie adopcji. Biedaki siedzą czasem tak długo jak Kali ,który już 2 rok jest w schronisku i nikt go nie chce bo czarny z siwa mordką ,krótkim włosem i nikt nie widzi jaki z niego kochany pieszczoszek.:shake:
  18. [quote name='vega17']hej pomóżcie prosze z tą wizytą w Mogilanach :( nie mam za dużo czasu[/QUOTE] Masz pw z danymi osoby ,która mieszka blisko ,to moja dobra zanjoma wolontariuszka wiec penie chetnie pomoże. :lol:
  19. Agatko to do tej czekoladki jest bardziej podobna ta sunia co jej robiłam zdjecia .Bombka (aparat odzyskałam ale jest u Magdy i dopiero w niedzile sie spotkamy)ale ona podobno jest zwrotem i w 2011 roku i ma kolo 5-6 lat
  20. [quote name='martucha1205'][URL]https://picasaweb.google.com/113122845055852551718/20120930?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJT15LeWjayGbw&feat=directlink[/URL] Mam nadzieje ze bedzie ok Jak beda wyniki badan dam znac. Bartek[/QUOTE] Miło na sercu sie robi oglądając takie zdjęcia. Nawet nie marzę żeby wszystkie psiaki miały tak cudowne :multi:domki , marzę żeby miały w połowie chociaż takie.
  21. [quote name='martucha1205'][URL]https://picasaweb.google.com/113122845055852551718/20120930?authuser=0&authkey=Gv1sRgCJT15LeWjayGbw&feat=directlink[/URL] Mam nadzieje ze bedzie ok Jak beda wyniki badan dam znac. No musze sie pochwalić, że ja i Marta wzielismy ślub. Bartek[/QUOTE] To wszystkiego naja,naj, najlepszego na nowej drodze życia :Rose::Rose: A to za wasze zdrowie :knajpa:
  22. [quote name='ewikS']Rozumiem rozgoryczenie ale wiem, że fundacja malamutów pomaga jak może- tych północniaków jest teraz strasznie dużo bo do są popularne a ludzie nie zdają sobie sprawy z ich natury i oddają jak tylko pies wyrośnie z małej puchatej kulki :( Sama adoptowałam niedawno 12to letniego malamuta, który " za głośno wył".... Mam nadzieję, że pies faktycznie nawiał a nie.... jakby było coś wiadomo poproszę o info na pw[/QUOTE] Straz Miejska ma do mnie telefon , zgłosiłam tez do krakowskiego schroniska i do gminy Niepołomice.Tez mam taka nadzieje ,ze jednak zwiał ,a nie zrobili mu nic złego . Straz Mijeska ma tam podjechac ,moze facet sie przestraszy i pies sie odnajdzie. Powiedziłam,że będę świadczyći mam dokumenty podpisane ,ze pies nie miał ważnych szczepień.sam fak powinni dostac mandat. Ja chciałm załatwic sprawę polubownie :shake:
  23. [quote name='ewikS']napisałam na forum malamutów, czekam na ich odpowiedź[/QUOTE] Dzieki , tylko ze włsnie facet dzwonił ,ze wczoraj dziwnym trafem mu pies uciekł. Zgłosiłam do gminy i na Straż miejską . Mam nadzieję ,ze to prawda. Za moja namowąjak to określił zabrał psa n spacer i mu uciekł. A polubownie chciałm wszystko złatwic ,powiedziłam że bedziemy szukac domu. Niestet zawsze mam pewnosć ,że jak zadzwonie w sprawie colli to fundacja nie odmówi pomocy psu . Tutaj raz ,ze nie mam kontaktu ,a dwa kiedys prosiłam o pomoc fundacje hasky ,że jest pies w złych warunkach ,w małej z pleksi klatce ,gdzie tylko stoi buda i pies jest dodatkowo przywiązany grubym łancuchem i zostawili mnie bez pomocy. Całe szczescie ze osoba która zgłosiła tego nieszczęsnika złożyła sie na hotel z kolezanka .bo niestety musiłaby tam zostac. Jak to jest gmina Kraków to nie ma problemu ,jak jest zrzeczenie psa to moze jechac do schroniska ale z poza gminy psa nie ma gdzie zbrac , a mnie jako inspektorowi społecznemu nie wolna odbierac ,chyba że jest zrzeczenie ale pies musi byc zabezpieczony bo nie dośc ,ze jade na interwencje w wolnym czasie ,za własne pieniąze to jak bym psa umieściła w hotelu bez zgody Ktozu ,musiła bym za niego płacic. A Ktoz tez nie moze zbierac wszystkich psów bo ma ogromną ich ilośc w hotelach z poza gminy ,dodatkowo konie ,a ostatnio zabrali 66 psów z pseudoschroniska w Kłaju.
  24. [quote name='Ank@']Nie doprecyzowałam, chodziło mi o Mikę.[/QUOTE] To jest ta sama suka co była na c 3 ,a potem na c 8 .Stała sie apatyczna i Anetka zabrała ja na szpoital i poprosiła o zabranie suczki.
  25. [quote name='Lucyja']Czy wiemy coś więcej o tym piesku? [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg593/scaled.php?server=593&filename=padzirnik023.jpg&res=landing[/IMG][/QUOTE] Lucynko ta colinka co wczoraj odebraliśmy dzięki fundacji colli ,która zgodziła sie przyjąc sunie pod swoje skrzydła jest bardzo podobna do tego pieska ,tylko ze pod futrem brudnym i śmierdzącym tak bardzo ,ze do dzisiaj czuje ten smród jest skóra i kości. Podałam wczoraj pani Marcie telefon do Anetki ,która nam przyjeła pieska . Dzisjaj ma podjechac do weta w kłaju pobrac krew ,odrobaczyc psa i odpchlic . Prosiłam tez weta ,zeby zrobił obdukcje bo pies jest w okropnym stanie .Pani twierdziła jednak ,ze psów nie głodzi bo pokazała nam puszki ,którymi karmi .Sa to puszki z darów -ludzkie.Psy mieszkały w kojcu(malamautka z colinka )z jedna buda . Kojec ustawiony po za terenem posesji za garazem tak ,ze nawet nie mogły widzieć podwórka i ludzi . Smród nie do opisania. Na spacery napeno nie chodza bo nawet smyczy nie milei żeby nam dać , a ja nie byłam swoim samochodem i nie mieliśmy ,musielismy ja za obroże wsadzic do auta.Penie miała z czasów jak mieszkała w domu bo potem urodziło sie dziecko i psy wyladowały za posoesje bo dzieco ma alargię ,a one sraja wiec nie mogą chodzic po podwórku. Zdjec nie mam bo jak wracałyśmy to juz było ciemno,a po drodze jeszcze musiałysmy zawiesc psa od jednej pani której pomagamy do weta bo sie na gwożdziu przebił.:shake:
×
×
  • Create New...