-
Posts
8997 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by rotek_
-
Arli sobie żyje jeszcze w biurze...ale jak długo. Megan dostaje różne środki uspokajające..ostatnio testowaliśmy relanium-nawet nie było widać że go podaliśmy, zero reakcji. postanowiliśmy że Przeniesiemy Megan zdala od ludzi. Została zamknięta w boksie z dala od odwiedzających. Póki co nie słyszymy, żeby szczekała non stop-jest mała poprawa. Ale dalej ma objawy znerwicowania. Poczekamy kilka tygodni i zobaczymy jak jest
-
raczej domem...Arli stresuje się obecnością innych psów. Może co najwyżej je tolerować, ale od razu widać pogorszenie stanu zdrowia-pies kaszle, dusi się, serce mu szybciej bije, a w skrajnych wypadkach może dochodzić do omdleń. Arli nie bez powodu jest w biurze...tutaj się uspokoił...czasami tylko zakaszle jak ktoś nieoczekiwanie wejdzie do biura. Różnica jest ogromna między tym co jest a tym co było. W hotelikach i DT jest co najmniej pies rezydent. Arliemu szukamy domu już od roku, ale jego wiek(10 lat) i chore serce są minusem wśród pięknych, młodych psów.
-
Niestety dostaję sygnały, że sprawa jest beznadziejna. W biurze i pomieszczeniu do wydawania zwierząt nie powinny przebywać zwierzęta. To że w innych schroniskach tak jest to świadczy tylko o empatii powiatowych i inspektorów. Może aspektem łagodzącym będzie fakt, że Arli jest chory na serce...testowaliśmy na nim różne leki i efekt był mierny lub żaden...on potrzebuje spokoju... Dwie dogomaniaczki podpowiedziały mi, żeby weterynarz opiekujący się Arlim napisał o jego stanie zdrowia...to nasza jedyna linia obrony..jeśli czegoś nie wywalczymy Arli zamieszka w boksie
-
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
rotek_ replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
1 zdjęcie to Debra...ale jakoś dziwnie wyszła na tej fotce. 2 zdjęcie...nasz szczeniak. sunia ma około 2,5-3 miesięcy. Chcemy jej zrobić badania na parwo, potem dopiero zaszczepimy. 3 zdjęcie-Rudy tak się prezentuje do każdego. Jest jeszcze jeden psiak...kiedyś zrobimy mu zdjęcia. Imię dla szczylka też trzeba będzie wybrać, zgadzam się na każde zamiast imion kończących się na "o" oraz "i" -
Z innej beczki...w niedzielę spotkaliśmy się z ulv i kraksą na zawodach Dog Chow Disc Cup. Kraksa fantastycznie nadaje się na podrywanie...poważnie! Z Magdą stanęliśmy jak najbliżej widowiska, a Kraksę dałyśmy naszemu znajomemu. Za każdym razem jak odwracałyśmy się, przy Robercie stała inna kobieta. Na koniec sam nie potrafił powiedzieć ile osób go zaczepiło...i każdy zaczynał rozmowę na temat kraksy:D Kra, Robert i Ulv tłumacząca dlaczego kra jeździ na wózku [CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-aBM9_pEGgTo/T8-B-9ftNLI/AAAAAAAAR54/EK5ze0FVDFc/s720/DSC_1086.JPG[/IMG] [/CENTER]
-
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
rotek_ replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[url]https://picasaweb.google.com/adopcjeada/OdAnetyOrazDogChowDiscCup[/url] zdjęcia od anety, władowało mi się kilka także z zawodów Dog Chow Disc Cup -
Za każdym razem jak jest kontrolowane schronisko, inspektor wypełnia standardowy druk. W polu gdzie są wymienione pomieszczenia obligatoryjne tj. biuro, ambulatorium, izolatki, kwarantanna itd. W polu "biuro" mamy adnotacje WP(czyli Wymaga Poprawy). W UWAGACH jest dokładnie wyjaśnione-cytuje-"[B][COLOR=#ff0000]W pomieszczeniu biurowym przebywają zwierzęta chore[/COLOR]". Zawsze jest tak, że jeśli inspektor wykryje nieprawidłowości w funkcjonowaniu schroniska, to schronisko powinno usnąć usterki.[/B] Wychodzi na to, że Arli powinien być na izolatkach, tam gdzie teoretycznie przebywają nawet zwierzęta chore. Właśnie nie wiem, jak to jest, czy Arli prawnie jest uznany za chorego i powinien cały czas siedzieć na izolatkach, gdzie stan serca będzie się pogarszał? On popada w szał kiedy jest zamknięty w boksie, natomiast nawet zostawiony sam w biurze zachowuje spokój i większość dnia przesypia. Prawda jest taka, że to nie chodzi o chorobę Arliego:( Pani "inspektor" dokładnie wie, jaki jest przebieg choroby psa, dlaczego znalazł się w biurze i że podawane do tej pory leki nie działają. Nie mamy nawet co próbować uderzać w litość pani inspektor, chodzi o mocne aspekty prawne, żeby móc podważyć ten punkt decyzji. Liczę jeszcze na powiatowego lek. wet. on jako jedyna osoba spojrzy na to z innej strony, ale jeśli będzie tak, że przepis wyraźnie zakazuje trzymać zwierząt [U]chorych[/U] (podkreślam to nie jest choroba zakaźna ani dla ludzi ani dla zwierząt)w biurze to niestety będziemy musieli psa zabrać do boksu, ale to wie każdy kto widział Arliego-on długo tam nie przeżyje. Shilomaniak, może uda się Tobie coś dowiedzieć. Zwrócicie uwagę, że Arli w decyzji został określony liczbą mnogą, jakbyśmy mieli w biurze umieralnie:) Ktoś próbował się dodzwonić do mnie wieczorem? Zasnęłam po całym dniu nerwówki. EDIT: PACZEK, nawet nie chcemy żadnej wojny, bo wiemy jak to się może skończyć...ale postanowiłam, że będziemy walczyć o [U]psa[/U]. Jeśli chce, pani inspektor może się czepiać naszych ubrań(robiła to, niemalże poniżając pracowników-szkoda że tego nie dała nam w decyzji do poprawy), koloru kafelek na kwarantannie, ale to ja będę patrzeć jak pies cierpii każdego dnia w boksie, a nie ona.
-
nie wiedziałam że tak szybko przybędziecie z pomocą...ogromne dzięki za wsparcie. Niestety w tej jednostce tylko powiatowy lekarz Pan B. jest kompetentną osobą, do poniedziałku właściciel schroniska będzie chciał z nim porozmawiać... Ale do tego czasu chciałabym przygotować go do rozmowy. mari23,ta osoba jest lekarzem praktykującym EDIT: jeszcze jedno wyjaśnienie, powiatowy lekarz(a to naprawdę kompetentna osoba znająca się na swojej pracy) ma do pracy swoich ludzi i pewnie nie wie jakie "kwiatki" były w decyzji, dlatego chcemy z nim o tym porozmawiać, jeśli będziemy mieli podstawy prawne do podważenia tego punktu decyzji-będzie po naszej stronie...wcześniej też był punkt decyzji o zmianie warunków bytowania suk z oseskami, ale już znalazłam że inspektor przekroczył interpretację przepisu prawnego i zaczął bawić się w behawiorystę.
-
Mysiu,wiem, ze macie psiaki w biurze i wokół biura...pilnie potrzebuję jakiejś rady, bo dostaliśmy nakaz usunięcia psa z biura!!! [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/227954-PIW-CHCE-SI%C4%98-POZBY%C4%86-PSA-pilnie-potrzebuj%C4%99-pomocy"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...j%C4%99-pomocy[/URL] Proszę zaglądnijcie na wątek, potrzebuję pomocy w sprawie porady prawnej...może ktoś coś wymyśli.
-
teraz to ja potrzebuję jakiejś porady i liczę na waszą pomoc. W biurze schroniska od kilku miesięcy mieszka staruszek, chory na serce. Jego mięsień sercowy nie reaguje na podawane leki, zabraliśmy go do biura, gdzie nie przebywa wśród innych psów, uspokoił się na tyle że serduszko znacznie rzadziej dokucza mu...widać znaczną oprawę. Widzą to ludzie, którzy regularnie nas odwiedzają i widzą to pracownicy schroniska. Niestety schronisko dostało decyzję od Powiatowego Inspektoratu Weterynarii o usunięciu chorego psa z pomieszczenia biurowego:angryy: Prawda jest taka że pani "Inspektor" z PIWetu brzydzi się psów, zawsze narzekała że Arli(nasz sercowiec) przytula się do niej i zostawia na ubraniu sierść! Nawet na odchodne powiedziała nam żebyśmy chociaż zabierali psa w dniu kontroli:crazyeye: Na odwołanie się od decyzji mamy tydzień i będę chciała to zrobić. Tylko potrzebuję konkretnej podstawy prawnej. Dodam, że pies ma komplet szczepień, nie ma kontaktu z innymi psami, do ludzi jest łagodny, choroba sercowa nie jest zakaźna(o czym pani "inspektor" pewnie nie wie).
-
Pies żyje kilkanaście lat i chyba żaden właściciel nie jest w stanie przez całe życie psa zabezpieczyć go przed ucieczką. Kiedyś miałam przypadek jak silny wiatr otworzył bramkę(na szczęście pies nie zorientował się ze ma szansę ucieczki), a czy kiedykolwiek komukolwiek nie zdarzyła się ucieczka jego psa??? nielicznym. Błędem właścicielki był fakt, że pies nie miał chipa(wtedy mogłaby żądać anulowania opłaty) lub przynajmniej adresówki. Prawnie chyba schronisko ma prawo żądać zwrotu "poniesionych" kosztów,a najwidoczniej Miedary mają koszty jak za hotelowanie w pałacu. Nie słyszałam dobrych opinii o tym schronisku i najwyraźniej sprawdza się... Głupotą jest pobieranie kary od osób, które odbierają swojego psa ze schroniska. I tak najczęściej schronisko dostaje już sfinansowane przez gminę za zrobienie odłowu. ...a za 6 dni pobytu psa nie wytracą na niego 1600zł!...w czasie kwarantanny mogą go co najwyżej odpchlić i odrobaczyć- kastracje, szczepienia i sterylki można dokonać dopiero po okresie 15 dni. Nawet jeśl licząc koszty utrzymania psa pod względem opieki pracownika schroniska(obsługa przy sprzątaniu i karmieniu), zużycia karmy, leków, prądu, wody itp. to doba nigdy nie wyniesie ponad 100zł!
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
rotek_ replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7'] A cos wiecej? Może jakis kontakt by się przydał[/QUOTE] już edytowałam post...Debra jest kilka dni w schronisku, napisałam wszystko co udało mi się zaobserwować przez ten czas -
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
rotek_ replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
dzisiaj wysyłam tylko te b. pilne maile...jutro powstawiam zdjęcia, zrobię kontrolę p.adopcyjną, zrobię pracę papierkową itd. itp. apla wpadła do nas w sobotę z wizytą, zrobiłyśmy długie spacery, dziewczyny pokarmiły smakołykami psiaki..ogólnie duuużo się działo! Niestety przybyło także kilka psiaków -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
rotek_ replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
DEBRA-około 12 letnia suczka mix jamnika. Zasiliła ogromne grono psów bezdomnych, stała się niepotrzebna, zaczęła przeszkadzać, więc ktoś ją po prostu wyrzucił. Teraz za wszelką cenę DEBRA stara się schować w swoim kocyku i zasnąć. Kiedyś pewnie była rozpieszczana, podziwiana przez przechodniów, teraz-chce zasnąć i nigdy się nie obudzić. Sunia jest psem typowo domowym, kocha wylegiwanie się na kanapie, zasypianie w kolanach, i to co zdaje się być oczywistym-ona potrzebuje być kochana. Spacer z nią to czysta przyjemność, idzie przy nodze, tak jakby bała się zgubić. Pięknie zachowuje czystość i jak każdy jamnik kocha jeść, ale dla jej zdrowia lepiej jeśli szybko schudnie. W razie adopcji pomożemy w transporcie psa do nowego domu. Kontakt Ośrodek Pomocy dla Zwierząt Niechcianych i Porzuconych w Uciechowie tel. 510 433 322, 889 137 137 [email]schronisko.uciechow@gmail.com[/email] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-QyRyAX76T6g/T8ktb0auK3I/AAAAAAAARK8/kYDqyxcpJMg/s508/debra.JPG?gl=PL[/IMG] -
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
rotek_ replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
Debra-kolejna saruszka. Ingrid, sunia dostała posłanie od Ciebie. [CENTER][LEFT][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-QyRyAX76T6g/T8ktb0auK3I/AAAAAAAARK8/kYDqyxcpJMg/s508/debra.JPG?gl=PL[/IMG] [/LEFT] [LEFT] [CENTER][LEFT][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-hwPBp7aTkAo/T8ko8DHXevI/AAAAAAAARKM/It4rkj_JmbA/s720/DSC_1372.JPG?gl=PL[/IMG] [/LEFT] [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER] -
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
rotek_ replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
Zapraszamy każdego...adopcje jak na lekarstwo. FARA-dobermanka wielkości pinczera średniego:D Bardzo drobnej budowy suczka o fantastycznym charakterze. [CENTER][LEFT][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-FufLaccmNZo/T8kuZiGW_0I/AAAAAAAARLI/fF9FOmXV0Us/s512/DSC_1310.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-7-vRJS37Ifs/T8kuhXsvsBI/AAAAAAAARLQ/GIGge25sKdw/s608/fara.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FbB4MflrzF0/T8kuoR1pLRI/AAAAAAAARLY/xpJcY95aXyI/s508/DSC_1307.JPG?gl=PL[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-uqkG96zWe34/T8kuvOcDkfI/AAAAAAAARLg/TQuTSBdZKxw/s508/DSC_1249.JPG?gl=PL[/IMG] [/LEFT] [/CENTER] -
Podsumowując, od kilku dni Diuna ma problem ze wstawaniem, z posłania muszą ją wynosić na rękach i chwilę podtrzymywać po dziewczyna upada. Diagnoza-ogólne zaniedbanie organizmu, które było wynikiem wielu lat, teraz zaczyna to wszystko "wychodzić", do tego jeszcze uszkodzony błędnik, który znacznie pogarsza sprawę. Sunia ma problemy ze wstawaniem i nie utrzymuje równowagi. Zanik mięśni na tylnych nogach, który będzie się pogłębiał(j.w.-ogólne zaniedbanie). Tyłozgryz i uszkodzony błędnik powodują znaczne trudności w jedzeniu. Sunia próbuje wcelować głową do miski, ale nawet jak już tam trafi to głównie jeździ nosem po dnie miski i próbuje coś zjeść, często się przewraca, traci równowagę, odchodzi od miski i sumując zjedzenie jednego posiłku trwa minimum pół godziny. Widać, że ciężko jest jej. Myślałam żeby zrobić jej stojak na miski, wtedy nie musiałaby się schylać, ale i tak pozostaje jeszcze brak równowagi, mogłaby i tak poprzewracać miski, więc doszłam do wniosku, że będę stać nad nią i pilnować żeby zjadła jak najwięcej. Zęby ma zniszczone, ale wet nie stwierdził żeby coś działo się w pysku. Najgorzej jest rano i wieczorem, to pory dnia kiedy Diuna sporo leży i nagłe wstanie np kiedy wchodzę do niej, powoduje znaczne pogorszenie się wstawania i łapania punktu orientacyjnego, czyli wygląda to tak że sunia próbuje wstać, wtedy ja jej pomagam, ale jak już wyjdzie z posłania to lata po całym boksie przewracając psy, miski, wpadając na posłania i trwa to jakieś kilkanaście minut, potem zaczyna się to normować, W ciągu dnia jest lepiej, chodzi krzywo, obija się o różne przedmioty ale daje radę. Wet powiedział że taki stan będzie się pogłębiał. Nie ma na to leku. Można ją podtrzymywać na lekach, które z drugiej strony będą niszczyć nerki, ale nie ma to najmniejszego sensu.
-
teoretycznie wet chciał jej dać jakieś zastrzyki(nazwy z tego wszystkiego zapomniałam), ale to tylko podtrzymało by ją jakiś czas, niestety zniszczyło by jej nerki. Zrezygnowaliśmy. Diuna karmiona jest osobno, nieważne czy je puszki czy suchą, ona ma problem z wzięciem jedzenia do pyska..noskiem ryje po misce i więcej jej wypada niż uda się zjeść. Zmieniłam jej szelki, bo wygodniej jest mi ją trzymać za quardy niż za szorki. Rano podtrzymywanie jej jest konieczne bo często się przewraca. Przykro mi że nie mamy czasu na szukanie domu, jest pewne że sunia odejdzie u nas:lookarou: Jutro zrobię jej bulion z kostki rosołowej, ale boję się że będzie się podtapiać w misce.
-
SZKOŁĘ SZCZENIĄT G. Bailey polecam. Ciężko ją dostać, ale warto na nią polować. Książka to małe kompendium wiedzy jak wychować szczeniaka. Sporo zdjęć, ale wg mnie autorka wyczerpała chyba cały temat krok po kroku.
-
Jesteśmy po wizycie u weterynarza. Płakać mi się chce bo nie mam dobrych wieści;( Lekarz już nie daje żadnych nadziei, zanik mięśni będzie postępował nadal...tego nie da się już zatrzymać. Tyłozgryz jest znaczący i przy uszkodzonym błędniku znacznie utrudnia jej jedzenie. Trzeba teraz dokładnie pilnować, żeby sunia zjadała jak największe porcje jedzenia. Nie usypialiśmy jej dzisiaj, zabraliśmy ze sobą...ale lekarz powiedział że niedługo trzeba będzie podjąć decyzję, pewnego dnia Diuna już nie będzie wstanie wstać o własnych siłach:cry:
-
Z diuna było dzisiaj gorzej. Z posłania musiałam ją wynosić, nie chciała dzisiaj nic zjeść, na spacerach zawsze chodziło krzywo, ale dzisiaj dość często zdarzało się jej upaść. Cały dzień przeleżała w posłaniu. Jutro ma umówiona wizytę u weta..mam nadzieję że to chwilowe pogorszenie stanu...jakoś przywiązałam się do niej i ciężko mi pomyśleć że sunia mogłaby odejść na starość sama w schronisku;(
-
Diego-tyle o nim mówiłyśmy więc w końcu czas na zdjęcia [CENTER][LEFT][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-CCZjC4enHRg/T8JXlgg8goI/AAAAAAAARGM/Q9y1NuHTsFo/s576/DSC_1347.JPG[/IMG] [/LEFT] [LEFT][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-0dpVeG2-TSc/T8JXqt_XPFI/AAAAAAAARGU/aPwa0t3F1WA/s508/DSC_1349.JPG[/IMG] [/LEFT] [LEFT][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-y-5O87338kA/T8JXwAMTCoI/AAAAAAAARGc/-G0VlqMFCv0/s508/DSC_1356.JPG[/IMG] [/LEFT] [LEFT][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-feLkBJV6lw0/T8JXx8yLW0I/AAAAAAAARGk/vUBrddqY4Zk/s500/DSC_1354.JPG[/IMG] i łapka [CENTER][LEFT][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6AeY-i1UV-4/T8JX14doQAI/AAAAAAAARGs/CgHzS7xm94Y/s600/DSC_1358.JPG[/IMG] [/LEFT] [/CENTER] [/LEFT] [/CENTER]