-
Posts
1084 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Koszmaria
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Koszmaria replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
zawsze chwaliłam ludzi za to że pytali,czy mogą pogłaskać mojego psa. nie nie mogli,ale uważam za wspaniałe że pytali. gdyby podlecieli i bez pytania zaczeli dotykać Fokiego,to pewnie by im dał do wiwatu;/ i byłoby na mnie pewnie.bo pies zuy i agresywny. a starczyło spytać! czemu was denerwują pytania z gatunku 'czy mogę pogłaskać psa?' -
[quote name='Martens']Coś na pocieszenie? Moja mama jest identyczna. Od 11 lat posiadania przeze mnie psów nie usłyszałam, żeby powiedziała o nich po imieniu, tylko pies, kundel, suka, śmierdziel, czy inne epitety. Prze 11 lat nigdy nie dotknęła żadnego z moich psów, bo się ich brzydziła. Najmniejsze potknięcie w zachowaniu psa komentowała w stylu jaki ten pies głupi, tępy, zero instynktu, nie ma węchu, itd. Co jeszcze o nich mówiła, jakimi epitetami je darzyła i jak komentowała posiadanie przeze mnie psa czy cokolwiek ja z nimi robiłam, domyśl się. Więc powiem tyle - olej temat, na początku boli, potem przywykniesz; jak matka mówi coś obraźliwego, powiedz że sobie nie życzysz i koniec kropka, a jak nie pasuje to może wyjść; generalnie nie dawaj sobie jeździć po głowie, bo to nie jej sprawa i jak Ty nie komentujesz obraźliwie jej ubioru, tak ona nie musi Twojego psa; i ciesz się, że już z nią nie mieszkasz i nie słyszysz tego od rana do wieczora, bo ja tak musiałam przez prawie 10 lat :p pogrubienie moje. boże,mój tż jest podobny-w stosunku do moich kotów które kocham. staram się ignorować jak mogę,ale jego gadanie że jak kot coś zrobi,to on go zamknie w kabinie prysznicowej,on go zwiąże itp:( oczywiście nigdy nie próbował.jakby spróbował coś mojemu kotu zrobić,to ja bym spróbowała coś zrobić jemu i on o tym wie. ale to jego gadanie jest drażniące.i spokojne informowanie go o tym że mnie to boli,drażni i frustruje nic nie skutkuje,także łączę się w bólu i rozumiem:((
-
żeby uatrakcyjnić zabawki pies nie może mieć ich cały czas dostępnych...
-
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
Koszmaria replied to marra's topic in Wychowanie
inspiracji poszukaj na dziale z zabawkami dla psów w sklepie netowym zooplus. ze swojego doświadczenia wiem że potrafią tam mieć kosmicznie fajne rzeczy:) [niektórze mogą być drogie,ale może uda się znaleźć zamienniki na allegro albo w zwykłym zoologicznym?] -
naśmieszniejsze jest dla mnie to,że dopiero po przejściu na wegetarianizm zaczęłam mieć bardziej urozmaicone posiłki. wcześniej to 'polski standart'-pyry,surówa i kotlet.różne wariacje.codziennie.w weekendy może coś ekstra typu pizza,lasagne. dopiero jak przeszłam na wegetarianizm musiałam zacząć kombinować-np.ze szpinakiem...:) jakby ktoś chciał trochę moich patentów na jakieś wegetariańskie przysmaki,to służę:)
-
a gdyby któryś z Twoich kotów miał tak głęboką nietolerancję pokarmową że musiałabyś szukać mięs po różnych dziwnych miejscach? bo ja nie ukrywam że gdyby tak się złożyło i mój przyjaciel np.nie tolerował by mięcha ze sklepowych tacek,to byłabym skłonna mu nawet podawać mrożone terrarystyczne 'specjały',czy szukać dla niego po gospodarstwach rolnych świeżej jagnięciny,koziny,cielęciny,przepiór,królików. ponieważ nie jestem pod murem koty mają w zamrażalniku wołowinę i kaczkę,a obok mnie leży saszetka animondy ze strusiem:) co do karm wegetariańskich dla psów-psy są drapieżnikami względnymi,więc ich dieta bogata w mięso musi być urozmaicona warzywami,owocami,są psy które w ekstremalnych warunkach jakoś przeżywają na chlebie z wodą.jeśli więc pies jest w jakiś sposób chory i nie toleruje mięsa,to daje mu się tę karmę.zresztą nie wiem czy zauważyłyście,ale przy tego typu karmach nie ma wielką czcionką:"i twój pies może być bio,wege i eko!!!"-to są najczęściej właśnie karmy adresowane do chorych piesków.[jedna z nich oprócz tego że może być karmą to także może być smakołykiem,widziałam na zooplusie]
-
ja w tym względzie staram się działać wedle zasady 'nie czyń drugiemu co tobie nie miłe',często znajomi nie wiedzą że jestem wege do pierwszego wspólnego posiłku. +staram się stwierdzać."jestem wegetarianką"-dla mnie to jedynie stwierdzenie faktu,a nie wstęp czy zachęcanie do dyskusji.
-
Mamusia i 4 maluchy w DS, DZIĘKUJEMY !!!!
Koszmaria replied to 2411magdalenka's topic in Już w nowym domu
się urodziły skurczybyki niemal równo miesiąc przed moimi 21 urodzinami :o -
oby takich mięsożerców było więcej-muczenie mi nad głową kiedy jem kotleta sojowego przerabiałam,chowanie mi kotletów w porcję jedzenia dla żartu,chuchanie mi cudownym mięsnym oddeszkiem też. przez jakiś czas zapach gotowanego mięsa wywoływał mdłości-skutecznie sobie wmówiłam że to gotująca się padlina-aczkolwiek czuję różnicę w zapachu gotowanego mięsa-między kurą z tacki z tesco a kurą urżniętą rano na wsi złapaną na podwórku.niebo a ziemia...
-
ad post początkowy- z czym Ty się Nar-Mar nie zgadzasz?z indywidualnym wyborem danej osoby? ja nie nie rozumiem wegetarian którzy mówią "jestem wegetarianinem,a jak ty nie,to jesteś gupi." to jest bez sensu. tak sama jak postawa mięsożerców-nie dość że nie rozumieją,to jeszcze na siłę próbują nawracać. a co powiesz na to,że jestem wegetarianką,bo uważam że póki nie będę miała bezpośredniego wglądu w warunki chowu i uboju zwierzęcia na mój talerz,póty mięsa jeść nie będę?niepopularny pogląd i myślę że wegetarianie i weganie ideologiczni raczej mnie nie lubią,hyhy. czyli czytaj-będę sama hodować-co z ubojem to nie wiem,w Anglii są rzeźnie gdzie się nadzoruje ubój i wynajmuje chłodnię na mięso. bo sorry,ale nie zamierzam zjadać porcji antybiotyków,sterydów,mączki kostnej i guana w formie kotleta.jakoś mam większe zaufanie do soi. co do zdrowia wegetarian-wege jestem od lat 6 albo 7,wyniki morfologii mam w normie a wagę myślę że bardziej niż w normie:D[w końcu gladiatorzy rzymscy byli zawsze na diecie wegetariańskiej]
-
jeśli pies nie ma metryczki uprawniającej do wyrobienia rodowodu-to przykro mi,ale dałaś się nabrać,bo masz w domu kundelka wyglądającego jak owczarek szkocki-możliwe że z domu 'pewnej pani' nie wyniósł nic dobrego-kupując psa w dobrej hodowli mamy gwarancję że został zsocjalizowany[przyzwyczajony,oswojony] z obcymi ludźmi i zwierzętami. to po pierwsze,a po drugie-szczenię miedzy 10 a ok.16 tygodniem życia ma nasilenie reakcji lękowych.
-
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
Koszmaria replied to marra's topic in Wychowanie
tunel-jako urozmaicenie podwórka,powrzucania smakołyków do środka:) -
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
Koszmaria replied to marra's topic in Wychowanie
są piłki z preparowanej skóry a'la tenisowe-ale w środku już coś mają,nie wiem co. -
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
Koszmaria replied to marra's topic in Wychowanie
może tunel? musiałby być solidny... temu psu trzeba czymś głowę zająć,nauczenie kilku komend wchodzi w grę? znudzony inteligentny pies to apokalipsa...<: -
użyłam skrótu myślowego,niestety często to robię i potem muszę się tłumaczyć:P kiedyś był taki[w sumie wracający cyklicznie] na kultury dalekiego wschodu-na ich filozofię,sztuki walki-a ja jak widzę filmiki jak chinczycy traktują psy do uboju to nie mogę,wyłączam,mimo że jestem osobą która jedząc obiad ogląda bez mrugnięcia okiem krwawe filmiki gore. jedzenie psów można wytłumaczyć,ale takiego traktowania tych zwierząt przeznaczonych do spożycia uważam że usprawiedliwiać nie można... na usprawiedliwienie też nie zasługuje wrzucanie żywej świni do wrzątku...dla mnie to taka sytuacja-bezsensowne okrucieństwo... i moim zdaniem zakaz spożywania psiego miesa to najgorsza rzecz jaką mogli zrobić-zakazany owoc jest najsłodszy+moim zdaniem powierzchnia i ludność tego państwa jest tak duża,że nie będą w stanie tego kontrolować.
-
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
Koszmaria replied to marra's topic in Wychowanie
a jakie jeszcze mogą być zabawki do zajęcia psa bez udziału właściciela? ja mam dla kotów piłkę na smakołyki,ale są tym nie zainteresowane,pies u mamy też kiedyś miał taką. -
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
Koszmaria replied to marra's topic in Wychowanie
szczerze,to ja to w ręku miałam raz-na wystawie w krakowie,w zwykłym sklepie nie widziałam,są w sklepach netowych,na allegro... są drogie pierońsko,przynajmniej kong firmy KONG,bo są jeszcze podobne firmy trixie,nie wiem czy są tańsze-nie mam pieska,ale chwilę stałam przy stoisku i jakaś pani z personelu mi tłumaczyła o co chodzi z kongiem[na tej wystawie...] wybacz że tak chaotycznie. -
może źle się wyraziłam-bojkotowanie uboju na mięso zwierząt jednego gatunku,podczas kiedy na obiad ma się sztukę mięsa z innego śmierdzi hipokryzją.mea maxima culpa.
-
Nierefolmowalny uciekinier czyli pies który jeździ autobusami!
Koszmaria replied to marra's topic in Wychowanie
kong to zabawka z gumy,ma kształt gruszkowaty,w środku jest trochę pustego miejsca gdzie sypie się ciasteczka albo wciska specjalną pastę,albo jakiś serek topiony,pasztecik-pies to ma wygrzebać,a z powodu kształtu wymyka mu się z pyska i odbija w różne strony. tak,w piaskownicy zasypane smaczki,ale jakieś bardziej trwałe-twarde ciasteczka,kości do gryzienia,kurze suche nóżki-widziałam ten pomysł w programie 'ja albo mój pies' -
a próbowaliście patentu z nie tyle krytą kuwetą,co kuwetą w pudełku czy skrzynce,solidnych-z małym wejściem dla kota i wieczkiem do rozpracowania tylko ludzkimi dłońmi? np. na zatrzask. widziałam też kuwety w szafkach-drzwiczki na solidny magnes,z boku mały otwór,a kuweta w samej szafce na tyle daleko,żeby pies pyskiem czy łapą nie sięgnął...a nad drzwiczkami szufladki-na łopatkę,podsypkę,woreczki...:)
-
trochę nie bardzo wiem do kogo kierujesz swoją wypowiedź-chyba do kogoś,kto jest wegetarianinem/weganinem z powodów ideologicznych.przykro mi,bo ja z takich powodów wegetarianką nie jestem i w swojej wypowiedzi nie potępiałam jedzenia mięsa jako takiego-czuję sprzeciw wobec nie humanitarnego traktowania zwierząt przeznaczonych na rzeź. pewne rzeczy też zależą od danego kręgu kulturowego-jemy krowy i świnie,podczas kiedy są nacje które sobie tego nie wyobrażają.dla hindusów krowa jest święta,a dla żydów świnia jest nie czysta i jej mięso jest niekoszerne. napisałam to samo ;-|? może Cię śmieszą ludzie którzy nie jedzą mięsa bo to zwierzątka,bo to fe i oklutne,ale błagam,nie zaliczaj mnie do nich.
-
świetne porównanie : D aczkolwiek użytkowe onki maści wilczastej bardzo mi się podobają-grzbiet mają prosty i tylko na ringu albo fotografii się tak je beznadziejnie ustawia...
-
[URL]http://i52.tinypic.com/29c5elz.jpg[/URL] na tym zdjęciu wygląda jakby stał na niewidzialnym drzewie czy czymś :O
-
mnie taki facet zaczepił miesiąc temu przy przejściu podziemnym koło dworca-zresztą często mnie różni tacy zaczepiają,bo chodzę w glanach i moje ubrania to niekoniecznie niczym wycięte z żurnala z modą dla grzecznych dziewczynek-a to "e,siostro w klimacie kopsnij na jabola",zwykle ignoruję[bo idąc rynkiem z pracy potrafię być zaczepiona tak z 3 razy;///],tym razem też mnie zaczepił gościu z psem[zabijcie mnie,ale nie pamiętam czy to było astopodobne czy huskypodobne] i coś widzę że się dzięki temu nie dałam nabrać... co do żebraków[bo tak ich trzeba nazywać!] którzy zbierają jedzenie jestem złośliwa-jesteś głodny?to rozumiem i im daję bułki,a dla piesów puchę karmy.bułki czy psiego żarcia nie da się wydać na jabole,a nuż-widelec pomagam.
-
nie rozróżniam-świnia,czy pies.i to mięso i to mięso.oba te gatunki jeśli już musimy je jeść,powinny być traktowane humanitarnie i godnie.jedzenie jednych zwierząt,podczas deklaracji miłości do innych śmierdzi mi hipokryzją. bo na rzucanie klatkami,bicie czy kopanie zwierząt się nie zgadzam. na obdzieranie żywcem ze skóry,co jest/było w Chinach praktykowane wobec psów,bo wtedy ich mięso się uważa za smaczniejsze czuję sprzeciw.