-
Posts
1084 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Koszmaria
-
Wyżełek niemiecki długowłosy i wielka rozpacz
Koszmaria replied to Marina_22's topic in Wyżeł niemiecki
tyle że psy i koty nie są zwierzętami męża/żony/dziecka/babci-to zwierzęta całej rodziny. dziewczynka sobie może dosypywać jedzonko,ale to jej rodzice muszą być za kota odpowiedzialni.w pełni,dziecko w jej wieku nie może brać PEŁNEJ odpowiedzialności za ŻADNE zwierzę.koniec,kropka. nieszczepionych kotów na dwór się nie wypuszcza-tak jak nieszczepionych szczeniąt.to można wydedukować na drodze zwykłego,zdroworozsądkowego rozumowania. -
podnosimy się ;-)
-
O wyższości psów nad kotami - i odwrotnie ;-)
Koszmaria replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='daguerrotype']Koszmaria: myślę i myślę... oczywiście, trochę się boję, że złapie jakieś choróbsko. Ale gdybym zakładała, że tak się stanie, to nie powinnam pozwalać wychodzic na dwór także psu, bo to raczej pies ma tendencje to zjadania jakichś podejrzanych, znalezionych w trawie rzeczy... Pewnie zaraz się dowiem, że jestem nieodpowiedzialnym właścicielem i kot powinien przebywać tylko i wyłącznie w domu? ...[/QUOTE] z białaczką i FIV[kocim odpowiednikiem HIV] jest tak,że koty łapią to od SIEBIE.to choroby nieuleczalne,do zakażenia dochodzi kiedy koty walczą i kopulują. ja nie widzę problemu w puszczaniu kotów-pod warunkiem że ma się zabezpieczony ogród,by nasz pupil nie wychodził samopas i żeby ogrodu nie odwiedzały bezdomne koty.lub wolierę. przykład zabezpieczonego ogrodu,do pooglądania:) [url]http://www.nemo.org.pl/koty-mainecoon-hodowla.php?menu=ogrod&hodowla_kot%F3w=maine%20coon[/url] -
O wyższości psów nad kotami - i odwrotnie ;-)
Koszmaria replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
komendy typu 'siad','chodź','leżeć' są [U]absolutnie[/U] u kotów wyuczalne! ale to wymaga chęci;-) [B][URL="http://www.dogomania.pl/members/106945-daguerrotype"][B]daguerrotype[/B][/URL],Ty się nie boisz że kot wychodząc na zewnątrz po prostu zginie-pod kołami auta np.? nie mówiąc już o białaczce i FIV które może złapać od dzikich kotów... [sorry za pogrubienie,wyszło tak jakoś;/] [/B] -
a jak to jest z psem i innymi gatunkami? pies zostawiony na czas pracy będzie lepiej to znosił jeśli będzie miał np.towarzystwo kotów tylko,nie drugiego psa?
-
dzisiaj dzwonił w sprawie kota pan. pan się bardzo chciał dowiedzieć 'kiedy można zabrać tego kota' to ja mówię że po spełnieniu warunków. pan się pyta jakie to warunki. to ja mówię-osiatkowanie przynajmniej jednego okna lub balkonu. 'to ja nie,dziękuję,do widzenia' i się rozłączył. takie to trudne? nie wypuszczać kota?osiatkować jedno okno?karmić dobrym żarciem?
-
taka zależność jest lepiej widoczna u kotów-mojemu Paprotkowi minął lęk separacyjny kiedy przygarnęłam Szprotka,w drzwiach mnie witają koty zadowolone,a nie jeden wytęskniony,zasmucony... z psami z tego co pisali nade mną tak nie jest,a myslałam że też tak jest...
-
Bąbelek olał petardy[mieszkamy jakieś 20-25min.spacerkiem od rynku]:)
-
ech,nawet jak go dorwą,to i tak się wywinie. "mała szkodliwość czynu" w Krakowie działał seryjny morderca-zanim skończyło się na ludziach,znęcał się nad kotami swojej siostry-robił to,do czego kamerzysta zachęcał tę małą kreaturę.paradoksalnie ten morderca miał na nazwisko Kot. może przesadzam,ale uważam że przytoczona przeze mnie pokrótce historia uczy że tak właśnie jest-najpierw zwierzęta,potem ludzie,eskalacja przemocy...
-
teraz kociate mają siestę,poległy w różnych miejscach. Bąbelek leży na moich kolanach i mruczy nieustannie:) podczas szczepienia też mruczał:D
-
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
Koszmaria replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
[quote name='Martens']A nie od 16 roku życia? Z zależnościa to fakt - dopóki nie ma się własnych pieniędzy (nie danych jako kieszonkowe etc.) to jest się zależnym, koniec, kropka, i pełnoletność niewiele ma tu do rzeczy. I niestety znam też trochę takich piesków, których młodzi właściciele wyjechali na studia - za czasów liceum przykładni opiekunowie psów, potem studia, niby "siła wyższa" i z pieskiem wychodzą raz na miesiąc na spacer, jak przyjadą do domu i odeśpią w niedzielę ostry wieczór ze starymi znajomymi :lol:[/QUOTE] dla mnie kluczowe jest stwierdzenie że Paulinax to uzgodniła z rodzicami. a więc skoro uzgodniła,to nikomu nic do tego na co wydają pieniądze jej rodzice,albo ona. skoro tyle czasu zbiera na psa i pracuje to chyba jakoś świadczy o jej odpowiedzialności? bo znam też kontr przykład dla Paulinax osoby która non stop narzeka na rodziców[częste spięcia] no ale przecież ona do pracy nie pójdzie.bo wymyśliła sobie że jej rodzice [U]muszą[/U] przepisać któreś mieszkanie,żeby ona miała pieniądze za wynajem,no bo ona pracować nie będzie.laska ma 24lata,a myślę że mogłaby zazdrościć Paulinax odpowiedzialności. [na dodatek jest w niej pewien egoizm który jest w osobach które nigdy nie stworzyły z żadnym zwierzaczkiem związku emocjonalnego.nie wiem czy też to wyczuwacie.] -
Coś na temat PEDIGREE JUNIOR (nie chę struć pieska :-))..
Koszmaria replied to odin1983's topic in Marki karm
[quote name='PALATINA']Dlatega, że zycie koni jest dla mnie tak samo cenne jak życie psów. Z tego samego powodu nie zjadłabym też ani psa, ani szczura, ani króliczka, ani świnki morskiej... i nie nakarmiłabym tym żadnego ze swoich zwierząt. Ja mogę nie jeść mięsa i nie jem, ale że pies musi jeść, więc daje mu tylko mięso tych zwierząt, których życie jest dla mnie mniej cenne niż życie mego psa ( pozostaje jedynie drób). Rozumiesz teraz?[/QUOTE] jakbym rozumowała jak Ty,musiałabym karmić swoje zwierzaki ludźmi. -
podobno po Tatrach z psem się chodzić nie da-po polskiej stronie.po słowackiej są szlaki na których można brać psa,ale ma być na smyczy.trzeba szukać,może z tym różnie być;/
-
przypominamy się,Bąbelek dalej czeka na dom najlepszy z możliwych niedługo mu sypną także ogłoszenia od CatAngel :))
-
Czy to jest złe - rozmnazanie suki bez rodowodu????
Koszmaria replied to Yuveza's topic in Pseudohodowle
[quote name='Yorkomanka']Jeśli suka będzie popuszczać mocz po sterylce też będzie cud mód i orzeszki? Sterylka ogranicza powstawanie jednych chorób ale za to podnosi ryzyko zachorowania na inne. Dlatego ja nie jestem za wycinaniem wszystkiego co się rusza a nie ma papierów bez wyraźnych wskazań medycznych jak np. ciąża urojona (pod warunkiem że właściciel potrafi dopilnować) tylko dla tego że [COLOR=darkorange]może[/COLOR] właśnie [COLOR=darkorange]może a nie musi[/COLOR] zachorować;)[/QUOTE] popuszczanie moczu to jedno[które może a nie musi się zdarzyć;)],a inna rzecz że po wycęciu macicy i jajników zmniejsza się ryzyko nowotworów sutka i listwy mlecznej,które nie są znowu takie rzadkie. ropomacicze to też nie przelewki,a zdarza się właśnie najczęściej u suk i kotek hamowanych hormonami[proverą]. -
jest jeszcze Dettol-to płyn na bazie jakiejś pochodnej chloru. diablo mocne.nie rozcieńczonego poleciała mi kiedyś kropelka na łydkę[a więc nie na jakoś super-wrażliwą skórę,nie jestem też uczulona] zostawiając czerwoną smugę...rozcieńczony w spryskiwaczu jest do miejscowej dezynfekcji skóry przed np.tatuażem,rozcieńczony w poporcjach podanych na opakowaniu radzi sobie podobno z e.coli. też mnie sporo razy ratował.dobrze wywabia plamy.
-
[quote name='dorobella']Koszmario poczytaj sobie odpowiednią literaturę, obejrzyj pogram Cesara Millana. Pies, z którym się nie pracuje, a który ma skłonności do dominacji - uzurpuje sobie prawo do przywilejów. Rasy, które mają uwypuklona indywidualność czy inteligencje- np. doberman, bullterrier mogą poszerzać swoje przywileje w domu. I wierz mi znam wiele psów, które są szefami stada we własnym domu. Znam faceta 1,80 cm bojącego się jamnika żony. Podobny przypadek miała znajoma. BF dominator, oddali go jak ugryzł dziewczynkę w twarz. Pierwszy pies, pojęcie o zachowaniu psów zerowe. Koszmario wielu rzeczy podobno nie ma, a jednak są. W Stanach byś nie miała tego problemu, zadzwoniłabyś na policję - zabraliby psa- behawiorysta sprawdziłby go i dostałby wyrok. Weterynarz podejmuje decyzję czy uśpić psa, jeżeli jest agresywny raczej usypiają.[/QUOTE] teoria dominacji to bullshit.hierarchia ma znaczenie kiedy jest mało jedzenia.bezdomne psy na wysypisku śmieci nie robią takiego wersalu jaki robią wilki czy próbuje przełożyć na skrajnie inne warunki ten bandyta millan. praca z psem tak,ale robienie psu,z którym nie wiadomo co się działo,z którym się potem nie pracowało,tego co radzi robić millan może zaowocować dwoma reakcjami;albo pies stanie się zestresowany,albo jeszcze bardziej agresywny. w tym przypadku ktoś doświadczony powinien psa zobaczyć i określić jaki rodzaj pracy trzeba wobec niego wdrożyć-bo a nuż taka demonstracja siły byłaby dla tego psa odpowiednia.a jeśli nie?bierzesz odpowiedzialność za to co ten pies zrobi jeśli to będzie skutkowało eskalacją agresji? myślę że psa powinien obejrzeć KTOŚ. taki Ktoś przez duże K,fachmen który po obejrzeniu reakcji psa powie co z psem trzeba zrobić i z nim ustalić plan działania. ja doskonale rozumiem że po tym jak ugryzł wasze dziecko możecie nie chcieć go widzieć,zgiń,przepadnij.moja reakcja w podobnej sytuacji byłaby pewnie podobna. no ale-wizyta DOBREGO behawiorysty czy szkoleniowca to dla niego szansa. nawet jeśli nie na normalne życie u was,to u innych ludzi,może znajdą się tacy co będą chcieli pracować z takim psem.
-
Bombel jest dymny całkowicie;)-przynajmniej moim zdaniem. patrzy się teraz na mnie z wyżyn półki:)
-
O wyższości psów nad kotami - i odwrotnie ;-)
Koszmaria replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
mi żaden kot na łóżko nie siknął:P ale na klapę od skórzanej torby owszem.takim kocurzym sikiem. ocet kilka razy-nie pomógł. urine off kilka razy aplikowany-nie pomógł. dalej jak się powącha to sztyni kocim terytorium... -
Dorobello,nie ma czegoś takiego jak przewodnictwo w stadzie psio-ludzkim i psa który tylko czyha na nasz najmniejszy bład by to przewodnictwo perfidnie przejąć... rozumiem w pełni chęć usunięcia z otoczenia swojego i dziecka psa-ale trzeba sobie uczciwie odpowiedzieć czy pracowało się z tym psem tak,by na pewno zapewnić sobie i dziecku bezpieczeństwo,czy np.próbowało się pracować tylko że pracował z psem jeden członek rodziny, a reszty rodziny olała bo 'biedny piesek'
-
[quote name='mala_czarna']Pedigree daję czasem smaczki :) Generalnie to staram się tylko uszy królicze albo wołowe w zoologu kupować (nie Pedigree oczywiście). O karmie Butchers wyczytałam natomiast, że jest to firma z 25 doświadczeniem na rynku brytyjskim, a na Polski rynek weszli stosunkowo niedawno. Karma zawiera od 45-51% mięsa, ale czy rzeczywiście jest to prawda?[/QUOTE] Orijen zawiera mięsa 75%,Acana 65%,TOTW też coś koło tego. jak patrzysz na zawartość miecha,to spójrz na takie karmy;-) napiszę jeszcze,żebyście czytali składy. rc nie jest wspaniałe.niedawno tę markę przejął koncern produkujący pedigree i whiskas. ale weterynarz innej karmy niż rc nie poleci-bo to rc za dobrą sprzedaż i reklamę swoich produktów daje wetom ciekawe fanty,a nie Orijen czy Acana.